Autor Wątek: Fobia społeczna?  (Przeczytany 2557 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline blairwaldorf

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
Fobia społeczna?
« dnia: Czerwiec 16, 2011, 21:44:51 »
Jestem tu nowa, więc na wstępie wszystkich serdecznie witam
Nie wiem czy powinnam zakładać nowy temat, ale nie widziałam konkretnego miejsca gdzie mogłabym zadać to pytanie. Jeżeli takie miejsce instnieje, to oczywiście przepraszam za błąd

Mam nadzieję, że mi pomożecie/poradzicie, bo już nie wiem co ze sobą zrobić.
Postaram się pokrótce opisać mój problem.
Mam 23 lata. Od bardzo dawna, jeśli dobrze się zastanowić, zaczęło się to około 5, 6 klasy szkoły podstawowej, cierpię na okropny stres. Zaczęło się od czerwienienia się przy każdej możliwej okazji, bez żadnego większego powodu. Wystarczy, że rozmawiałam z jakimś nauczycielem, czy autorytetem- od razu się czerwieniłam. Nie musiał to być zresztą ktoś "ważny", wystarczyło nawet dłuższe zainteresowanie pani ze sklepu. Po krótkim czasie doszła do tego kompletna niemożliwość publicznych wystąpień. Głos od razu zaczynał mi się trząść, nie mogłam tego powstrzymać. Kiedy w szkole recytowaliśmy wiersz, ja udawałam chorą, unikałam lekcji tak długo, aż ta sytuacja mnie omijała. Do tego oczywiście wszystkie "głupie" przypadłości, typu lęk przed telefonicznym zamówieniem pizzy, czy zadzwonieniem na informację, wstyd przed pójściem z chłopakiem na randkę, bo przecież "co będzie jak się zaczerwienie, albo zestresuję? Nawet nic przy nim nie zjem" itp.

Paradoksalnie wcale nie uważam się za osobę słabą psychicznie, wręcz przeciwnie. Te moje przypadłości zaczęły okropnie utrudniać mi życie, zarówno osobiste, jak i np w szkole. Nie chciałam unikać wykonywania różnych ambitnych zadań, tylko dlatego bo np się zaczerwienię czy zestresuję. Zaczęłam sama wywoływać sytuacje, których wcześniej się obawiałam. Dziś jestem już trochę "zahartowana". Nie czerwienię się przy każdej możliwej okazji, w zasadzie zdarza mi się to średnio dwa razy do roku  Jestem studentka, na dwóch kierunkach zresztą, więc na co dzień mam do czynienia z wieloma osobami. Przy spontanicznych wypowiedziach na zajęciach głos mi się nie łamie, stres mnie nie zżera. Często wybieram egzaminy ustne zamiast pisemnych- na początku był to dla mnie koszmar, nie mogłam nic z siebie wykrztusić. Po trzech latach chodzenia w większości na ustne, jest to dla mnie sytuacja w miarę normalna, stres oczywiście jest, ale nie jest on obezwładniający, staram się go "zagadać" tzn nie przejmuję się nim i mówię co wiem, a on szybko mija. Teoretycznie nie jest ze mną źle. Nadal jednak pozostał np. problem publicznych wystąpień. Dzięki Bogu nie miałam jeszcze "zaszczytu" wygłaszana żadnego referatu, zawsze było to dobrowolne, a ja nigdy się nie zgłaszałam. Kiedyś na ćwiczeniach profesor poprosił nas o czytanie jakiegoś tekstu, po kolei. Ja wymówiłam się bolącym gardłem, bo nie byłabym w stanie wydusić słowa. Zdaję sobie jednak sprawę, że prędzej czy później taka sytuacja mnie spotka, a ja nie będę potrafiła jej sprostać.

Niedawno szukając sposobu rozwiązania mojego problemu, natknęłam się na kilka informacji o fobii społecznej. Zaskakująco dużo pasowało właśnie do mnie. Zrobiłam nawet dołączony test, o dziwo wyszło mi w nim 100 pkt co rzekomo silnie wskazywało na fobię. Z jednej strony wiem, że wiele moich zachowań może do tego pasować, ale jednak wiele z nich może ją też wykluczać. Przez otaczające mnie środowisko jestem postrzegana jako odważna, pewna siebie i znająca swoją wartość osoba. Tylko najbliźsi wiedzą o tych "defektach".
Myślicie, że mogę mieć fobię? Jeśli tak, to co z tym zrobić? Czy istnieją jakieś metody pozbycia się tego "stresu" czy lęku? Nie chcę brać leków, może to naiwne, ale wierzę, że ciężką pracą, sama mogę to przezwyciężyć.

Wybaczcie, że tak się rozpisałam. Chciałam jak najjaśniej wytłumaczyć sytuację
Pozdrawiam!

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: Fobia społeczna?
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 16, 2011, 22:03:26 »
Witaj na forum <nihil>

Szczerze mówiąc forum nie jest od diagnozowania. Po diagnozę musisz zgłosić się do psychologa.
Powiem tylko, że niektóre opisane przez Ciebie objawy mogą wskazywać na fobię społeczną.

Pozdrawiam serdecznie :)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Itachi

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 244
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Fobia społeczna?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 16, 2011, 22:28:07 »
Patrząc na Twoje skłonności do unikania to myślę ze to może nie poważna ale jednak fobia społeczna. Ciekawe jest to że inni postrzegają Cie jako osobe odważną, ale przecież nie wyrywasz się do odpowiedzi i starasz się nie mówić. Po ty paru latach studiowania udało Ci się powstrzymać czerwienienie i normalny głos. Gratuluje :)

Offline Sowa

  • zgubiona
  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Sląsk - trochę dolny, trochę górny
  • Wiadomości: 739
  • Płeć: Kobieta
Odp: Fobia społeczna?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 17, 2011, 12:43:54 »
a byłaś u psychologa? ;)
czy to że nie potrafię poprawnie pisać po polsku oznacza, że jestem gorszym człowiekiem?