Autor Wątek: Sam już nie wiem czy to FS...  (Przeczytany 1965 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bundy

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
Sam już nie wiem czy to FS...
« dnia: Lipiec 23, 2011, 14:36:46 »
Lekarz mówi, że to nie fobia, że jakiś lęk, ale jaki...? Nie boję się ludzi, lubię rozmawiać, lubię przebywać z ludźmi (może inaczej: jestem samotnikiem, ale lubię raz w tygodniu przynajmniej się z kimś spotkać). Bardziej przeszkadza mi teraz nieśmiałość.

Kiedyś np. łzawiły mi oczy jak byłem wśród ludzi (obecnie na lekach nie) ale nie odczuwałem jakiegoś super strachu, taki może delikatny. Teraz jest OK, idę - wiem że nie będę łzawił jest OK. Wcześniej bałem się iść - bo zobaczą ludzie u mnie łezki i co sobie pomyślą... Unikałem takich sytuacji, nie byłem pewien siebie. Teraz jest o niebo lepiej, jestem pewny siebie, nie martwię się opinią innych ludzi (kiedyś nawet zwykłe "najechanie" na mnie na jakimś forum, powodowało wysłanie do admina informacji z prośbą o usunięcie mojego konta).

W ogóle jak wchodziłem na fora o tematyce fobia społeczna - już czułem lęk, niepokój, a nawet łzy mi już leciały... Teraz wchodzę na jak onet bez żadnych emocji. Leki zrobiły ze mnie człowieka pewniejszego siebie i nie czuję już lęków przed wyjściem czy czymś tam. Więc co to jest za lęk, jeżeli to nie fobia społeczna (lęk społeczny)?

Nawet na pierwszej wizycie u psychiatry oszukiwałem sam siebie i jego, że to tylko depresja i że coś tam coś tam... I dał mi łagodne leki. Dopiero po nich poszedłem do innego psychiatry, opowiedziałem mu już szczerze o swoich dolegliwościach i dobrał dla mnie odpowiednio mocne leki. Kiedyś pomyślenie o tym, że mam FS już mnie stresowało, o pójściu do psychiatry nie było mowy... Teraz mówię otwarcie o mojej FS (czy co to jest), nawet kilka najbliższych osób o tym wie.

Offline moonlight

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 263
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sam już nie wiem czy to FS...
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 30, 2011, 08:10:13 »
W przypadku fobii społecznej, takie objawy u fobika pojawiają się głównie, gdy boi się, że coś mu nie wyjdzie, że zostanie krytycznie oceniony. Dawniej musiało się zdarzyć coś, co mózg zapamiętał jako 'sytuacja zagrożenia' i teraz jest jak jest. Może niepotrzebnie myślisz naprzód, próbujesz zgadnąć co ktoś o tobie myśli, czy skomentuje twój wygląd lub zachowanie... ?
Tak na szybko - jest lato, pylą trawy, możesz zwalić wszystko na alergię.

Spróbuj wyobrazić sobie sytuacje, podczas których najczęściej łzawisz. I podejdź do tego paradoksalnie - jak wiesz, łzawienie nie jest łatwo na sobei wymusić. W gruncie rzeczy - im bardziej intruz - czyli łzy - wiedziały, że nie są mile widziane, a nawet wzbudzają leęk, tym regularniej, jak na złość, będą pojawiały się z wizytą. Zamiast bronić się przed łzawieniem, powinieneś zaprosić :) łzy do swego życia, i to serdecznie. Sytuacja się odwróci i gdy przywykniesz, będziesz bał się coraz mniej. Łzawisz z powodu strachu przed łzawieniem.

Offline Sowa

  • zgubiona
  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Sląsk - trochę dolny, trochę górny
  • Wiadomości: 739
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sam już nie wiem czy to FS...
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 30, 2011, 12:32:57 »
mi się wydaje, że granica między fs a niesmiałością jest bardzo cienka..
czasami się wmawia, że to fs bo nieśmiałości nie leczy się tabletkami. ja sama często się łapie na tym, że nie jestem pewna czy mi doskwiera fs czy nieśmiałość...
czy to że nie potrafię poprawnie pisać po polsku oznacza, że jestem gorszym człowiekiem?

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sam już nie wiem czy to FS...
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 01, 2011, 09:01:50 »
Popracuj nad sobą po prostu :P
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.