Autor Wątek: Welcome  (Przeczytany 2684 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nict

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
Welcome
« dnia: Wrzesień 19, 2011, 11:52:27 »
Witam wszystkich.

Coś mnie podkusiło (może diabeł), żeby się tutaj zarejestrować, mam nadzieję, że nie będę tego żałować :). Zapewne jak większość z was, tak i ja zmagam się z moim odwiecznym wrogiem: fobią społeczną. Trwa to już długie lata i przez ten czas moja fobia zdołała mnie nie raz powalić na ziemię. Kiedyś niewiele już brakowało, żebym się z niej nie podniósł, ale jakoś sobie poradziłem. Fobia społeczna nie jest moim jedynym problemem, bo oprócz niej zmagam się jeszcze z chorobą sierocą (http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_sieroca) oraz nyktofobią (http://pl.wikipedia.org/wiki/Nyktofobia). Z ostatnią już sobie jakoś radzić potrafię, ale w przypadku dwóch pozostałych zbyt często daję ciała, że się tak wyrażę.
Myślałem kiedyś o leczeniu u jakiegoś psychiatry, niestety sama myśl o tym, że miałbym w cztery oczy z kimś rozmawiać o moich osobistych problemach szybko mnie zniechęciła, zwłaszcza, że zwykle nie ufam żadnym lekarzom czy innym specjalistom. W związku jednak z tą koncepcją, odważyłem się raz na jeden śmiały krok. Powiedziałem o swoim problemie swojej matce i siostrze, ale niczego to praktycznie nie zmieniło. W domu od zawsze byłem traktowany jak jedno wielkie chodzące dziwadło. Jako dziecko miałem ogromne problemy w szkole, powtarzałem kilka razy klasę, bardzo często wagarowałem i generalnie nie byłem powodem do dumy, a jako dorosły człowiek (dziś mam 23 lata) stoczyłem się jeszcze niżej, bo nie potrafię znaleźć od długiego czasu żadnej pracy, a jak już znajdę to wytrzymuję tydzień, dwa, góra miesiąc i koniec, w dodatku prawie nigdzie z domu się nie ruszam, już dawno zerwałem kontakty ze wszystkimi znajomymi, zmieniłem się po prostu w wegetujące warzywo. Kiedy ten jeden raz odważyłem się powiedzieć, co mi naprawdę dolega, to zostałem po prostu wyśmiany. Moja matka uważa, że się zwyczajnie wykręcam i że jestem zwykłym leniem i nierobem, cóż... Od tamtej pory nikomu z "bliskich" mi osób niczego już o sobie nie mówię.
No, ale dosyć nudzenia. Mam nadzieję tutaj poznać ludzi podobnych do mnie, może dzięki temu przestanę się wreszcie czuć jak kosmita (:

Offline Nenaja

  • świnia
  • Różowa
  • *****
  • Wiadomości: 1562
  • Płeć: Kobieta
Odp: Welcome
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 19, 2011, 12:11:02 »
Witaj  :)

Jacksons

  • Gość
Odp: Welcome
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 19, 2011, 12:31:15 »
Witaj. :)

Z wizytą u psychologa mógłbyś się przełamać (ja nie byłem), u niego na pewno byś uzyskał zrozumienie, może jakieś leki.
Odnośnie zapoznawania się z użytkownikami, to możesz korzystać z chatów http://fobicy.pl/index.php?topic=1272.0 oraz udzielać się na forum czy korzystać z shoutboxa.

Pozdrawiam. :)

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Welcome
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 19, 2011, 12:49:44 »
Cytat: Nict
Moja matka uważa, że się zwyczajnie wykręcam i że jestem zwykłym leniem i nierobem

:D

Cześć ;)

Offline Nict

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Welcome
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 19, 2011, 13:07:02 »
Z wizytą u psychologa mógłbyś się przełamać (ja nie byłem), u niego na pewno byś uzyskał zrozumienie, może jakieś leki.

Szczerze w to wątpię. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy psychologowie czy psychiatrzy są beznadziejni, bo tego nie wiem, ale takie mam (stety lub niestety) nastawienie i nie zaufałbym przez to takiemu człowiekowi. Nikt nie zna mnie tak dobrze jak ja sam siebie, więc wątpię, aby ktoś mógł mi skuteczniej niż ja sam sobie pomóc. Leki odpadają. Kolejna rzecz, której nie ufam. Jedynie przy naprawdę bardzo silnym bólu jestem skłonny się jakimiś ketonalami naćpać, w innych wypadkach, jako tako sobie radzę bez chemii i tak niech zostanie. Z doświadczenia wiem, że leki zwykle tylko maskują objawy, a gdy działać przestaną, to objawy wracają czasami ze zdwojoną siłą, a ja nie chcę ich maskować, tylko się ich pozbyć.
Wiem, że przez to szanse na szybsze pozbycie się moich problemów maleją, ale ja wolę się leczyć wolniej, a skuteczniej. Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda :)

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Welcome
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 19, 2011, 13:09:25 »
Cytat: Nict
Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy psychologowie czy psychiatrzy są beznadziejni, bo tego nie wiem

Problem nie tkwi w ludziach a w dostępnych na rynku lekach. SSRI są mało skuteczne, a benzosy uzależniają i nie zmieni tego najlepszy specjalista.

Jacksons

  • Gość
Odp: Welcome
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 19, 2011, 13:36:58 »
Lon, Ty to widzisz tylko leki i w lekarzach automaty, które mogą załatwić te leki.
A chodzi jeszcze przecież o poradę, rozmowę, wygadanie się i uzyskanie zrozumienia.

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Welcome
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 19, 2011, 13:44:20 »
Cytat: Jacksons
A chodzi jeszcze przecież o poradę, rozmowę, wygadanie się i uzyskanie zrozumienia.

Porada czy zrozumienie nie zmniejszy lęku, a przecież o to tu głównie chodzi.

Jacksons

  • Gość
Odp: Welcome
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 19, 2011, 13:53:12 »
Porada może dotyczyć tego jak radzić sobie w określonych sytuacjach i jakie kroki podjąć w celu eliminacji czy ograniczenia lęków czy nieśmiałosci. I każda wizyta nie musi wcale zakończyć się wypisaniem recepty na tableteczki.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2011, 13:55:57 wysłana przez Jacksons »

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Welcome
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 19, 2011, 14:08:17 »
Cóż, ja nie bronię nikomu wierzyć w takie pierdoły :P

Jacksons

  • Gość
Odp: Welcome
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 19, 2011, 14:20:35 »
Bo Ty widzisz ratunek tylko w lekach. Na skróty. Zero ćwiczeń jakichkolwiek, przełamywania lęków, nieśmiałości. Tylko leki.

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Welcome
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 19, 2011, 14:29:27 »
Bo nie ma innej drogi, tylko złudzenia.

Jacksons

  • Gość
Odp: Welcome
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 19, 2011, 14:51:13 »
Przecież sporo osób na innych także forach opisywało, że udało im się pozbyć przynajmniej w dużym stopniu nieśmiałość i lęków właśnie poprzez wyjście im naprzeciw, ćwiczenia sytuacji społecznych, nie powiem mozolnych, sporo kosztujących wysiłku, wpadek, ale jednak.

Offline Zero

  • Obserwator
  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 683
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Welcome
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 19, 2011, 15:36:55 »
Witaj. :)
Zero: ex-fobik.

Offline fobka

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 1726
  • Płeć: Kobieta
Odp: Welcome
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 19, 2011, 18:42:09 »
Witaj! (: