Autor Wątek: przedwiośnie  (Przeczytany 2110 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline niebyłamtu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
przedwiośnie
« dnia: Luty 22, 2012, 13:37:28 »
hej..
Robi się coraz cieplej za oknem , na wiosnę trzeba co prawda jeszcze poczekać  ale może to i dobrze bo... no właśnie stąd mój wątek ..bardzo  lubię te porę roku ale nie wiem  jak to określić jest we mnie wtedy  taka dwojakość odczuć przezywanie jej ..z jednej strony to niebo tak mocno błękitne  nieporównywalne  z  niczym innym ..tak bardzo można się w nie zapatrzeć  wtedy..delikatny podmuch ciepłego wiatru ..słonce nie męczące ..trawa która się zieleni  ..ma coś w sobie z nadziej ii ..a z drugiej strony te tak silne bodźce  sprawiają ze czuję się fatalnie ..może paradoksalnie dlatego że ze tak silnie budzące  sie życie na mych oczach daje mi poczucie mojego własnego przemijania ..moich doświadczeń mojego 'zapadania się' nie wiem  czy już kiedyś nie zaczęłam takiego wątku ale czuje to tak mocno co roku ..i przeraża mnie ten czas..to taki wewnętrzny rozrachunek z samą sobą..poza tym gdy robi się ciepło jakoś bardziej się boję ..bo więcej ludzi tak zwyczajnie wokół..

Offline freak

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 112
  • Płeć: Kobieta
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 22, 2012, 17:13:21 »
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam... ale mniej więcej coś takiego, że zazwyczaj ponurą zimą i jesienią panuje jakieś "przyzwolenie" na fatalny nastrój i światopogląd, zmęczenie życiem i nikogo to nie dziwi, bo wszyscy ten fakt zrzucają na pogodę, po czym przychodzi wiosna, ludzie wracają "do siebie", odżywają, a Ty wciąż tkwisz w smutku?
It's all a game, avoiding failure, when true colors will bleed
All in the name of misbehavior...



Offline niebyłamtu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 22, 2012, 19:15:55 »
hm..trochę tak jak piszesz a trochę chodzi o to ze ta cała otoczka budzenia sie życia na każdym kroku   czy to patrząc na rosnąca zieleniejącą sie trawę czy tak bardzo aktywnie ćwierkające ptaszki czy niebo które jest jakby bardziej błękitne  niż kiedykolwiek..i wtedy  u mnie pojawia sie takie mimowolne rozliczenie ze sobą..świadomość przemijania ..świadomość osamotnienia w swoim chorym świecie ..Kiedy czuć wtedy tak wszechogarniająca 'radość' i energię wtedy chyba najmocniej czuć własne słabości ..i własną nieudolność..i najbardziej ją widać..na wiosnę czuje ze ta energia  która widzę tak mocno której jednak nie mogę dotknąć ani złapać..a właściwie mogę ją poczuć tyle ze jesli nie umiem jej wypuścić z siebie ..bo jak ? sa tylko obawy swoje zycie bez pracy , bo strach przed ludźmi, brak pieniędzy bo strach przed ludźmi, brak przestrzeni bo strach przed ludźmi..
« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2012, 19:30:53 wysłana przez baba »

Offline Towelie

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 22, 2012, 19:44:12 »
Tak jak w walentynki których tak bardzo nienawidzę bardziej odczuwam samotność jak wszędzie widzę tych "zakochanych" a sam nikogo nie mam. Ja tam lubię jak jest ciepło piwo w domu, na balkonie, na dachu. Ogólnie zimne piwo lepiej się pije jak jest ciepło ^^ Można się dowartościować i elegancko motorkiem do szkoły dojechać a nie w tłumie ludzi jednym autobusem. Nie wiem jak wy ale ja chyba głównie dlatego jesień - zima łatwo łapie doła z byle powodu - Przez te pół roku tylko szkoła <-----> dom i umacniam się wtedy w stanowisku że moje życie to beznadzieja -.-

Offline niebyłamtu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 22, 2012, 21:02:49 »
mnie natomiast  walentynki nie ruszają ..cała ta szopka zakochania wokół tzn nie skacze  jakoś  wtedy  do góry ze szcescia ale  potrafię obok całej tej otoczki  wokół i ciśnienia na bycie zakochanym przejść w miarę stabilnie:) w zimie czy  jesieni można w miarę być sobą nikt tak bardzo nie zauważa tego jacy jesteśmy albo wręcz jacy nie jesteśmy..gdy jest ciepło  bardziej rzuca się w oczy ze  ktoś się izoluje ..żyje wtedy w większym napięciu niż zazwyczaj..
« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2012, 21:08:48 wysłana przez baba »

Offline Towelie

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 22, 2012, 22:16:19 »
Przypominasz mi moją przeszłość jak jeszcze rok temu się izolowałem ( wiem dziwne jak na 16 latka ) ale jakiś czas temu zrozumiałem, że trzeba mieć gdzieś co myślą inni i że muszę się w pewien sposób przystosować bo tak będzie mi łatwiej.
Trudniej jest pozostać niezauważonym ze swoją izolacją kiedy inni mają jakiś powód do radości a nas to nie rusza...
W 100 % się z tobą zgadzam też nie przywiązuję do tego wagi ale im więcej widzę par tym gorzej się czuję bo ja przy jedynej dziewczynie na jakiej mi zależało wyszedłem na kompletnego palanta... i bardzo mnie to boli  :(
Tyle że wtedy to dla wszystkich lipa bo "zakochani" są zobowiązani coś zrobić a ludzie tacy jak ja czują się jak śmiecie, przynajmniej ja -.-

Offline niebyłamtu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 23, 2012, 08:57:58 »
wiem że napiszę coś co cię zirytuje ale jesteś jeszcze bardzo młody:) ja czuję sie przy tobie jakby było już po wszystkiemu:) a tak poważnie to to walcz o siebie chłopaku mi się to nie udało mam dzisiaj takie poczucie przegrania ..przyjaciele poszli w swoją stronę nie dlatego że zostawili ale po prostu oni żyją poszli swoją drogą ja nie umiałam znaleźć w  sobie siły  zawsze miałam takie przekonanie że trzeba sobie umieć radzić że o problemach zwłaszcza takich wstydliwych a nimi niewątpliwie są te moje czyli natury emocjonalnej czy psychicznej ..sie nie mówi ..można mówić tylko o tym  co jest uznane w środowisku za poprawne i normalne...

Offline Towelie

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 26, 2012, 22:41:15 »
Zawsze powtarzam że w sumie to się nawet cieszę ze swojego wieku <old>, także wcale mnie nie zirytowałaś  ;)
Również uważam że trzeba się doskonalić, przez swoją nieudolność w różnych sprawach i poczucie beznadziejności swojego życia potrafiłem się załamać, albo po prostu zamknąć w sobie... ALE całkiem niedawno dzięki swojemu dziadkowi który mimo tego że przestał chodzić i nie załamał się zrozumiałem że moje życie jest w sumie ok i to moja wina że odczuwałem wrażenie monotonności we wszystkim co robię... ( w niczym czyt. jestem leniem ) TAK NIE DOTKNĘŁA MNIE JESZCZE ŻADNA PRAWDZIWA TRAGEDIA  :P -----> uświadomiłem sobie że mogę jeszcze do czegoś się przydać i cieszyć się życiem...  Ostatnio zacząłem nad sobą pracować - przestałem palić i oglądać pornosy przez pół nocy hi hi hi SERIO WALCZĘ Z TYM  :)

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 04, 2012, 10:14:12 »
E, tam przedwiośnie jest fajne <dokucza>
Daje nadzieję, że będzie lepiej ;)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: przedwiośnie
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 17, 2012, 14:32:58 »
Jeszcze bardziej to lubię lato, uwielbiam słońce, ciepło i gorace wieczory przy drinku aż żyć się chce, niestety w Irlandii tego nie ma nie było i nie będzie  <chlip>
Ale zioła jakoś mi to rekompensują  ::)