Autor Wątek: Zakupy  (Przeczytany 6309 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sowa

  • zgubiona
  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Sląsk - trochę dolny, trochę górny
  • Wiadomości: 739
  • Płeć: Kobieta
Zakupy
« dnia: Kwiecień 30, 2012, 21:49:02 »
jak sobie radzicie w sklepie, kiedy przyjdzie wam zrobić zakupy?

Mnie okropnie to stresuje. nienawidzę centrów chandlowych, które omijam szerokim łukiem :(
jeżeli chodzi o kupowanie ubrań to tylko wtedy jak już muszę :(
czy to że nie potrafię poprawnie pisać po polsku oznacza, że jestem gorszym człowiekiem?

Ginamai

  • Gość
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 30, 2012, 22:00:33 »
No ja też nie przepadam za tą czynnością  ;D Chodzi tu przede wszystkim o ciuchy, bo jedzenie to wiadomo iść trzeba, czy się chce czy się nie chce. Natomiast co do odzieży to podobnie jak Ty, idę kiedy już koniecznie muszę, ale też nie przepadam za centrami handlowymi. I z reguły wybierając się samej na takie zakupy, dobrze wiem czego chcę i tego szukam, a jeśli coś wpadnie mi w oko przy okazji  to ewentualnie przymierzam. Choć jest to kolejna czynność, której nie lubię robić <vv> Natomiast jeśli idę z kimś to nie mam wyboru i bez celu chodzę wszędzie. No i dodatkowy minus przy chodzeniu z kimś jest taki, że te osoby z reguły proszę mnie o radę, jak coś przymierzają, a mnie to w sumie wszystko jedno czy one to kupią czy nie, więc każdy kto oczekuje mojej  rady przy kupowaniu czegokolwiek z reguły mocno się rozczaruje. No i oczywiście te stuknięte sprzedawczynie ::) Kiedy nie chcesz mieć z nimi do czynienia, łażą za tobą krok w krok i ledwo czegoś dotkniesz już cię napastują pytaniem czy w czymś nie pomóc. Ale kiedy koniecznie chcesz się czegoś dowiedzieć, to nigdy ich nie ma albo wyglądają jak wszyscy inni ludzie w sklepie i nie chcąc popełnić gafy, nie masz  kogo poprosić o pomoc :]

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3139
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 30, 2012, 22:15:09 »
Zakupy to jedna z najbardziej znienawidzonych przeze mnie czynności. Nigdy nie potrafiłam pojąć, że są osoby, które uważają zakupy za relaks, wypoczynek i w ogóle jakąś przyjemność. Zakupy to zło, bo:
- trzeba dokonać wyboru
- najczęściej trzeba zetknąć się z tłumem ludzi, którzy spacerują po sklepie w tempie 10 cm na minutę
- trzeba odganiać się od sprzedawczyń, które chcą "pomóc" (albo od podsklepowych żuli, którzy chcą, żeby pomóc im)
- trzeba zmarnować sporo czasu w kolejkach
- wypada odezwać się do kasjerki czy sprzedawcy choćby głupim dzień dobry
- można przypadkowo napotkać w kolejce natrętną sąsiadkę, która ma akurat ochotę poplotkować
- jak się nieopatrznie pójdzie z niezdecydowaną koleżanką, to można zwyczajnie umrzeć z nudów podczas gdy ona rozważa, czy niebieska bluzka jest bardziej twarzowa od bluzki błękitnej
- trzeba wydać pieniądze  <glupek2>
- i z wielu innych powodów

Tak więc - unikam, jak mogę, a jak już nie mogę, to wszystko staram się robić jak najszybciej i uciekam.
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline Nut

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 956
  • zamarznięta
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 30, 2012, 23:49:18 »
Nie cierpię robić zakupów w sklepach gdzie miłe panie kasjerki na wstępie pytają "w czym mogę pomóc" tudzież "może coś doradzić" a gdy się odmawia lustrują wzrokiem. :P I małych sklepików osiedlowych, gdzie nie bierze się samemu towarów tylko sprzedawca podaje.
Jeden jest tylko błąd wrodzony, przekonanie, że żyjemy po to abyśmy byli szczęśliwi.

Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.

Nie.

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2076
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 01, 2012, 00:06:13 »
Na mojej skali sklepy samoobsługowe i dyskonty/markety są najmniej "lękogenne" , dalej są typowe nieduże sklepiki a najgorsze to te z ciuchami i buciorami. Tych ostatnich nienawidzę i unikam jak ognia, w 9 na 10 przypadków odwiedzam je tylko w ostateczności (kiedy np. przedostatnie buty mi się rozlecą  <glupek2>).

Ginamai

  • Gość
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 01, 2012, 01:02:46 »
I małych sklepików osiedlowych, gdzie nie bierze się samemu towarów tylko sprzedawca podaje.

Też nie lubię takich sklepów. Ja muszę widzieć towar, bo inaczej to nie jestem w stanie przypomnieć sobie, czego jeszcze brakuje mi w lodówce. A zniecierpliwiona sprzedawczyni i tworząca się za mną kolejka zupełnie mi w tym nie pomagają <glupek2>

iga37

  • Gość
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 01, 2012, 15:34:44 »
Właśnie dlatego sklepy internetowe są super: )
Ja jak mam iść do sklepu w celu zakupienia ubioru, jestem chora..
Spożywkę kupuję w zaprzyjaźnionym małym sklepie samoobsługowym, co daje mi możliwość spokojnie zastanowić się nad wyborem ,a i znam panie sprzedające,więc czuję się w nim dobrze.

Offline WolfGhost

  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: Łódź
  • Wiadomości: 64
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 06, 2012, 00:18:53 »
Jak sobie radze ? --->  <jabol2>  przed praktycznie kazdym wyjsciem z domu...     :(
Zaawansowana społeczna...
Brałem: Paroksetyna, Wenlafaksyna, sertralina...

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 17, 2012, 14:00:42 »
No ja zawsze używam automatów w tesco do kasowania samoobsługowych :D


Offline ThePainIsKillingMe

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 16, 2012, 20:58:22 »
Jak sobie radze ? --->  <jabol2>  przed praktycznie kazdym wyjsciem z domu...     :(

Ja też tak robiłem, przez 4 lata mniej-więcej.
Wynik- 3 detoxy i uzależnienie na całe życie.

qabriel

  • Gość
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 16, 2012, 21:32:30 »
Cytuj
ThePainIsKillingMe
Witam w klubie alkofobików, mam o jeden detox mniej :blank:

Offline ThePainIsKillingMe

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 16, 2012, 21:46:41 »
A pijesz nadal?

qabriel

  • Gość
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 16, 2012, 21:58:23 »
Tak. Niedawno uświadomiłem sobie, że gdyby pozbierać trzeźwe dni z tego roku wyszedłby niecały miesiąc. Okoliczności mi nie sprzyjają, ale poczyniłem już pewne kroki by się ogarnąć. Pora odkurzyć umiejętności z czasu terapii, zresztą w mojej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak ruszyć tyłek.
Żeby nie było offtopu - z kupowaniem nie mam problemów od dawna, choć w szczytowym okresie fobii bywało różnie.

Offline Malcontenta

  • Ciągle walcząca....
  • Miss Lata 2013
  • *****
  • Miejsce pobytu: Kielce
  • Wiadomości: 2056
  • Płeć: Kobieta
  • Si je n’ai rien de toi À quoi sert d’être moi?
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 16, 2012, 22:08:57 »
Tak. Niedawno uświadomiłem sobie, że gdyby pozbierać trzeźwe dni z tego roku wyszedłby niecały miesiąc.




 <głaszcze> z Ciebie jest fajny i madry kawał chłopa wiec ogarnij sie , prosze <głaszcze>
Rzeczy niemożliwe załatwiam od reki , na cud trzeba poczekac 7 dni

  

Offline ThePainIsKillingMe

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zakupy
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 17, 2012, 00:30:06 »
Tak. Niedawno uświadomiłem sobie, że gdyby pozbierać trzeźwe dni z tego roku wyszedłby niecały miesiąc. Okoliczności mi nie sprzyjają, ale poczyniłem już pewne kroki by się ogarnąć. Pora odkurzyć umiejętności z czasu terapii, zresztą w mojej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak ruszyć tyłek.
Żeby nie było offtopu - z kupowaniem nie mam problemów od dawna, choć w szczytowym okresie fobii bywało różnie.

Trzymam kciuki, wiem jaki to ból.
Istna rzeźnia, nikomu nie życzę.