Autor Wątek: Proszę, pomóżcie mi :(  (Przeczytany 2842 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline annar1818

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Świętokrzyskie
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Kobieta
Proszę, pomóżcie mi :(
« dnia: Maj 10, 2012, 22:34:37 »
Witam mam na imię Ania i mam 21 lat. Musze, to wyrzucić z siebie, bo już nie wytrzymam. Nie wiem czego ja ,,TU” oczekuje ,jakich odpowiedzi, nawet nie wiem czy to ma sens.  Sama się jeszcze dziwie, że tak długo to w sobie trzymałam ... Nikt nie potrafi mnie zrozumieć i gadki typu : ,,rozumiem cię"- doprowadzają mnie do szału, ludzie nie rozumieją mnie…
Dzisiaj wszystko jest bezsensu, świat się ,,zepsuł", teraz normalność w naszym świecie jest nienormalna...Ludzie normalni mają przeje***e, bo nie potrafią sie dostosować do nowo panujących reguł...I jeszcze jest się otoczonym przez bandę prostaków i chamów, którzy na każdym kroku dają ci do zrozumienia, że nie pasujesz do tego świata. I bądź tu normalny...Robimy rzeczy przeciwne swoim zasadom życiowym, a wszystko po to, żeby sie dopasować.
Bardzo mi się to odbiło na psychice, coś we mnie w środku ,,pękło" i nie potrafię tego naprawić...Mam dużo problemów- zwłaszcza emocjonalnych (psychicznych), nie mówiąc już o problemach zdrowotnych.
Ludzie nie wiedzą nic o mnie, oceniają mnie choć nie wiedzą jaka jestem- odsuwają się ode mnie. Sama się powoli ,,zabijam" i dlatego też ja odsuwam sie od innych.
Mam tyle myśli na głowie, że sama już nie wiem o czym mam pisać… Lepiej jest mi się wyrazić pisemnie, niż mówić komuś to prosto w oczy...
Czuje się tak beznadziejnie, że nie mam sił na nic. Od rana do wieczora (każdego dnia) jestem tak przygnębiona i ,,zgaszona", że nie jestem wstanie nic robić. Już mnie nic nie interesuje, ani moja rodzina, ani znajomi a nawet nauka (nie chce tylko tego spieprzyć). Jestem teraz na 2 roku studiów stacjonarnych, boje się że nie dotrzymam do następnego roku, nie chce ich zawalić...ale stopniowo zaczynam to robić. Jestem świadoma, tego że mam duże zaległości i nawet próbuje ostatkiem sił je nadrabiać- ale mi to nie wychodzi...Nie mam nawet sił, z robieniem rzeczy, które człowiek codziennie wykonuje (nawet nie potrafię kubka w ręku utrzymać), nie mam sił jeść, spać- każdego ranka budzę się jeszcze bardziej zmęczona niż przedtem...Śpię jakoś niepewnie, taki płytki sen.
Są takie dni w których wiem, że nikt mi nie pomoże...nikt ani nic nie jest mi w stanie pomóc...Już nie jestem w stanie nic zrobić, nie mam ochoty nawet żyć. Nic mnie już nie cieszy, jak tylko marze o tym by już umrzeć. Cały ten świat niszczy mnie... Udaje tylko przed wszystkim, że jest dobrze- ale jak długo to może trwać...Cały czas tylko myślę dlaczego mnie to spotyka...dlaczego? Może to moja wina, moje popełnione błędy, może ja robie coś nie tak...Już nie mam nadziei, że może być lepiej... Chciałabym się chociaż raz uśmiechnąć- ale nie z przymusu, tylko poczuć wreszcie co to znaczy być szczęśliwym... Wszystko jest pojeb**e.  Chcę tylko tego, by ten dzień się już skończył, a następny już nie nadszedł....Nie wiem po co ja żyje na tym świecie- na tym nienormalnym świecie. Mam ochotę czasem wyjechać daaaleko i uwolnić się od wszystkiego, od ludzi, od problemów...Chce odnaleźć swój sens życia i spokój... . Mam w sobie tyle emocji, że chciałabym sie wypłakać, wykrzyczeć- ale nie potrafię...
Nie potrafię skonfrontować się z jakakolwiek osobą. Nie jestem w stanie wytrzymać gdy obok mnie są jacyś ludzie, ten ich wzrok mnie przeraża. Czuje się jakby we mnie był ,,wulkan emocji", który zaraz wybuchnie...Od razu drętwieje, nie wiem co robić, ręce i nogi robią mi się zimne i czuje się jakbym zaraz miała zemdleć- chociaż tak się nie dzieje... – tak strasznie boje się ludzi.
Dręczy mnie jeszcze fobia społeczna...:(
Jestem jeszcze wrażliwa na dotyk, a zwłaszcza obcy dotyk... Nie ma to jakiegoś podłoża, nie wiem skąd mi się to wzięło...może przez niechęć do ludzi... Po prostu nienawidzę jak ktoś mnie dotyka, źle się z tym czuje, takie dziwne uczucie, którego nie potrafię opisać... - może to jest jakiś mój odruch obronny- nie dopuszczam nikogo do siebie i może przez to nie chce by ktoś wchodził w moją sferę prywatną?  Dlatego jestem też typem samotnika.
Mam dziwne uczucie lęku- taki lęk przed innymi a nawet przed samą sobą, cały czas czuje wewnętrzny niepokój, boje się czegoś , ale nie wiem czego, wszystko po prostu we mnie w środku drży, mam wrażenie że pogarsza mi się pamięć, zdarza mi się że zapominam imion innych osób, przedmiotów  albo tracę orientacje i nie wiem w ogóle gdzie jestem. Wszystko zaczyna mnie przerażać, już nie mogę tego wytrzymać, nie wiem co ja jeszcze robię na tym świecie. (-_-)

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 10, 2012, 22:38:38 »
Witaj na forum  <nihil>

No wiesz, trudno tak pomóc na forum. Możemy przeczytać, coś doradzić ale myślę, że po pomoc powinnaś się zwrócić do psychologa.

Proponuję jeszcze odwiedzić te tematy:
http://fobicy.pl/index.php?topic=49.0
http://fobicy.pl/index.php?topic=419.0
http://fobicy.pl/index.php?topic=83.0

Pozdrawiam  <przytul>
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 10, 2012, 22:47:24 »
Wyglada ze masz bardzo silna depresje, powinnas zglosic sie do psychologa klinicznego a on prawdopodobnie wysle Cie do ogolnego z diagnoza po leki, chyba ze pojdziesz do psychiatry jak wolisz, Twoje obiawy wygladaja niepokojaco, napewno powinnas sie zglosic po profesjonalna pomoc.
To co piszesz o ucieczce to racjonalizacja, ale choroba jest w nas nie w otoczeniu i nie da sie uciec, ale da sie zyc w komforcie z nia jak sie leczy :)
Witaj na forum :)
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2012, 22:52:35 wysłana przez Thomas2 »


Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 10, 2012, 22:48:33 »
Cześć :)
Ja się podpisuje pod tym co napisała nika.
Jeżeli masz ochotę to wyrzucaj to co w Tobie "siedzi"  w różnych tematach.

bartek

  • Gość
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 10, 2012, 23:06:53 »
Moim zdaniem powinnaś jak najszybciej umówić się z psychiatrą na wizytę. Nie ma sensu zwlekać. Lekarz pomoże Ci wyjść z dołka i podpowie co dalej robić by pozbyć się lęków raz na zawsze :)

Offline annar1818

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Świętokrzyskie
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Kobieta
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 10, 2012, 23:07:43 »
Skorzystałam, z tych linków co mi podałaś Nika- i nie jest dobrze, bardzo złe wyniki...:(
(...)
Mi jest nawet trudno iść do zwykłego lekarza, nie mówiąc już o specjaliście albo psychologu... Nie potrafiłabym się przed nim otworzyć, dlatego też zaczęłam od forum, tutaj mi jest łatwiej, nie czuje żadnej presji, mogę kontrolować to co mówię i nikt mnie do niczego nie zmusza... A przy kimś (np.psycholog) nie potrafiłabym się nawet wysłowić, nie potrafiłabym określić tego co mnie ,,gryzie" ani tego co czuje. Taka rozmowa (choć wirtualna) pomaga mi. Przynajmniej wiem, że nikt tutaj mnie nie skrytykuje, ,,nie wyrzuci"...
No, niby z jednej strony psycholog okazuje się pomocny. Ale z drugiej strony co z tego skoro druga osoba nie chce sobie pomóc (w przypadku np. mnie) - może inaczej jest w ,,konflikcie między samym sobą". Nie potrafi- a może nawet nie chce skonfrontować się z psychologiem z różnych powodów.
Psycholodzy potrafią czasami ,,dobić" człowieka ,,tymi optymistycznymi tekstami" typu: - ,,Na wszystko w życiu mamy wpływ i to wszystko od nas zależy" (to tylko przykład). I to może doprowadzić do jeszcze większej frustracji - a wiadomo, że oczekuje się zrozumienia a nie jakichś kazań. Niby nic w tym złego, ale...
Mamy czasami zakodowane gdzieś w naszej podświadomości, że odrazu ,,Nie!" - wszystko jest na ,,Nie". A gdy ktoś już powie słowo typu: ,,psycholog, psychiatra lub terapeuta" to w człowieku odrazu ,,włącza się blokada"- temat tabu normalnie...- tak jest prawda...
Wstyd, stres ,taka sytuacja (bardzo) krępująca, takie przeświadczenie, że ktoś może cię uznać za człowieka psychicznie chorego. A może to lęk przed krytyką i dezaprobatą ze strony psychologa nas tak uprzedza? Nie wiem... Lub poczucie takiego ,,zagrożenia" gdy psycholog zaczyna ,,czytać nam w myślach"... Trudno powiedzieć- to jest tylko moje odczucie. Doszukujemy się więcej negatywów niż pozytywów. Nigdy nie byłam u psychologa, więc mogę się mylić. Ja nawet nie potrafię przepuścić przez siebie tej myśli, chociaż wiem, że ,,moja psychika" woła ,,pomocy!". Nie potrafię się zmobilizować- może problem tkwi gdzie indziej- wiele jest powodów. Dlatego szukam ,,zrozumienia" w świecie ,,wirtulanym"- taki ,,mały krok dla człowieka a duży dla ludzkości"(nie wiem czy dobrze to ujęłam).

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 10, 2012, 23:09:11 »
to daj mu na kartce to co napisalas na forum, on Cie nie bedzie zmuszal poprostu da diagnoze i leki i bedzie lepiej ;)


bartek

  • Gość
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 10, 2012, 23:14:01 »
Wyciągnąłem pochopne wnioski. Nie jest z Tobą tak źle.

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3139
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 10, 2012, 23:35:46 »
1. Witaj na forum :)
2. Osobiście nie polecam psychologów, z doświadczenia wiem, że oni najczęściej potrafią jedynie strzelać banałami. Tak więc jeżeli chodzi o wizytę u specjalistów, to polecam psychiatrę (on chyba prędzej poradzi sobie z osobą, która zamyka się już na wstępie i nie chce sobie sama pomóc)
3. Wiem, że łatwo polecać, a trudniej zrobić. Sama od jakiegoś czasu zbieram się do zarezerwowania sobie wizyty u psychiatry, ale jakoś nienajlepiej mi to wychodzi (m.in dlatego, że obawiam się, że nie zdobędę się na opowiedzenie wszystkiego). Ostatnio jednak wpadłam na pomysł, by wszystko, co chce powiedzieć spisać sobie wcześniej.
4. Jeżeli chcesz się wygadać, to myślę, że forum jest dobrym miejscem. sama z tej możliwości czasem korzystam :)
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2012, 01:32:15 wysłana przez a »
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 11, 2012, 00:12:38 »
Witaj :)
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Sowa

  • zgubiona
  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Sląsk - trochę dolny, trochę górny
  • Wiadomości: 739
  • Płeć: Kobieta
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 19, 2012, 19:35:48 »
cześć :)
czy to że nie potrafię poprawnie pisać po polsku oznacza, że jestem gorszym człowiekiem?

Offline annar1818

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Świętokrzyskie
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Kobieta
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 20, 2012, 01:01:50 »
Tak mi jest okropnie źle że już nie potrafię wytrzymać(!). Nie daje już rady :'( To strasznie boli (-_-)

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 20, 2012, 02:54:07 »
A u psychologa albo psychiatry bylas? Nie ma zartow musisz brac leki i to szybko, jak Ci dal SSRI jakies na depresje to 2 tygodnie potrwa nim zadzialaja


Mery92

  • Gość
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 20, 2012, 11:00:54 »
Witaj :)

Offline fobka

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 1726
  • Płeć: Kobieta
Odp: Proszę, pomóżcie mi :(
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 20, 2012, 19:57:10 »
Witaj