Autor Wątek: Mój problem  (Przeczytany 2012 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xxx

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Mój problem
« dnia: Maj 30, 2012, 22:59:40 »
Witam, nie wiem do końca czy mój problem to fobia społeczna ale postaram się to opisać. Zaczęło się jakieś 10 lat temu, podczas dorastania zacząłem się stresować różnymi sprawdzianami, publicznymi wystąpieniami wraz z upływem czasu nawet wyjściem do sklepu i kupowaniem różnych rzeczy się stresowałem. Jeśli chodzi o przebywanie z ludźmi, nawiązywaniem kontaktów i załatwianiem różnego rodzaju spraw nie mam problemu. Gorzej jeśli chodzi o wystąpienia publiczne, albo rozmowa np. z szefem wtedy bardzo się stresuje, robię się czerwony i mam mętlik w głowie myśli mi tak krążą w głowie, że nie mogę się skupić. Łatwiej mi jest jak już kogoś lepiej znam w sensie pracy i jak w danym środowisku przebywam dłużej ale jak jest już większa grupa ludzi drażni mnie stres, nie jestem osobą zamkniętą w sobie i wyraźnie mi to przeszkadza tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić ? Myślalem żeby doraźnie spróbować phenibut i zobaczyć jak to będzie chyba, że są inne sposoby. A jeden przykład z życia wzięty, korepetycje z angielskiego, jak już pogadam godzine stres mija i jestem wyluzowany i wszyskto idzie jak z płatka to samo jeśli chodzi o wysiłek fizyczny myślalem, że może bieganie rano przed pracą pomogłoby na stres.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: Mój problem
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 30, 2012, 23:27:21 »
Objawy, które opisujesz mogą wskazywać, że może to być fobia ale równie dobrze możesz być po prostu nieśmiały i stąd te kłopoty :)
Myślę, że są to znane problemy większości piszących na tym forum. Polecam przejrzeć wątki, poczytać, popisać - zobaczysz jak sobie inni radzą.
Najważniejsze to się nie poddawać <old>
Czy próbować leków? Nie wiem, myślę, że nie zaszkodzi porozmawiać z psychologiem może on coś mądrzejszego podpowie.

Pozdrawiam!
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline xxx

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Mój problem
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 30, 2012, 23:59:11 »
Jest jeszcze taka kwestia, że jak juz przejde jakąś stresującą bardzo sytuacje danego dnia to już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Dzięki za rady, ogólnie szukam cały czas jak by sobie pomóc. Mówie sobie tez ciagle, że sie nie bede denerwowal w danej sytuacji ale i tak sie to dzieje. Chociaz z drugiej strony z innymi rzeczami poradziłem sobie sam i juz na mnie tak nie działaja wiec podbudowuje mnie to.

PS. Dodam jeszcze, że nigdy nie miałem żadnych epizodów z depresja ani sobie nie wyobrażam żeby takie mieć, jestem osobą z dużym poczuciem humoru za dużo sie przejmuje po prostu. Stad tez te moje fobie są denerwujące. Narazie sprobuje porannego biegania przed praca jesli to nie pomoze sprobuje tego nervosolu wypic, na noc biore magnez i cynk lepiej sie spi.
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2012, 00:31:29 wysłana przez xxx »