Autor Wątek: Studniówka  (Przeczytany 6070 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Studniówka
« dnia: Listopad 02, 2009, 13:21:57 »
Mam dla Was pytanie czy byliście na studniówce ? Jak ją wspominacie ?
Czy mając jeszcze raz wybór poszlibyście czy nie ?
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Milky

  • wizjoner :P
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 226
  • Płeć: Kobieta
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 02, 2009, 22:45:22 »
czekaj,czekaj smutasku czy ja dobrze czytam....jak mogłaś się zgodzić żeby poszedł z inną?sorry ale moja głowa chyba tego nie ogarnia. A to On zaproponował że pójdzie z inną?


wracając do pytania Obcego- tak byłam na swojej studniówce,było super,bawilismy się prawie do rana,nikt nie chciał wracać do domu.Sama impreza była w zamku także i klimat miejsca robił swoje.Jak już na forum wspominałam więłam też udział w przedstawieniu studniówkowym,grałam nauczycielkę, i ponoć po tym babka zmieniła swoje rygorytyczne zachowanie   :P Generalnie cieszę się ze bylam na studniowce  :)
Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 987
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 03, 2009, 12:46:35 »
Wspominam studniówkę bardzo sympatycznie i wesoło. Bal był przygotowany na sali jadalnej a dekoracja zrobiona w stylu "Głębiny morskiej". Pamiętam jak skrupulatnie robiłem dużą  rybę z błyszczącym, srebrnymi łuskami, która w trakcie zabawy została zerwana i podeptana przez tańczących :D
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2009, 18:34:53 wysłana przez Samek »
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline Luna

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Kobieta
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 03, 2009, 17:11:42 »
Smutasku, idź ze swoim chłopakiem! Uważam, że powinnaś, skoro jesteście w związku. Ten jeden wieczór zdołasz wytrzymać, zobaczysz. Posiedzisz przy stole obok chłopaka, potańczycie, zjecie coś i jakoś to zleci. Dasz radę!

Byłam na swojej studniówce. Czy bym to powtórzyła? Nie sądzę, chociaż... nie, poszłabym jeszcze raz, ale tylko pod warunkiem, że miałabym osobę towarzyszącą, wtedy jest zupełnie inaczej.
Poszłam sama, tylko trzy osoby z mojej klasy były bez partnera. To było straszne, na początku wszyscy ruszyli w tany, a ja jak idiotka, sama przy stoliku, miałam wrażenie, że wszyscy na sali tańczą oprócz mnie :( Później było lepiej, gadałam z koleżankami, trochę tańczyłam z ich chłopakami, chociaż kompletnie nie umiem i nie lubię tańczyć, koszmar  ::) Były jakieś zabawy dla całej sali, coś do jedzenia, tak że jakoś to zleciało, choć chwilami strasznie się dłużyło... Gdybym miała dostęp do szatni na pewno wyszłabym wcześniej, a tak to musiałam być do końca.
Ogólnie, tragicznie nie było, ale gdybym miała jeszcze raz iść, to tylko z partnerem, bo inaczej to bez sensu.

Samek, bardzo fajne zdjęcie :) Wyglądasz na bardzo skupionego :)

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 987
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 03, 2009, 17:40:52 »
Bo to był duży stress, żeby kroków nie pomylić w czasie poloneza :D
Grali nam wtedy poloneza Ogińskiego "Pożegnanie Ojczyzny".
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 03, 2009, 18:20:09 »
Nie byłem na studniówce i żałuję dosyć mocno. Ale czasu nie da się cofnąć :(
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Joasia

  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiadomości: 282
  • Płeć: Kobieta
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 04, 2009, 19:34:26 »
Ja zawsze uwielbiałam zabawy taneczne, wszelkie. Czy wesela, dyskoteki, połowinki, studniówka. Było super i napewno poszłabym wszędzie gdzie tylko byłaby okazja pójść

Offline peter

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Kraków
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 08, 2009, 19:47:00 »
Byłem na swojej studniówce i żałuje trochę tego. Poszedłem sam i praktycznie całą noc przesiedziałem przy stole. Ale gdybym się nie zdecydował pewnie dziś bym żałował jeszcze bardziej, jak Obcy, więc może i dobrze, że się wtedy przełamałem.

Offline Aldo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 573
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 22, 2009, 11:12:39 »
Byłem sam, ale większość była sama więc się zdecydowałem. A było tak średnio. lepsze imprezy już w życiu miałem...
Gdy cię mają wieszać, poproś o szklankę wody. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, zanim przyniosą.

michal86

  • Gość
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 23, 2009, 13:28:54 »
Byłem na swojej studniówce i ogólnie nie żałuję, chociaż nie miałem pary.
Żałuję tylko, że nie tańczyłem poloneza, no i że nie poszedłem z koleżanką, z którą znałem się od dzieciństwa. Przyznam, że podobała mi się w tamtym czasie ;/
Trochę głupio było mi patrzeć, jak bawiła się z kimś innym ... błąd błąd błąd :S kurde :S

Offline marazm

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Król głópców
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 04, 2010, 02:18:47 »
Nie byłem i nie żałuje. nie miałem po co iść. Nie tańczę, nie pije... no teraz czasami, ale wtedy nie piłem, z ludźmi z klasy właściwie nic mnie nie łączyło więc i rozmawiać nie miałbym o czym.
Po co mówić, wszystko banał; zanim człowiek otworzy usta, juz wstydzi się oczywistości, jakie ma wyrzec.
Jak chcę coś powiedzieć, zawsze mówię, i więcej, i mniej, niżbym chciał.

Offline scintilla

  • Kreatywna
  • *****
  • Wiadomości: 415
  • Płeć: Kobieta
  • Panna nikt
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 14, 2010, 12:15:48 »
Z moją studniówką to była ciekawa sprawa, ja szara myszka bojąca się ludzi, dałam się namówić na takie coś, do dziś jestem z tego dumna, ale to chyba jedyna rzecz w moim życiu, która była taka niesamowita. W klasie maturalnej chodziłam na wolontariat i tam poznałam kilku wspaniałych ludzi, w zasadzie to tylko dzięki temu, że oni zrobili pierwwszy krok, no i wyszła z nas taka paczka, nazywaliśmy siebie "Rodzinka pozytywnie patologiczna"... a wracając do studniówki, to jak wyszło, że nie mam z kim iść na studniówkę, a akurat w ten dzień, w którym miała być moja studniówka był w Białymstoku koncert Kultu, to wiecie co oni wymyślili? Poprzebieraliśmy się studniówkowo, wiecie chłopcy w gajerki, my z dziewczynami w sukienki i poszliśmy na koncert, fakt, że trochę musiałam wypić, żeby się nie bać, ale nie zapomnę tego do końca życia...wyskakaliśmy się, potem kark bolał trzy dni

Offline Laleczka

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 636
  • Płeć: Kobieta
  • ZBUNTOWANY ANIOŁ
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 17, 2010, 14:12:08 »
Byłam i nie żałuje <nihil> ;D
Z plastikowych rzęs płynie sztuczna łza, tak już czasem jest nawet gdy oczy są ze szkła...

Offline leniwy kocur

  • arcyaspołeczny indywidualista
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Wielkopolska
  • Wiadomości: 217
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 11, 2010, 13:21:04 »
Nie byłem, od początku się tego bałem, a jak jeszcze nastraszyli, że trzeba będzie tańczyć, to nie było mowy żebym poszedł.
- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dlaczego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
Terry Pratchett, "Czarodzicielstwo"

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: Studniówka
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 11, 2010, 13:54:53 »
Ja w końcu poszłam ale bardzo długo się wahałam. No i wbrew pozorom całkiem miło spędziłam ten wieczór.
Oczywiście jak przystało na rasowego fobika poszłam sama ;D ale prawie wszyscy byli sami bo nasza klasa narozrabiała i była zgoda na oficjalną studniówkę ale tylko we własnym klasowym gronie ;)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.