Autor Wątek: dlaczego  (Przeczytany 1375 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline beznadziejny

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
dlaczego
« dnia: Luty 22, 2013, 21:39:11 »
Jestem beznadziejny. Mam 16 lat.  Moje zycie to marny zart, nie rozumiem dlaczego ludzie robia dzieci. Przeciez wszyscy wiedza ze zycie to meczarnia, mimo to skazuja nas na to tylko dlatego bo inni tak robia? Dlaczego nikt sie nas nie pyta czy chcemy sie urodzic. Przyzeklem sobie ze nigdy nie pozwole zeby ktos przezemnie cierpial. Mam fobie spoleczna. Zawsze mialem problemy z nawiazywaniem znajomosci ale teraz siegnelem dna. Od trzech tygodni siedze w domu. Nie chodze do szkoly bo jestem dla wsystkich posmiewiskiem, wszyscy udaja ze mnie nie widza ale i tak wiem co o mine mysla. Nawet patrzenie na tablice sprawia mi trudnosc, czuje jakby wszyscy skupiali na mnie wrok. Siedzie i gapie sie w lawke przez co jeszcze bardziej zwracam na siebie uwage. Od miesiaca chodze do psychologa, tam tez nie moge wykrztusic z siebie slowa tylko pisze na kartce. Czasami mysle jak bylo by fajnie gdybym sie nie urodzil... Nawet piszac to mam stan pod zawalowy, ze strachu... Boze to bezsensu...

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: dlaczego
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 22, 2013, 21:51:33 »
Witaj,(bez)nadziejny...
Jedyne co mogę powiedzieć to,że w jakimś stopniu rozumiem co czujesz...ale jak sam napisałeś masz fobie społeczną,wydaje mi się,że to fobia podpowiada Ci błędne myślenie...Jesteśmy tacy jak nas ukształtują a to doświadczenia życiowe po częsci to robią...cieszy mnie,że chodzisz do psychologa bo to ważne i nie przejmuj się wyglądem terapi...pisz na kartce...maluj na ścianie...śpiewaj..obyś wywalił co Ci na duszy siedzi...pamiętaj,że im wczesniej tym lepiej...
Tu nie musisz się bać...jesteśmy tacy sami.Pozdrawiam i ściskam cieplutko.
"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: dlaczego
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 23, 2013, 18:44:07 »
Raczej nieprawdopodobne zeby każdy się skupiał na osobie wpatrzonej w ławkę  <glupek2> obawiam się że to fobia powoduje takie myslenie  :P


Offline habibi

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 120
  • Płeć: Kobieta
  • odwrotna strono rozpaczy...
Odp: dlaczego
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 23, 2013, 18:58:22 »
jestes jeszcze bardzo mlody, nie zmarnuj swojej młodości, idź do psychiatry i uwierz, że się uda. Uwierz,że wyzdrowiejesz. Życie to dar, nie myśl, że to jakaś kara dla Ciebie, tak reagujesz i Twoje życie wygląda tak, a nie inaczej dlatego, że jesteś chory. Nie jesteś beznadziejny, nie jesteś gorszy od innych, jesteś po prostu chory, a z tym już walczyć można. Ja jestem od Ciebie starsza i bardzo dużo straciłam przez to, że mam fobie. Ja nie zaczełam jej leczyć w młodym wieku, dlatego że nie miałam tyle szcześcia co Ty i nikt mnie nie zdiagnozował. Ty wiesz, ze masz fs, więc z nią walcz. Życie naprawde potrafi być piękne, ale o szczęście trzeba troche powalczyć. Wiem, że czujesz pustke i nic Ci się nie chce, ale naprawde warto. ze mną w szkole mało kto gadał, zazwyczaj tylko kilka osób, cieżko mi było się z kimś zaprzyjaźnić, wszyscy uważali, że jestem po prostu cholernie niemiła, nikogo nie lubie, czuje się lepsza itp. itd. Nie raz miałam strasznie nieprzyjemne sytuacje, ale nie poddałam się i jakoś to przeszłam. Pamiętaj, że to Twoje życie, nikt go za Ciebie nie przeżyje, to Ty się liczysz! nie przejmuj się zachowaniem innych (wiem, że łatwo powiedzieć, ale pamietaj, że ja w Twojej sytuacji też byłam/jestem i to dużo dłużej), jesteś wartościowy, a nie musisz być rozgadany, jesteś inny, wyjątkowy.

czasem wystarczy się tylko uśmiechać.
Dobrze, że jestes tu z nami, nikt Cię lepiej nie zrozumie niż drugi fobik.
Nie bójcie się tracić ludzi Was otaczających, Ci którym na Was zależy i tak nie odejdą.

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3139
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: dlaczego
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 24, 2013, 13:40:52 »
Nie chodze do szkoly bo jestem dla wsystkich posmiewiskiem, wszyscy udaja ze mnie nie widza ale i tak wiem co o mine mysla. Nawet patrzenie na tablice sprawia mi trudnosc, czuje jakby wszyscy skupiali na mnie wrok.

skoro wszyscy coś tam o Tobie rzeczywiście myślą, a nie są w stanie tego nawet wprost przekazać, tylko udają, to znak, że oni się kryją i oni się boją. olać ich i ignorować.

choć z drugiej strony - nigdy nie wiadomo do końca, co myślą. być może po prostu nie wiedzą, jak z Tobą rozmawiać. albo uważają, że to Ty nie chcesz kontaktu. ale skoro rzeczywiście nie chcesz, to nic im do tego i muszą to zaakceptować.

nie musisz być rozgadany, jesteś inny, wyjątkowy.

otóż to. nie każdy musi być duszą towarzystwa i zadowalać wszystkich wokół.
niech czasem inni się dostosują do Ciebie, a nie ciągle Ty do innych. zwłaszcza nie warto dostosowywać się do ludzi, którzy nie są tego warci (bo potrafią tylko wyśmiewać).

wiem, że łatwo powiedzieć - sama zrozumiałam to dopiero jak skończyłam liceum.

znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline trudno ONA

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Kobieta
Odp: dlaczego
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 28, 2013, 17:02:09 »
Witaj,(bez)nadziejny... Jedyne co mogę powiedzieć to,że w jakimś stopniu rozumiem co czujesz...ale jak sam napisałeś masz fobie społeczną,wydaje mi się,że to fobia podpowiada Ci błędne myślenie...Jesteśmy tacy jak nas ukształtują a to doświadczenia życiowe po częsci to robią...cieszy mnie,że chodzisz do psychologa bo to ważne i nie przejmuj się wyglądem terapi...pisz na kartce...maluj na ścianie...śpiewaj..obyś wywalił co Ci na duszy siedzi...pamiętaj,że im wczesniej tym lepiej... Tu nie musisz się bać...jesteśmy tacy sami.Pozdrawiam i ściskam cieplutko.
Jestem beznadziejny. Mam 16 lat.  Moje zycie to marny zart, nie rozumiem dlaczego ludzie robia dzieci. Przeciez wszyscy wiedza ze zycie to meczarnia, mimo to skazuja nas na to tylko dlatego bo inni tak robia? Dlaczego nikt sie nas nie pyta czy chcemy sie urodzic. Przyzeklem sobie ze nigdy nie pozwole zeby ktos przezemnie cierpial. Mam fobie spoleczna. Zawsze mialem problemy z nawiazywaniem znajomosci ale teraz siegnelem dna. Od trzech tygodni siedze w domu. Nie chodze do szkoly bo jestem dla wsystkich posmiewiskiem, wszyscy udaja ze mnie nie widza ale i tak wiem co o mine mysla. Nawet patrzenie na tablice sprawia mi trudnosc, czuje jakby wszyscy skupiali na mnie wrok. Siedzie i gapie sie w lawke przez co jeszcze bardziej zwracam na siebie uwage. Od miesiaca chodze do psychologa, tam tez nie moge wykrztusic z siebie slowa tylko pisze na kartce. Czasami mysle jak bylo by fajnie gdybym sie nie urodzil... Nawet piszac to mam stan pod zawalowy, ze strachu... Boze to bezsensu...

taaa beznadziejny.. cala prawda o depresji i lekach-na szczescie nie jestes sam