Autor Wątek: Zostałem zaproszony na wesele.  (Przeczytany 14028 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ginamai

  • Gość
Zostałem zaproszony na wesele.
« dnia: Kwiecień 29, 2013, 20:11:50 »
Śluby mnie wkurzają. Oczywiście nie wszystkie. Tylko takie, na które zostałam zaproszona. O, i własnie się jeden zbliża i to wcale nie powoli. Pierwszy tydzień lipca i mój drogi kuzyn. Olałabym, ale mam wrażenie, ze nie mogę tak w nieskończoność omijać szerokim łukiem mojej rodziny (czyli olewać lub oprotestowywać wszelakie spotkania, zjazdy, śluby etc.). Chociaż podejrzewam, że na moją reputację osoby dziwnej (a śmiem podejrzewać, że już zdążyłam się już takiej dorobić) to już jakoś specjalnie nie wpłynie.  :]

Offline andyvdm

  • Za zasługi
  • *****
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 01, 2013, 22:56:32 »
Śluby mnie wkurzają. Oczywiście nie wszystkie. Tylko takie, na które zostałam zaproszona. O, i własnie się jeden zbliża i to wcale nie powoli. Pierwszy tydzień lipca i mój drogi kuzyn. Olałabym, ale mam wrażenie, ze nie mogę tak w nieskończoność omijać szerokim łukiem mojej rodziny (czyli olewać lub oprotestowywać wszelakie spotkania, zjazdy, śluby etc.). Chociaż podejrzewam, że na moją reputację osoby dziwnej (a śmiem podejrzewać, że już zdążyłam się już takiej dorobić) to już jakoś specjalnie nie wpłynie.  :]
Mam ten sam problem i nie wiem jak go rozwiązać.  :-X

Ginamai

  • Gość
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 02, 2013, 01:31:14 »
Mam ten sam problem i nie wiem jak go rozwiązać. 
<czesc> Ja też nadal nie wiem, jak go rozwiązać <jabol2> Jak coś wymyślisz, daj znać, może to podziała i u mnie.

Offline nmgr

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 672
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 02, 2013, 13:33:25 »
Wkurza mnie jak kierowcy "zapominają", że na przejściu dla pieszych stawać "nie wypada".  Chcesz przejść przez ulicę, a tu taki ustawia się gęsiego w kolejce do przejazdu przez skrzyżowanie. Prawdę mówiąc, w takich sytuacjach najwłaściwsze byłoby chyba przejście po masce.

Posty połaczone: Maj 02, 2013, 17:06:44
Śluby mnie wkurzają. Oczywiście nie wszystkie. Tylko takie, na które zostałam zaproszona. O, i własnie się jeden zbliża i to wcale nie powoli. Pierwszy tydzień lipca i mój drogi kuzyn. Olałabym, ale mam wrażenie, ze nie mogę tak w nieskończoność omijać szerokim łukiem mojej rodziny (czyli olewać lub oprotestowywać wszelakie spotkania, zjazdy, śluby etc.). Chociaż podejrzewam, że na moją reputację osoby dziwnej (a śmiem podejrzewać, że już zdążyłam się już takiej dorobić) to już jakoś specjalnie nie wpłynie. 
Ja tak czynię. Gdy nie mam na coś ochoty to tego nie robię. I jak na moje oko, nie jest to budowanie sobie reputacji dziwnej osoby lecz bardziej pokazywanie swojej wartości - 'o patrzcie! nie będzie tak, że są imieniny czy ślub i raptem do Was przylecę. nie jesteście dla mnie zbyt ważni, a wasze imprezy mi zwisają. chcecie mnie na nich mieć - postarajcie się bardziej. jeśli tego nie uczynicie, widocznie zbytnio nie zależy wam na mojej obecności'.
« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2013, 17:06:44 wysłana przez andyvdm, Powód: Połączono podwójny post »

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 02, 2013, 15:51:59 »
Śluby mnie wkurzają. Oczywiście nie wszystkie. Tylko takie, na które zostałam zaproszona. O, i własnie się jeden zbliża i to wcale nie powoli. Pierwszy tydzień lipca i mój drogi kuzyn. Olałabym, ale mam wrażenie, ze nie mogę tak w nieskończoność omijać szerokim łukiem mojej rodziny (czyli olewać lub oprotestowywać wszelakie spotkania, zjazdy, śluby etc.). Chociaż podejrzewam, że na moją reputację osoby dziwnej (a śmiem podejrzewać, że już zdążyłam się już takiej dorobić) to już jakoś specjalnie nie wpłynie. 
Ja tak czynię. Gdy nie mam na coś ochoty to tego nie robię. I jak na moje oko, nie jest to budowanie sobie reputacji dziwnej osoby lecz bardziej pokazywanie swojej wartości - 'o patrzcie! nie będzie tak, że są imieniny czy ślub i raptem do Was przylecę. nie jesteście dla mnie zbyt ważni, a wasze imprezy mi zwisają. chcecie mnie na nich mieć - postarajcie się bardziej. jeśli tego nie uczynicie, widocznie zbytnio nie zależy wam na mojej obecności'.


A co jeśli na starali się jak cholera i na więcej ich po prostu nie stać (nie materialnie)?
Nie uważasz,że sprawisz komuś przykrość?

"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3139
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 02, 2013, 16:04:46 »
myślę, że większą przykrością jest nieszczerość.
tzn nie chciałabym, by ktoś był na mojej imprezie z przymusu, poczucia obowiązku itp.

no chyba, że ktoś lubi, by mu tak robić, prawić nieszczere komplementy i sztucznie uśmiechać się do zdjęć.

----------------------------------

Śluby mnie wkurzają. Oczywiście nie wszystkie. Tylko takie, na które zostałam zaproszona. O, i własnie się jeden zbliża i to wcale nie powoli. Pierwszy tydzień lipca i mój drogi kuzyn. Olałabym, ale mam wrażenie, ze nie mogę tak w nieskończoność omijać szerokim łukiem

pewnie, że możesz.
jeżeli nie lubię wdeptywać w goo...sry, w kałuże, to je omijam.

a każdemu myślącemu człowiekowi nie będzie przez to /w tym wypadku przez taką weselną nieobecność/ przykro, bo każdy norm...tfu! myślący człowiek wie, że każdy ludź jest inny i może lubić inne rzeczy, niekoniecznie te same, co on sam.

« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2013, 16:07:03 wysłana przez a »
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline nmgr

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 672
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 02, 2013, 20:56:54 »
A co jeśli na starali się jak cholera i na więcej ich po prostu nie stać (nie materialnie)?
Nie uważasz,że sprawisz komuś przykrość?
A ktoś inny nie uważa, że może sprawić mi przykrość, kiedy ciągnie mnie na takie eventy? ;>
Poza tym jeśli kogoś na coś nie stać, najpewniej nie będzie tego mieć. Na przykład taki ja chciałbym wybudować mały domek z bunkrem na cichych obrzeżach jakiegoś niewielkiego miasta, ale mnie nie stać. Bardzo mi z tego powodu przykro. Czy to znaczy, że ktoś powinien się nade mną zlitować i zostać mym sponsorem?

Aha! Ślub jest po to, by mógł być rozwód.  ^^

pocek

  • Gość
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 02, 2013, 23:18:41 »
myślę, że większą przykrością jest nieszczerość. tzn nie chciałabym, by ktoś był na mojej imprezie z przymusu, poczucia obowiązku itp.

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal..
--

Wiadomo jak to może zostać odebrane. Jeśli komuś zależy na kogoś obecności to będzie potem takie myślenie: "ona u mnie nie była to jej w przyszłości to oddam i też nie pójdę".
Ten ktoś tego nie wie, że Genia/damiano się boi / źle się czuje na takich imprezach.

Offline nmgr

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 672
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 02, 2013, 23:37:18 »
Ten ktoś tego nie wie, że Genia/damiano się boi / źle się czuje na takich imprezach.
Nie trzeba od razu się bać czy źle czuć. Można po prostu mieć swoje poglądy na temat takich imprez i nie chodzić na nie dla samej zasady.  <glupek2>

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3139
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 02, 2013, 23:42:36 »
Jeśli komuś zależy na kogoś obecności to będzie potem takie myślenie: "ona u mnie nie była to jej w przyszłości to oddam i też nie pójdę".

jeżeli ktoś tak myśli i tak traktuje znajomość ze mną /oddawanie sobie itp/, to naprawdę nie zależy mi, by gdzieś przychodził.

Ten ktoś tego nie wie, że Genia/damiano się boi / źle się czuje na takich imprezach.

1. niekoniecznie ktoś musi się bać. może po prostu nie lubić/nie uznawać. i nie ma w tym nic złego i nieuprzejmego.
2. jeżeli ktoś się boi/nie lubi zawsze może to zakomunikować. no i:
3. wychodzę z założenia, że na takie imprezy zaprasza się kogoś, kogo się zna, a jeżeli kogoś się zna, to wypada coś o nim wiedzieć /np to, że takich imprez nie lubi albo się czuje na nich niekomfortowo/

znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline andyvdm

  • Za zasługi
  • *****
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 03, 2013, 10:44:10 »
<czesc> Ja też nadal nie wiem, jak go rozwiązać <jabol2> Jak coś wymyślisz, daj znać, może to podziała i u mnie.
Jest kilka rozwiązań, jedno z nich trzeba będzie zrealizować.
1. ----
2. ----
3. Nie iść
4. Samobój (''popełnił samobójstwo z powodu zaproszenia na wesele  <hahaha>)

bez sensu
« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2013, 11:19:49 wysłana przez andyvdm »

diabol

  • Gość
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 03, 2013, 10:53:24 »
 <hahaha>
ja mam dla was rozwiązanie.
'vet za vet'  ;>

dacie rade  <przytul>
« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2013, 11:00:18 wysłana przez diabol »

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 3417
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 03, 2013, 10:57:08 »
Pewnie to zła rada bo trzeba się przełamywać etc. ale ja bym nie poszedł i miałbym gdzieś że ktoś się obrazi, może nawet i na całe życie. Niespecjalnie mi zależy na rodzinie. Oczywiście nie licząc rodziców. Jest jeszcze wujek i ciotka, ale oni nie mają dzieci. Tym bardziej na takiej która będzie wyśmiewać i krytykować gdybym przyszedł sam. Najzwyczajniej nie chce iść gdzieś i się męczyć dla czyjegoś dobrego samopoczucia i zachowania pozorów. Argumentacja z serii  " bo tak trzeba", " co ludzie powiedzą?" itd. mnie nie przekonuje, bardziej irytuje.
Jeśli już koniecznie chcecie iść to może razem? 
« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2013, 11:43:01 wysłana przez Supa »

Offline andyvdm

  • Za zasługi
  • *****
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 03, 2013, 11:03:25 »
Jeśli już koniecznie chcecie iść to może razem? 
Ale co ludzie powiedzą ?  <shy>
Za każdym razem jak wchodzę na ten temat to wasze wersje postów wyglądają inaczej  <hahaha>

diabol

  • Gość
Odp: Zostałem zaproszony na wesele.
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 03, 2013, 11:08:41 »
bo wolałam nie zostawiać trędowatej ;d (uznałam, że możecie to źle/chamsko odebrać  :> )
a vet za vet- nie chciałam pisać bezpośrednio tak jak Supa, ale myślałam, że zajarzycie.


dałam fragment trędowatej z balu, bo te rodiznne pociski, dąsy, obgadywania tak mi się z tym skojarzyły.
do czerwca i dalej coś wymyślicie  :>