Autor Wątek: Moja fobia  (Przeczytany 1715 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MATEUSZ89M

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 249
  • Płeć: Mężczyzna
  • Być albo nie być oto jest płytanie:)
Moja fobia
« dnia: Lipiec 05, 2013, 18:19:12 »
Moja fobia jest zarazem zarazą a z drugiej strony możliwością poznania siebie i pokochania no bo wcześniej gdy nie miałem taki objawów leku będąc w tramwaju, autobusie czy nawet siedząc z rodziną w domu nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy moje działania jakoś zbytni na mnie działają i czy mogę być wartościowym albo co to znaczy być wartościową osobą. I tak jakoś nieznacznie zmieniła mnie choroba choć może tak jakby zacząłem bardziej sobie przypominać sobie kim jestem i rozumieć, że etykietki, które nieraz ludzie nam przypisują i ja biorę to tak jakby za prawdę, to  tak naprawdę to wynik mego nie poszanowania dla siebie, porostu jak mówi przykazanie miłości będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Więc trudząc się w moim życiu, po wielu latach męczarni i smutku czy gniewu troszkę zaczęłam rozumieć te słowa i zaufać memu Panu Bogu w Trójcy Jedyny. Myślę i ja zaczynam już odczuwać troszkę pewności siebie bo mu zaufałem, chcę go poznać i dzięki jego radą pokochać siebie. Ogólnie moja historia fobiczna już wysoka zaczęła nabierać tempa, po 16 roku życia i wraz z nią rozwinęło się depresja a to za sprawą wielu nieświadomych działań do których przyłożyłem się jak np. granie w gry jak Diablo, Harry Potter czy inne zawierające jakieś elementy symboliki zła i choć brzmi to troszkę głupio a może nie to skutki przesiadywanie przed kompem czy moje lenistwo wynikające z uzależnienia od tego typu hardkoru tak czy siak wyszły na jaw bo wcześniej raczej liczyła sie dla mnie tylko piłka nożna i tylko dom boisko szkoła nauka i nawet szło dobrze, może i tak wcześniej nie byłem taki odważny do rówieśników czy otwarty w śród dziewcząt ale sama  w sobie taka radość i dzieleniem się pasji dowartościowywała mnie bardzo. No i mógłbym tak pisać i pisać ale naprawdę fobia dała mi nieźle w kość, brak sił sprawia , że nie chce mi się za bardzo łazić gdziekolwiek. Moja praca nad sobą polega właśnie teraz nie tylko na samej wierze ale i na poznawczo-behawioralnej metodzie, dzięki której ukończyłem studia Socjologiczne czy zdałem prawo jazdy choć przebywanie na wykładach itp. hm, trudno to nazwać tylko przesiadywaniem a raczej gorączką, no ale dobra, nie będę wam życzył powodzenia w waszej walce z fobią a raczej chcę wam dać radę modlitwa, modlitwa i jeszcze raz modlitwa bo choć jesteście sami Bóg was kocha a jak wiemy niezbadane są wyroki boskie. By <papa>

Skoro Ja jestem chorobą to Ja jestem Lekarstwem a czas jest Odpowiedzią!.

Offline Malcontenta

  • Ciągle walcząca....
  • Miss Lata 2013
  • *****
  • Miejsce pobytu: Kielce
  • Wiadomości: 2056
  • Płeć: Kobieta
  • Si je n’ai rien de toi À quoi sert d’être moi?
Odp: Moja fobia
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 05, 2013, 18:25:53 »
hmmm, jest to niewątpliwie jakiś sposób
i Bóg bardzo pomaga, wiem o tym ;)
Rzeczy niemożliwe załatwiam od reki , na cud trzeba poczekac 7 dni

  

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Moja fobia
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 12, 2013, 19:00:56 »
rozwinęło się depresja a to za sprawą wielu nieświadomych działań do których przyłożyłem się jak np. granie w gry jak Diablo, Harry Potter czy inne zawierające jakieś elementy symboliki zła


Hary Poter, wake ja polo, techno, albo beta, wszystko to diabelskie lecz niczego się nie bujcie

Słuchałeś szatana i to czyniło cię chorym


I co nie przyniesli mu portretu jezusa z wystawionymi palcami małym i wskazujacym na gest rogów sztana, przyniesli for sure.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2013, 19:06:19 wysłana przez Wesoły Sen »


Offline MATEUSZ89M

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 249
  • Płeć: Mężczyzna
  • Być albo nie być oto jest płytanie:)
Odp: Moja fobia
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 12, 2013, 21:12:11 »
rozwinęło się depresja a to za sprawą wielu nieświadomych działań do których przyłożyłem się jak np. granie w gry jak Diablo, Harry Potter czy inne zawierające jakieś elementy symboliki zła


Hary Poter, wake ja polo, techno, albo beta, wszystko to diabelskie lecz niczego się nie bujcie

Słuchałeś szatana i to czyniło cię chorym


I co nie przyniesli mu portretu jezusa z wystawionymi palcami małym i wskazujacym na gest rogów sztana, przyniesli for sure.


Co do twoich śmiesznych filmików, to nie oto mi chodzi, że granie w diablo itp. ,to wynik mojej depresji i w ogóle, na depresje nie skalda się jeden czynnik jest ich miliony, jak nie miliardy, i także zależy od ukształtowań genetycznych takiej osoby a jak wiesz nie każdy może mieć problemy "egzystencjalne", właściwie rzadko się zdarza jak ktoś ma styczność z tego rodzajami rozrywek i właściwie z lekka ma to małe znaczenie (chodzi głównie o symbolikę), chodzi mniej więcej o to, że człowiek to nie jest istota tylko materialna a także dla mnie istniej świat duchowy, a takie okruszki jak Harry , diablo może właściwie są niegroźne ale jak wierzysz w Boga wierzysz i w Diabła a "materia to właściwie mały procent twojego istnienia" , tak czy siak  człowiek troszeczkę a nawet praktycznie (nie będzie tego widać) będziesz agresywniejszy zlękniony itp.,( taki lekki element'), wiedz, że jak się rodzisz jesteś czysty jak łza, a idąc dalej doświadczasz dobra i zła, a depresja nie jest wynikiem dobra, tylko szerokiej  "barwników"  :) zarówno tych widocznych jak i nie widocznych i wręcz nieświadomych po części dla samego jej użytkownika, wiem , że z lekka przesadzam a nawet można by było to nazwać jakimś moim alternatywnym światkiem schizo itp., no aczkolwiek świat jest stresujący, a żyjemy w erze informacyjnej, która troszkę robi z człowieka maszynę i trudno, nie wpaść w jej spirale, a w szczególności jak się ma takie problemy w szczególności gdy teraz jest się w trudnym okresie swojego życia.  :P

Nie zło czyni cię chorym a praktycznie z racjonalnego punktu nie wiadomo tak 100%, dlaczego chorujemy na depresje no ale racjonalność jest nudna i tylko istnieje po to abyśmy czuli się bezpiecznej, jeśli chodzi o sprawy nie do końca wytłumaczalne, ale ja wierzę, że i tak wszystko nie będzie dało się wytłumaczyć i aby sobie z tym radzić, trzeba zaufać Bogu i pokochać siebie by nie oszaleć
« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2013, 21:26:37 wysłana przez MATEUSZ89M »

Skoro Ja jestem chorobą to Ja jestem Lekarstwem a czas jest Odpowiedzią!.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Moja fobia
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 12, 2013, 21:47:46 »
Kiedyś słyszałem taką opinię że osoby które wierzą naprawde są najsilniejsze i najmniej podatne na manipulacje.
Śmię się z tym zgadzać.

Są kazania księdza Natanka które youtube powyrzucało, czyżby gorzkie słowa były komus nie na rękę?
Zgodzę się z jednym że to co zostało "zmodyfikowanie upublicznione" poniekąd śmieszne jest ale tez nie do końca, kościół wymiera tak czy owak
« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2013, 21:57:58 wysłana przez Wesoły Sen »


Offline MATEUSZ89M

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 249
  • Płeć: Mężczyzna
  • Być albo nie być oto jest płytanie:)
Odp: Moja fobia
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 13, 2013, 21:47:12 »
Umiera  kościół jak wszystko lecz tak czy siak Pan Bóg nie. ;D

Skoro Ja jestem chorobą to Ja jestem Lekarstwem a czas jest Odpowiedzią!.

.trash

  • Gość
Odp: Moja fobia
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 19, 2013, 15:06:01 »
no ale racjonalność jest nudna i tylko istnieje po to abyśmy czuli się bezpiecznej, jeśli chodzi o sprawy nie do końca wytłumaczalne, ale ja wierzę, że i tak wszystko nie będzie dało się wytłumaczyć i aby sobie z tym radzić, trzeba zaufać Bogu i pokochać siebie by nie oszaleć
Z jednej strony wskazujesz na agnostycyzm poznawczy ("ja wierzę, że i tak wszystko nie będzie dało się wytłumaczyć" - to nie jest kwestia wiary , to racjonalna postawa, którą podzielam) z drugiej twierdzisz że żeby nie oszaleć trzeba wierzyć w Boga, a z trzeciej że racjonalność istnieje po to żebyśmy czuli się bezpiecznie. To się za bardzo kupy nie trzyma, właściwie przeczysz sam sobie.

Powinieneś raczej napisać, że racjonalizm nie daje poczucia bezpieczeństwa, ze względu na agnostycyzm poznawczy (nigdy wszystkiego nie da się do końca zbadać, wytłumaczyć), więc żeby zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa można np. wierzyć w Boga. Inaczej mówiąc - zakleić luki niewiedzy jakimś apriorycznie przyjętym 'czymś' (w tym wypadku Bogiem). Z mojej ateistycznej perspektywy jest to jedna z głównych funkcji religii i chociaż sam nie wierzę to uważam że to funkcja jak najbardziej pozytywna i do przyjęcia (i tutaj głęboko się nie zgadzam z nawiedzonymi anty-religijnymi prymitywami pokroju Dowkinsa).