Autor Wątek: moja niehistoria :)  (Przeczytany 1238 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline niebyłamtu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
moja niehistoria :)
« dnia: Lipiec 20, 2013, 11:04:59 »
No jestem  tu właśnie  bo nie mam swojej historii ..Taka pół na pół jestem. Niby normalna ale jednak nie do końca ..Z jednej strony coś tam robię, praca jest, ale cały czas uniki, izolacja, integracja tylko raczej schematowa z musu niż z potrzeby. A jednak czuję  że od momentu od kiedy tam jestem to jednak więcej odruchów społecznych  się we mnie uformowało i  na pewno jest mi łatwiej. Potrafię wejść w jakąś krótką gadkę szmatkę z kimś z dobrym efektem bo widzę że to może wywołać uśmiech i też reakcję :) ale  zauważyłam też że to jest tak gdy ja np. gdzieś wchodzę i mam kontrolę  nad sytuacją w sensie ja weszłam więc zaraz wyjdę, jeśli to ktoś wchodzi do mojego pokoju to już czuję się  fatalnie  bo przecież tej osoby nie wyproszę tylko to ona  zawsze decyduje.. Wtedy  ogromne napięcie i dyskomfort czuję i takich schizowatych sytuacji jest cała masa.. Jestem zmęczona ciągłym przebywaniem z ludźmi z musu bo np. w pracy nie wybieramy sobie ludzi, tylko to trochę jak klatka.. zaprzeczenie słowa wolność .Weszłam  tu żeby poznać ludzi mniej normlanych ode mnie:) i się podbudować :P nie no żartuję weszłam żeby zobaczyć że inni też mają ciężko i jakoś dają radę.. że są ludzie którzy widzą  szklankę raczej do połowy pełną:) niż niepełną:) że życie polega na codziennym udawadnianiu  sobie że to co  nas ciągnie w dół jest dużo słabsze od tego  co ciągnie  i rwie nas do życia a nie samego istnienia .. że schizki są po to żeby im stawiać opór czynny  :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2013, 11:30:06 wysłana przez niebyłamtu »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: moja niehistoria :)
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 20, 2013, 22:40:52 »
Weszłam  tu żeby poznać ludzi mniej normlanych ode mnie:) i się podbudować :P

UUUUUU UUUUU IHAHAHA MUUUU
(ale ja nie jestem człowiekiem) :D

Witaj :D


Offline czarna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
Odp: moja niehistoria :)
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 22, 2013, 07:12:00 »
witam was ja choruje na fobie w tym agorafobie i niestety tak jak ty pracujesz to ja  nie chodze do pracy,nie spotykam sie raczej z ludzmi chyba ze jak jest alkochol.teraz jednak jest lepiej wyjde do sklepu po sprawunki,do solarium i staram sie usmiechac:)Dobra tabletka jest Apo-zolpin na sen to jest ale tak fajnie uspokaja w dzien i jest usmiech mysle ze moglabym to polecic naprawde dzialaja :)Duzo mi dala ksiazka Kamila Winczewskiego ksiazka internetowa ,tyle dodala mi odwagi i pozytywnego myslenia polecam przeczytac :)jest swietna.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: moja niehistoria :)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 22, 2013, 16:02:21 »
Agorafobia skąd ja to znam  <ei29nuda>

Nieraz bywało tak xle że zdażało sie przebiegac na czerwonych swiatłach zatrzymując trabiace auta <xd> e viva wariactwo  :))


Offline niebyłamtu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
Odp: moja niehistoria :)
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 22, 2013, 22:20:40 »
witam was ja choruje na fobie w tym agorafobie i niestety tak jak ty pracujesz to ja  nie chodze do pracy,nie spotykam sie raczej z ludzmi chyba ze jak jest alkochol.teraz jednak jest lepiej wyjde do sklepu po sprawunki,do solarium i staram sie usmiechac:)Dobra tabletka jest Apo-zolpin na sen to jest ale tak fajnie uspokaja w dzien i jest usmiech mysle ze moglabym to polecic naprawde dzialaja :)Duzo mi dala ksiazka Kamila Winczewskiego ksiazka internetowa ,tyle dodala mi odwagi i pozytywnego myslenia polecam przeczytac :)jest swietna.
A chciałabyś pracować?  Zresztą pewnie głupie pytanie bo zapewne tak. Przykro mi z powodu Twojej fobii . U mnie największą motywacją była hm.. desperacja.. chęć samodzielności przynajmniej w jakimś stopniu przebiła całe to urojone lękowe myślenie ..W pewnym momencie powiedziałam sbie ze to ostatni  dzwonek im bardziej się przyzwyczajam do tej bierności tym bezpieczniej toksycznie ale bezpieczniej sie w tym czuje, usprawiedliwiam wszystko lękiem.. Wiem jednak jak  bardzo ciężko to przełamać.. zrobić krok, co więcej kolejne nie są łatwiejsze ale chyba bardziej oswojone przez umysł.
Na pewno poszukam tej książki dobrze że Tobie pomogła i dała jakieś natchnienie :) Czasami myślę o jakimś wspomagaczu  tylko na najtrudniejsze chwile ala pierwszy dzein w pracy etc. ale na pewno nie myślę alkoholu choc wiem z róńych forów że wiele fobików sie tak wspomaga..Ja ze swoimi schizkami nie moge tego oceniać każdy sobie radzi jak potrafi..
Ja z koleii wspomagam się Terapią Richardsa  nie wiem na ile to siła sugestii ciągłego powtarzania rozdziałów  że coś musi drgnąć.. czy faktyczny wpływ terapii ..