Autor Wątek: fobija i magija, kiedyś płocha sarna, a dziś kąsa jak żmija  (Przeczytany 1010 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline black

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
fobija i magija, kiedyś płocha sarna, a dziś kąsa jak żmija
« dnia: Sierpień 10, 2013, 15:44:19 »
Witajcie Kochani,
mam fobie społeczną  <szok>
trzeci tydzien mija odkąd biorę asertin- lęk nie wystepuje. ani depresyjność. czuje sie jak przebudzona, choc czasem bywam senna. <vv>
natomiast pewne fobiczne zachowania wciąż są. oraz grymasy twarzy, drżenia albo wycofanie. <szok2>
wlasciwie to wydaje mi sie ze od dziecka mialam fobie- moze to  jakaś częśc mojego charakteru..jakos tak stroniłam od ludzi.nie bardzo umialam z nimi postepowac, ale kiedys zdarzyla sie taka sytuacja ze oddalam swoje zabawki byle tylko ktos sie ze mna pobawil, a wg mnie to jakis brak elementarnego poczucia wartosci <glupek2>
w sumie pomimo unikania wyjechalam z miasta, skonczylam studia i znalazlam prace, ale nameczylam sie nieźle.
i wciąż odczuwam to zmęczenie. A chce czerpac radosc z kontaktów z ludźmi, a nie sie alienowac badz dostawac telepek ze o publicznym jedzeniu nie wspomne....

czy ktos z was do konca ogarnął temat fobii?macie jakieś ksiązki albo porady?

Offline yoyo

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • Jestem zagubiona bez mojego białego kota Artemisa.
Odp: fobija i magija, kiedyś płocha sarna, a dziś kąsa jak żmija
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 08, 2013, 21:23:32 »
 <przytul> Witaj,  <shy>.
Ja też mam fobię odkąd sięgam pamięcią  <chlip>. Ja brałam asertin od 2006 roku do prawie do końca sierpnia teraz tego roku czyli 2013. Działa dobrze ale niestety jak zauważyłaś powoduje senność. Ja w pewnym momencie miałam dawkę podwyższoną i potem spałam na okrągło. Ale dzięki niemu skończyłam wogóle studia i podjęłam pracę. Sama do teraz nie wierzę że wogóle dałam rade w pracy ale wytrzymałam 5 i pół roku w pracy z ludźmi  <lovely>. Wyobrażasz sobie zapewne ile to mogło kosztować kogoś kto w podstawówce oddawał całe śniadanie każdego dnia żeby ktoś do niego zagadał. Miałaś podobny problem w dzieciństwie. Jedno co Ci powiem to to, żebyś się nie poddawała. Najważniejsze jest aby dążyć do pokonania "potwora" czyli fobii.

Dzis zrobiła sobie ten test Liebowitz'a i zmartwiłam sie. 66 + 66 = 132. Robiłaś już może?

Asertin nie wyleczy fobii s[płecznej. Moja psychiatra leczyła tym stany lękowe ale nie widziała ukrytego głębszego problemu bo bałam się mówić o tym. Dowiedziałam się niedawno o nowoczesnym leku od mojej ogólnej lekarz - mokloksil. Jest na fobię społeczną!! Stosuję drugi tydzień. Pierwsze 5 dni latałam jak nakręcona zabawka którą ktoś za mocno nakręcił i bardzo nastrój mi poprawił :D

Daj znać jak się czujesz na tym co masz. Jak nabiore odwagi to założe temat o mojej historii. Póki co jestem w szoku ze odpowiedziałam na Twoją wiadomość  <lovely>

...
natomiast pewne fobiczne zachowania wciąż są. oraz grymasy twarzy, drżenia albo wycofanie. <szok2>
wlasciwie to wydaje mi sie ze od dziecka mialam fobie- moze to  jakaś częśc mojego charakteru..jakos tak stroniłam od ludzi.nie bardzo umialam z nimi postepowac
...

Nie daj sama sobie wmówić że to część Twojego charakteru!!! Wszyscy w mojej rodzinie uważali że jestem poprostu MEGA nieśmiała i MEGA leniwa a w rzeczywistości poprostu chole.nie się bałam odezwać czy w oczy spojrzeć  albo zapytać
<lovely>
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2013, 21:25:39 wysłana przez yoyo »
Gdzie ja jestem?
Kiedy ja jestem?
Kim ja jestem?
Bez mojego Artemisa jestem:
- nigdzie
- nigdy
- NIKIM                                       /Luna/