Autor Wątek: Moja historia  (Przeczytany 1433 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Daria20

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Moja historia
« dnia: Wrzesień 04, 2013, 16:27:49 »
Czesc. Dlugo sie zastanawiam juz czy podzielic sie moja historia. Moze akurat znajdzie sie ktos, kto podpowie mi co mam ze soba robic.
Historia mojej choroby zaczyna sie w 2010 roku, kiedy sie upijam i trafiam do szpitala psychiatrycznego po probie samobojczej. Dzis z perspektywy czasu mysle, ze wcale nie chcialam sie wtedy zabic, zrobilam to bo albo potrzebowalam zeby ktos zwrocil na mnie uwage, albo po prostu szereg niepomyslnych wydarzen w moim zyciu sprawil, ze chcialam to jakos zakonczyc, zrobic cos takiego, przez co bede mogla chwile odpoczac. Wyszlam ze szpitala po kilku dniach z diagnoza osobowosci niedojrzalej. Cos sie w moim zyciu naturalnie zmienilo, ale niestety na gorsze. Zwrocilam na siebie uwage innych, ale chyba nie do konca o to mi chodzilo. Mysli samobojcze nie zniknely, a raczej pojawilo sie ich duzo wiecej i to takich chyba powazniejszych. Znow trafilam do psychiatryka, tym razej na dluzej. Podcielam sobie zyly. Zaczelam slyszec glosy i nikt nie wiedzial co mi jest, ja sama nie moglam sie odnalesc w tej sytuacji. Znowu wyszlam ze szpitala z utrudnionym rozwojem osobowosci. Nie pomogli mi tam za bardzo, bo glosy nie znikaly, a zaczelam je slyszec coraz czesciej.
Meczylam sie tak przez cztery miesiace i znow kolejny szpital. Tam rozpoznali u mnie schizofrenie paranoidalna. Potem byly jeszcze dwa, gdzie stwierdzili ze to nie schizofrenia, ale kolejno zaburzenia osobowosci dysocjacyjne, epizod depresyjny.
Do dzisiaj nie wiem co mi jest. Kariere ze szpitalami skonczylam poltorej roku temu, kiedy poznalam obecnie mojego meza. Glosy zniknely (czasem wracaja, ale nie sa szkodliwe i pojawiaja sie bardzo rzadko), psychiatra pozwolil mi odstawic leki psychotropowe i wszystko wydawalo by sie idealne, gdyby nie to, ze boje sie ludzi, swiata i sama nie wiem jak to nazwac. Zawsze bylam niesmiala, ale nigdy nie sprawialo mi to takiego problemu jak teraz! Test ktory zrobilam wykazal ze mam powazna fobie spoleczna. Martwi mnie to tym bardziej ze w styczniu urodze dziecko i nie wiem jak mam je wychowywac, skoro boje sie wyjsc nawet do glupiej piekarni. Nie wiem skad ten strach wzial sie u mnie tak nagle, jeszcze niedawno nie mialam tak powaznych lekow w kontaktach z ludzmi. Nie wiem czy powinnam isc na jakas terapie czy raczej sama jakos przelamywac swoje leki i obawy. Maz kazdego dnia namawia mnie bym cos z tym robila, zebym wyszla do ludzi, ale ja nie potrafie. Kazdy najmniejszy kontakt z ludzmi jest dla mnie prawdziwa tortura. Wiem, pewnie ktos z Was pomysli, ze jestem nieodpowiedzialna skoro zdecydowalam sie na dziecko bedac chora. Ale jak Boga kocham, jeszcze pol roku temu bylam pewna, ze to po prostu zwyczajna niesmialosc, nie mialam z tym wiekszych problemow. Psychiatra na naszej ostatniej wizycie tez stwierdzil ze nie widzi zadnych przeciwwskazan bysmy z mezem postarali sie o malenstwo.
Zastanawiam sie ciagle skad to sie wzielo, a raczej dlaczego to sie nasila w tak zastraszajacym tepie. Nie wiem, moze to ciaza i hormony tak na mnie dzialaja, a moze to, ze trzy miesiace temu przeprowadzilismy sie do Niemiec i kolejna bariere stanowi dla mnie jezyk (ktorym umiem sie poslugiwac, ale sie boje), juz naprawde nie wiem....
Ciesze sie natomiast ze ktos kiedys wpadl na genialny pomysl i zalozyl to forum, bo przynajmniej mozna spotkac ludzi z podobnymi problemami. Pozdrawiam.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Moja historia
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 04, 2013, 18:53:36 »
Nie opisałaś w tej historii zdażeń z przeszłości które mogły miec wpływ na te hospitalizacje i próby samobójcze, ja też jak temat schodzi na mojego ojca mówie nie grzebmy w błocie zostawmy trupa niech śpi.
Miłość, optymizm i wiara to w życiu podstawy, ciesze się że Ci sie teraz wiedzie.


Offline Daria20

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moja historia
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 05, 2013, 19:09:59 »
Zdarzenia z przeszlosci? Hm.. Jest kilka takich, ktorych nie wspominam najlepiej. Alkoholizm rodzicow, potem ich rozstanie, co sie z tym wiaze nieciekawa sytuacja materialna, uieczka z domu, a potem nowa szkola, nieciekawe towarzystwo, alkohol, narkotyki..... Tak to sie zaczelo, ale nie wiem co naprawde mialo wplyw na to wszystko co sie potem ze mna dzialo. Ale podobnie jak Ty nie wracam to zadnego z tych zdarzen najchetniej... :\

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Moja historia
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 05, 2013, 19:27:55 »
Wszystko, ale nie ma co drapać, grunt budowac lepsza przyszłość i szczęście