Autor Wątek: Witam Was  (Przeczytany 1257 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Angel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Witam Was
« dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:03:32 »
Urodziłam się piękną istotą. Chyba każdy z nas jak był mały był piękny, słodki i jeszcze raz słodki. Lata mijały a z pięknego człowieka stawałam się brzydkim kaczątkiem, okropną wersją tego, co było kilka lat wcześniej. Kiedy myślę o wyjściu z domu przed oczami mam siebie, to brzydkie kaczątko, które w głowie ma tylko myśl, że wszyscy się będą na nie patrzyć i śmiać. Asekuracja, o tak.
Pamiętam jak kiedyś szłam ulicą i mówiłam sobie w duchu "jak będę dorosła wszystko będę załatwiała sama, wszędzie sama chodziła, życie będzie tylko moje, niezależność jest czymś pięknym". I nagle staje się coś, czego nie potrafię sobie wytłumaczyć. No właśnie, co się tak naprawdę stało? Tłumacze to sobie nowym członkiem rodziny - psem, który spowodował, że nie chciałam chodzić do szkoły, gdyż chciałam tylko z nim przebywać. Był taki kochany, mały, bezbronny szczeniaczek. Jak to na szczeniaka bywało, bał się dużych ludzi i mężczyzn, a była taki, który w sposób karygodny to wykorzystywał. Więc pies zaczął się bać wychodzić z domu, siłami nie szło go zachęcić, a gdy tylko słyszał głos owego pana zaraz się trząsł. A pani? A pani przyjęła postawę swojego psa. Ależ to głupie... Jak można być takim głupim człowiekiem?. Jak ktoś był na klatce czekałam tak długo aż z niej pójdzie. Stałam pod drzwiami i czekałam, aż głosy rozmów ustaną. I taka błaha sprawa przerodziła się w ogromy lęk przed wyjściem z domu. Zawsze byłam nieśmiała, ale miałam zaufanych przyjaciół. Gdy przyjaciółka opuściła rok nauki zostałam sama. Byli wokoło inni, ale teraz już wiem jacy byli fałszywi. Bałam się chodzić na lekcje. Unikałam ich jak ognia. Jakoś przebrnęłam przez czasu gimnazjalne. Dalej nie było lepiej. Oczernienie byłej już fałszywej przyjaciółki spowodowało próbę cięcia się, jednak faktycznie jestem słaba.. Usłyszałam w swoim życiu wiele razy, od osób postronnych, osób z ulicy, z przystanku, że jestem brzydka. Nawet nie szeptali, tylko mówili mi w twarz. Przychodziłam do domu i beczałam. Zresztą do teraz beczę. To wszystko kumuluje się i rujnuje mi życie. Nie potrafię nigdzie iść sama. Boję się, że coś mi się stanie, boje się wzroku ludzi. Z oferty pracy zrezygnowałam po jednym dniu, bo bałam się co sobie ci ludzie o mnie pomyślą, że nie dam rady, nie mam takiego wykształcenia jak chcą, nie ogarnę tych programów. Wolałam się poddać. Do sklepu pobliskiego nie chodzę w ogóle. Jak widzę większą grupkę ludzi to przechodzę na drugą stronę, bądź całkiem zmieniam kierunek drogi. Nie wiem jak przeszłam przez te 3 lata studiów. Jakoś, bo nie poszłam sama. Sama nie znając nikogo w życiu bym się tego nie podjęła. A teraz? teraz jest tak samo. Czekają mnie jeszcze 2 lata studiów z nową grupą osób i już na samą myśl myślę czy może lepiej by nie było tego odkręcić... Chce zmienić swoje życie, chce być niezależna od rodziców, ale się boję. Boję się iść i zapytać czy potrzebują kogoś do pracy. Znajoma załatwiła mi rozmowę o pracę to odmówiłam ze strachu. Tylko czego się boję? przecież każdy może się spotkać z krytyką. Ja wiem jaka jestem, ale zaczynam tracić ogląd na to co potrafię. Rujnuję życie swoje, niszcząc przy tym życie mojej miłości. Aż dziw, że taka dobroć mnie spotkała w życiu jak on. Jednak on tego nie rozumie. Nie potrafi pojąc tego, iż można tak panicznie bać się ludzi, bać się wyjść z domu - mimo, iż wie o wszystkim. Nikt nie zrozumie tego, jeśli tego sam nie przeżył bądź nie przeżywa. To siedzi w głowie, paraliżuje.
Wybaczcie za ten "poemat", ale sama nie daje sobie z tym rady. Tłamszenie wszystkich uczuć powoduje od razu płacz i złość na samą siebie. Mam nadzieje, że w jakimś stopniu przyczynicie się to próby podjęcia mojej kolejnej walki.
Dziękuję i pozdrawiam.
Ser­ce oba­wia się cier­pień [...] Po­wiedz mu, że strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cier­pienie. I że żad­ne ser­ce nie cier­piało nig­dy, gdy sięgało po swo­je marzenia...
P.C

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:06:14 »
Witaj na forum :) Próbowałas psychoterapii ?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2013, 12:16:59 wysłana przez Obcy »
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Nenaja

  • świnia
  • Różowa
  • *****
  • Wiadomości: 1562
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:07:49 »
witaj : )

Offline Angel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:09:46 »
Nie, nie próbowałam. Chyba wstydzę się iść. Zresztą to ja powinnam pomagać innym ludziom, a sama sobie nie umiem pomóc i prosić o pomoc.
Ser­ce oba­wia się cier­pień [...] Po­wiedz mu, że strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cier­pienie. I że żad­ne ser­ce nie cier­piało nig­dy, gdy sięgało po swo­je marzenia...
P.C

Offline Rea

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3287
  • Płeć: Kobieta
  • Poniżej dna
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:10:05 »
Witaj. :)
"Jeśli trzymasz miłość zbyt słabo - odleci,
jeśli ją ściśniesz za mocno - umrze.
Oto jedna z zagadek."

Tom T. Hall

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:13:01 »
Nie, nie próbowałam. Chyba wstydzę się iść. Zresztą to ja powinnam pomagać innym ludziom, a sama sobie nie umiem pomóc i prosić o pomoc.
No ciężko prosić o pomoc dla siebie. Też mam lęk przed pracą i rujnuje mi to życie. Więc im wczesniej możesz coś z tym zrobić i próbować to spróbuj ale oczywiście to Twoja decyzja :)
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Angel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:17:23 »
Kwestia funduszy przy pomocy specjalistycznej też gra dużą rolę. Jako, że nie pracuję po prostu ich nie mam, więc raczej zostaje walka dusza kontra dusza.
Ser­ce oba­wia się cier­pień [...] Po­wiedz mu, że strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cier­pienie. I że żad­ne ser­ce nie cier­piało nig­dy, gdy sięgało po swo­je marzenia...
P.C

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:19:29 »
Można na NFZ ja inaczej też bym nie chodził do psychologa.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Angel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:24:25 »
O, tego świadoma nie byłam. Spróbuje się czegoś dowiedzieć. Rzecz jasna życie z rodzicami to totalna inwigilacja, a oczywiście problemu nikt nie widzi, ich dziecku  po prostu się nie chce nic robić... Czy psycholog jest w stanie naprawdę pomóc?
Ser­ce oba­wia się cier­pień [...] Po­wiedz mu, że strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cier­pienie. I że żad­ne ser­ce nie cier­piało nig­dy, gdy sięgało po swo­je marzenia...
P.C

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:40:24 »
Myślę że może pomóc ale wymaga to pracy z naszej strony. Zresztą nic nie tracisz spróbowac możesz. Jak mieszkasz w dfużym mieście to pewnie łatwiej o dobrego a nawet jakąs terapię typowo u specjalisty od danych problemów.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 11, 2013, 15:43:46 »
Bałam się chodzić na lekcje. Unikałam ich jak ognia.

W du..e z opiniami innych życie jest Twoje, wszystko co się robi robi się dla siebie, szkołę żeby chociaz jmieć szanse składać cv na dobre prace, pracuje się żeby zarobić na swoje potrzeby, diobrze zjeść, kupic jakis ciuch. Jak z tego wszystkiego rezygnujesz bo ktoś się z Ciebie śmieje to potem taki cham co obsmiał za Ciebie ma dobra pracę. Ja równiez polecam wizyte u psychoterapeuty i psychiatry.


Offline khaleesi

  • "Życie jest jak pudełko czekoladek..." ;]
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Kraina Czarów ekm Smoczków!
  • Wiadomości: 184
  • Płeć: Kobieta
  • Despertarme un día más por ti! ♥
Odp: Witam Was
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 11, 2013, 19:45:26 »
witaj ;D