Autor Wątek: czy to już fobia  (Przeczytany 1626 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline scorpion79

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
czy to już fobia
« dnia: Listopad 16, 2013, 22:15:40 »
Nie wiem czy to jest już fobia (zamierzam się udać do specjalisty) czy może nieśmiałość ale strasznie mnie to męczy i przeszkadza. Pierwsza sprawa która mnie denerwuje to fakt że za każdym razem jak idę ulicą czy jestem sklepie wszyscy się na mnie patrzą jakbym był z innej planety, nie nawiązuję nowych kontaktów nie umiem podtrzymać rozmowy po prostu czuję że nie mam o czym z ludźmi rozmawiać.  Przed  spotkaniami czy to z rodzinną czy ze znajomymi to strasznie się denerwuję( jak wypadnę o czym będę mówił), do tego stopnia się stresuję że przed każdym wyjściem mam biegunkę bóle brzucha, nudności. Często jak już jestem na spotkaniach to siedzę cicho rzadko się odzywam bo mam wrażenie że chlapnę coś nie na temat lub jakąś głupotę po której wszyscy będą się śmiali. Ogólnie wszyscy myślą że jestem nie towarzyski i mało wartościowym człowiekiem. Po prostu czuję się nikim, nie przydatnym człowiekiem.  Po  spotkania często analizuję w swojej głowie jak się zachowywałem i dlaczego np. nie odezwałem się w danym momencie. Ma paru znajomych głównie facetów  przy których również mało mówię raczej muszą ze mnię wszystko wyciągać przed którymi też nie potrafię się do końca otworzyć a znamy się już dość długo, ostatnio nawet zauważyłem że ograniczam z nimi kontakt , jak dzwonią do mnie żeby mnie wyciągnąć to bardzo często szukam jakieś wymówki żeby się nie spotkać. Zauważyłem ostatnio że też problemem jet dla mnie dzwonienie do kogoś bardzo często jak mam zadzwonić np. o 18 to przekładam to i mówię sobie że zadzwonię za godzinę itd. aż w końcu nie dzwonię w dany dzień i wtedy czuję ulgę, oczywiście kolejnego dnia znowu to samo najpierw stres i układanie sobie w głowie rozmowy i dopiero jak sam siebię przycisnę to dopiero uda mi się  zadzwonić. Chodzę do pracy gdzie rozmawiam z kolegami i z klientami gdzie czasami nie stwarza mi problemu rozmowa z klientem  a czasami niestety  już na sam widok już mam w sobie niepokój , nie wiem od czego to zależy. Jak jestem w większym gronie ( nawet 2,3 osoby) znajomi czy obcy to zauważyłem że jak ktoś mnie zaskoczy jakimś pytaniem to po prostu sztywnieje, zaczynam się pocić i się strasznie czerwienie i albo nie odpowiadam bo się wstydzę albo coś tam mówię bez składu i ładu. Ogólnie zachowuję się nie naturalnie, sztywno. Mam problem z z wysławianiem się , z zapamiętaniem tego co inni mówią , mam problemy z koncentracją , mam niską samoocenę ,  mam skurcze głównie w nocy  w okolicy serca, ogólnie zasypiam w miarę dobrze ale sen jest non stop przerywany, kręcę się w łóżku mam różnego rodzaju bóle brzucha, rano budzę się bardziej zmęczony niż przed spaniem. Do tego wszystkiego dochodzi  non stop lęk że za mało zarabiam i nie spłacę długów no i moja żona która mam dosyć twardy charakter i za każdym razem słyszę że coś  źle zrobiłem   i często dochodzi między nami do kłótni gdzie podczas tego kłócenia zarówno ja jak i moja żona jesteśmy dosyć agresywni, jeśli chodzi o mowę . Ostatnio przeczytałem bardzo ciekawy artykuł i jakbym czytał o sobie więc wszystko po trochu sprawia że zacząłem dostrzegać że mam  chyba fobie( chyba bo nie potwierdzone przez lekarza). Zapadnięte poliki na które nie mogę patrzeć , brak akceptacji, duże trudności w nawiązywaniu kontaktów, poczucie winny , problemy zdrowotne , brak pewności siebie, nerwica, lęk przed tym że zrobię się  czerwony, lęk przed rozmową z inną osobą , patrzenie wszystkich na mnie na ulicy czy w sklepie  to wszystko to jeden wielki koszmar który zaczął mi bardzo mocno przeszkadzać, najchętniej zamknął bym się w domu i wychodził tylko w potrzebie

Offline scorpion79

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy to już fobia
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 18, 2013, 10:00:01 »
dzięki za odp. tak też podejrzewałem . A powiedzcie mi czy  fobia może sama przejść ?

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: czy to już fobia
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 18, 2013, 20:30:07 »
Może jeśli praca organizmu powróci do normy, zmienisz myslenie na pozytywne wobec tego co Cię otacza, wrzucisz na luz.


Offline scorpion79

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy to już fobia
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 20, 2013, 22:18:10 »
tylko jak to zrobić jak dookoła stres, problemy i ogólnie poczucie że się sobą nic nie reprezentuje, że jest się nikim

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: czy to już fobia
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 20, 2013, 23:54:58 »
dookoła stres, problemy

Teraz każdy tak ma, dlatego tym bardziej dla równowagi i zdrowia psychicznego trzeba poświecać czas na ćwiczenia relaksacyjne jak medytacja, ćwiczenia oddechowe, reiki czy inne terapie, dla higieny psychiki w celu relaksu i chwilowego zapomnienia o tym wszystkim co dręczy.

ogólnie poczucie że się sobą nic nie reprezentuje, że jest się nikim

Takie poczucie ma swoje przyczyny, trzeba je sobie uświadomic i starać się pracować żeby było lepiej. Każdy sobie wyobrażał że bedzie żył na poziomie i 90% osób dorosłych jest bardzo rozczarowanych, 5% osób konkretnie wkurwi...nych wyzywa rządzących od żydów, którymi kieruje szatan. Takie realia w komunizmie nie matura lecz chęć szczera wystarczyła, a w tym obłudnym systemie rzadów korporacji globalnych sie ludziom wmawia że ich wina, a jak ktoś skończył szkołę, magistra, a pracy nie miał, firmy nie otworzy bo za co, pracy w regionie nie ma to nie znalazł chociaż szukał non stop, CV roznosił, lipa leży pod mostem. Czyja wina tego stanu rzeczy? Nic tylko w takiej sytuacji powyjmować wszystkie atuty, dowody szukania pracy i niech ludzie widzą piękno globalnego żydolandu (ja tego słowa używam w kontekście pazerności i skompstwa i oszustwa rzadzących, nie moja wina że żydzić znaczy skąpić)


Offline yoyo

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • Jestem zagubiona bez mojego białego kota Artemisa.
Odp: czy to już fobia
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 26, 2013, 22:41:23 »
Czyli i tak fobia sama nie przejdzie. Przejdzie wtedy jeśli włożymy w to sporo wysiłku, własnej woli oraz siły psychicznej do walki z nią poprzez sposoby np jak podaje Wesoły Sen  ^^
PLUS do tego trzeba znaleźć, jak ja to mówie, punkt zaczepienia, który pomoże Ci, Skorpion79 uwierzyć że jesteś wartościowym człowiekiem. Każdy z nas ma swoją wartość :D i każdy jest wartościowym człowiekiem.

No czasem to nie wystarcza  :( Mi to pomogło zacząć walkę z fobią ale i tak musiała sięgnąć po pomoc specjalistów.
Gdzie ja jestem?
Kiedy ja jestem?
Kim ja jestem?
Bez mojego Artemisa jestem:
- nigdzie
- nigdy
- NIKIM                                       /Luna/

Offline Artmedia9

  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: Podkarpacie
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: czy to już fobia
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 06, 2013, 16:47:55 »
Takim punktem może być jakieś środowisko w którym się dobrze czujesz, ja takiego szukam w klubie szachowym  :D

ale dobrze że masz pracę, masz miejsce gdzie możesz na co dzień walczyć z fobią
W miejscu, gdzie umieszcza się mądre słowa, pozostawię wiele mówiącą pustkę.