Autor Wątek: „Sie macie ludzie”  (Przeczytany 410 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline CircleOfManias

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Śląsk
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Paranoid Android
„Sie macie ludzie”
« dnia: Listopad 26, 2014, 21:53:23 »
Witam wszystkich

Ćwierć wieku za mną a dalej nie potrafię sobie poradzić ze swoimi problemami a dokładniej z moja fobią społeczną. Byłem na dwóch terapiach, które w pewnym sensie bardzo mi pomogły ale mam wrażenie, że dalej muszę starać się sam ( nie czytać jako samotnie). Każda mała sprawa związana z kontaktami międzyludzkimi urasta w mojej głowie do rangi jakiegoś gigantycznego wyzwania. Generalnie mam problem  się odezwał do kogoś nieznajomego zaczynam się pocić, mylić słowa i zawsze robi się niezręcznie , i o ile spotkam się z jakąś pozytywną reakcją to nie jest tak źle to w przeciwnym wypadku najchętniej bym nawiał (chyba ze ktoś mnie bardzo zdenerwuje) i  tyczy się to nie tylko nie tylko bezpośredniego kontaktu z ludzi ale też telefonów mail, forów (nawet tą wiadomość męczę już chyba z dwie godziny). Cała sytuacja jest dla mnie o tyle męcząca, że nie nawiedzę być sam, jak już kogoś dobrze poznam to mogę nawijać godzinami jeśli mamy jakieś wspólne zainteresowania. Ostatnie dwa lata były dla mnie wyjątkowo ciężkie. Zmieniłem uczelnie a w nowym otoczeniu czułem się okropnie(trochę jak kibic przeciwnej drużyny nie w swoim sektorze).Później posypał mi się związek w którym byłem od 7 lat ale może to i lepiej bo zobaczyłem, że przez ostatnie lata był już tylko spowodowany moim lękiem przed samotnością. Teraz dochodzą jeszcze sprawy związane z szukaniem stażu, ciągłe chodzenie po urzędach, wszystko co  wymaga wzmożonego kontaktu z ludźmi, którzy nie zawsze  są do mnie przychylnie nastawieni,  już o takich codziennych rzeczach jak zakupy itp. nie wspominając. Ostatnimi czasy jest o tyle lepiej, że staram się do wszystkiego zmuszać, nie myśleć o tym co mówię jak tylko próbuje załatwić to co jest konieczne i  jako tako trzymam się tego postanowienia jednak coraz gorzej to znoszę, mam w głowie wielki młyn a i spalanie rośnie mi w tępię zastraszającym.
Born to live, live to die. Yeah, we're livin'
Give to try, try to give. Like this is heaven...and hell

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: „Sie macie ludzie”
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 26, 2014, 21:56:15 »
Witaj na forum :)
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 5097
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: „Sie macie ludzie”
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 26, 2014, 21:58:37 »
hej :)
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline Rea

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3287
  • Płeć: Kobieta
  • Poniżej dna
Odp: „Sie macie ludzie”
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 27, 2014, 01:07:21 »
Witaj. :)
"Jeśli trzymasz miłość zbyt słabo - odleci,
jeśli ją ściśniesz za mocno - umrze.
Oto jedna z zagadek."

Tom T. Hall