Autor Wątek: Rozwój fobii a kary cielesne w dzieciństwie  (Przeczytany 462 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

krosnek

  • Gość
Rozwój fobii a kary cielesne w dzieciństwie
« dnia: Styczeń 21, 2015, 22:58:01 »
Zastanawiam się jak kary cielesne w dzieciństwie mogą przyczynić się do rozwoju fobii. Osobiście doświadczałem kar cielesnych w dzieciństwie od obojga rodziców, może nie bardzo często ale też nie bardzo rzadko, czasem gdy coś nabroiłem czasem z byle błahego powodu. Ktoś kiedyś podsunął mi ciekawe spostrzeżenie (nie był to w każdym razie psycholog), otóż rodzice są dla nas najbliższymi osobami i we własnym domu powinniśmy czuć się najbezpieczniej (a przynajmniej takim wzorcem posługuje się nasza psychika), więc skoro tam doświadczymy czegoś takiego, to czego możemy spodziewać się od obcych ludzi?

Imho coś w tym jest. Bądź co bądź wypacza się nasze postrzeganie rzeczywistości, skoro odczuwamy strach i lęk wobec najbliższych nam osób na świecie, które powinny nas kochać, interesować się tym co odczuwamy i którym powinno na nas zależeć, to można sobie wyobrazić co będziemy odczuwać w stosunku do osób obcych, którym mniej ufamy / nie ufamy wcale, nie wiemy czego się po nich spodziewać i którym nie musi zależeć na nas wcale. Skoro w domu za zrobienie czegoś złego dostawaliśmy w tyłek (a czasami i gorzej), to dlaczego obca osoba nie miałaby za to samo chociażby złamać nam ręki? Nie jestem psychologiem więc może plotę bzdury, ale od dawna obserwuję u siebie podobne reakcje. Gdy ktoś obcy podnosi na mnie głos (co w dzieciństwie oznaczało że zaraz będzie lańsko) ja odczuwam paniczny lęk, zapadam się pod ziemię, zapominam języka w gębie i jedyne co mogę zrobić to uciekać gdzie pieprz rośnie. Z tegoż powodu muszę mieć każde działanie wcześniej 10 razy zaplanowane i obmyślone (chociażby co powiem w sklepie robiąc zakupy), żeby się czasem komuś nie narazić.

Wiem że jest wiele osób z fobią, które nie doświadczały kar cielesnych w dzieciństwie. Nawet kiedyś znałem taką osobę osobiście, jej fobia była co prawda inna niż moja, bała się ona innych sytuacji niż ja, a nawet radziła sobie w życiu znacznie lepiej ode mnie, ale jednak. Mimo, że dzieciństwo miała wręcz bardzo szczęśliwe. A jak było u was drodzy fobicy?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2015, 23:01:20 wysłana przez krosnek »

Offline Smętny

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozwój fobii a kary cielesne w dzieciństwie
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 22, 2015, 00:02:38 »
W moim przypadku było całkowicie odwrotnie niż opisujesz. W dzieciństwie nigdy nikt mnie nie bił, nie dostawałem praktycznie żadnych kar, nikt na mnie nie krzyczał ani nie wyzywał, wręcz przeciwnie... Byłem jedynakiem i oczkiem w głowie rodziców. Dostawałem wszystko na zawołanie czego zapragnąłem, wszystko za mnie załatwiali gdy ja czegoś się bałem zrobić, matka najchętniej by mnie zamknęła pod kloszem... I chyba właśnie stąd ta fobia w moim przypadku. Mam wrażenie, że rodzice robiąc zawsze wszystko za mnie i starając się "chronić" przed całym światem dawali mi podświadomie sygnały "musimy to wszystko zrobić za Ciebie, bo Ty sobie nie poradzisz" oraz "świat jest zły, będziemy Cię przed nim chronić"... Skutek tego taki, że teraz mając 30-stkę na karku najchętniej bym się dalej chował przed ludźmi i całym światem w swoich 4 ścianach. Moje poczucie własnej wartości leży i kwiczy, nie umiem dokonywać wyborów ani podejmować decyzji, boję się ludzi, mam problem z załatwieniem najprostszych czynności typu zapytanie o coś sprzedawcę w sklepie.

Wiem, że rodzice chcieli pewnie dla mnie dobrze, ale jak widać nadopiekuńczość potrafi skrzywić równie mocno psychikę jak przemoc...