Autor Wątek: Ucieczka z pracy  (Przeczytany 811 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline filozof

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Ucieczka z pracy
« dnia: Marzec 05, 2015, 20:21:26 »
Uciekłem z nowej " pracy ", bez słowa. Po prostu wyszedłem. Dlaczego nic nie powiedziałem? Dlatego, bo mój stan napięcia nerwowego nie pozwolił mi na wypowiedzenie się. Kultura wymaga się pożegnać itd.., ale nie byłem w stanie. Po tym zdarzeniu miałem takie myśli, aby zaczepić policjanta bądź strażnika miejskiego i stawić mu opór czynny, pobić go ....... a wcześniej zatamować ruch na drodze.
Przed podjęciem nowej pracy, w zasadzie to miałem 5 letnia przerwę, już kilka dni przed jej rozpoczęciem miewałem fantazje ((również nocne)) na temat tego wydarzenia. To biurko śniło mi się po nocach i ja ""przykuty"" do niego praktycznie bez ruchu.

Wszystko się sprawdziło tak, jakbym sam sobie swoje zachowanie podyktował wcześniej.

To coś strasznego  :-? Ale jest mi lepiej, bo nie zrobiłem niczego głupiego (nie pobiłem policjanta, o czym fantazjowałem). Jest mi szkoda, że straciłem możliwość fajnej pracy.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ucieczka z pracy
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 05, 2015, 20:31:41 »
Szkoda też mi sie to zdarzyło tylko że nie poszedłem na następny dzień. Skończyło się to już praktycznymi przygotowaniami do samobója i pisaniem listu pożegnalnego byle nie iść tam takie napięcie mi się wytworzyło. Po tym skończyłem u psychiatry i 3 dni z łózka nie wyszedłem.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 3248
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mam smoka i nie zawaham się go użyć
Odp: Ucieczka z pracy
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 05, 2015, 21:22:59 »
Wszystko się sprawdziło tak, jakbym sam sobie swoje zachowanie podyktował wcześniej.
Skutecznie przeprowadziłeś negatywną wizualizację zdarzenia. Wizualizacja, to bardzo pożyteczne i skuteczne  zjawisko, które polega na tym, że w myślach krok po kroku realizujesz swój cel. W sumie wizualizacja, to "marzenie" na poziomie ponad werbalnym, które w określonym czasie realizujesz w świecie rzeczywistym .
 Oczywiście przez jakiś czas do tej pracy powinieneś chodzić na lekach.


Offline Szop

  • Celebryta
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5470
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ucieczka z pracy
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 05, 2015, 21:55:08 »
Też mam za sobą takie akcje. Przyjście do jakiegoś miejsca (pracy, szkoły) odwrót przed samymi drzwiami i pójście do domu, albo wysłanie do szefowej esemesa "Dziękuję za dotychczasową współpracę".

"Był czas przywyknąć, przecie". <old>

Leczenie kolego, leczenie. Bo inaczej,