Autor Wątek: Po prostu — fobia  (Przeczytany 946 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Qaxde

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
Po prostu — fobia
« dnia: Maj 14, 2015, 18:33:35 »
Na imię mam Aleksandra. Mam 16 lat. Mam fobię społeczną.

          Czyż nie brzmi to odrobinę jak rozpoczęcie spotkania AA? Zgaduję, że tak, ale przecież zarówno tu, jak i tam mamy w jakiś sposób pomóc sobie nawzajem, a to, czego chcemy się wyzbyć, chociaż się różni, tak naprawdę nie ma znaczenia.

          Lęk przed kontaktem z nieznajomymi towarzyszy mi od zawsze, od kiedy tylko pamiętam. Zawsze bałam się podejść do innych dzieci i chociażby wymienić się swym imieniem, a co już dopiero rozwinąć jakąś dłuższą rozmowę. Stawiałam siebie w różnych sytuacjach, bo powiadają przecie, że im więcej nabieramy doświadczeń, tym mniej przerażeni jesteśmy podobnymi, jednak w moim przypadku — nie podziałało. Popychałam się, śmiałam się nawet, rozmawiałam, ale czułam przy tym, że jest mi niedobrze w tak ogromnym stopniu, że (tak sobie wyobrażałam) tylko zaakceptowanie, że ten stres jest częścią mnie mogłoby pomóc. Ale nie pomagało i w konsekwencji nieustannie czułam przyśpieszone bicie serca, wciąż nadchodzące łzy i trzęsienie rąk, choć próbowałam wszystkie te symptomy ukryć przed spojrzeniami innych.
          Od 9 lat chodzę do jednej szkoły, ludzi znam bardzo dobrze — są właściwie jak rodzina i tam rzeczywiście czuć się mogę swobodnie. Co nie oznacza, że zawsze jest tylko komfort. Moja klasa jest mała, zbliżona do siebie, ale również bardzo szydercza i chociaż może nabrałam do niektórych swych cech miligram chociaż dystansu, niektóre uwagi bolą bardziej niż bardzo, a i tak muszę ukrywać swój ból, bo inni się nie obrażają, a przecież "tylko żartowali". Część osób wybyło po podstawówce, część zostało, ale wszyscy jakoś ruszyli naprzód — poznali nowych znajomych, rozłączyli swoje ścieżki i idą, każdy własną. Każdy oprócz mnie. Ja jestem wyjątkiem, jakąś łapanką życia każdego z nich, bo nie potrafię najzwyczajniej na świecie zdobyć własnego. Przez to obok wyobcowania czuję też samotność, a również jakąś świadomość, że zostaję w tyle i to już nie parę kroków, ale parędziesiąt. W przyszłym roku czeka mnie zmiana placówki edukacyjnej, przeskoczenie z gimnazjum do liceum, a ja, znając siebie, wiem, że w nowej klasie nie będę umiała się szybko odnaleźć. Boję się, że stanę się wyrzutkiem.
          Sytuacja moja jest o tyle trudna, że moi rodzice, będąc lekarzami nastawionymi na leczenie typowo konwencjonalne i "potwierdzone", nie wierzą w żadną siłę psychologii. Ja jednak chodzę do szkolnej psycholożki, w tajemnicy przed nimi, na co odważyłam się po latach. Uczęszczam na prywatne spotkania co tydzień, a ona patrzy na mnie i mówi mi, że jest jej strasznie przykro, gdy mnie słucha.
          A ja myślę sobie, że mi też jest przykro, gdy się słucham.
          Wiem, że wszelkie ograniczenia, które odczuwam nakładam sobie sama, ale nie potrafię ich zdjąć. Wiele ludzi mówi, że internet jest ich ostoją, że w nim mogą wreszcie być sobą. Ja nie. Również się boję nawiązywania kontaktów przez sieć, mimo że wydać się to może absurdalne. Nie wiem już co dłużej robić. Czuję, że coraz bardziej słabnę, bo utwierdzam się w przekonaniu, że inni lśnią jaśniej, są silniejsi. A ja — dla mnie pozostała już tylko funkcja cienia.
          Odczuwam lęk przed rozmową z ludźmi w ogóle, ale nasila się on przy osobach starszych, a także takich, którzy otaczają się jakiegoś rodzaju wyniosłością. Nie wspomnę już o chłopakach, zwłaszcza przystojnych, a co dopiero starszych właśnie, ale powiedzmy, że to jest już bardziej naturalne, choć wiem, że i to nie wszyscy odczuwają.
          Wielu może pomyśleć, że w tak młodym wieku przyczyną lęku jest nie sama fobia, a może jakieś zaburzenia hormonalne czy też ogółem sprawa dojrzewania i może jest w tym ziarno prawdy, jednak tak jak i Wy boję się ludzi.
         
          Nie wiem właściwie dlaczego to piszę. Nie wiem. Ale chyba musiałam w końcu z siebie wyrzucić. Cokolwiek, gdziekolwiek, komukolwiek.


waldi2000

  • Gość
Odp: Po prostu — fobia
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 14, 2015, 19:19:22 »
witaj na forum, mam nadzieje ze znajdziesz tu duzo pozytecznych informacji, ja ze swojej strony polecam psychiatre i leczenie w tym kierunku, mloda jestes wiec moze z tego wyjdziesz