Autor Wątek: Hiv-fobia  (Przeczytany 16876 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Hiv-fobia
« dnia: Wrzesień 06, 2010, 09:59:28 »
Witam,
Moja historia rozpoczyna się gdy poznałam super człowieka (wtedy tak mi się wydawało). Byliśmy ze sobą parę miesięcy po czym dowiedziałam się, że jest on gwałcicielem. Po przesłuchaniu na policji, kiedy wszysttko wyjaśniło się na 100% zaczęłam zastanawiać się czy nie zostałam czymś zarazona. Na pewien czas zapomniałam o problemie (tragedia rodzinna, nowy partner, próba zapomnienia etc) Po ponad 5 miesiącach po zatrzymaniu byłego strach powrócił. Poszłam na badanie. Przeleciało mi całe zycie przed oczami i strasznie zaczęłam sie martwić o swjego obecnego mężczyznę. Wynik minus! Przez pierwsze godziny niesamowite szczęscie ale zaraz potem strach. Zaczęłam mierzyc temp. ciała (pod pachą), oglądać jezyk (czy nie ma nalotu), badać węzły chłonne w każdej czesci ciala, każde zmęczenie, złe samopoczucie, ból mięśni (moje czy rodziny) sprawia ze wpadam w dół. Lekarz który rozmawiał ze mną (badanie było w panstwowej klinice, bezpłatnie, klinika zajmująca się chorobami tylko i wyłącznie tego typu) powiedział żebym nie czytała forów o rzekomych objawach bo narobie sobie problemów psychicznych. I miał racje. Seks jest dla mnie katorgą:/ Pozwalam mojemu chłopakowi jedynie na pieszczoty dłońmi moich okolic intymnych, oczywiście po uprzednim sprawdzeniu czy nie ma ranek na dłoniach. Kilkakrotnie współzylkiśmy bez zaezpieczenia i mam wyzuty ze moze coś w badaniach poszło nie tak i przeze mnie bedzie cerpiał. MASAKRA. Ostatnio przypomniałąm sobie ze ze starchu w czasie pobrania próbki nie spojrzałam czy pielęgniarka posługiawała sie sterylną igłą!
Moim horrorem jest myślenie o tym ile kobiet zgwałcił (poprzednio siedział również za to 8 lat -nie wiedziałam o tym o wszystkim dowiedziałam sie po fakcie:/) i ze to były panny wychodzące z klubów - a wiem jakie tam kobiety mozna spotkać bo tez chadzałam do takich miejsc (dziś dla mnie są brudne i obleśne), nie wiem czy znaleziono wszystkie panny, częsicej (tak mi się wydaje łapię infekcje + grzybek podpaznokciowy 1 raz w życiu), nie dopatrzenie czy kobitka od pobrania krwi uzryła sterylne igły i czy w czasie badania zostało wykryte (lub nie) szystko co powinno, czy któeś się nie pomylił. No i nie spytałam się jakim rodzjaem testu była badana moja próbka (nie ma napisane na wynikach). Boję się ze to ten najmniej czuły.
Ratunkiem jest myśl, ze kobiety które zostały odnalezione NIE są nosicielkami (bynajmniej one tak twierdzą), podobno nie zawsze dochodziło do penetracji (niekiedy kończył na sexie oralnym), miałam testy (-) po okresie od samego początku lipca do początku stycznia następnego roku (to właściwie 6 miesięcy) a 100% pewności osiąga się po 3 miesiącach od dnia "0" (który u mnie był słaby do określenia bowiem współżyłam z nim w okresie kiedy był aktywnym gwałcicielem - ale przyjełam dzień kiedy go złapali) o ile nie jest się aktywnym narkomanem (nie jestem), nie brało się leków, które bierze się gdy jest się narażonym na obcowanie z virkiem w czasie pracy (np. policja - mnie to też nie dotyczy) i jeszcze chemioterapia co tez mnie nie dotyczy. 2 specjalistów (pan z dnia pobrania próbki i pani z następnego dnia odbioru wyników) powiedezieli mi że na 100% jest minus. Ponadto miałam oprócz badania na antygeny antyhiv-1 i -2 też na nosicielstwo wirusa HPV czyli tego powodującego choroby wątroby (który przenosi się jak hiv). Też (-), a badanie na nosicielstwo antygenów wykrywa każde antygeny (nawet przez pierwsze 2 tyg ciąży moze wyjść pozytyw ponieważ ogranizm matki wydziela jakieś tam przeciwciała).
Potzrebuje pomocy (ale nie specjalisty - kiedyś chodziłam do psychologa ale on nie pomógł mi ale nie w ww. sprawie). Chodzi mi raczej o pomoc ludzi którzy są w podobnej sytułacji (dostali wynik minus a dalej nie wierzą w to lub mają fobię). Pomoc ludzi z podobnymi problemami pomagają przezwycieżyć strach.
Pozdrawiam.
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 06, 2010, 12:05:25 »
Witam Cię Mika na naszym forum. Nie napisałaś czy wiesz,że ten facet był nosicielem? Co do pomocy mamy tu kilku "speców",bo ja to jestem też na początku tej drogi.
Trzymaj się a będzie dobrze <głaszcze> <shy>
"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 06, 2010, 13:33:23 »
Hej kajetanka!
Miło mi że odp na mój post. Nie wiadomo czy był. Nigdy mi o tym nie mówił, a sądy i policja polska niestety nie myślą w takich sprawach mądrze i chyba nie posłali go na badania. A jeżeli tak, to nic na ten temat nie mówili i ta myśl trochę mnie ratuje, bo sądzę że by to nagłośnili jakoś gdyby "coś". Piszesz, że jesteś na początku tej drogi. Czyli jesteś w trakcie badań? Czy szykujesz się na nie?
Badania to piekło. Ja nie mogłam czekać jak zaczęłam nad tym myśleć. 3 dni czekałam na poniedziałek żeby wreszcie rozwiązać tą sprawę. Ale i tak najgorszy był ten jeden dzień od pobrania próbki do otrzymania wyniku. Wiele wtedy zrozumiałam...ten koleś był moim pierwszym mężczyzną w sensie uprawiania sexu. Wiele przeszłam przez poprzednich chłopaków, którzy rzucali mnie tylko dlatego że nie byłam gotowa by się kochać. A z nim wreszcie chciałam zrzucić ten ciężar i o mały włos nie popadłam w tarapaty. Jestem wierzaca i uważam że Bóg chciał mi pokazać, że erotyzm to nie sedno życia. Teraz kocham inaczej - bardziej duchowo niż cieleśnie i to jest o wiele mocniejsze i piękniejsze.
Mam silny charakter, ale to mnie rozje**** totalnie. Pocieszam się, że juz mam to za sobą, a minus to minus, ale to jest ciężkie. Nie ma dnia zebym o tym nie myślała. Podobno gdy zaczyna się śnić o pewnych dreczacych nas rzeczach to oznacza ze człowiek zaczyna sobie radzić z problemem. Co noc mam koszmary ale z nerwów. Nigdy jeszcze nie śniałam o tym. On mi się śnił - milczał a ja go pytałam dlaczego tak je krzywdził. Teraz wszystko odzyło bo nie tak dawno byłam na rozprawie.
Trzymam kciuki i dzięki za pocieszenie:)
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 06, 2010, 15:44:59 »
Hej ;)

Na pewno go badali i gdyby był nosicielem wirusa na pewno byś się o tym dowiedziała. Sąd by Cię o tym  poinformował, pod warunkiem oczywiście, że wiedzą kim dla niego byłaś ;)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 06, 2010, 22:41:02 »
Mika nie zupełnie mnie zrozumiałaś,pisząc na początku drogi miałam na myśli,zmagania się z różnymi fobiami i natrętnymi myślami.Ale nie szkodzi,mam nadzieję,że porazisz sobie i przestaną cię nękać koszmary.
"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 07, 2010, 08:37:21 »
Ah...hehehe...spoko:) Całe szczęście, że nie musisz tego przechodzić...Ucieszyłaś mnie:D Pozdrawiam serdecznie:*
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 07, 2010, 08:43:44 »
Hej ;)

Na pewno go badali i gdyby był nosicielem wirusa na pewno byś się o tym dowiedziała. Sąd by Cię o tym  poinformował, pod warunkiem oczywiście, że wiedzą kim dla niego byłaś ;)

Oczywiście wiedzą kim dla niego byłam. Też właśnie tak myśle. Poprostu miałam stracha bo koleś który mnie przesłuchiwał powiedział coś w stylu: "odnalezione dziewczyny nie były chore, ale lepiej zebys sie przebadała..." Resztę dopowiedziała mi moja fobia:P

Jestem dobrej myśli. Ludzie z różnych forów i znajomi którzy o tym wiedzą, pomagają mi bardzo. Wkońcu trzeba przyjąć do wiadomości, że to etap który jest juz za mną...:D Jak zresztą powiedziała mi z całą stanowczością babeczka z kliniki gdzie odbierałam wyniki.
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 08, 2010, 10:41:09 »
Witam,
Zdobyłam artykuł na temat AIDS- lub HIV-fobii, dla ludzi kórzy mają podobny problem jak ja:

AIDS- fobia rozpatrywana może być jako jednostka psychiatryczna. Bywa wówczas nazywana "zespołem pseudo-AIDS". Objawia się ona subiektywnym przekonaniem danej osoby, iż jest zakażona HIV. Nie ustępuje ono nawet wówczas, gdy wyniki testów i badań lekarskich nie potwierdzają tego faktu. Jest to, wbrew obiegowym opiniom, poważny problem psycho- medyczny. W odróżnieniu od lęku odczuwanego przez ludzi, którzy podejrzewają siebie
o zakażenie w związku z pewnymi obiektywnymi okolicznościami, jakie zaistniały w ich życiu, AIDS- fobia nie ma żadnego umocowania w rzeczywistych wydarzeniach. Jej objawy według J. Juszczyka są następujące:
1. Poszukiwanie kontaktu z lekarzem- specjalistą pośrednio (np. rozmowa telefoniczna).
2. Wcześniejsze, uspokajające rozmowy z innymi specjalistami, w które pacjent nie uwierzył.
3. Niewiara w wyniki testów na obecność przeciwciał anty- HIV, nawet, jeśli przeprowadzone zostały kilkakrotnie, w różnych pracowniach, w różnych odstępach czasu.
4. W przeszłości pacjenta często można znaleźć stosunek seksualny z nieznanym lub mało znanym partnerem.
5. W rozmowie dostrzec można głęboko ukryty motyw poczucia winy.
6. Pacjent wylicza i prezentuje słownie różnego rodzaju objawy somatyczne, mające być wstępnymi lub zaawansowanymi objawami choroby.
7. Analiza tych objawów przez lekarza doprowadza do przedstawienia ich ponownie, jakby temat nie został jeszcze podjęty.
8. Domaganie się przeprowadzenia kolejnego testu diagnostycznego.
9. Na ogół dobra orientacja w cechach klinicznych AIDS i zespołach z nim związanych.
10. Kolejna wizyta, po upływie niedługiego czasu.

W czasie kontaktu z osobą cierpiącą na AIDS- fobię jedynym sposobem opanowania sytuacji jest przyjęcie, możliwie konsekwentnie podtrzymywaną, taktykę postępowania.
• Nie okazywać lekceważenia i nie kończyć szybko wizyty stwierdzeniem, że wynik badania jest ujemny.
• Kontrolować przebieg rozmowy w taki sposób, aby ograniczyć opis objawów somatycznych i nie powracać ponownie do ich przedstawiania.
• Nie zalecać przeprowadzenia kolejnego badania serologicznego.
• Skłaniać pacjenta do skorzystania z możliwości psychoterapii.
• Zaproponować kolejne spotkanie, jeśli nie ma możliwości kontaktu ze specjalistą psychoterapeutą.


Źródło:
Juszczyk J., (1990), Vademecum AIDS, Kantor Wydawniczy SAWW, Poznań

Ah...i chciałam Was doinformować, że doczytałam że mój test był najprawdopodobniej wykonywany testem 3 genetarcji ELISA, który jest obecnie jednym z najczulszych testów i do tego potrzebuje "zaledwie" 3 miesięcy do wykoniania badania i otrzymania 100% pewnego wyniku (to też mówili mi konsultanci w klinice - ale musiałam te info potwierdzić) ;D A u mnie mineło 6 miesięcy, czyli drugie tyle - więc na 100% nie byłam w "okienku" :)
Widzicie powoli daje sobię rade ze swoją fobią :D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2010, 10:50:24 wysłana przez Mika »
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline neuro-ling

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 08, 2010, 10:59:59 »
Mika, nie masz hiva:) jesli minelo ponad 3m-ce od ostatniego razu  a nie mialas mozliwosci stycznosci  z wirusem w tym czasie a wynik wyszedl negatywny to mozesz byc spokojna. Ja robilem juz kilka razy testy :)
ale tez kiedys sie balem :) ale wynik testu jest dla mnie oczywisty - piękny minus:)
Zreszta hivem nie zarazisz sie tak latwo :)
Te test sa czule, a jesli nawet cos wyjdzie, to jeszcze raz sprawdzaja,a pozniej jeszce raz innym bardzo dokladnym testem (przypuszczalnie tym, ktory stosuja przy krwiodawstwie).
Jesli nie wyszlo, to znaczy ze jestes free. jedyne co , musisz byc szczera ze soba i sobie dobrze przypomniec, kiedy moglas byc narazona. do 3 miesiecy moze rzeczywiscie wynik byc przeklamany. Po tym okresie z negatwynym testem po  prostu ciesz sie zyciem :)pzdr

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 08, 2010, 11:33:26 »
Witam neuro-ling :)
Uczę się cieszyć się swoim minusem :D To najpiękniejszy minus jaki w życiu dostałam. Przez te 6 miesięcy jakie upłynęły od umownego dla mnie dnia "0" do badań na 100% były czyste, bowiem:
- mój nowy chłopak oddawał krew i co za tym idzie miał badania. Nie wiem tylko czy miał później kontakty ze swoją byłą (bo miał tak jak ja tylko jednego partnera seksualnego wcześniej i mu wierze) ale chyba wtedy już nie bo jakoś w tym czasie się rozstali (on był w woju i tam oddawał krew, a dziewczyna urodziła dziecko czyli powinna robić testy),
- nie chodziłam wtedy do kosmetyczki (chodź chyba się mylę - ale napewno minęło od tego czasu 3 miesiące więc to też jest oki),
- u denstysta i fryzjer był ale to raczej nie było ryzykowne - nie zostałam zacięta, ani nie miałam poważniego zabiegu - przegląd.
I to chyba wsio :)
Więc pozostaje mi martwienie się o to że mogli pomylić coś w próbkach albo w badaniu (tak wiem świr ze mnie :P ). Chodź podobno nigdy nie było przypadku pomyłki - i mam nadzieje że to prawda.
Ja też chciałabym iść na 2 teścik, ale pewnien człowiek z innego forum mówił że to niestety nie uspakaja a wywołuje jeszcze większy niepokój - czy to możliwe, jak było z Tobą, czy te kilka testów było objawem tego ze kolejny test prowokował potrzebę zrobienia następnego, czy poprostu robiłeś kilka przez szereg lat żeby sie sprawdzić?
I przepraszam że tak się rozpisuję, ale to dla mnie pewien rodzaj terapii...
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline neuro-ling

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 08, 2010, 11:43:15 »
testy robilem tylko z potrzeby. albo moja "nowa" wtedy dziewczyna mnie poprosila o to, albo sam robilem. Przez jakis czas mialem przygodne kontakty, co prawda zawsze zabezpieczony, mimo to wolalem sie sprawdzic :)) . Gdy wchodzilem w nowy zwiazek, dla bezpieczenstwa partnerki badalem sie :) taki ze mnie odpowiedzialny typ :)

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 08, 2010, 12:04:42 »
no no...to jestem pod wrażeniem :D Oby tak każdy człowiek był taki...bo to różnie bywa...niekiedy się o tym nie myśli.
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline neuro-ling

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 08, 2010, 12:35:06 »
no i później niespodzianka:)
a lekarstwa jeszcze nie ma:) na szczescie od razu sie nie umiera:)

Offline Mika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Kobieta
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 08, 2010, 13:35:25 »
no nie od razu...ale żyjąc z tym obciążeniem...nie wiem co gorsze - żyć z tym parę lat czy umrzeć od razu...ale myśleć o tym w takich kategoriach nie lubie...
szczęście że mam to za zobą i mam potwierdzenie że jestem zdrowa ;D
a fobia pozostanie...ale wiem że więcej błędu nie popełnię dzieki niej...
[...] zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Paulo Coelho — Alchemik

Offline neuro-ling

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Hiv-fobia
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 08, 2010, 14:16:18 »
nie mozesz pozwolic by ona zostala. jesli nie ma choroby i nie ryzykujesz, nie ma zadnych przeslanek dla istnienia fobii :)
zrob cos z tym, wycisz swoj organizm, cokolwiek. bo aids cie nie zabije, zrobi to w koncu fobia:) w bardziej okrężny sposob :)
tak wiec, rozumiesz:)