Autor Wątek: Me & Myself & Fobia  (Przeczytany 422 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline damiandamianfb

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Me & Myself & Fobia
« dnia: Czerwiec 14, 2016, 15:31:25 »
Witam. Mam 19 lat, zachorowalem na fobie(tak mi sie wydaje choc nie mam diagnozy) jakies 10 lat temu, szkole jakos przezylem, gralem nawet w klubie pilkarskim, ale co jakis czas rezygnowalem zeby sie odbudowac psychicznie i fizycznie i potem wracalem. Gdyby nie moje zaburzenie mysle, ze gralbym dzis gdzies w miare na poziomie :)
Zaczelo sie od przemocy fizycznej w szkole taka sytuacja wgl przypadkowa troche ale sie stalo i pozniej nakrecalo, ja tez cwaniakowalem wiec prowokowalem do wiekszej. Wtedy sie odsunalem od ludzi bo uznalem ze wtedy nie bede mial wiecej wrogow, a przyjaciol tez nie, ale trudno dam rade bez nich, byle nie bylo wrogow. Ucieklem najpierw w gry, siedzialem w tym jakies 2 lata po czym zobaczylem, ze juz mnie tak niszczy, ze kompletnie z nikim nie gadam, rzucilem to, kolejne 22 miesiace ani razu nie zagralem, teraz juz nie ma problemu bo nawet mnie nie ciagnie, ale wpadlem wtedy w onanizm zeby sobie radzic jakos z tym stresem i lekiem. Skonczyla sie szkola, postanowilem zrobic rok przerwy sobie. Tak wiec zrobilem, odnalazlem duzo sily w religii i pozytywnym mysleniu (mialem takie jakby 3 dni mega zalamania kiedy zaczynalem to wszystko rozumiec, dzialanie tego jak mi odbieralo zycie itp) zgrubnalem 15 kg, cwiczylem regularnie przez rok i myslalem, ze juz nawet nie ma problemu bo czulem sie pewniej. Aha, rzucilem jeszcze onanizm, nie robie tego juz ponad 3 miesiace co tez poprawilo nastroj. Jednak ostatnio przyszly imprezy rodzinne i takie rozne stresujace sytuacje i pewnego dnia przezylem mega straszne uczucie w glowie, jak kiedys po substancji psychoaktywnej, ze to nie ma sensu, juz zawsze taki bede, nie chce zyc dluzej i sie meczyc, mialem ochote wykrzyczec na glos, ze mam fobie i zeby mnie ratowali bo nie wytrzymam, czulem takie samozniszczenie. W kazdym razie ten kryzys zmusil mnie do zmiany. Kolejnego dnia powiedzialem rodzinie, ze mam jakis problem. Nastepnego juz konkretnie jaki rodzicom. A kilka dni pozniej szczegolowo siostrze, sam mialem ubaw lekki i ona tez jak jej mowilem co to za przekrety mam w glowie. Mam taka wgl chec zeby wszystkim mowic, jak bede z nimi sie widzial, zeby takie przeprosiny za to jaki bylem te 10 lat. Muzyke negatywna tez odrzucilem. Staram sie czesto sport z ludzmi, bo uwielbiam grac w pilke i wtedy nawet nie czuje strachu prawie. Wgl mam taka mysl, ze to mnie moze uratowac z zaburzenia.Tak czuje jakbym odcinal po koleji nogi mojemu strachowi i juz nie wiele go trzyma. W planach wizyta u psychiatry, zeby wgl zdiagnozowac czy to fobia. Bo rano to mam takie leki ze schowalbym sie czy uciekl gdzies, a poopoludniu i wieczor nieraz, ze wszystkich bym przytulil i ukochal i sie smieje i ciesze. Nieraz znowu, ze nic nie przelkne, ze nie dam rady, albo z cwiczeniami, ze nie dam rady jestem za slaby i nerwy takie, a innym razem sam nie wierze ile daje rady. Od euforii do wielkich napadow leku, czasem naprawde wierze w to, ze to nie musi byc fobia spoleczna. Chyba ze tak wlasnie w niej jest? Moze ktos z was tez tak ma?
ps.
Na fora takie nie za bardzo lubie wchodzic, choc czuc tu zrozumienie itp to nie spotkalem sie z opinia, ze ktos sie wyleczyl, przewazaja negatywne opinie i to mnie dobija, wtedy siegam na strony psychologow ktorzy pisza, ze to zaburzenie nerwowe i chocby jak bylo silne, jest to element wyuczony wiec da sie go oduczyc.

Aha i jeszcze narazie co robie to modle sie o uzdrowienie i przebaczenie, zapomnienie 2 razy dziennie + przypominam sobie stresujace sytuacje i wyobrazam jakbym teraz je przyjal, na pozytywnie i pozniej jakies wspomnienia pozytywne z dziecinstwa
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2016, 15:38:01 wysłana przez damiandamianfb »

Offline Wera33

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: Me & Myself & Fobia
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 23, 2016, 18:17:40 »
Hej  ;) jestem tu nowa i dopiero zapoznaje się z wpisami ale mam podobnie jak ty. Fobii nigdy nie miałam zdiagnozowamej więc też nie jestem pewna... Wiele objawów się natomiast zgadza. Też mam takie stany jak ty, raz jest ok, myślę sobie "poradzę sobie ze wszystkim " a na drugi dzień mam takie poczucie bezsensu i beznadziejnosci że aż czuje jak mnie w dół to wszystko ciągnie...