Autor Wątek: Witam :(  (Przeczytany 638 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Smutna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Witam :(
« dnia: Lipiec 16, 2016, 14:55:57 »
Witam po długiej nieobecności za którą bardzo przepraszam, myślałam, że wszystko już jest okej i nie potrzebuję tu zaglądać, poznałam chłopaka, z którym wzięłam ślub i mamy dziecko, po urodzeniu wpadłam znowu w depresję i było mi bardzo trudno do tego niedawno odszedł ode mnie mąż, nie potrafię poradzić sobie z samą sobą. Czuję się źle, myślę, że to moja wina, w sumie sama nie wiem, mąż wyszedł rano i nie wrócił później dostałam smsa o treści "z nami koniec", próbowałam dzwonić i wyjaśnić sytuację, ale nie chciał ze mną rozmawiać na ten temat i nie bardzo na jakikolwiek inny chciał rozmawiać ze mną, dziecko go w ogóle nie interesuje tylko to kiedy będzie rozwód. W naszą rocznicę ślubu napisałam mu smsa "Ale z Ciebie ojciec, nawet nie zapytasz co u TWOJEGO dziecka" w odpowiedzi uzyskałam to "Normalny. Kiedy rozwód?". Czy uzyskam od Was jakieś wsparcie? Czy pomożecie mi się jakoś pozbierać po tym wszystkim?

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4725
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 16, 2016, 15:25:36 »
Witaj ponownie :) Szkoda że tak postępuję ten facet :(
« Ostatnia zmiana: Lipiec 16, 2016, 15:27:07 wysłana przez Obcy »
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Smutna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 16, 2016, 15:50:59 »
Niestety nie mam na to wpływu :(

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 3248
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mam smoka i nie zawaham się go użyć
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 16, 2016, 16:00:19 »
Przykre, że trafiłaś na tak nieodpowiedzialnego i niedojrzałego człowieka. Nic na to nie poradzisz, bo przecież to nie jest Twoja wina, że on jest jaki jest.
 Sama jesteś z dzieckiem, czy jest ktoś z rodziny kto Tobie pomaga ?
Chcesz ratować to małżeństwo, czy pogodziłaś się z tym, że ten człowiek odszedł od ciebie?
 Jeżeli mogę coś doradzić, to w pierwszej kolejności załatw wszystko to co najłatwiejsze, a więc wystąp o alimenty oraz o odebranie praw rodzicielskich. Jeżeli jeszcze nie złożyłaś wniosku o rozwód to zrób to. Czasami wystąpienie o odebranie praw rodzicielskich lub o rozwód skutkuje tym,  że jednak facet zaczyna interesowac się własnym dzieckiem, a czasem nawet podejmuje próbę powrotu.  Chociaż nie wiem czy warto jest walczyć o takiego niedojrzałego człowieka ?

 

Offline Smutna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 16, 2016, 16:22:42 »
Powiem Tobie tak, kocham go, ale nie chcę z nim być, bo jeśli co roku będzie ode mnie odchodził to wolę przecierpieć niż cierpieć co roku.
Nie złożyłam jeszcze żadnego wniosku, mam taki zamiar, ale nie mogę się przybrać + brak kasy na adwokata.
Z prawami rodzicielskimi mam czas, Nikodem jest jeszcze malutki więc i tak będzie przy mnie.
Mama i siostra mi bardzo pomagają przy dziecku, ale nie rozumieją, że cierpię, mówią "nie płacz, nie ma za czym" i takie teksty, ja wiem, że może i nie jest wart moich łez, ale to boli.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 3417
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 16, 2016, 16:23:55 »
Witam po długiej nieobecności za którą bardzo przepraszam

Ja się nie czuję specjalnie obrażony, nie wiem jak inni ;) Rzecz jasna sobie żartuje. Wiem że teraz nie jest Ci do śmiechu ale pomyślałem sobie że może nie zaszkodzi rozładować atmosferę. 

Co do samego tematu. Ciężko nie nazwać tego faceta gnojkiem. Jeśli mogę się tak wyrazić. Dość zaskakuje jego obojętność i niechęć dialogu. Chyba go przerosły nowe obowiązki. Podejrzewam że dla niego może liczyć się bardziej wolność i takie bardziej egoistyczne pobudki. No ale mogę się mylić, nie znam dokładnie sytuacji.
Nie chcę powtarzać rad innych. Mam nadzieję że sobie poradzisz i że starczy Ci siły. Pewnie przydało by Cię się tez wsparcie bardziej namacalne a nie tylko wirtualne, kogoś z Twoich bliskich :) Może masz tam kogoś takiego w swoim otoczeniu. :)

Offline Smutna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 16, 2016, 16:44:32 »
Pisałam już wyżej, mam siostrę i mamę, czasem siostrzenica i koleżanka mnie odwiedzą, ale również pomagają mi przy dziecku jeśli jest taka potrzeba, sama nie jestem chociaż czuję się samotna...

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 3248
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mam smoka i nie zawaham się go użyć
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 16, 2016, 17:05:11 »
Z prawami rodzicielskimi mam czas, Nikodem jest jeszcze malutki więc i tak będzie przy mnie.
Mi chodzi o to, że takich ludzi jak Twój mąż definiuję jako "terrorysta emocjonalny". Jeżeli ja chcę zakończyć jakąś znajomość, to to robię i gdyby miał byc to rozwód, to bym o niego wystąpił. Dzwonisz do męża, żeby mu przypomnieć o tym, ze jest ojcem, a on ciebie pyta o rozwód.? Przecież to on postanowił zakończyć małżeństwo i to on powinien o ten rozwód wystąpić. Dlaczego Tego nie robi ?  Takie działanie odbieram jako znęcanie psychiczne, a biorąc pod uwagę fakt, że cierpisz na depresję, a on ma tego świadomość, to tym bardziej  stwierdzenie "terrorysta emocjonalny" dobrze do niego pasuje.
  "Terroryści emocjonalni" płci męskiej to bardzo dziwne stworzenia,  bo czerpią siłę ze słabości kobiety, gdy ty płaczesz, to on rośnie w siłę. Nie dawaj mu tej satysfakcji.
   Nie wiem czy ty jesteś w stanie, ale jeżeli nie, to poproś kogoś z rodziny do towarzystwa i idźcie do  MOPSu po informację jak poradzić sobie w twojej sytuacji. Zobaczysz, że jest wiele możliwości wyjścia z trudnej sytuacji, w której obecnie się znajdujesz. Coś czuję, że gdyby on dostał pismo od adwokata, to będzie inaczej się zachowywał, bo on raczej nie wierzy, że ty przejmiesz inicjatywę w tej sprawie.:)

Offline Elfka

  • Miss Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 1595
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 16, 2016, 17:20:39 »
Trzymaj się tam mocno kobietko.
Powiem tak - to, że odszedł od Ciebie można jakoś usprawiedliwiać, bo różnie bywa (a tak naprawdę nie wiemy co tam się między Wami wydarzyło, faceci w większości pewnych rzeczy nie dźwigają). Jednak brak jakiegokolwiek zainteresowania własnym dzieckiem z jego strony powinien Cię wyleczyć z tej miłości. Jak dla mnie to jest dupek, kutafon i parch. I jeszcze oziębły ciul, posrany niebieski ptak.
I być może się mylę, ale możliwe, że Ty już go wcale nie kochasz (mając świadomość, co to za człowiek), tylko boisz się zostać sama z maluchem i dlatego bardzo chcesz, żeby do Was wrócił. Mnie to wcale nie dziwi, bo matka instynktownie chce, żeby dziecko miało ojca, potrzebuje jego silnego ramienia i poczucia bezpieczeństwa. Wsparcie rodziny, to jednak nie to samo. Pamięć zapewne przywołuje teraz te najlepsze związane z nim wspomnienia. Ale myślę, że z czasem przestanie Ci zależeć na jego powrocie. Chyba, że on się ogarnie i przewartościują mu się we łbie pewne rzeczy.
Bycie mamą, to podobno największy dar i Ty to masz. Masz dla kogo żyć i tak naprawdę nigdy nie będziesz już sama. Wierzę, że to przetrwasz i jeszcze będziesz szczęśliwa <przytul>



Offline rispetto

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 128
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 17, 2016, 12:15:27 »
Cześć :)

Offline Smutna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 18, 2016, 07:20:34 »
Ja nie wiem czy potrafię być jeszcze kiedyś szczęśliwa, mam dość życia i wcale nie chce mi się żyć, w ogóle nie wiem po jaką ch...re ja się rodziłam, mnie nikt nie pytał o zdanie czy chce się rodzić, czy chce żyć, postanowiono za mnie i są tego konsekwencje.

Offline JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 5096
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 18, 2016, 10:15:02 »
Jeżeli mogę coś doradzić, to w pierwszej kolejności załatw wszystko to co najłatwiejsze, a więc wystąp o alimenty oraz o odebranie praw rodzicielskich. Jeżeli jeszcze nie złożyłaś wniosku o rozwód to zrób to. Czasami wystąpienie o odebranie praw rodzicielskich lub o rozwód skutkuje tym,  że jednak facet zaczyna interesowac się własnym dzieckiem, a czasem nawet podejmuje próbę powrotu.  Chociaż nie wiem czy warto jest walczyć o takiego niedojrzałego człowieka ?

O alimenty jak najbardziej powinnaś wystąpić niezależnie od tego jak wygląda twoja sytuacja finansowa... a co do tego czy wróci czy nie, to i tak chyba za bardzo nadwyrężył zaufanie żeby brać go poważnie...

Ja nie wiem czy potrafię być jeszcze kiedyś szczęśliwa, mam dość życia i wcale nie chce mi się żyć, w ogóle nie wiem po jaką ch...re ja się rodziłam, mnie nikt nie pytał o zdanie czy chce się rodzić, czy chce żyć, postanowiono za mnie i są tego konsekwencje.

To prawda, ciebie nikt nie pytał czy chcesz się rodzić, tak samo jak twojego dziecka nikt nie pytał...różnica jednak jest taka, że ty świadomie zdecydowałaś o urodzeniu tego dziecka i jesteś za nie odpowiedzialna. Zyj dla tego dziecka z tego staraj się czerpać radość, a kolesia traktuj tak jak na to zasługuje...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 18, 2016, 10:22:34 wysłana przez JOY OF SATAN »
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline Smutna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 18, 2016, 12:49:36 »
Najbardziej boję się samotności, nie wiem jak sobie z nią poradzę...

Offline JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 5096
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 18, 2016, 12:51:00 »
Najbardziej boję się samotności, nie wiem jak sobie z nią poradzę...
Masz rodzine? Mame tate rodzeństwo?
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline abcczasamid

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 3248
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mam smoka i nie zawaham się go użyć
Odp: Witam :(
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 18, 2016, 13:24:47 »
Najbardziej boję się samotności, nie wiem jak sobie z nią poradzę...
No jak ? Znalazłaś sobie jednego partnera, to znajdziesz następnego. Dziecko nie jest przeszkodą, a wręcz w Twoim przypadku może być barierą odrzucającą niedojrzałych typów.  Istnieje także szansa,  że ojciec dziecka dorośnie  i wróci do ciebie, bo w życiu różnie bywa. Najważniejsze,  żeby ogarnąć depresję.