Autor Wątek: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!  (Przeczytany 6727 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wibek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Mężczyzna

Witam!

Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie przypuszczał, że będę siedział na takim forum jak to.
Moja fobia, lęki pojawiły się 3-4 lata temu. Są one skutkiem nadużywania narkotyku jakim niewątpliwie jest marihuana.
Pierwsze lęki, pierwsze obawy były tłumione kolejną "dawką". Paliłem przez 5-6 lat do kilku razy dziennie. Dwa lata temu udałem się do psychiatry.
Rispolept, Venlecitine, Zomiren. Skutecznie redukowały lęk - ale zamieniały mnie w zombie. Ciężko było się ze mną dogadać, w głowie beton. Człowiek nie do życia. Zrezygnowałem po jakimś czasie z leków. Dużo piłem. Rano, w połodnie, i wieczór. Gdy miałem załatwić coś w terenie - piłem. Małe piwko pozwalało mi wyjść z większą swobodą z domu. I tak byłem spięty. Minęło troche czasu.

Postanowiłem coś zmienić w swoim życiu. Od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapie. Rzuciłem wszystkie nałogi. Alkohol, papierosy, marihuane.Postawiłem na zdrowy tryb życia.  Chciałbym się zmienić. Chciałbym przestać się bać w tłumie, przestać bać się ludzi. Ostatnio to już nawet w gronie bliskich znajomych czuje się skrępowany. Kolejne lęki potęgują sytuacje. Nie wiem czy nie bede musiał odwiedzić po raz kolejny psychiatry?! Z drugiej strony nie chce się faszerować lekami, bez których nie bede później potrafił żyć. Nie chcę zamienić sie w robota.

Niestety na dzień dzisiejszy przegrywam z moją fobią. Mimo powrotu silnej woli, wielkiej pasji, wielu znajomych widzę jak moje słońce gaśnie.  Ostatnio lęk powraca z większą siłą. Sytuacji stresujących mam wiele. Praca, dom.
Czasami chciałbym się poddać i uciec daleko tam gdzie nie ma nikogo. Wiem jednak, że nie mogę tego zrobić..

CZY PSYCHOTERAPIA POZWOLI  MI KIEDYŚ POWRÓCIĆ DO NORMALNEGO ŻYCIA?
CZY POCZUJE SIĘ KIEDYŚ SWOBODNIE W TŁUMIE?

Jakie macie doświadczenia?

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 10, 2011, 21:20:16 »
No cóż, ogólnie marycha ma działanie lękotwórcze. Nie wiem czy sama może spowodować fobię społeczną, ale na pewno może ją pogorszyć.

Offline wibek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 10, 2011, 21:55:19 »
No cóż, ogólnie marycha ma działanie lękotwórcze. Nie wiem czy sama może spowodować fobię społeczną, ale na pewno może ją pogorszyć.

szkoda, że nie byłem świadomy tego jak zaczynałem palić.

Jest jakaś szansa, że nie bede miał tych leków?

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:21:14 »
Nie wiem czy można tak jednoznacznie odpowiedzieć. Ja ogólnie proponowałbym jakiś antydepresant. A od jakiego wieku masz te lęki?

Offline wibek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:27:07 »
od 19-20 roku życia.  trwa to juz ze 4 lata. Dwa miesiące psychoterapii. Skończyłem ze wszystkim co mi szkodzi.

Czy antydepresanty są uzelażniające? Jeśli tak to w jakim stopniu?
Niechciałbym się uzależnić by po paru latach nie móc normalnie funkcjonować bez chemii.

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:33:25 »
Antydepresanty nie są uzależniające, venlectine to antydepresant. Uzależniające są benzodiazepiny.

Cytuj
od 19-20 roku życia.

Dość późno, więc wygląda na to, że tu dużą rolę mogło odegrać palenie MJ.

Offline wibek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:43:30 »
gdy odstawiłem rispolept okazało się, ze to właśnie po nim czułem sie jak robot. Zero oznak życia, uśmiechu, reakcji, chęci, potrzeb. Klapa.
Długo nie byłem u psychiatry ale wydaje mi sie ze ten dzien sie zbliża. Mimo zaczętej psychoterapii i kilku małych ale znaczących kroków i tak czuje się nie ciekawie. Przeraża mnie to, żę coraz częściej czuje się totalnie zmieszany w towarzystwie kolegów czy koleżanek których znam od małego. Nie chce się podać.

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:59:20 »
No nic dziwnego, bo to jest neuroleptyk. Takie leki stosuje się rzadko na fobię społeczną.

Jacksons

  • Gość
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 17, 2011, 17:59:52 »
c
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2015, 01:16:54 wysłana przez Jacksons »

Offline wibek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 17, 2011, 23:47:59 »
staram się jak mogę by powrócić do normalnego życia gdzie nawet małe rzeczy będą mnie cieszyć.
Spotkałem na swojej drodze świetną psychoterapeutkę z dużym doświadczeniem. Z każdym tygodniem "odkrywam" świat.
Dzięki tej psychoterapii zaczynam widzieć to czego sam bym pewnie nigdy nie dostrzegł. Wiem, że jeszcze trochę pracy przede mną ale wszystko idzie w dobrym kierunku.

Jeśli ktoś z Was ma podobne problemy, boi się czegoś, odczuwa nieustanny lęk lub napięcie - nie czekajcie na cud! Wybierzcie się do psychologa - szkoda cennego czasu na zamartwianie się.

Ostatnio moje samopoczucie jest niestety trochę gorsze. Brak pracy i siedzenie przez większość dnia w domu nasila te złe myśli oraz lęki, napięcie i niepokój. Jutro wybieram się do psychiatry. Zobaczę co powie. Jak oceni stan mojego zdrowia.

NIE PODDAM SIĘ!

pozdrawiam Wszystkich

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5053
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 05, 2012, 22:37:40 »
A ciekawe jak sobie radzi wibek :)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline kranki

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 30, 2012, 18:50:27 »
Również jestem ciekaw, bo śledze każdy temat zwiazany z fobią szukajac odpowiedzi na mój problem.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5671
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 03, 2013, 20:30:19 »
Ja bym proponował zioła nim wejdziesz w te lecznicze bagno przeczytaj skutki uboczne leków  <old>

Tak swoboda w tłumie jest możliwa, trzeba czasu ziół i pozytywnego myślenia

Sam kiedyś spędzałem godziny w toalecie na biegunkach ze stresu przed chodzeniem po mieście, do tego wracałem emocjonalnie wyczerpany, a teraz odczówam spokuj.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2013, 20:39:58 wysłana przez Thomas2 »


diala

  • Gość
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 17, 2014, 18:18:54 »
Zycze ci samozaparcia w twojej walce bo jest trudno .

Offline Dystymia9

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moja fobia, moję lęki, moje życie - i strach przed przegraną!
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 17, 2014, 18:45:10 »
Dobrze że już nie pijesz, po alkoholu jest tylko gorzej. A na kacu masakrystyczny dół... Jesteś młody wiec zdąrzysz wrócić do "normalności" :)   Trzymam kciuki.  :]