Autor Wątek: Czy to już fobia?  (Przeczytany 2311 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline __justyna__

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
Czy to już fobia?
« dnia: Wrzesień 08, 2011, 20:51:54 »
Witam wszystkich! Jestem Justyna i chciałabym opisać wam mój problem (z góry sory za przynudzanie). Pytanie brzmi tak jak w temacie, tnz. od pewnego czasu zastanawiam się czy nie rozwinela się u mnie fobia społeczna.
Od zawsze jestem osobą nieśmiałą, gadam tylko z osobami które znam, do obcych (jeśli to nie jest konieczne) wogóle się nie dozywam. Mam grupke znajomych ze szkoły ( 5 osób) przy których czuje się normalnie, tzn. mogę z nimi spokojnie gadać, śmiać się, spędzać czas bez stresu. Jednak, np. gy do tej grupki dołączy jakaś obca osoba i z nami gada to ja już milcze, po prostu nie mogę nawiazać kontaktu z obcą osobą. Jest tak też gdy, np. w domu dzwoni telefon ja boję się go odebrać gdy nie wiem kto dzwoni, czasami zdarza sie ze wg nie odbieram gdy wyświetla się jakiś obcy numer.
Jestem też bardzo zamknięta w sobie, nigdy z nikim o sobie, o swoich problemach, wątpliwościach z nikim nie gadam bo wychodze z założenie ze zawsze powinnam być zdana na siebie, wiem że to bardzo nie dobrze, ale ja nie potrafie szczeże o sobie rozmawiać, ni z rodzicami, ni ze znajomymi, niemam też żadnej bliskiej przyjaciółki - tak właściwie to nigdy nie miałam, nigdy nie rozmawiałam z żadnm specjalistą. Wszelkie uwagi na mój temat mnie irytują, nie dlatego że uważam się za niewiadomo kogo, ale dlatego że uważam że sam sobie poradzę z moimi niedoskonałościami.
Jestem typem introwertyka, samotnika, wolę spędzać czas samotnie niż w grupie, nie mam żadnych ambicji, talentów, nic mnie nie interesuje, brak jakiś konkretnych planów na przyszłoś, ogólnie jestem bardzo zagubiona. Mam tez bardoz zaniżoną samoocenę, uważam że jestem nikim i to podstawa! Jeśli coś mi nie wyjdzie nie załamjuję się ale wmawiam sobie, ze to normalne bo tak beznadziejnym osobom jak ja nic nie powinno wychodzić.  Nigdy nie byłam u żadnego specjalisty, bo ogólnie niewiem czy dałabym radę się przełamać i pogadać z kimś o sobie na żywo, a jeślibym nawet przełamała się i podjeła decyzję że chcę iśc do psychologa to byłby problem z rodziną bo musiałabym im o tym powiedzieć a nie chcę i wg sobie tego nie wyobrażam. Zawsze udaje że jest ze mną wszystko w porząku, ze nie mam żadego problemu, zawsze mam maskę na twarzy bo nie potrafię pokazać światu co tak na prawdę czuje.
Wiem, że moja sytuacja jest beznadziejna, może macie dla mnie jakieś rady, sposoby jak z tym walczyć, sądzicie że poradze sobie z tym sama?
(Dziękuje za to jeśli ktoś to wogólec to przeczytał i z góry za wszystkie odpowiedzi, pozdrawiam Justyna)

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3008
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 08, 2011, 20:57:26 »
Witaj Justyno,z tego co wyczytałam chyba jesteś niepełnoletnia skoro musiałabyś prosić rodziców o wizytę u psychologa...nie wiem jak inni ale ja uważam,że jednak powinnaś tam zagościć.A może na początek psycholog szkolny?Zastanów się nad tym.Pozdrawiam.
"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

Offline __justyna__

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 08, 2011, 21:07:44 »
A może na początek psycholog szkolny?Zastanów się nad tym.
To odpada, nie wiem czy dałabym radę porozmawiać w 4 oczy z normalnym psychologiem, obcym człowiekiem, a co dopiero gościem, który co dziennie pałęta się po mojej szkole, ogólnie załóżmy że z nim właśnie poraozmawiam to moge sie założyć że następnego dnia moi rodzice i może też nauczyciele by o wszystkim wiedzieli a tego bym nie zniosła. Ale dzięki za propozycje i że wg przeczytałaś ten żałosny bełkot. :(

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3008
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 08, 2011, 21:14:41 »
Wcale nie uważam Twojej wypowiedzi ani tym bardziej problemów za żałosny bełkot,musiałabyś się zastanowić nad faktem czy w ogóle i komukolwiek miałabyś odwagę opowiedzieć o tym co się z Tobą dzieje,jeśli uważasz,że psycholog szkolny odpada to może właściwszy byłby taki zupełnie obcy o którym wiesz,że nigdy więcej go nie spotkasz,jeśli sama o tym nie zadecydujesz.Bo nie ulega wątpliwości,że odpowiednia osoba jest w stanie Ci pomóc.
"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

Offline __justyna__

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 08, 2011, 21:21:18 »
Wiem że nawet na taką beznadziejność znajdzie się jakaś recepta, ale psycholog to dla mnie osateczność. Jeśli ktoś jeszcze ma jakieś odpowiedzi, propozycje - piszczie z checią wszystko przeczytam.

Offline andyvdm

  • Za zasługi
  • *****
  • Wiadomości: 2121
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 08, 2011, 21:25:11 »
Witam wszystkich! Jestem Justyna i chciałabym opisać wam mój problem (z góry sory za przynudzanie). Pytanie brzmi tak jak w temacie, tnz. od pewnego czasu zastanawiam się czy nie rozwinela się u mnie fobia społeczna.
Od zawsze jestem osobą nieśmiałą, gadam tylko z osobami które znam, do obcych (jeśli to nie jest konieczne) wogóle się nie dozywam. Mam grupke znajomych ze szkoły ( 5 osób) przy których czuje się normalnie, tzn. mogę z nimi spokojnie gadać, śmiać się, spędzać czas bez stresu. Jednak, np. gy do tej grupki dołączy jakaś obca osoba i z nami gada to ja już milcze, po prostu nie mogę nawiazać kontaktu z obcą osobą. Jest tak też gdy, np. w domu dzwoni telefon ja boję się go odebrać gdy nie wiem kto dzwoni, czasami zdarza sie ze wg nie odbieram gdy wyświetla się jakiś obcy numer.
Jestem też bardzo zamknięta w sobie, nigdy z nikim o sobie, o swoich problemach, wątpliwościach z nikim nie gadam bo wychodze z założenie ze zawsze powinnam być zdana na siebie, wiem że to bardzo nie dobrze, ale ja nie potrafie szczeże o sobie rozmawiać, ni z rodzicami, ni ze znajomymi, niemam też żadnej bliskiej przyjaciółki - tak właściwie to nigdy nie miałam, nigdy nie rozmawiałam z żadnm specjalistą. Wszelkie uwagi na mój temat mnie irytują, nie dlatego że uważam się za niewiadomo kogo, ale dlatego że uważam że sam sobie poradzę z moimi niedoskonałościami.
Jestem typem introwertyka, samotnika, wolę spędzać czas samotnie niż w grupie, nie mam żadnych ambicji, talentów, nic mnie nie interesuje, brak jakiś konkretnych planów na przyszłoś, ogólnie jestem bardzo zagubiona. Mam tez bardoz zaniżoną samoocenę, uważam że jestem nikim i to podstawa! Jeśli coś mi nie wyjdzie nie załamjuję się ale wmawiam sobie, ze to normalne bo tak beznadziejnym osobom jak ja nic nie powinno wychodzić.  Nigdy nie byłam u żadnego specjalisty, bo ogólnie niewiem czy dałabym radę się przełamać i pogadać z kimś o sobie na żywo, a jeślibym nawet przełamała się i podjeła decyzję że chcę iśc do psychologa to byłby problem z rodziną bo musiałabym im o tym powiedzieć a nie chcę i wg sobie tego nie wyobrażam. Zawsze udaje że jest ze mną wszystko w porząku, ze nie mam żadego problemu, zawsze mam maskę na twarzy bo nie potrafię pokazać światu co tak na prawdę czuje.
Wiem, że moja sytuacja jest beznadziejna, może macie dla mnie jakieś rady, sposoby jak z tym walczyć, sądzicie że poradze sobie z tym sama?
(Dziękuje za to jeśli ktoś to wogólec to przeczytał i z góry za wszystkie odpowiedzi, pozdrawiam Justyna)
Jak bym o sobie czytał ;) Ciężko powiedzieć czy to fobia, ja sam nie wiem czy ją mam. A tak w ogóle to cześć
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2011, 21:26:44 wysłana przez damiano »

Offline Zero

  • Obserwator
  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 674
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 08, 2011, 21:28:22 »
Witaj Justyno.
Po pierwsze, to co piszesz, wcale nie jest żadnym żałosnym bełkotem, ponieważ ludzie mają prawo mieć swoje słabości i nie ma w tym nic złego. Każdy je ma. Jedna osoba takie, druga inne. Jednak wszyscy w gruncie rzeczy jesteśmy takimi samymi ludźmi.
Po drugie, ważne jest to, aby poszukać jakiejś pomocy. Wiem, że to jest bardzo trudne, ale pamiętaj, że to wszystko jest dla Twojego dobra. Jeżeli nie jesteś w stanie zrobić tego w swoim otoczeniu, np. w szkole - jak zaproponowała kajetanka - to może warto pomyśleć, by znaleźć jakiegoś psychologa, który jest odrobinę dalej? Ja tak właśnie zrobiłem, idąc do psychiatry (nie mówiąc o tym rodzicom). Niby musiałem jechać przez całe miasto, ale czułem się pewniej. Po za tym powiedzenie o swoich problemach obcej osobie, może być znacznie łatwiejsze niż mówienie o tym rodzinie czy znajomym. Choć wcale nie musi być łatwe, zdaję sobie z tego sprawę.
Jeżeli naprawdę mocno Ci to przeszkadza i bardzo trudno jest Ci to trzymać w sobie, to może warto się nad tym zastanowić. Wszystko zależy od Ciebie. Miejmy nadzieję, że uda Ci się to pokonać. ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2011, 21:30:47 wysłana przez Zero »
Zero: ex-fobik.

Offline Jacksons

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 2580
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 09, 2011, 00:13:35 »
Ja swego czasu bałem się odbierać telefon nie tylko od nieznajomych osób, ale także od znajomych, rodziny. Masakra była to dla mnie. Tak samo z dzwonieniem do kogokolwiek. Rany...
Jeśli masz znajomych i na luzie z nimi dyskutujesz, to nie jest tak najgorzej. Może to zwykła młodzieńcza nieśmiałość? : > Masz wsparcie u rodziców? Jak dzieci i rodzice nie potrafią ze sobą rozmawiać, to lipa ciężka.. : /

Piszesz, że nie masz żadnych ambicji, talentów, zainteresowań. Zupełnie nic? Absolutnie nic Cię nie interesuje?
Chciałabyś mieć chłopaka? : )

Myślę, że wizyta u zwyczajnego psychologa i szczera rozmowa z nim sporo by Ci pomogła. Może wspólnie znajdziecie pomysł na Ciebie? : )

Pozdrawiam. :)

PS. Damiano, Ty ostatnio widzę więcej tekstu cytujesz niż od siebie piszesz. Wysil się trochę bardziej, a nie zajmujesz przestrzeń ;)

21.12.2012

  • Gość
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 09, 2011, 13:34:06 »
nie, to normalne

Offline Jacksons

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 2580
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 09, 2011, 14:05:15 »
nie, to normalne
Co jest normalne? Mógłbyś bardziej rozwinąć swoją wypowiedź?

Offline Sowa

  • zgubiona
  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Sląsk - trochę dolny, trochę górny
  • Wiadomości: 733
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 29, 2011, 17:00:08 »
nie wiem czy poradzisz sobie sama... może lepiej skontaktować się z psyhcologiem?
Głowa do góry Justyna :)
czy to że nie potrafię poprawnie pisać po polsku oznacza, że jestem gorszym człowiekiem?

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5026
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy to już fobia?
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 14, 2011, 19:11:52 »
Na forum Ci nikt nie powie czy to fobia czy nie :P
Na pewno opisałaś objawy pasujące do fobii ale po diagnozę to musiałabyś się zgłosić do specjalisty ;)
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.