Autor Wątek: Akceptacja fobii  (Przeczytany 3845 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lena

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
Akceptacja fobii
« dnia: Wrzesień 14, 2011, 18:49:54 »
Nie potrafię się zaakceptować, nienawidzę się za to jaka jestem. Nie mogę się pogodzić z tym, że jestem taka nijaka, szara myszka, która boi się ludzi, ich opinii. Nie potrafię się zmienić więc chyba trzeba się zaakceptować. Ja nie umiem a wam to się udało? Potraficie po prostu przyznać się, że tacy jesteście jeśli ktoś zwraca wam uwagę że powinieneś się otworzyć stać się bardziej rozmowny towarzyski itd. Powiedzieć wprost że dobrze mi z tym jaka jestem i nie mam ochoty na towarzystwo w pewnych sytuacjach, bo dobrze czuję się sama ze sobą?

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 14, 2011, 19:54:35 »
Jeżeli Ci to przeszkadza, to trudno to akceptować. Podobnie, trudno to uznać za integralną część Ciebie.

Offline Szop

  • Celebryta
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 15, 2011, 20:31:52 »
Nigdy siebie nie zaakceptowałem takiego, jaki jestem, ale staram się, że tak powiem -mieć na to wyj***ne <hm> Jestem małomówny i co mnie to obchodzi? Jak Ci przeszkadza -zostaw mnie w spokoju ;)
"Jeszcze będzie weselej i mądrzej..."

Offline Sowa

  • zgubiona
  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Sląsk - trochę dolny, trochę górny
  • Wiadomości: 733
  • Płeć: Kobieta
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 29, 2011, 17:01:26 »
ja też nie akceptuję siebie.
chyba nigdy nie zaakceptuję...
ale nauczyłam się lubić niektóre rzeczy ;)
czy to że nie potrafię poprawnie pisać po polsku oznacza, że jestem gorszym człowiekiem?

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5026
  • Płeć: Kobieta
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 14, 2011, 19:12:51 »
Ale akceptacji chyba można się nauczyć? Czy nie?  <suspicious>
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3146
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 08, 2012, 13:35:55 »
Potraficie po prostu przyznać się, że tacy jesteście jeśli ktoś zwraca wam uwagę że powinieneś się otworzyć stać się bardziej rozmowny towarzyski itd

Jak ktoś mi zarzuca, że jestem za mało towarzyska i powinnam się zmienić, to zazwyczaj wtedy zaczynam się rozkręcać i temat "kto powiedział, że muszę i że muszę tak jak wszyscy" nie ma końca.  <ptak>

Ogólnie uważam, że cała ta fobia (nie mówię o skrajnych przypadkach oczywiście) nie jest zła sama w sobie. Złe jest raczej przekonanie, że TRZEBA się zmieniać, TRZEBA być towarzyskim, TRZEBA dużo mówić, czy TRZEBA mieć wielu znajomych.
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Lśnienie23

  • Gość
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 08, 2012, 13:54:56 »
Nie spałem pół nocy bo właśnie musiałem uporać sie z chaosem w głowie jaki powstał na skutek wcześniejszego fantazjowania o życiu wyrywacza, towarzyskiego typa itp.

a"Ogólnie uważam, że cała ta fobia (nie mówię o skrajnych przypadkach oczywiście) nie jest zła sama w sobie. Złe jest raczej przekonanie, że TRZEBA się zmieniać, TRZEBA być towarzyskim, TRZEBA dużo mówić, czy TRZEBA mieć wielu znajomych."

No i doszedłem do właśnich takich wniosków zresztą od dawna tak myśle z tymże czasem o tym zapominam i myśle sobie o sobie ale ze mnie pierdolnięty typek samotny taki myśli sie realizować w jakiś poje*any sposób a przecież w życiu chodzi o to by mieć wielu przyjaciół, rodzine musze sie starać uspołecznić choć wcale tego niechce i powstaje chaos . Na obecną chwile chce jeździć rowerem, biegać po lesie, łazić po drzewach, dorabiać dorywczo a ludzi zlewać chyba że sporadycznie coś czasem sam potrzebuje pogadać i chaos zniknął.

a fajnie że pojawiło sie tyle twoich wiadomości zawsze mnie ciekawi co napisałaś ;)


Offline isena

  • plankton foreva
  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: isengard
  • Wiadomości: 500
  • Płeć: Kobieta
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 08, 2012, 18:14:31 »
Ogólnie uważam, że cała ta fobia (nie mówię o skrajnych przypadkach oczywiście) nie jest zła sama w sobie. Złe jest raczej przekonanie, że TRZEBA się zmieniać, TRZEBA być towarzyskim, TRZEBA dużo mówić, czy TRZEBA mieć wielu znajomych.

Podobną rzecz usłyszałam od psychiatry 1,5 roku temu. Poszłam z powodu depresji, a nie fobii, ale coś tam napomknęłam, żem nietowarzyska, samotna, z ludźmi nie gadam itd., i że to również czyni mnie nieszczęśliwą. Na co on odpowiedział, że nie każdy musi być duszą towarzystwa i że nie powinnam się na siłę zmieniać tylko zaakceptować to. Wtedy wydawało mi się, że on mnie zupełnie nie zrozumiał i zbył jakąś banalną odpowiedzią, nawet się trochę oburzyłam. Dopiero stosunkowo niedawno doszłam do wniosku, że może i miał rację. Szkoda tylko, że tak mało  jest w społeczeństwie zrozumienia dla takich jak my. Ciężko jest być nawet zwyczajnym introwertykiem (bo zaraz ma przyklejoną łatkę, że jest dziwny/smutny/ponury) a co dopiero fobikiem. Współczesny świat i jego wymagania to hardkor dla fobika.

Offline Bernadeta

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 36
  • Płeć: Kobieta
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 02, 2014, 17:46:14 »
Ja nie lubię bardzo tego tego jaka jestem. Wiele razy już próbowałam się zmienić , ale teraz już wiem...sama nigdy sobie z tym nie poradzę :( . Chciałabym mieć wielu przyjaciół i zawsze mówić to co chcę a nie być zawsze zamknięta. Nie mówić tak szybko i nie zrozumiale bo z taką osobą nikt nie chcę rozmawiać 

Offline nadwrażliwa

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 79
  • Płeć: Kobieta
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 04, 2014, 20:03:54 »
Ja też się nie zaakceptowałam. Ostatnimi czasy, przestałam podejmować wszelkie próby przełamania się. I tak wcześniej czy później zostanę olana bo zawsze te otwarte, wyluzowane osoby są atrakcyjne towarzysko, taka prawda..

Tarja666

  • Gość
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 08, 2014, 20:51:43 »
Nie lubię mojej fs,nigdy jej nie lubiłam.Podejmowane próby zawsze kończyły się porażką >:( >:(

Szyszka

  • Gość
Odp: Akceptacja fobii
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 13, 2014, 02:19:29 »
Ja swojej fobii nie lubię, ale chyba ją akceptuję. Od jej nasilenia na pewno wszystko zależy. Mnie nie utrudnia w skrajnym stopniu życia, więc uznaję ją zazwyczaj za nieśmiałość, brak wiary i pewności siebie czy nawet to, że lubię spokój i kontrolowaną samotność. Dłuższy kontakt z ludźmi mnie męczy. Optymiści irytują. Gadanie o niczym nie kręci. Nie robię nic żeby to zmienić w zasadzie, ale jednak chciałabym się tego kawałek wyzbyć, bo czasem te blokady przeszkadzają. Mimo wszystko skłaniam się do akceptacji tej mojej małej ułomności.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2014, 02:23:58 wysłana przez Szyszka »