Autor Wątek: Kochani pomóżcie.  (Przeczytany 2572 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline czlowiekzproblemami

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Kochani pomóżcie.
« dnia: Luty 01, 2012, 20:20:01 »
Drodzy Państwo, bardzo proszę odpowiedzieć na pytania które przedstawię poniżej.

Nie bardzo wiem od czego mam zacząć, gdybym miał pisać szczegółowo i opisywać mój życiorys, oraz to co sprawiło, że znalazłem się w sytuacji gdzie potrzebne było mi wsparcie psychiczne myślę, że zabrakłoby miejsca na monitorze, dlatego będę skracał nie rozwodząc się na szczegóły i poruszę tylko najistotniejsze kwestie.

Mam trzy podstawowe problemy, depresja, fobia społeczna, natręctwa (połączenie z kompulsjami). A raczej powiedziałbym, że jedno jest z drugim i trzecim ściśle powiązane i jedno wynika z drugiego. Ogólnie dla tych wszystkich aspektów dałbym wspólny mianownik. I tu od razu pierwsze pytanie dla osób z podobnymi problemami co ja,

czy to możliwe aby fobia społeczna powstała nagle i była efektem ciężkiego załamania się i depresji (efekt ogromnych niepowodzeń i niespełnionych marzeń człowieka wrażliwego)? Mówiąc obrazowo, kiedyś nie miałem jakichkolwiek problemów na tle społecznym, a wraz z ogromnym stresem i nieumiejętnością radzenia sobie z problemami (mocnym załamaniem się i poddaniem) stałem się ogromną chodzącą fobią społeczną. Jak to u mnie wygląda, zacząłem bać się ludzi, najbardziej charakterystyczną cechą określiłbym, że stałem się dziki, nawet z ludźmi których znam od lat nie potrafię dziś swobodnie rozmawiać, brakuje mi tematów, zacinam się, paraliżuję, uderza mnie gorąc na spotkanie znajomego na mieście. Jedną podstawową rzecz zaobserwowałem i chcę się dowiedzieć czy mam rację, czy tylko tak sobie wmawiam. Czy jest możliwe, aby fobia społeczna powstała i potęgowała się na bazie załamania nerwowego i poniesionych życiowych porażek które rozbiły mnie wewnętrznie (jest to też związane z poczuciem niskiej wartości i jak najgorszym zdaniu o sobie samym wynikających ze wspomnianych porażek czy klęsk które mnie dodatkowo nakręcają gdyż mam tendencję do częstego ich rozpamiętywania i powrót do wspomnień wywołuje u mnie byle bodziec).

Problem w tym, że ja kiedyś nie miałem żadnych problemów na tle społecznym, byłem towarzyski i otwarty. Ta fobia pojawiła się nagle i niemal bezpośrednio po bardzo dla mnie bolesnym i upokarzającym zdarzeniu po którym popadłem w depresję i załamanie nerwowe. Dlatego pytam, czy to możliwe, aby taka fobia powstała nagle i właśnie na bazie traumy czy ogromnego żalu i smutku który tak załamał mnie psychicznie? I jeszcze jedno, zauważyłem, że mam w moim życiu okresy kiedy się psychicznie odbudowuję, moja samoocena rośnie, coś zaczyna mi się układać, pojawia się jakiś sukces i fobia społeczna znacznie spada - może nawet momentami znika. Kiedy jednak znów przychodzą życiowe klęski, smutki, żale, rozpacz, fobia powraca i się potęguję. To jest konkretne pytanie, czy to możliwe aby odczuwanie przeze mnie fobii społecznej było uzależnione od mojego stanu psychicznego w danym okresie czasu (np. załamanie psychiczne pogłębia fobię, odbudowanie własnej wartości ją minimalizuje)? Bo jak mówię, to wszystko zaczęło się nagle i po silnym negatywnym przeżyciu emocjonalnym (a więc czy człowiek który nie miał fobii społecznej mógł jej się nabyć nagle na kanwie bolesnych przeżyć doprowadzających do depresji?). I dodatkowe pytanie, czy z tego napięcia związanego z depresją i społeczną fobią (dla mnie jedno z drugim jest ściśle związane) mogą w znacznym stopniu powiększać się problemy z natręctwami i kompulsjami?

Druga kwestia, od października 2011 na moją prośbę lekarz psychiatra przypisał mi leki antydepresyjne z grupy osławionych SSRI, Citabax (na bazie substancji citalopram). Pierwsze dwa miesiące przyjmowałem jedną tabletkę rano Citronil 20 (odpowiednik Citabaxu), natomiast z rana i wieczora po tabletce depakine chrono 300. Może mój problem wynikał z tego, że robiłem sobie ogromne nadzieje z tymi lekami. Myślałem, że nagle popadnę w stan euforii i wszystkie problemy znikną jak to po tabletkach szczęścia (albo raczej jak za dotknięciem magicznej różdżki). Że stanę się zupełnie innym człowiekiem. Niestety, po dwóch miesiącach brania nie zaobserwowałem jakiejkolwiek poprawy. Lekarz zwiększył mi Citabax na dawkę 40 i od tej pory z rana brałem już oficjalnie jedną tabletkę Citabax 40 przez kolejne blisko dwa miesiące. I skracając powiem wprost, żadnej poprawy, nawet najmniejszej, jakbym przyjmował placebo, nie odczułem ani żadnych skutków ubocznych, ani co najgorsze żadnych skutków pozytywnych. Depresja, fobia, natręctwa, kompulsje, wszystko jak było, tak jest dalej. Teraz jeszcze bardziej się przejmuję, bo uświadamiam sobie, że leki, w które tak wierzyłem i których stosowanie zaczynałem z ogromnym entuzjazmem na przyszłość nie dały mi jakiegokolwiek efektu. Skończyłem ostatnią kupioną paczkę Citabaxu 40 i bez konsultacji z lekarzem odstawiłem wszystkie przyjmowane leki. Po kilku dniach od odstawienia mam lekkie zawroty głowy (czy to normalne i jak długo taki stan może trwać?). Dla mnie jak podkreślam Citabax (najpierw 20, później 40) był jak jedne wielkie placebo które nie poczyniło żadnej pozytywnej zmiany w moim życiu i moim myśleniu. Czy to normalne żeby po blisko czterech miesiącach brania Citabaxu nie odczuć jakiejkolwiek poprawy?

Ostatnia rzecz, alkohol. Ile czasu po nagłym odstawieniu Citabaxu (i Depakine) musi upłynąć abym mógł swobodnie napić się alkoholu bez obaw o jakieś interakcje, czy, że padnie mi psychika, bo i o tym czytałem (m.in. dlatego, że organizm przez jakiś czas jest jeszcze ponoć nasycony lekami)? Mam tu na myśli także duże spożycie alkoholu.

Reasumując cztery podstawowe pytania:

1. Czy fobia społeczna mogła powstać nagle, a następnie potęgować się przez życiowe klęski które przyniosły za sobą załamanie nerwowe i depresje (także czy natręctwa i kompulsje mogą się przez to nasilić?)?

2. Czy to normalne, że zażywając przez dwa miesiące Citronil 20, a następnie przez blisko kolejne dwa Citabax 40 nie zauważyłem najmniejszej poprawy i czułem się jakbym łykał placebo?

3. Czy po nagłym odstawieniu bez konsultacji z lekarzem leku Citabax 40 i Depakine 300 normalnym jest, że po kilku dniach od tamtej decyzji miewam lekkie zawroty głowy (ile taki stan może potrwać?)?

4. Ile czasu po blisko czteromiesięcznej jałowej kuracji Citabaxem i Depakine 300 musi upłynąć od nagłego odstawienia, bym mógł bez strachu pić alkohol, także w dużych ilościach, być może regularnie?

Nie proszę o udzielanie rad, proszę o jasne i precyzyjne odpowiedzi na każde z moich pytań.

Kłaniam się, za każdą odpowiedź z góry dziękuję.

PS: Jeśli ktoś nie chciałby podzielić się ze mną odpowiedziami na forum, przygotowałem na tą okoliczność specjalny adres mail na który jeśli ktoś życzy przesłać mi swoje refleksje miast umieszczać je na forum, także bardzo proszę (choć oczywiście zachęcam do odpowiedzi na forum), czlowiekzproblemami@o2.pl

Ślicznie pozdrawiam

Offline Nut

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1058
Odp: Kochani pomóżcie.
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 01, 2012, 20:37:51 »
Niestety nie jestem wystarczająco  kompetentną osobą by pomóc Ci obeznać się w Twojej sytuacji. Jednak, myślę, że w przynajmniej pierwszym przypadku jest jak najbardziej możliwe, iż fobia przyszła nagle powodowana niepowodzeniami życiowymi. Co do reszty nie będę się wypowiadać, gdyż jak zaznaczyłam nie mam wystarczającej wiedzy. Ameryki nie odkryję ale poleciłabym Ci wizytę u psychologa z którym mógłbyś porozmawiać na wszystkie nurtujące Cię tematy.
Jeden jest tylko błąd wrodzony, przekonanie, że żyjemy po to abyśmy byli szczęśliwi.

Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5026
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kochani pomóżcie.
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2012, 21:28:40 »
Cytuj
1. Czy fobia społeczna mogła powstać nagle, a następnie potęgować się przez życiowe klęski które przyniosły za sobą załamanie nerwowe i depresje (także czy natręctwa i kompulsje mogą się przez to nasilić?)?

Czasami fobia bywa mylona z depresją, bądź też jest jednym z objawów depresji. Rozumiem, że masz na myśli fobię społeczną?

Cytuj
2. Czy to normalne, że zażywając przez dwa miesiące Citronil 20, a następnie przez blisko kolejne dwa Citabax 40 nie zauważyłem najmniejszej poprawy i czułem się jakbym łykał placebo?

Tak, to normalne. Są ludzie, którzy po prostu nie reagują na niektóre leki. W tym wypadku najlepiej by było gdybyś się skontaktował z lekarzem w celu zmiany tych leków na inne.

Cytuj
3. Czy po nagłym odstawieniu bez konsultacji z lekarzem leku Citabax 40 i Depakine 300 normalnym jest, że po kilku dniach od tamtej decyzji miewam lekkie zawroty głowy (ile taki stan może potrwać?)?

Tego typu leków nie odstawia się na własną rękę <rozga>. Marsz do doktora :P

Cytuj
4. Ile czasu po blisko czteromiesięcznej jałowej kuracji Citabaxem i Depakine 300 musi upłynąć od nagłego odstawienia, bym mógł bez strachu pić alkohol, także w dużych ilościach, być może regularnie?

Po co chcesz pić alkohol? ;> Alkohol to zło <old>


Generalnie po przestudiowaniu Twojego postu wynika jeden fakt - powinieneś się skonsultować z lekarzem :P
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline raq78

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kochani pomóżcie.
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 02, 2012, 15:46:13 »
     Witaj,musisz iść do lekarza, najlepiej psychologa lub psychoterapeuty by odkryć przyczynę symptomów o jakich piszesz i móc uświadomić sobie pewne rzeczy które najzwyczajniej Cię "męczą". Doraźnie by emocje tak bardzo nie doskwierały psychiatra i jakieś leki .Ludzka psychika jest krucha,nigdy nie wiadomo co nas "zabije".....każdy człowiek ma inną wrażliwość po prostu.Na twój obecny stan skalda sie wiele "warstw"(przeżyć,wzorców,mechanizmów myślowych,wyuczonych reakcji,sytuacji stresowych......).Tego jest cala masa,życie i nasz bagaż doświadczeń na każdej płaszczyźnie jestestwa.

Jesli masz chęć porozmawiania to pisz raq78@o2.pl lub gg 10714978

Pozdrawiam i życzę zdrowia. ;)
Dopóki nie uczynisz nieświadomego-świadomym,to ono będzie kierowało twoim życiem.....

To co negatywne w pozytywne się obraca,a sens gdzieś po drodze gubi się zatraca...by odkryć nowe.....

Offline Aldo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 628
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kochani pomóżcie.
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 02, 2012, 21:27:28 »
1. Czy fobia społeczna mogła powstać nagle, a następnie potęgować się przez życiowe klęski które przyniosły za sobą załamanie nerwowe i depresje (także czy natręctwa i kompulsje mogą się przez to nasilić?)?

2. Czy to normalne, że zażywając przez dwa miesiące Citronil 20, a następnie przez blisko kolejne dwa Citabax 40 nie zauważyłem najmniejszej poprawy i czułem się jakbym łykał placebo?

3. Czy po nagłym odstawieniu bez konsultacji z lekarzem leku Citabax 40 i Depakine 300 normalnym jest, że po kilku dniach od tamtej decyzji miewam lekkie zawroty głowy (ile taki stan może potrwać?)?

4. Ile czasu po blisko czteromiesięcznej jałowej kuracji Citabaxem i Depakine 300 musi upłynąć od nagłego odstawienia, bym mógł bez strachu pić alkohol, także w dużych ilościach, być może regularnie?

Nie proszę o udzielanie rad, proszę o jasne i precyzyjne odpowiedzi na każde z moich pytań.

Z góry uprzedzam, że nie dysponuję wiedzą na te tematy i opieram się jedynie na własnych doświadczeniach. Także trzeba brać pod uwagę, że to co piszę może szkodzić zdrowiu lub życiu :>

1. Ja raczej jestem sceptyczny twierdzeniu, że fobia mogła się narodzić w sekundzie. Wiele innych dolegliwości przypomina fobię i nawet depresja może być z nią mylona. Przyczyn fobii jeśli takowa występuje, szukałbym tylko i wyłącznie w relacjach społecznych i niepowodzeniach związanych z nimi.
2. Często leki nie działają tak jak powinny a nawet jak działają to możemy tego z początku nawet nie zauważać. Według mnie 4 miesiące to za długo na męczenie się z jednym lekiem, który nie pomaga, szybciej powinien zostać zamieniony na inny.
3. Bardzo normalne, zwłaszcza jak odstawiłeś leki nagle. Po dwóch tygodniach wszystkie efekty odstawienia powinny ustąpić.
4. Teoretycznie alkohol można pić nawet podczas brania leków typu SSRI ...
Zaznaczam, że w odpowiedziach 2-4 ustosunkowałem się tylko do leku SSRI.

Co do leku Depakine znalazłem taką uwagę:
"W żadnym wypadku nie należy nagle przerywać zażywania leku, gdyż grozi to natychmiastowym niemal napadem padaczki. "
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 21:41:29 wysłana przez Aldo »
Gdy cię mają wieszać, poproś o szklankę wody. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, zanim przyniosą.