Autor Wątek: नमस्ते  (Przeczytany 2388 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sophisticated

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Kobieta
नमस्ते
« dnia: Kwiecień 27, 2012, 17:36:50 »
Witam.
Od dłuższego czasu borykam się z coraz to bardziej piętrzącym się problemem, mianowicie osobowością unikającą. Z dnia na dzień, moje życie ulega zdeformowaniu, wizja życia za oknem powoduje lęk i gęsią skórkę. Dlatego duszę głęboko w układzie krwionośnym, myślach, odczuciach aspołeczność. Ostatnimi czasy stała się moim pupilkiem. Nie mam nikogo z tych stron. Nikogo, kto mógłby mnie zaakceptować, zwalczyć niedoskonałość. Smutno słyszeć, że nie mam koleżanek, przyjaciół, znajomych. Cały rok przesiadywać wyłącznie w domu i ani razu nie opuścić tego miejsca w celu spotkania ze znajomymi. Ja, nie mam nikogo. Nie myślcie, że pierwszym krokiem do zwalczenia tej ponurej perspektywy jest… Umiłowanie i zaakceptowanie siebie. Nic bardziej mylnego. Nienawiść skrywana pod warstwą  skóry, nie wyparuje nawet po długiej afirmacji. Próbowałam wszystkiego. Od medytacji, modlitwy, refleksji, leków, medycyny niekonwencjonalnej, preparatów naturalnych, syntetycznych, afirmacji, wizualizacji. Główną przyczyną zakorzenienia w umyśle jak i sercu danej fobii jest zaniżona, nieprawidłowa [pojęcie względne] samoocena. Kim jest moje odbicie lustrzane? Smutną rzeczywistością, która przybija do świata wewnętrznego, zamkniętego, mocno skoncentrowanego ku izolacji. Spojrzenia przechodniów, wymiana zdań między nieznajomymi, obcymi osobami. Kryję twarz pod stertą  włosów. Wstyd mi, że po świecie krąży taka maszkara. Z tego powodu jeszcze intensywniej pogłębiam niechęć do świata za oknem. Tak niedoskonała, tak rozpaczliwie amorficzna postać. Wegetujący kłębek uzasadnionych kompleksów.
Nigdy przedtem nie miałam podobnych problemów. Chodziłam niczym majestatyczny paw, unosząc głowę do góry, ociekając nieskończoną ilością pewności siebie. Mogłabym rzec, że wtedy miałam wszystko - wszystko na skinienie dłonią. Kiedy świat stanął, zrobił wielki psikus - spadłam, psychika uległa uszkodzeniu, pękła idealna wizja mojego ego. Ludzie stali się moimi wrogami. Z nikim nie miałam ochoty utrzymywać dłuższych relacji. Traciłam najbliższych z sekundy na sekundkę. I tracę do tej pory.

Z pewnością, gdyby nie wewnętrzna potrzeba metamorfozy, walki z własnym problemem - Nie byłoby mnie tutaj. Nawet jeśli problematyka jest z kosmosu wzięta, warto pozwolić takiej osobie jak Ja - odnaleźć swoją planetę do pokonania własnych słabości.

Czasem piszę zbyt chaotycznie. Nadmiar myśli ogarnia mój umysł.
Życie w ciemności jest niesprzyjającą czynnością. Pozdrawiam ;)

Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 761
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 27, 2012, 17:47:30 »
Cześć :)
Co oznacza tytuł wątku jeśli można zapytać?

bartek

  • Gość
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 27, 2012, 17:51:37 »
Witam :)

Czuję, że Twoje ego ma się bardzo dobrze :)

Aria

  • Gość
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 27, 2012, 17:54:10 »
Witaj :)

Ginamai

  • Gość
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 27, 2012, 17:56:08 »
Witaj :)

Masz bardzo ładny artystyczny styl pisania.
Ponad to myślę, że poznasz na tym forum osobę, z którą się dogadasz. ;)

Offline Juka

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 27, 2012, 17:56:51 »
Cześć, Twój problem jest mi bliski:)

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5624
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 27, 2012, 18:01:41 »
Witaj  :)

Nie za bardzo rozumiem, wszystko bylo fajnie super szczesliwie a nagle ot tak wszytsko pęklo? Bez powodu?
Takie mam wnisoki po przeczytaniu Twojego przedstawienia sie

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4831
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 27, 2012, 18:10:29 »
Hej :)
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Mery92

  • Gość
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 27, 2012, 18:43:54 »
cześć :)

dzama

  • Gość
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 27, 2012, 19:01:29 »
Witaj <nihil>

Offline Sophisticated

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Kobieta
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 27, 2012, 19:26:47 »
@hobik - Proste "witam" po języku hindi.

@beladin - Wątpliwa sprawa, ale gdybym de facto nie miała racji, poszłoby na moją korzyść.

@Thomas2 - Wszystko ma swoje ugruntowanie, przyczynę i konsekwencję. Tak więc, była malutka wzmianka między wierszami
Cytuj
Kiedy świat stanął, zrobił wielki psikus
Z rozmaitych przyczyn, nie rozwinęłam tematu odnośnie powodu takiego a nie innego stanu.

Odnośnie ogółu: Dziękuję gorąco za powitanie :)

bartek

  • Gość
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 27, 2012, 19:32:10 »
Wątpliwa sprawa, ale gdybym de facto nie miała racji, poszłoby na moją korzyść.

Mocne ego niestety nie gwarantuje szczęścia. Wręcz przeciwnie. Jego chęć bycia wielkim w oczach innych jest główną przeszkodą na drodze do spokojnego życia. Według mnie zrobiłaś krok we właściwą stronę :)

Kot Schrödingera

  • Gość
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 27, 2012, 19:45:52 »
Hej!

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4452
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 27, 2012, 19:48:12 »
Cześć ;)

Yyy, ale moment...

Masz osobowość unikającą od "dłuższego czasu"? Tzn. od ilu lat i ile lat masz na liczniku?

Cytat: sophisticated
Nigdy przedtem nie miałam podobnych problemów. Chodziłam niczym majestatyczny paw, unosząc głowę do góry, ociekając nieskończoną ilością pewności siebie.

Yyy, a kiedy to było?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2012, 19:57:37 wysłana przez Lon Luvois Fuller »

Offline Sophisticated

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Kobieta
Odp: नमस्ते
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 27, 2012, 19:55:40 »
Przenikam od kilkunastu chwil twoją opinię. Niestety chcąc-nie chcąc, nie mogę się w pełni z tobą zgodzić. Nie sądzisz, że zawyżone ego, motywuje z dwu krotnością? Niekiedy hodowanie tak wymagającego wnętrza przynosi pozytywne rezultaty. Z innej strony, być może pod Twoim kątem spostrzegania, ,,chęć bycia wielkim w oczach innych" tylko pogrąża nas w niedoli, pobudza depresję, zniewala. Kwestia odpowiedzi na jedno pytanie. Co bardziej jest fascynujące: Życie spokojne czy życie szalone w pogoni za spełnieniem? :)
Mam nadzieję, beladin, że masz rację. Mimo wszystko, łatwiej egzystować z pozytywnym podejściem :)