Autor Wątek: Dobre intencje  (Przeczytany 5578 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Piotr

  • Możliwość wyboru to dla jednych dar, a dla innych przekleństwo.
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedy pytam: Jaki mam wybór? - otwierają się drzwi
    • Moje Związki
Dobre intencje
« dnia: Maj 26, 2012, 13:08:37 »
Hej!

Za nieśmiałość odpowiada jakaś część nas. Jeśli założymy, że ma ona dobre intencje i używa nieśmiałości, by osiągnąć jakiś dobry dla nas cel, albo ochronić nas przed czymś, to sytuacja zaczyna się zmieniać  ;)

Nieraz zastanawiałem się, czemu tak trudno rozwiązać jakąś sprawę, problem i czemu wydaje się, że ten mur, przed którym stoję, jest nie do przejścia i nie do rozwalenia. Jest tak wtedy, gdy patrzę przed siebie i widzę tylko mur. Mam tylko jedno wyjście - przeć na niego. A to bez sensu.

Wszystko zmienia się, gdy pojawia się możliwość wyboru: Jaki mam wybór?

I teraz coś, co może komuś pomóc: co by się stało, gdyby część nas odpowiadająca za efekt nieśmiałości, miała wybór? Gdyby mogła osiągnąć dobry cel, zrealizować to, co dobrego chce, ale miała do wyboru np: nieśmiałość i 2 inne zachowania?
Myślę, że wybrałaby to, co najlepsze dla nas, czyli niekoniecznie reakcje zwane nieśmiałością.

Skąd wytrzasnąć te dwie dodatkowe opcje?

Trzeba się zwrócić do naszej części kreatywnej, tej, która wpada na różne pomysły. Znaleźć najpierw cel, który pierwsza część realizuje wybierając nieśmiałość i zapytać: jak jeszcze można ten cel osiągnąć? W jaki sposób? Jak inaczej można reagować, by to, czego chce nasza część odpowiedzialna za nieśmiałość, zostało osiągnięte?

Jeśli uda nam się to znaleźć i podsunąć tej pierwszej części, to myślę, że wybierze najlepszą dla nas opcję.
Wiem, że to trochę ogólne, ale może komuś rzuci światło na przyczynę i sposób zaradzenia nieśmiałości. :)
Przepracowałem w ten sposób inny problem i przyznam, że to działa:))

Tylko będąc szczęśliwym,
można naprawdę uszczęśliwić innych.
Dlatego…
Zadbaj przede wszystkim o siebie
I każdego dnia dawaj sobie to, co najlepsze.

Uszczęśliwiając i kochając siebie
Uszczęśliwisz i naprawdę pokochasz innych.

bartek

  • Gość
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 26, 2012, 14:57:34 »
Wydaje mi się, że to nie brak pomysłów na rozwiązanie jest tu problemem tylko nieśmiałość a dokładniej niewłaściwa interpretacja danej sytuacji przez nas samych. Pomysłów i fantazji nam zwykle nie brakuje - gorzej z ich realizacją.

Jedynym sposobem usunięcia lęku jest zmiana automatycznej myśl na tą odpowiednią, adekwatną do sytuacji. Oczywiście jest to długotrwały, stopniowy proces, który wymaga czasu i sporego zaangażowania.

Offline Piotr

  • Możliwość wyboru to dla jednych dar, a dla innych przekleństwo.
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedy pytam: Jaki mam wybór? - otwierają się drzwi
    • Moje Związki
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 26, 2012, 17:01:48 »
Wiesz co, sęk w tym, że umysł świadomy nie bardzo chce się na to zgodzić. Trzeba dać te opcje swojej podświadomości. Trzeba doprowadzić do "spotkania" części odpowiadającej za reakcję w postaci nieśmiałości z częścią kreatywną.
Wkrótce może dokładniej opiszę ten sposób. :)
Tylko będąc szczęśliwym,
można naprawdę uszczęśliwić innych.
Dlatego…
Zadbaj przede wszystkim o siebie
I każdego dnia dawaj sobie to, co najlepsze.

Uszczęśliwiając i kochając siebie
Uszczęśliwisz i naprawdę pokochasz innych.

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2263
  • ✝ D△RK ✠ KICZ ✝
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 26, 2012, 20:32:14 »
Cudów nie ma, a "plastyczne" określenia, opisy czy zniekształcone analogie typu "cześć kreatywna", "dobre intencje" czy "dać opcję podświadomości" czasem mogą dość mocno zamydlić oczy i zaburzyć na jakimś odcinku nasza percepcję. Zgadzam się z beladinem - tak na prawdę tylko długotrwały wysiłek może tutaj na prawdę zaprocentować. Oczywiście można się posiłkować różnymi "pomocami" , ale pewnych rzeczy nie da się zbyt łatwo przeskoczyć. 

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 30, 2012, 23:58:18 »
"Za nieśmiałość odpowiada jakaś część nas. Jeśli założymy, że ma ona dobre intencje i używa nieśmiałości, by osiągnąć jakiś dobry dla nas cel, albo ochronić nas przed czymś, to sytuacja zaczyna się zmieniać "

No wlasnie jak sie zaczyna zmieniac? Jak zalozysz ze to dobrze ze sie izolujesz, unikasz sytuacji lekowych, robisz zakupy tylko online, nawet okna masz pozaslaniane zeby Cie nikt nie widzial to co w tym leczniczego?
Wlasnie trzeba zmieniac mechanizmy obronne z unikania, odwlekania, przekładania, wyobcowania a także reakcje ze stresowych na przyjemne i odbudowywa pamięć emocjonalna ziolami lub lekami.

Napewno dobrze jest pozwolic sobie na bycie niesmialym, czy zaleknionym w towarzystwie, nie ukrywac co sie czuje, ale np. ja nie lubie tego robic szczsegolnie okazywac lęku bo emocje sie udzielaja innym, wole krople wziac i byc wyluzowanym :D

(Na marginesie jupi 500 post  <509> )

Offline Piotr

  • Możliwość wyboru to dla jednych dar, a dla innych przekleństwo.
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedy pytam: Jaki mam wybór? - otwierają się drzwi
    • Moje Związki
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 02, 2012, 17:33:08 »
Wydaje mi się, że to nie brak pomysłów na rozwiązanie jest tu problemem tylko nieśmiałość a dokładniej niewłaściwa interpretacja danej sytuacji przez nas samych. Pomysłów i fantazji nam zwykle nie brakuje - gorzej z ich realizacją. Jedynym sposobem usunięcia lęku jest zmiana automatycznej myśl na tą odpowiednią, adekwatną do sytuacji. Oczywiście jest to długotrwały, stopniowy proces, który wymaga czasu i sporego zaangażowania.

Domyślam się, że piszesz to z własnego doświadczenia i nie zamierzam z tym dyskutować.

Mam jednak pytanie: czy uznajesz siebie za całość, czy możesz wyodrębnić w sobie pewne części.
Myśląc o np. nieśmiałości, to tak naprawdę w głębi serca nie chcę być nieśmiały. Jednak to ja zachowuje się tak, że to nieśmiałość wygrywa. Czemu ja nie chce być nieśmiały i ja chcę być, zachowują się tak, przez nikogo nie zmuszany do bycia nieśmiałym?

To jak dla mnie wskazuje, że są w nas części odpowiadające za takie a nie inne zachowania. To nie mydlenie oczu sobie i nie musi to trwać wieki, chyba, że tak sobie założymy, że tak musi być, bo zawsze tak było.

Głośno myślę w tym, co piszę, bo podczas wymiany zdań, można odkryć coś nowego, co jest blisko, a czego normalnie nie widzimy.
Na pewno nie zamierzam negować tego, co jest doświadczenie każdego nieśmiałego. W końcu we mnie też gdzieś jeszcze głęboko jest skaza i właśnie zabrałem się za jej uzdrowienie. :)
Tylko będąc szczęśliwym,
można naprawdę uszczęśliwić innych.
Dlatego…
Zadbaj przede wszystkim o siebie
I każdego dnia dawaj sobie to, co najlepsze.

Uszczęśliwiając i kochając siebie
Uszczęśliwisz i naprawdę pokochasz innych.

Offline niebyłamtu

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 15, 2012, 23:48:10 »

a może nieśmiałość nie jest nadinterpretacją rożnych sytuacji.tak jak (ktoś napisał wyżej nieco .Może nasze analizy są właściwe..może będąc wrażliwszymi nieskromnie mówiąc widzimy więcej więcej dostrzegamy dociera do nas cala gama emocji sygnałów werbalnych i ni-werbalnych z których ludzie nawet nie zdają sobie sprawy.Często dostrzegam czyjeś zniecierpliwienie, zakłopotanie, cos co chciałby ukryć i to mnie bardzo krepuje Może przez swoją bierność i niedobór działania i wchodzenia w  reakcje społeczne bardziej zagłębiamy sie w analizie poprzez obserwacje zachowań często w takich szczegółach  niedostrzegalnych niekiedy  dla ludzi nazwijmy "normalnych' :).Ale właśnie chyba dokonałam klasycznej nadinterpretacji :)

Offline palma

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: gdynia
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 24, 2012, 16:36:28 »
moim zdaniem nieśmiałość zawsze w nas będzie,jeżeli rzeczywiście zawsze mamy z nią problem. Mozna ją jednak zmniejszyć, jakos zahamowac. Dużo trzeba sobie tlumaczyc,wierzyc w siebie,ale chyba nie jest to mozliwe w 100%,wiem po sobie...

to moj pierwszy post dotyczacy stricte tematyki tego forum, wiec witam i fajnie, że takie miejsce istnieje:)

Offline karwaszmor

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 23, 2013, 11:14:19 »
osobiście jestem żywym przykładem jak to można jedynie ciut wyleczyć z nieśmiałego chłopaka teraz się zrobiłem bardzo śmiały lubię spotykać nowych ludzi gadać z różnymi ludźmi itp ale jak przyjdzie mi rozmawiać nie wiem powiedzmy ostatnio z sprzedawczynią z Euro AGD o ratach to podchodzę pięknie ładnie bezproblemowo wszystko ale wtedy zacząłem gubić myśli i się jąkać to taka pozostałość po byciu nieśmiałym zawsze zostanie i nic na to nie poradzimy.

Offline Przebudzony

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dobre intencje
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 06, 2014, 15:28:11 »
Temat trochę stary, ale jak już ktoś odkopał to polecam książkę Potęga Podświadomości Josepha Murphy'ego, można tam poczytać o tym jak wielki wpływ na nasze życie ma myślenie - pokazana jest potęga afirmacji. Piszę o tym, dlatego że ktoś tu wcześniej wspomniał o świadomości, a myślę, że może to mieć wpływ na rozwiązanie wielu problemów.