Autor Wątek: Śmierć  (Przeczytany 8507 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5026
  • Płeć: Kobieta
Śmierć
« dnia: Październik 24, 2009, 22:01:53 »
Jak rozumiecie śmierć? Czy waszym zdaniem śmierć jest końcem wszystkiego czy też może po śmierci coś nas jeszcze czeka?
Boicie się jej czy nie?
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4862
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2009, 22:15:24 »
Śmierć to koniec życia tutaj ale początek czegoś nowego mam nadzieję że piękniejszego :)
Ja się jej nie boję choć nie wykorzystuje życia by umrzeć w spokoju i świadom że dobrze przeżyłem życie :(
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Milky

  • wizjoner :P
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 226
  • Płeć: Kobieta
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 25, 2009, 10:36:19 »
według mnie śmierć jest to tylko przejście stąd na tamten,lepszy świat.Trudno powiedzieć czy się jej boję ale często o niej myślę.Wierzę że spotkam się tam z moimi bliskimi. Jedynie czego się obawiam, a wierzę w reinkarnację to tego że zostanę wysłana znowu na Ziemię, co mi się nie uśmiecha.
Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 974
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 25, 2009, 13:28:46 »
Podobnie myślę tak jak Ty Milky i wierzę w reinkarnację z tym , że uważam, iż tu na Ziemię jesteśmy zesłani celowo przez Stwórcę aby się uczyć. Ziemia ze swoimi wszystkimi niedociągnięciami jest doskonałą szkołą życia. Przez cierpienie, radość życia i inne dostępne nam emocje zmienia się nasze wnętrze i nasza dusza. Stajemy się lepsi i doskonalsi, chyba, że wybierzemy tutaj destrukcyjny sposób życia bo wszak mamy wolny wybór i wolę. Gdy skończymy tutaj życie i mamy się jeszcze czegoś nauczyć zostajemy po jakimś czasie ponownie zesłani na Ziemię.
Nie wolno samemu odbierać sobie życia bo to jest traktowane tak, jak byśmy uciekli ze szkoły i nie chcieli pobierać wyznaczonych nam nauk.
Mam bardzo ciekawą książkę, w której autor, Arthur E. Powell opisuje dokładnie co się dzieje z nami po śmierci. Pozwolę sobie przytoczyć ciekawe fragmenty z tego rozdziału:
?W pewnych warunkach ciało eteryczne może się chwilowo oddzielić od ciała fizycznego, choć zawsze pozostaje złączone z nim nicią lub przewodem z materii eterycznej. W chwili zgonu ciało eteryczne wycofuje się ostatecznie z ciała stałego. Można je wtedy widzieć w postaci fioletowej mgiełki, która stopniowo gęstnieje w postać stanowiącą dokładny odpowiednik  umierającej osoby i połączoną ciałem stałym świetlistą nicią. W chwili śmierci nić, ów magnetyczny przewód zostaje zerwana.  Gdy ciało eteryczne porzuca ostatecznie ciało fizyczne, nie oddala się od niego daleko, lecz zazwyczaj unosi się nad nim. W tym stanie znane jest jako tzw. widmo i ukazuje się niekiedy osobom z którymi zmarły był blisko związany jako mglista postać, mało świadoma i niema.  Jeżeli nie niepokoją go głośne objawy rozpaczy lub gwałtowne uczucia krewnych, zostaje pogrążony w stanie pokoju zbliżonym do snu. W tym to czasie wycofywania się ciała eterycznego, jak również bezpośrednio potem całe życie człowieka przesuwa się szybko  przed wzrokiem ego. Każdy zapomniany zakątek pamięci odsłania swe tajemnice, obraz za obrazem, zdarzenie za zdarzeniem. W ciągu tych kilku sekund ego ponownie przeżywa całe swoje życie, widzi wzloty i upadki, umiłowania i nienawiści, dostrzega główną tendencję dominującą w całym minionym życiu. Uświadamia sobie jego myśl przewodnią , wyznacza sferę w której spędzi główna część swojego pośmiertnego życia.?
?Chociaż  zmarły człowiek nie może absolutnie powrócić do swego nieżyjącego ciała, to gdy w grę wchodzi osoba dla której istnieje tylko życie fizyczne i która szaleje ze strachu na myśl o absolutnym rozłączeniu się z nim, możliwe są desperackie próby utrzymania kontaktu z ciałem fizycznym , zawładnięcia materią eteryczną opuszczonego ciała i przyodziania się w nią. Takie postępowanie może spowodować duże, całkiem niepotrzebne cierpienie, któremu można zapobiec przez spalenie zwłok. U ludzi, którzy usiłują za wszelką cenę utrzymać się w powyższy sposób przy życiu fizycznym, ciała astralne nie mogą się z tego powodu oddzielić od ciała eterycznego. Wskutek tego budzą się oni otoczeni materią eteryczną. Stan tych osób jest bardzo przykry, ponieważ zostają odcięte od świata astralnego z uwago na zachowanie powłoki eterycznej. Z drugiej zaś strony utrata fizycznych organów  uniemożliwia im pełny kontakt z życiem fizycznym. W rezultacie taki nieszczęśnik błądzi samotnie niemy i przestraszony w gęstej i ponurej mgle , nie mając możliwości obcowania z żadnym z tych światów.
W miarę upływu czasu powłoka eteryczna zużywa się mimo wysiłków człowieka , lecz zazwyczaj po okresie intensywnego cierpienia. Miłosierne jednostki z grona zmarłych oraz inne usiłują przyjść z pomocą opisanej kategorii osób ale udaje im się to stosunkowo  rzadko.
Czasem człowiek znajdujący się w takiej sytuacji usiłuje nawiązać stosunki ze światem fizycznym za  pośrednictwem medium, choć z reguły ?duchy opiekuńcze? medium stanowczo zabraniają mu zbliżenia się, wiedząc, że to naraża medium na opętanie lub obłęd. Niekiedy zdarza się, że nieświadome rzeczy medium, zwykle młoda i wrażliwa dziewczyna, zostanie opanowana.  Taka próba może się udać jedynie wtedy , gdy ego osłabi swą kontrole nad ciałem oddając się niegodnym myślom lub namiętnościom. Bywa też, iż błąkająca się w tym szarym i beznadziejnym świecie dusza ludzka zdoła częściowo zawładnąć zwierzęciem, najczęściej spośród mniej rozwiniętych ? bydła rogatego, owiec lub świń, jakkolwiek koty, psy lub małpy tez mogą paść jej ofiarą. ?
?Należy podkreślić, że nie stwierdzono by w chwili śmierci dokonywała się w człowieku jakaś gwałtowna zmiana. Wręcz  przeciwnie- pozostaje on tym, czym był poprzednio, z tą tylko różnicą, że nie ma już fizycznego ciała. Nadal ma ten sam umysł, te same skłonności, zalety i wady. Utrata fizycznego ciała, podobnie jak zmiana ubrania nie czyni go innym człowiekiem. Co więcej, warunki w jakich się teraz znajduje zostały stworzone przez jego myśli i pragnienia. Nie ma mowy o żadnej karze czy nagrodzie wymierzanej przez kogoś  z zewnątrz . Pojawiają się jedynie skutki tego co człowiek czynił, mówił myślał podczas życia w świecie fizycznym. Po śmierci nie ma żadnego nowego i niezwykłego życia ale jest dalszy ciąg dotychczasowego życia w świecie fizycznym , choć w zasadniczo zmienionych warunkach. Jest to tak bardzo zgodne ze stanem faktycznym , że gdy człowiek po raz pierwszy  zjawia się po śmierci w ciele astralnym , nie zawsze rozumie , że należy już do ludzi zmarłych . I jeśli uprzytomni sobie ten fakt bardzo często nie potrafi początkowo zrozumieć, czym właściwie świat astralny różni się od fizycznego. Czasami ludzie uważają sam fakt zachowania świadomości za niezaprzeczalny dowód, iż nie umarli. Jeżeli człowiek nigdy wcześniej nie słyszał  o życiu w świecie astralnym, może być trochę zaskoczony niespodziewanymi warunkami w których się znalazł. Po pewnym czasie jednak  godzi się z nimi mimo, iż nadal ich nie rozumie uważając , że tak być powinno. Obserwując nowy świat prawdopodobnie początkowo nie dostrzeże wielkiej różnicy i pozostanie w przeświadczeniu, że widzi nadal ten sam świat. Pamiętajmy przecież, że ten sam rodzaj materii astralnej jest przyciągany przez odpowiadający mu stan materii fizycznej. tak więc gdybyśmy wyobrazili sobie , że świat fizyczny przestał istnieć i nie pociągało by to za sobą innych zmian, mielibyśmy jego dokładną kopię w świecie astralnym. W rezultacie człowiek znajdujący się w świecie astralnym  w dalszym ciągu widzi mury domów , ich wnętrza , osoby itp. Oglądane obrazy są bardzo wyraźnie ukształtowane z najgęstszego rodzaju materii astralnej. Przyglądając się tym przedmiotom uważniej, dostrzeże on, że wszystkie cząsteczki pozostają w gwałtownym ruchu co nie było widoczne w świecie fizycznym. Z reguły niewiele osób obserwuje uważnie otoczenie i dlatego po śmierci nie zauważają początkowo żadnych zmian. Wielu ludziom trudno jest także uwierzyć we własną śmierć z prostego powodu: nadal widzą, słyszą, odczuwają  i myślą. Stopniowo człowiek zaczyna dostrzegać różnice pomiędzy obecnym życiem w świecie astralnym  a poprzednim, fizycznym. W pewnym momencie zauważa, że przestał się męczyć odczuwać ból czy zmęczenie. Zaczyna rozumieć , że w tym świecie myśli wyrażają się  w widzialnej postaci choć zbudowane są z subtelniejszej materii tego świata. Im dłużej żyje w świecie astralnym, tym kształty stają się wyraźniejsze. Chociaż nie może dostrzec fizycznych ciał  swoich przyjaciół , to widzi ich ciała astralne  a tym samym poznaje ich uczucia i pragnienia. Wprawdzie nie potrafi szczegółowo  śledzić  wydarzeń z ich życia  fizycznego ale natychmiast ma świadomość  ich uczuć: miłości, nienawiści, zazdrości , zawiści, ponieważ wyrażają się one w ciałach astralnych jego przyjaciół.  Tak więc, chociaż pozostający przy życiu fizycznym są przekonani o utracie swojego bliskiego na zawsze to jednak on sam nigdy nawet przez chwilę nie ma wrażenia , że stracił żyjących fizycznie. Przebywając po śmierci w ciele astralnym łatwiej i głębiej podlega oddziaływaniu uczuć żyjących fizycznie przyjaciół, gdyż nie ma już owego ciała fizycznego. które tłumiło jego wrażliwość.
Często się zdarza, iż po śmierci człowiek nie zdając sobie sprawy z faktu, że jest już wolny od konieczności zarabiania na życie jedzenia, spania itd. nadal przygotowuje i spożywa posiłki  przyrządzone w jego imaginacji lub nawet podejmuje budowę  domu mieszkalnego wznosząc go kamień po kamieniu, choć mógłby postawić go od razu. W trakcie tej pracy może spostrzec , że kamienie nie mają żadnego ciężaru a tym samym, że jego obecne warunki życia  są odmienne od warunków występujących w życiu fizycznym. To z kolei skłania go do dalszych obserwacji . Podobnie jest z wchodzeniem do domu przez drzwi ? zachowuje ten zwyczaj mimo, że bez problemu może przejść przez ścianę. Z tego samego powodu chodzi stawiając kroki po ziemi , choć mógłby równie dobrze płynąc w powietrzu.?
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline Joasia

  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiadomości: 282
  • Płeć: Kobieta
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 01, 2009, 20:59:32 »
Czy się jej boję...Nie wiem, nie mam zdania pewnego...jedyne co mogę powiedzieć, że jakaś obawa jest- przed tym nieznanym... Wierzę w życie po śmierci, ale nie wierzę w to, że jest tam lepiej, dlatego z podziwem słucham ludzi, którzy są pewni, że to życie ziemskie jest niczym w porównaniu do tego co nas tam czeka:)

michal86

  • Gość
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 01, 2009, 21:18:18 »
...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2010, 13:31:04 wysłana przez michal86 »

Offline Treya

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
  • Just a girl
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 14, 2009, 01:20:01 »

 Kazdy ma swoja wlasna koncepcje smierci. Nikt nie wie na pewno co bedzie. Wazne jest w co sie wierzy. Milo,ze ta drgoa stoi otworem i kazdy z ma wybor, zyc i walczyc albo umrzec. To jakies pocieszenie w tym wszystkim :)
pocałuj mnie śmiertelnie
wpij się we mnie cały
wydrap swoje imię na moich plecach
wyssij ze mnie życie
zjedz mnie

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4440
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 14, 2009, 12:29:51 »
Moim zdaniem po śmierci będzie lepiej lub nic nie będzie, czyli poniekąd też lepiej ;)

Offline Treya

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
  • Just a girl
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 14, 2009, 14:02:34 »

 Lepiej bądź przygotowany na to, że może tez być gorzej. :) Trzeba liczyć się z każdą ewentualnością. :)
pocałuj mnie śmiertelnie
wpij się we mnie cały
wydrap swoje imię na moich plecach
wyssij ze mnie życie
zjedz mnie

Offline Itachi

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 30, 2009, 11:20:46 »
Smierć to powolny rozpad naszych ciał. Wtedy nie mamy już władzy na sobą, nasze cząstki jedzą jakieś bakterie, nasza dna i transportują je gdzieś. Myślę, że wtedy nie będziemy nic czuć, to już nie będzie świat, ciekawe co..

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 974
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 30, 2009, 11:47:42 »
Ciał tak ale nie duszy, ktora żyje nadal, zachowuje świadomość i myśli tak jak my teraz  :)
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline Itachi

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 31, 2009, 12:04:03 »
Nie potrafię sobie wyobrazić duszy, choć może i łatwiej niz to że mózg wszystkim kieruje :P

Offline theKapitator

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 07, 2010, 19:04:50 »
Śmierć jest przereklamowana,jest końcem,czymś ostatecznym bez dalszego ciągu.Śmierć to nuda ;-). w życiu każdy koniec jest początkiem czegos nowego, a w przypadku smierci nie, wiec smierci mówie stanowcze NIE!

Offline kia

  • Sorento;-)
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 322
  • Płeć: Kobieta
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 07, 2010, 19:10:55 »
skoro w zyciu kazdy koniec jest poczatkiem czegos nowego to dlaczego ze śmiercią mialoby byc inaczej?

wszystko jest kwestią interpretacji...

Offline iksemel

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 231
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Śmierć
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 07, 2010, 20:16:57 »
skoro w zyciu kazdy koniec jest poczatkiem czegos nowego to dlaczego ze śmiercią mialoby byc inaczej?
bo jest odwrotnością życia :)