Autor Wątek: PIERWSZA POMOC  (Przeczytany 5811 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

iga37

  • Gość
PIERWSZA POMOC
« dnia: Czerwiec 17, 2012, 11:33:38 »
Pomyślałam,że fajnie by było mieć taki wątek na forum,gdzie będziemy wymieniać się doświadczeniami, opisywać postępowania ,które pomogą nauczyć się co robić w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia, dyskutować nad metodami udzielania pierwszej pomocy,gdyż co rusz zmieniają się standardy postępowań.

Zacznijmy od teorii co to w ogóle jest pierwsza pomoc.
Pierwsza pomoc to podstawowe czynności wykonywane przed przybyciem lekarza,pogotowia ratunkowego( a wiecie,że z karetkami w Polsce krucho), lub innych wykwalifikowanych osób, mające na celu ratowanie zdrowia,bądź życia ludzi,którzy odnieśli obrażenia lub nagle zachorowali.

CELEM UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY JEST:
-ochrona ludzkiego życia
-ograniczenie skutków obrażeń lub choroby
-przygotowanie do dalszego postępowania lekarskiego

Praktycznie udzielanie pierwszej pomocy różni się od tego co można nauczyć się na kursach,czy z podręcznika.Większość z nas
czuje pewną obawę przy zetknięciu się z "rzeczywistością", nawet lekarze mają wątpliwości w skomplikowanych przypadkach.Jeśli przezwyciężymy te uczucia,łatwiej nam będzie rozsądnie działać jako pierwszy ratownik.
Pierwsza pomoc nie jest nauką ścisłą, więc nie do uniknięcia są ludzkie błędy.Musimy pogodzić się z tym, że niezależnie od poprawności działania i dokładania wszelkich starań poszkodowany może zareagować wbrew oczekiwaniom, a nawet umrzeć.
Najważniejsze w tym jest postępować zgodnie ze złotą maksymą: PO PIERWSZE NIE SZKODZIĆ!
Musimy także przyjąć zasadę skalkulowanego zagrożenia życia.Zawsze wybierać trzeba takie postępowanie,które będzie korzystne dla dla większości poszkodowanych.Nie wolno natomiast zastosować jakiejś niepewnej metody, żeby zrobić cokolwiek.
Ratownicy boją się często ,że zrobią jakiś błąd i zostaną oskarżeni..Jednak biorących udział w akcji ratowniczej chroni "zasada dobrego samarytanina". Ale ta zasada nie obejmuje bezzasadnie przekroczonych granic. Jeśli nie stracimy głowy i będziemy postępować zgodnie z zasadami udzielania pierwszej pomocy, nie musimy się obawiać konsekwencji prawnych..


iga37

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 17, 2012, 11:43:35 »
    TWORZENIE ATMOSFERY ZAUFANIA

Osoba poszkodowana pragnie czuć się bezpiecznie,chce wiedzieć,że jest w dobrych rękach. Pożądaną atmosferę zaufania i bezpieczeństwa stworzysz:
-panując nad sobą i sytuacją
-postępując spokojnie i logicznie
-obchodząc się z poszkodowanym delikatnie,ale stanowczo i rozmawiając z nim uprzejmie,ale konkretnie.

Rozmawiaj z poszkodowanym podczas oceniania sytuacji i udzielania pomocy.Wyjaśnij mu co zamierzasz zrobić, odpowiadaj szczerze na pytania,żeby rozproszyć jego obawy.Jeśli nie znasz odpowiedzi, powiedz o tym. Staraj się go uspokoić, nawet po udzieleniu pierwszej pomocy, ustal jego najbliższych krewnych,spytaj czy mu nie pomóc w obowiązkach, na przykład czy trzeba odebrać dzieci ze szkoły.
Nie zostawiaj samej osoby,która według twojej oceny jest umierająca.Nie przestawaj mówić i trzymać za rękę. Nie pozwól ,by czuła się samotna.

Aria

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 17, 2012, 11:47:23 »
Większość z nas czuje pewną obawę przy zetknięciu się z "rzeczywistością", nawet lekarze mają wątpliwości w skomplikowanych przypadkach.Jeśli przezwyciężymy te uczucia,łatwiej nam będzie rozsądnie działać jako pierwszy ratownik. Pierwsza pomoc nie jest nauką ścisłą, więc nie do uniknięcia są ludzkie błędy.Musimy pogodzić się z tym, że niezależnie od poprawności działania i dokładania wszelkich starań poszkodowany może zareagować wbrew oczekiwaniom, a nawet umrzeć. Najważniejsze w tym jest postępować zgodnie ze złotą maksymą: PO PIERWSZE NIE SZKODZIĆ! Musimy także przyjąć zasadę skalkulowanego zagrożenia życia.Zawsze wybierać trzeba takie postępowanie,które będzie korzystne dla dla większości poszkodowanych.Nie wolno natomiast zastosować jakiejś niepewnej metody, żeby zrobić cokolwiek. Ratownicy boją się często ,że zrobią jakiś błąd i zostaną oskarżeni..Jednak biorących udział w akcji ratowniczej chroni "zasada dobrego samarytanina". Ale ta zasada nie obejmuje bezzasadnie przekroczonych granic. Jeśli nie stracimy głowy i będziemy postępować zgodnie z zasadami udzielania pierwszej pomocy, nie musimy się obawiać konsekwencji prawnych..

To brzmi bardziej jak groźba, nie zachęta do zainteresowania tematem  :P


Prawdą jest taka, że u wielu ludzi chęć nauczenia się podstawowch zasad piewszej pomocy pojawia się dopiero po możliwości zobaczenia wypadków ludzi - samochodowych, przy pracy, lub nawet zwykłych zasłabnięć na własne oczy.  Wtedy dopiero zdają sobie sprawę, że TO SIĘ DZIEJE i że na prawdę MOGĄ POMÓC.

Offline grotek

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1198
  • Płeć: Mężczyzna
  • Geniusz na kacu :P
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 17, 2012, 11:58:44 »
Bardzo mądry i istotny wątek,ile to osób odeszło z tego świata bo nie udzielono im pomocy,jeszcze do tego dochodzi ta znieczulica w naszym kraju.
Mało kto wie że np osoba która choruje na cukrzyce przy spadku poziomu cukru do niebezpiecznej granicy "pachnie" jakby alkoholem,a osoba z padaczką w niektórych przypadkach może się pozornie zachowywać jak ćpun.
Raz wracając chyba to był piątek coś koło 22,pod blokiem zobaczyłem gościa ludzie go mijali - a najebał się idiota to niech leży itp... a mnie coś ruszyło ...pijany nie pijany też człowiek... podszedłem i coś mi już nie pasowało gość w koszuli czyściutki,fakt że było od niego czuć "jakby ten alkohol" ale co mi podpadło,wiem jak wygląda cukrzyca moja babcia na nią chorowała odkąd pamiętam,gość nie mamrotał tylko  język mu się jak by plątał słowa się wydobywały ale nie dało się tego zrozumieć,juz wiedziałem co jest nie tak zadzwoniłem po pogotowie powiedziałem co uznałem za słuszne i pomocne,z kurtki tego faceta wygrzebałem cukierka którego mu dałem,ułożyłem na wszelki wypadek do pozycji bezpiecznej i czekałem na pogotowie,ponoć gość był już praktycznie w stanie śpiączki ponoć jeszcze kilka minut i gość zostawił by wszystko co ma na tym świecie... do dziś nie zapomnę słów ratownika "uratował pan mu życie"
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2012, 12:04:57 wysłana przez grotek »
"Nigdy nie dowiesz się jak silny jesteś dopóki bycie silnym nie będzie jedynym wyborem jaki ci pozostanie"
"Jesteśmy Fobicy. Jesteśmy Legionem. Nie przebaczamy. Nie zapominamy. Spodziewajcie się nas"

iga37

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 17, 2012, 11:59:39 »
    TROSKA O WŁASNE BEZPIECZEŃSTWO

 Udzielanie pierwszej pomocy może być niebezpieczne. Zawsze pamiętaj o własnym bezpieczeństwie!
Nie narażaj się na ryzyko ,podejmując jakieś bohaterskie kroki.
Niepokój ratowników może wzbudzić możliwość zarażenia się poważnymi chorobami od osób poszkodowanych. Jednak mimo istniejącego ryzyka zakażenia się wirusem HIV czy Hbs, nie zarejestrowano  przypadków takiego zakażenia metodą usta-sta.
TAKIE ZAKAŻENIA PRZENOSZONE SĄ PRZEZ KREW.

 Udzielanie pomocy bywa nieprzyjemne i często towarzyszy temu brud czy fetor.Możesz obawiać się,że nie podejmiesz  w związku z tym właściwych działań. W praktyce raczej okazują się te obawy bezpodstawne i ludzie radzą sobie z tym całkiem nieźle. Po kursie zyskuje się większą pewność siebie i wiarę we własne możliwości.
Taki kurs pozwala panować nad emocjami i radzić sobie w trudnych sytuacjach.

Kiedy już udzielisz pierwszej pomocy i przekażesz poszkodowanego dalej, dokonaj analizy własnych odczuć.
Twoje uczucia były nieistotne wtedy, ale uczestniczenie w akcji ratunkowej jest sytuacją stresową i niekiedy u ratownika pojawia
się reakcja opóźniona. Miejmy nadzieję,że będziesz odczuwał raczej satysfakcję i dumę , ale często jest to niepokój i zdenerwowanie .
Przede wszystkim nigdy nie czyń sobie wyrzutów i nie tłum uczuć. Często rozmowa z przyjacielem,lekarzem,czy instruktorem pierwszej pomocy bardzo pomaga.

iga37

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 17, 2012, 12:01:21 »
Grotku, jestem z Ciebie dumna :* :* :*

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3008
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 17, 2012, 12:03:12 »
Ja również  <lovely>
"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

iga37

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 17, 2012, 12:05:59 »
To brzmi bardziej jak groźba, nie zachęta do zainteresowania tematem  :P


Aria <przytul> ,sama wiesz,że zasady trzeba znać. Nie wszystko jest piękne i kolorowe,a wręcz przeciwnie.Jak napisałam wcześniej ,satysfakcja i czas na oceny są później.
Ten wątek jest bardziej racjonalo-szkoleniowym tematem. Chciałabym, by każdy z nas mógł się wymienić doświadczeniami, omówić dany przypadek. Myślę,że każdemu z nas się to przyda..

iga37

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 17, 2012, 12:58:24 »
     POMOC W NAGŁYCH WYPADKACH

      Przy nagłym wypadku twoją uwagę przykuwa jednocześnie wiele problemów.Jeśli będziesz usiłował robić wszystko naraz ,możesz pominąć sprawy decydujące o ludzkim życiu.Postępuj zawsze według planu,pamiętając o głównych etapach akcji ratunkowej:
- ocena sytuacji
-zabezpieczenie terenu
-pierwsza pomoc
-uzyskanie dodatkowej pomocy

  *Panuj nad emocjami
  *Zastanawiaj się nad tym co robisz
  *Nie narażaj się na niebezpieczeństwo
    *Nie rób zbyt wiele samodzielnie

OCENA SYTUACJI:

Przystępując do akcji działaj energicznie,ale spokojnie i z rozmysłem, tak żebyś mógł szybko zebrać jak najwięcej informacji.Docelowe działanie to dokonanie oceny zagrożeń,dla siebie, poszkodowanego i świadków..ustalenie czym dysponujesz i jakiej pomocy będziesz potrzebował.
Na początku postaw sobie te oto pytania:
-Czy nadal istnieją zagrożenia?
-Czy zagrożone jest czyjeś życie?
-Czy mogą pomóc mi pomóc świadkowie wypadku?

ZABEZPIECZENIE TERENU:

Okoliczności,które były przyczyną wypadku w dalszym ciągu mogą być zagrożeniem dla życia. Pamiętaj,że Twoje własne bezpieczeństwo jest najważniejsze! Nie będziesz mógł pomóc innym,jeśli sam zostaniesz poszkodowany.
Często do zabezpieczenia terenu wystarczą proste czynności, jak na przykład wyłączenie prądu.Czasem jednak potrzebne są skomplikowane działania. Pamiętaj,że próbując sam zrobić zbyt wiele narażasz dodatkowo siebie i osobę poszkodowaną ,powinieneś być świadomy własnych ograniczeń.
Jeśli nie możesz zlikwidować istniejącego zagrożenia,musisz odizolować od niego ofiarę wypadku. Ale jest to ostateczność i niejednokrotnie jest potrzebna pomoc specjalistyczna i sprzęt.

PIERWSZA POMOC:

Kiedy to będzie możliwe oceń stan osoby poszkodowanej, uwzględniając elementarne zasady ABC reanimacji( dojdziemy do tego).
Na podstawie obserwacji podejmij decyzję jak postępować z chorym i w którym momencie,jeśli jesteś sam,powinieneś wezwać specjalistyczną pomoc. Szybko ustal ,czy ofiara wypadku jest:
-w pełni przytomna
-nieprzytomna,ale oddycha
-nie oddycha,ale ma wyczuwalny puls
-nie ma pulsu.

UZYSKANIE DODATKOWEJ POMOCY:

Może wyłonić się przed tobą wiele zadań,dlatego możesz poprosić inne osoby o pomoc:
-zabezpieczenie terenu
-zadzwonienie po pomoc
-dostarczenie potrzebnego sprzętu pierwszej pomocy
-kierowanie ruchem ulicznym i gapiami
-tamowanie krwawienia lub podtrzymywanie kończyny
-odseparowanie ofiary wypadku
-pomoc w przeniesienie w bezpieczne miejsce.



Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 17, 2012, 13:41:38 »
Po pierwsze: trzeba skończyć kurs, Twój rodzic może potrzebować Twojej pomocy, od Twojej reakcji może zależeć jego życie

Po drugie sprawdzić czy pacjent ma karte ICE:

Karta ICE zawiera informacje o chorobach jak np. cukrzyca, padaczka, itd.

Po trzecie Maseczka z instrukcją:

Maseczka nie dość że pozwala na uniknięcie odruchów wymiotnych jak stara babcia potrzebuje pomocy a nie myła zębów trzy lata, w dodatku mieści się do portfela, no i zawiera instrukcje jak udzielać pierwszej pomocy, nie trzeba pamiętać wystarczy spojrzeć na instrukcje na maseczce

Po czwarte Czerwona karta:

Z nią zawsze wezwiesz pomoc profesjonalnie oszczędzając czas i ni zastanawiając się co tam trzeba było powiedzieć

Po piąte aspirin C:
Jedna tabletka z terminem ważności w razie gdyby pacjent uskarżał się na bóle w klatce piersiowej, również mieści się w portwelu


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2012, 13:43:34 wysłana przez Thomas2 »

Aria

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 17, 2012, 16:51:37 »
Chciałabym, by każdy z nas mógł się wymienić doświadczeniami, omówić dany przypadek.

Hmm... Moje doświadczenie (to nie szpitalne:P) to kilka zasłabnięć i omdleń (ulica, koncerty, pielgrzymki, pociągi etc.), jedno spowodowane hipoglikemią i dwa zatrzymania akcji serca (resuscytacja - raz ze skutkiem, drugi raz niestety akcja reanimacyjna zaczęła się za późno).

Więc może coś o hipoglikemii...
Pomoc to nic trudnego - dać napić się coli (jak to mawiała moja Pani doktor dietetyki - 300% normy cukru :P). Najtrudniej domyślić się, że chodzi o hipoglikemię.  Zwłaszcza gdy pacjent traci znacząco przytomność, a co za tym idzie - ma problem z przytomnością i połykaniem.

HIPOGLIKEMIA

Problem niemalże każdego cukrzyka. Cukrzyca jest chorobą cywilizacyjną, na ulicy mijamy codziennie bardzo dużo osób ogarniętych tą chorobą. Hipoglikemia to zbyt niski poziom cukru we krwi.

Często pacjenci (zwłaszcza Ci, którzy chorują na cukrzycę latami) potrafią szybko wyczuć u siebie niedocukrzenie. Podstawowe objawy to:
* Drżenie (np. rąk)
* Zawroty głowy
* Wzmożone pocenie
* Uczucie głodu
* Ból głowy
* Bladość skóry
* Problemy ze skupieniem uwagi, dezorientacja
* Mrowienie w okolicach ust
I wreszcie - gdy nie dostarczamy cukru do organizmu - znaczne zasłabnięcie.

POSTĘPOWANIE:
Należy zapytać się (chorego - o ile to możliwe, lub kogoś kto z nim przebywa), czy chory choruje na cukrzycę.
Często chorzy noszą na nadgarstkach opaski, które informują o chorobie.
Daje nam to niemalże 100% pewności, że chodzi właśnie o hipoglikemię.
Jedynym rozwiązaniem jest podanie glukozy w jakiejkolwiek postaci  - kostka cukru, cukierek... Najczęściej coca - cola :P
W warunkach szpitalnych oczywiście glukoza podawana jest dożylnie.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 17, 2012, 17:03:09 »
Że tacy chorzy nie noszą słodyczy ze sobą  <omg2> przeciez mogą umrzeć, nigdy tego nie pojme

iga37

  • Gość
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 18, 2012, 19:34:39 »
               ZAWAŁ SERCA

Najczęstszą przyczyną zawału serca jest nagłe niedokrwienie części mięśnia sercowego , na przykład przez zamknięcie skrzepliną
jednej z tętnic wieńcowych, występuje wtedy zakrzepica tętnicy wieńcowej. Niekorzystne następstwa zawału zależą od rozległości
martwicy niedokrwiennej mięśnia sercowego. Wielu chorych powraca całkowicie do zdrowia..
Zatrzymanie czynności serca jest głównym niebezpieczeństwem w czasie zawału.

Objawy:
-uporczywy, długotrwały ból gniotący,promieniujący często od serca, w przeciwieństwie do bólu dusznicowego ,odpoczynek nie łagodzi go,
-bezdech i niepokój w okolicy brzusznej przypominający niestrawność,
-nagłe osłabienie ,lub zawroty głowy
-skóra koloru popiołu, oraz sinica warg
-przyspieszone ,słabe i płytkie tętno
-utrata przytomności pojawiająca się bez żadnych wcześniejszych oznak

TWOIM CELEM JEST ODCIĄŻYĆ SERCE I ZORGANIZOWAĆ NATYCHMIASTOWĄ POMOC LEKARSKĄ I TRANSPORT DO SZPITALA.

1) Ułóż chorego wygodnie. Najlepsza pozycja na wpół siedząca z podparciem głowy i barków , oraz ze zgiętymi kolanami.
2) Wezwij karetkę i poinformuj ,że podejrzewasz zawał serca. Nie przerywaj kontrolowania tętna i oddychania, przygotuj się do reanimacji,jeżeli będzie to konieczne.
3) Jeśli masz Aspirynę, a chory jest przytomny,podaj mu jedną tabletkę, z zaleceniem by ją rozgryzł i połknął. Może to pomóc w ograniczeniu rozległości uszkodzenia  mięśnia sercowego.



Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5026
  • Płeć: Kobieta
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 18, 2012, 21:47:23 »
Jeśli masz Aspirynę, a chory jest przytomny,podaj mu jedną tabletkę, z zaleceniem by ją rozgryzł i połknął.

Nie wiem jak Was, ale mnie na pierwszej pomocy uczyli, że NIE WOLNO  <rozga> podawać ratowanemu żadnych leków przed przybyciem karetki ;>
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline Masahara

  • Mister Całokształtu 2016
  • *****
  • Wiadomości: 1440
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: PIERWSZA POMOC
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 18, 2012, 22:12:10 »
Kiedyś gość za moimi plecami w klasie dostał zawału . Siedzę sobie i ktoś mi sapie na lekcji myślałem że ktoś sobie jaja robi więc się nie obracałem no ale trwalo to już trochę obracam się patrze a gość z wyciągniętą  ręką łapie się za serce , Była potem karetka gość ma wrodzoną wadę serca jak się okazało to nie pierwszy jego taki atak na szczęście przeżył
保留中の死

くちびる に どく を ぬて ぼく の へじゃ に きた でしおう
あなた の きす で もう からだ も のう も とけてしまい そう。

はきけ が する くらい あなた の こころ うつくしい の に。
なに ひとつ できない ぼく に どうして きすして くれる の?

Nakładasz na me usta truciznę, gdy tylko pojawiasz się u mnie.
Twój pocałunek sprawia, że me całe ciało topnieje.

Twoje serce jest o wiele piękniejsze w porównaniu do ran, które pokazujesz.
Dla czego całujesz mnie skoro w Twoich oczach nic nie znaczę?