Autor Wątek: Czy planujecie dzieci?  (Przeczytany 22695 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4447
  • Płeć: Mężczyzna
Czy planujecie dzieci?
« dnia: Czerwiec 20, 2012, 15:53:07 »
Temat powstał z racji że nie ma takiego na forum a sądzę żę chyba jest potrzebny.
Ja jeszcze tak z 2 miesiące temu w tej kwestii byłem zdecydowanie na nie, jednak zmieniłem zdanie. Mam takie dni że chce później kolejne w których jestem na nie, tak balansuje pomiędzy jednym i drugim. Na dzień dzisiejszy to na pewno była by głupota, ewentualnie gdzieś tam w dalekiej przyszłości choć coś w to mocno wątpię. Boje się ze utworzył bym patologiczna rodzinę, powołał na świat jakiegoś upośledzonego czy psychicznego potworka, patrząc na mnie to nie jest znowu taki pesymizm :D

Isobel

  • Gość
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 20, 2012, 15:56:06 »
Oczywiście, że planuję dzieci. Dzieci są spoko.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2012, 16:16:09 wysłana przez Isobel »

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4447
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 20, 2012, 16:12:07 »
Oczywiście jeśli ktoś chce może zamieszczać dłuższe wypowiedzi, nie żebym miał coś przeciwko krótkim  :) Chcę tylko poinformować że to nie jest temat w którym można pisać tylko " tak", " nie"  :)

bartek

  • Gość
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 20, 2012, 16:27:51 »
Jeszcze niedawno nawet przez chwilę nie pomyślałem, że mógłbym mieć dziecko. Teraz, kiedy patrzę na mojego kolege, który trzyma na rękach swoją dopiero co urodzoną córeczkę, sam chcialbym poczuć taką malutką główkę przytuloną do piersi  ^^ Na samą myśl uczucia opiekuńcze wylewają mi sie uszami  :]

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4447
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 20, 2012, 16:52:40 »
Mam 6 miesięcznego kuzyna i jak tak na niego patrzę to coś tam czuje ale to nie jest zachwyt do tego stopnia który determinowałby we mnie jakaś większą ochotą na posiadanie dziecka. Jakieś uczucia opiekuńcze też się tam budzą ale to minimalnie. Nie chce nikogo zniechęcać ale rodzice nie wyglądają jakoś specjalnie na szczęśliwych szczególnie wujek który paradoksalnie znacznie mniej się nim zajmuje od mamy. Częściej od nich usłyszy narzekanie niż stwierdzenie typu " ale jest wspaniale", dodam ze nie są jakimiś wyrodnymi rodzicami, po prostu prawda o rodzicielstwie wygląda inaczej niż jest to przedstawiane w mediach czy gdziekolwiek indziej. Wiem, to nie jest odkrycie na miarę Kolumba ale trzeba o tym przypominać.

bartek

  • Gość
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 20, 2012, 17:22:04 »
Bafango, jestem pewny, że Twój dom będzie wyglądał inaczej ..kochająca matka, troskliwy ojciec, uśmiechnięte dzieci i dużo cudownych uczuć  ^^
Kiedy nadejdzie ten moment poczujesz, że najzwyczajniej brakuje Ci czegoś. Na razie nie ma sensu nad tym rozmyślać.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4447
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 20, 2012, 17:36:19 »
Nie wywołuje ani nie oczekuje jakoś tych myśli. To jest coś w rodzaju delikatnego natręctwa, co jakiś czas wdziera mi się do świadomości i chcąc nie chcąc dla świętego spokoju muszę się nad tym pochylić. Może u mnie to nie nadejdzie to tak nagle, spontanicznie tylko najpierw muszę sobie wydeptać ścieżkę, nie jakoś tak emocjonalnie tylko logicznie.
Sądzę że dobrze się jest wcześniej nad tym zastanowić. Jakoś kompletnie nie widzę siebie w roli ojca. Wiem że to zdanie już jest mocno oklepane i że już wielu kawalerów tak mówiło a i tak zostawali ojcami ale prędzej wyobrażę sobie że na ziemie zaraz spadnie asteroida niż siebie w takim położeniu, totalna abstrakcja to mało.

Prawie zapomniałem. Oni są kochający, tyle że nie znoszą jakoś dobrze trudów rodzicielstwa, a to nie są jacyś niedojrzali ludzie, tylko dość pracowici i odpowiedzialni.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2012, 18:00:19 wysłana przez Bafango »

Aria

  • Gość
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 20, 2012, 17:59:32 »
Ja jeszcze tak z 2 miesiące temu w tej kwestii byłem zdecydowanie na nie, jednak zmieniłem zdanie. Mam takie dni że chce później kolejne w których jestem na nie, tak balansuje pomiędzy jednym i drugim.

Jakoś kompletnie nie widzę siebie w roli ojca. Wiem że to zdanie już jest mocno oklepane i że już wielu kawalerów tak mówiło a i tak zostawali ojcami ale prędzej wyobrażę sobie że na ziemie zaraz spadnie asteroida niż siebie w takim położeniu, totalna abstrakcja to mało.

No to widzę pewną niekonsekwencję w tym co mówisz Supencja  ;>

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4447
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 20, 2012, 18:04:25 »
Wiedziałem że na to wyjdzie i ktoś mi zwróci na to uwagę :P Po prostu od ochoty do podjęcia decyzji i zrealizowania daleka droga. Na moim przykładzie widać że można mieć zmienna ochotę ale tez duże wątpliwości i zastrzeżenia.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 20, 2012, 19:16:29 »
Co do biedy dziedzicznej musze powiedzieć nie! I zdania nie zmienie, chyba że będę miał własny prosperujący biznes, albo dobrą pracę i silne układy, ale raczej jestem na nie bo wiem jaką rząd polityke walki z bieda prowadzi (żeby się czasem nie wyżarła)

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2265
  • ✝ D△RK ✠ KICZ ✝
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 20, 2012, 19:41:49 »
Co do biedy dziedzicznej musze powiedzieć nie!
Do tej bidy dodam jeszcze [domniemaną] "biedę genetyczną" i ogólną bidę w moim zachowaniu, postępowaniu (brak wzorca, czy wręcz antywzorzec  ^^). Nic dobrego, ani szczególnie szczęśliwego by z tego nie wyrosło. Poza tym trzeba chyba nie mieć serca, żeby skazywać kogoś na życie (w ogóle)  <vv> Z mojej strony wolę definitywnie przeciąć ten bezsensowny łańcuszek pokoleń  ^^   

chwila

  • Gość
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 20, 2012, 20:31:06 »
Jak zobaczyłem ten temat to od razu wiedziałem, że go założył 'SDF' bo już kilka razy na spiku zadawał to pytanie  :D
Co do tych wzorców myślę, że o wiele "gorsi" ludzie od nas posiadają dzieci i się tym nie przejmują.

a w ogóle po co wybiegać tak daleko w przyszłość skoro nie mam nawet z kim ich mieć :D

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4440
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 20, 2012, 20:31:22 »
Nie spłodzenie potomka w moim przypadku byłoby największą zbrodnią w historii ludzkości :D

Offline grotek

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1203
  • Płeć: Mężczyzna
  • Geniusz na kacu :P
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 22, 2012, 13:03:47 »
Nie,mimo że dziecko to swego rodzaju ukoronowanie miłości,ale z 2 strony jak se pomyśle że trafiło by to tego całego syfu zwanego Polską ..no chyba że faktycznie emigruje,no i jeszcze kwestia tego ze gdyby partnerka chciała dziecka to pewnie bym się zgodził.
Z 2 strony jeszcze jeden taki jak ja i mamy apokalipsę :P
"Nigdy nie dowiesz się jak silny jesteś dopóki bycie silnym nie będzie jedynym wyborem jaki ci pozostanie"
"Jesteśmy Fobicy. Jesteśmy Legionem. Nie przebaczamy. Nie zapominamy. Spodziewajcie się nas"

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3147
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Czy planujecie dzieci?
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 22, 2012, 20:23:07 »
Ja nie planuję dzieci. Ale czy planuję cokolwiek innego? Chyba nie.
W każdym razie kiedy myślę o posiadaniu dzieci, to mój bilans wygląda tak:

Argumenty na nie:
1. Dzieci są dla tych, którzy nie mogą mieć kota.
2. Uważam, że rzeczywistość jest tak przytłaczająca, że nieposiadanie dzieci będzie dla nich wybawieniem od zmagania się ze światem i ze świadomością.
3. Nie potrafię nawiązać pełnego kontaktu z ludźmi. Z dziećmi też.
4. Dzieci łączą się z koniecznością załatwiania tysiąca spraw - przeraża mnie to i jestem na tyle świadoma swojej ułomności, że wolę nie podejmować się czegoś, czemu nie podołam.
5. Pieniądze.

Argument jednocześnie na tak i na nie:
1. Dziecko wychowywane przeze mnie najpewniej wyrosłoby na kogoś wybitnego ale jednocześnie nieszczęśliwego. Wychowanie mogłoby być fajną zabawą, ale nie wiem, czy pomogłoby mojemu ewentualnemu potomkowi w odnalezieniu się w prozaicznej rzeczywistości.

Argumenty na tak:
1. Nie zaobserwowałam.
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty