Autor Wątek: Religia w terapii  (Przeczytany 3324 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4430
  • Płeć: Mężczyzna
Religia w terapii
« dnia: Czerwiec 28, 2012, 17:32:47 »
Kiedyś jedna osoba mówiła mi że terapeuta nie może mieszać religii w terapii a jeśli to zrobi to jest na to nawet odpowiedni paragraf. Zakładam ten temat żeby dowiedzieć się jak jest. Akurat w karalność takiego postępowania nie chce mi się wierzyć a jeśli nawet coś takiego istnieje to nie sądzę żeby ktoś przy zdrowych zmysłach z tego korzystał, no chyba ze terapeutka dobija się do domu klienta z krzyżykiem i wodą święconą. 
Moja terapeutka od jakiegoś czasu coraz częściej podejmuje temat religii. Dobrze wie że jestem ateistą i to z tych których ciężko przekonać, mówi że szanuje to i nie chce mnie zmieniać na siłę jednak religia jest teraz elementem terapii i koniecznie chce żebym uznał Boga jak siłę wyższą która pomoże mi w zdrowieniu. Ja przez swoją nieśmiałość i grzeczność nie jestem w stanie jej odmówić ani powiedzieć że mi się to nie podoba.  Kiedyś religia to był tylko taki luźny i krótki temat na 5 minut który i tak był poruszany bardzo rzadko, a teraz to jeszcze wysyła mnie do kościoła i zaleciła żebym sobie kupił pewną książkę o nawróceniu. Nawet wspomina coś o pielgrzymce. 

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 28, 2012, 17:36:37 »
A skąd wytrzasnąłeś tą psychoterapeutkę?

Offline BlankAvatar

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 822
  • Płeć: Mężczyzna
    • [PSYCHOTERAPIA self-help poradniki]
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 28, 2012, 17:37:17 »
powiedz jej, ze nie obchodzi cie religia i tylko marnuje wasz wspolny czas rozmawiajac o tym. to bedzie twoj przelomowy w terapii, bo w koncu powiesz co myslisz, zamiast zaslaniac sie grzecznoscia

<-- Zbiór poradników psychologicznych/samopomocy dotyczących m.in.:

-Zaburzeń psychicznych np. fobie, ataki paniki, depresja, ChAD, psychozy, ZOK, anoreksja, bulimia, hipochondria, zab. osobowości itd.
-Psychologii relacji międzyludzkich, inteligencji emocjonalnej, psychologii szczęścia itp.
-Redukcji stresu (techniki relaksacyjne, mindfulness, autosugestia itd).

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2016 + Darmowy Download

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPIA+self-help+poradniki HASŁO: fobia

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 28, 2012, 17:50:03 »
Trzeba mówić co się myśli nawet gdyby mieli ganiać z czosnkiem i krzyżykiem :D

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4430
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 28, 2012, 18:28:44 »
Skąd miałem wytrzasnąć? Słyszałem od rożnych osób że ona w naszym okręgu jest najlepsza i się wybrałem. Zresztą to by się zgadało bo żaden specjalista nie pomógł mi tak jak ona, a byłem juz u kilku psychiatrów, terapeutów czy psychologów.  Do niedawna z jej strony w kwestii religii miałem spokój, tak od kilku wizyt się jej odmieniło. Wprowadziła mi metodę 12 kroków, 3 krok jest oparty na Bogu. Ta metoda ma to do siebie że nie przeskakuje się czy nie modyfikuje się jakoś mocniej tych kroków, i jest skuteczna wtedy jeśli każdy krok jest odpowiednio przerobiony. W skrócie każdy następny krok wynika z poprzedniego i to jest swego rodzaju kontynuacja. W sumie że w tej metodzie jest religia dowiedziałem się dopiero dzisiaj jak zakończyliśmy 2 krok, sądzę że powinna mi to powiedzieć na samym początku.
Ciężko mi wyrazić jakoś mocniej swoje zdanie w tej sprawie, nie może mi to przejść przez usta. Z jednej strony szanuje to że jestem ateistą i jej to nie przeszkadza a z drugiej mi tu przemyca katolicyzm. Coś czuje że na następnej wizycie będzie jakaś poważniejsza teologiczna dysputa na którą nie mam kompletnie ochoty bo ani nie chce jej obrazić ani sobie szarpać nerwów bo najczęściej takie dyskusje do spokojnych nie należą i za łatwo kogoś urazić.
Na następnej terapii będzie ten 3 krok, ja jeśli się odważę powiem że nie chce, ona pewnie spyta dlaczego , ja na to że przecież nie wierzę w Boga, ona znowu dlaczego i się zacznie.
To terapeuta może poruszać temat religii czy nie?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2012, 18:34:24 wysłana przez Bafango »

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 28, 2012, 18:34:26 »
A co Ci szkodzi, jakby mi pomagała taka terapia, to bym był skłonny uwierzyć w UFO nawet.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4430
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 28, 2012, 18:50:40 »
A co Ci szkodzi, jakby mi pomagała taka terapia, to bym był skłonny uwierzyć w UFO nawet.

Tylko że to ma związek z chodzeniem do kościoła, na pielgrzymki, do jakiejś katolickiej wspólnoty, czytaniem nawróceniowych książek. To ma być prawdziwa wiara a nie jakaś udawana.

Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 761
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 28, 2012, 20:33:25 »
Trochę mi to pachnie terapią DDA z tymi 12 krokami, myślę że powinieneś powiedzieć terapeutce wprost co o tym myślisz, bo tam w połowie tych kroków jest jakieś odwołanie do siły wyższej. Sądząc po tym jak brzmi te 12 kroków to chyba w żaden sposób nie można zarzucać tej terapeutce braku profesjonalizmu czy łamania jakiejś etyki.
Cytuj
1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec skutków uzależnienia
- że przestaliśmy kierować własnym życiem.

2. Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może poskładać nas
w całość.

3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek pojmujemy Boga.

4. Dokonaliśmy gruntownego i odważnego obrachunku moralnego.

5. Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.

6. Staliśmy się całkowicie gotowi do współdziałania z Bogiem, w wyzbyciu się szkodliwych i nieskutecznych zachowań.

7. Zwróciliśmy się do Boga w pokorze, aby usunął nasze braki

8. Sporządziliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.

9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe,
z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.

10. Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, na bieżąco przyznając się do popełnionych błędów.

11. Poprzez modlitwę i medytację dążyliśmy do coraz doskonalszej więzi
z Bogiem, jakkolwiek pojmujemy Boga, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.

12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków staraliśmy się nieść to posłanie innym potrzebującym i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
Chyba musisz porzucić grzeczność, bo jeżeli mowa o tych 12 krokach to od spraw wiary i Boga nie uciekniesz.

bartek

  • Gość
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 28, 2012, 20:42:40 »
Rozwijanie własnego życia duchowego, jeśli Cię pociąga i wydaje Ci się słuszne, może mieć działanie lecznicze. Jeśli uznajesz i akceptujesz istnienie Siły Wyższej i  jesteś w stanie nawiązać taką relację może ona Ci zapewnić doświadczenie pokrzepienia, radości, bezpieczeństwa, spokoju umysłu. Wydaje mi się, że taki temat jak najbardziej powinien być omówiony przez terapeutę.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4430
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 28, 2012, 21:05:28 »
hobik tak właśnie brzmią u mnie 3 pierwsze punkty, to jest to! Tyle że ja nie jestem DDA. Poza tym ja sobie nie będę wmawiał żadnego Boga.  Niby nie ma nic do tego że jestem ateistą i nie chce tego zmieniać a teraz mi to wprowadza nie informując o tym. Ja myślałem że tam jest tylko jeden punkt związany z Bogiem a tu się okazuje że więcej.  Specjalnie mi tego nie powiedziała bo wie że byłbym na nie. O nie, ja się nie będę karmił jakąś mitologią.
Czyli co, ta osoba która mi mówiła że terapeuta nie może mieszać religii z terapią i że to jest karane wprowadziła mnie w błąd?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2012, 21:08:11 wysłana przez Bafango »

Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 761
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 28, 2012, 21:21:04 »
Te same kroki pewnie mogą być przy DDD i może jeszcze przy czymś. Myślę, że po prostu powinieneś powiedzieć spokojnie na terapii jak to widzisz, może przewałkowanie Twojego ateizmu do czegoś doprowadzi. Jeżeli kobieta jest skuteczna, to chyba nie warto rezygnować.

bartek

  • Gość
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 28, 2012, 21:25:40 »
Wszyscy jesteśmy ateistami :D ..do czasu :P  Jak to moja babcia zwykła mawiać "Jak trwoga to do Boga"

Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 761
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 28, 2012, 21:32:59 »
Cytuj
Wszyscy jesteśmy ateistami :D ..do czasu :P  Jak to moja babcia zwykła mawiać "Jak trwoga to do Boga"
U mnie za pierwszym razem tak było, ale drugi raz już nie jestem w stanie uwierzyć, a jestem w głębszej pupie niż wtedy.

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4430
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 28, 2012, 21:44:30 »
Ja tam nigdy od terapeutki nie słyszałem że jestem DDD. Chyba jakby tak uważała to chociaż raz by mnie o tym powiadomiła. No ale pewnie jest tak jak mówisz że to się stosuje jeszcze na coś.
Co do tej trwogi, jak mam problem to staram się go sam rozwiązać a jak nie to z kimś, i tym kimś nie jest Bóg.

bartek

  • Gość
Odp: Religia w terapii
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 28, 2012, 22:47:32 »
Wiesz co, jak czytam to co piszesz no to wychodzi na to, że faktycznie ta terapeutka jest jakaś nawiedzona. Poproś ją wprost by nie wracała do tematu religii.