Autor Wątek: Sylwester  (Przeczytany 52414 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4831
  • Płeć: Mężczyzna
Sylwester
« dnia: Listopad 02, 2009, 13:05:41 »
W związku z tym że niedługo sylwester chciałbym zapytać jak przeważnie wygląda u Was ten dzień ? Co planujecie w tym roku ? Lubicie ten dzień czy nie ?
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

frotka

  • Gość
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 02, 2009, 13:10:56 »
Nie lubię Sylwestra, bo prawie zawsze spędzałam tą noc w domu przed tv, tylko dwa razy byłam poza domem.
A w tym roku mam nadzieję spędzić szalonego Sylwestra z przyjacielem  ;)

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 974
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 02, 2009, 13:17:00 »
Jeszcze w tamtym roku grałem z zespołem muzycznym na Balu Sylwestrowym w pewnej miejscowości. Teraz będę miał święty i spokój i być może spędzę ten wieczór z siostrami w stolicy przy lamce szampana i telewizorze. Nie wiem jeszcze jak to wyjdzie. Może zostanę w domu przed telewizorem i bedę oglądał szopkę noworoczną. :)
Nie jest to dla mnie takie ważne bo to tylko zmiana cyferek na inne.
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4452
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 02, 2009, 14:07:20 »
A ja różnie. Jak mam bardziej odważny okres, to załapuje się na jakąś domówkę ze znajomymi. Rok temu byłem ze swoimi, dwa lata temu ze znajomymi Brata. Rok wcześniej spędzałem sylwka z rodziną. W tym roku jeszcze nie wiem. W sumie to chciałbym spędzić sylwka mając partnerkę u boku, a takiego sylwka jeszcze nigdy nie miałem.

Offline kia

  • Sorento;-)
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 315
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 03, 2009, 13:41:16 »

Sylwester to taki sprawdzian życia towarzyskiego, tak sobie ostatnio wymyslilam, bo święta to taki "Nowy Rok" z rodziną, (czeka się do pasterki, do północy, potem się świętuje) a Sylwester to takie samo czekanie i świętowanie tyle że wśród bliskich znajomych... Ja nie lubię Sylwestra i tego ze wszyscy zawsze się pytają gdzie, gdzie i gdzie

chcialabym w tym roku przetańczyc calą noc...ale, czas pokaże..
wszystko jest kwestią interpretacji...

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4831
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 03, 2009, 15:41:09 »
Nie lubię sylwestra bo jestem wtedy w domu sam przeważnie mam wtedy mega doła.
Idę wtedy wcześnie spać żeby to wszystko przespać. Mam nadzieję że przeżyję kiedyś fajny sylwester nie sam z bliską osobą.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 974
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 03, 2009, 18:06:12 »
Może się kiedyś wspólnie spotkamy i zorganizujemy Bal Sylwestrowy, na którym będziemy tańczyć do białego rana :D
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline kia

  • Sorento;-)
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 315
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 09, 2009, 19:15:55 »
ciekawe kto by pierwszy wyszedl na parkiet..hehe..trzebaby wynając poza orkiestrą też jakiś sztuczny tłum...;-)
wszystko jest kwestią interpretacji...

Offline kamyl99403

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Earth
  • Wiadomości: 216
  • Płeć: Mężczyzna
  • Społeczny strachobździll
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 16, 2009, 19:23:03 »
To świetnie. Ja jak zwykle przeżyje sylwestra w domu z rodziną  :-\

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 974
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 16, 2009, 19:33:08 »
A ja chyba w domu przed telewizorem z lampką czerwonego wina :)
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline Milky

  • wizjoner :P
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 226
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 17, 2009, 14:57:51 »
Nie wiem gdzie wyląduję w tym roku na sylwestra.W tamtym pierwszy raz od dawna siedziałam w domu.Nie zalezy mi na tym aby gdzieś iść, jak znajomi coś załatwiją to pojdę z nimi.Ostatecznie pozostaje wyprawa na Ślężę z pochodniami-na szczycie ognisko,grzaniec w termosie, w sprzyjających warunkach panorama na jakieś 30km i plus taki,ze w drodze powrotnej człowiek automatycznie trzeźwieje.
Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie

Offline Luna

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 18, 2009, 16:17:35 »
Wow, smutasek, to chyba jeden z nielicznych Twoich pozytywnych postów, jakie czytałam  :o
W końcu wszyscy się wyleczą z fobii i zostanę sama na forum  :'(

Nigdy nie byłam nigdzie na Sylwestra i nie sądzę, żeby to się kiedykolwiek zmieniło. Właściwie się przyzwyczaiłam  ::)

Offline Laleczka

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 627
  • Płeć: Kobieta
  • ZBUNTOWANY ANIOŁ
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 20, 2009, 17:48:57 »
Jak co roku solo w domku :D
Z plastikowych rzęs płynie sztuczna łza, tak już czasem jest nawet gdy oczy są ze szkła...

Offline kasja

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: leszno
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 06, 2009, 10:27:29 »
nie lubię tego dnia ,spędzam go sama w domu i północ zawsze przesypiam :) :)

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4452
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sylwester
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 06, 2009, 13:02:39 »
Ja jeszcze nie wiem, zresztą zawszę wychodzi to dopiero na końcu, na kilka dni przed. Mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy w ogóle powinienem przywiązywać do sylwka jakąś wagę. Kurde, może później się jeszcze wypowiem, bo mam mętlik teraz w głowie.