Autor Wątek: Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą  (Przeczytany 10579 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1700
  • Płeć: Mężczyzna
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« dnia: Lipiec 17, 2012, 15:42:37 »
Nie doszukałem się tematu o tej tematyce, więc postanowiłem go stworzyć. Wiadomo że fobia i wszystkie pod choroby z nią związane w większości siedzą w naszej głowie. Temat dość prywatny, ale mam nadzieję że jesteście otwarci na tego typu dyskusję. Wierzycie w Boga? Nie wierzycie? Pomaga Wam w życiu codziennym? Walce z fobią, chorobami? (Osobiście wypowiem się na ten temat, jak już coś ruszy).


Pozdrawiam!

Posty połaczone: Lipiec 17, 2012, 23:57:46
Tak więc, jak to u Was wygląda ?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 17, 2012, 23:57:46 wysłana przez Obcy, Powód: Połączono podwójny post »

Offline śpiący_królewicz

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 17, 2012, 17:49:43 »
U mnie pogłębiło. Bozia patrzy wszędzie i zawsze :-X

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3146
  • Płeć: Kobieta
    • a
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 17, 2012, 18:13:47 »
Ja raz wierzę, raz nie. Tzn wierzę, ale jest to bardzo krucha wiara, która co chwilę się załamuje. Nie boję się tego, że ktoś patrzy i jakoś źle mnie oceni. Skoro ktoś, kto patrzy, stworzył taki świat, to co się dziwi? :P

Bardziej boję się tego, że jest ktoś kto patrzy i wcale nie ma takich dobrych intencji, jak się powszechnie wydaje. Wtedy sama sobie wmawiam, że nie wierzę w nic. I wtedy chyba nawet lepiej sobie radzę z fobicznymi skłonnościami.
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

vagabond

  • Gość
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 17, 2012, 18:29:31 »
nie i tak.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2012, 19:47:48 wysłana przez julka »

Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 761
  • Płeć: Mężczyzna
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 17, 2012, 18:58:27 »
Ja nie wierze.
Moim zdaniem wiara może, pomóc zmagać się z chorobą.
Przy moim pierwszym poważnym epizodzie depresyjnym, uciekłem w (słomianą w moim wypadku) wiarę. Nie wiem czy bardziej chciałem wierzyć i znaleźć "sens" życia czy wierzyłem. Wtedy zmagałem się m.in. z poczuciem winy, myślami samobójczymi, wiec wiara mi pomagała w takim wymiarze, że Bóg wybacza, kocha wszystkich mimo wszystko, zakazuje samobójstwa, daje sens życia, tłumaczy poniekąd cierpienie i daje nadzieje.

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2257
  • ✝ D△RK ✠ KICZ ✝
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 17, 2012, 19:04:34 »
Nie bardzo jestem w stanie uwierzyć w Bozię. Największym pocieszeniem w "życiu" codziennym jest dla mnie przeświadczenie, ze  Bozia (jak by nie miała na imię) tak samo z resztą jak wszelkie jej pochodne (najprościej - "życie po życiu") to ze zdroworozsądkowego punktu widzenia baja .... i wszyscy kiedyś skończymy tak samo bezsensownie jak ślimak zadeptany na chodniku albo mucha rozgnieciona gazetą  <szok>

Ale niektórym pewnie wiara pomaga.

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3146
  • Płeć: Kobieta
    • a
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 17, 2012, 19:08:39 »
zakazuje samobójstwa

Zakaz samobójstwa jest wg mnie absurdalny. Dlaczego nie mogłabym uciec z miejsca, w które zostałam wrzucona wbrew własnej woli? Zakaz samobójstwa nigdy mnie nie odżegnywał od takich myśli, raczej wręcz przeciwnie - wywoływał sprzeciw czysto logiczny. Gdyby jakaś istota wyższa wrzucała w taki świat i jeszcze karałaby za rezygnację z istnienia, to dla mnie nie byłaby ona już istotą dobrą. Więc.. To co napisałam powyżej - niby wierzę, że jakaś istota jest, ale wątpię w to, by była ona specjalnie dobra. Choć tak naprawdę to chciałabym wierzyć w to, że niczego takiego nie ma i wszyscy się rozpadniemy jak zaschnięte błoto.  :]
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1700
  • Płeć: Mężczyzna
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 17, 2012, 19:25:36 »
Stworzyłem ten temat, ponieważ w większości trudnych sytuacjach w życiu oddawałem je Bogu. Co więcej nie wiem czy mi się wydawało czy nie, ale po pewnym czasie sprawy same się rozwiązywały. Nie jest teraz kolorowo kiedy zaatakowała mnie nerwica z depresją, przez ten fakt zacząłem powątpiewać, choć staram się nie tracić wiary. To straszne że po śmierci możemy przestać istnieć. A czy to może być zwykły zwierzęcy instynkt chęci przetrwania? a może bliskości z Bogiem? sam nie wiem... Widzę że co nie którzy ironizują w temacie, to chyba jest nie potrzebne...

Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 761
  • Płeć: Mężczyzna
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 17, 2012, 19:36:00 »
zakazuje samobójstwa

Zakaz samobójstwa jest wg mnie absurdalny. Dlaczego nie mogłabym uciec z miejsca, w które zostałam wrzucona wbrew własnej woli? Zakaz samobójstwa nigdy mnie nie odżegnywał od takich myśli, raczej wręcz przeciwnie - wywoływał sprzeciw czysto logiczny. Gdyby jakaś istota wyższa wrzucała w taki świat i jeszcze karałaby za rezygnację z istnienia, to dla mnie nie byłaby ona już istotą dobrą. Więc.. To co napisałam powyżej - niby wierzę, że jakaś istota jest, ale wątpię w to, by była ona specjalnie dobra. Choć tak naprawdę to chciałabym wierzyć w to, że niczego takiego nie ma i wszyscy się rozpadniemy jak zaschnięte błoto.  :]
To już kwestia podejścia do wiary, czy wierzymy w coś co sami wymyśliliśmy czy w coś co ktoś nam tłumaczy i naucza lub łączymy np. katolicyzm, horoskopy i reinkarnacje.


Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4427
  • Płeć: Mężczyzna
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 17, 2012, 20:01:26 »
Ja nigdy nie miałem wrażenia że Bóg jest przy mnie ani żadnych innych mistycznych doznań.
Nie chce tu kwestionować niczyich doświadczeń, proszę się na mnie nie obrażać ale kiedyś słyszałem taką psychologiczną teorie podobna do efektu placebo. Spróbuje oddać sens, mam nadzieję że nic nie pokręcę. Ma to działać na takiej zasadzie że czujemy obecność Boga bo wierzymy że jest to możliwe i tego chcemy a nie dlatego że on faktycznie w jakimś sensie z nami jest. Coś w stylu pozytywnego urojenia.

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 17, 2012, 21:11:23 »
Opierając się o krzyż święty powiem Religia to szczyt polityki posługując się przykładem


Przeciez 2000 lat tem nie różniło się od dzisiaj pod żadnym względem oprucz technologii, więc gdyby dzisiaj ktoś zobaczył Jezusa to raczej by trafił do szpitala niż by to uznano za cód :D Nie widzę różnicy między obietnicami partii politycznych a obitnicami kościoła. Sama wiara ma jednak szlachetne przesłania miłości bliźniego, pokoju, niestety każdy wierzący ma je w d....


Offline Leśka

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 325
  • Płeć: Kobieta
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 17, 2012, 21:41:55 »
Sama wiara ma jednak szlachetne przesłania miłości bliźniego, pokoju, niestety każdy wierzący ma je w d....

"chodzenie co tydzień do kościoła zrobi z ciebie takiego chrześcijanina, jak siedzenie w garażu zrobi z ciebie samochód" <old>

Ma to działać na takiej zasadzie że czujemy obecność Boga bo wierzymy że jest to możliwe i tego chcemy a nie dlatego że on faktycznie w jakimś sensie z nami jest. Coś w stylu pozytywnego urojenia.

Wydaje mi się, że czasem wiara jest umotywowana tym, że w ten sposób zrzuca się jakoś odpowiedzialność za życie na kogoś "wyższego". Przecież to Bóg stworzył taki świat i takie warunki bytowe dla nas i musieliśmy  stać się tacy, jacy jesteśmy.
Albo wierzymy w Boga, żeby nie być samotnymi? <hm> w końcu on się nami opiekuje i nas chroni.

Sama wierzę, ale pewnie niektórzy by mi to negowali. Nie chodzę do kościoła, a u spowiedzi byłam ponad półtora roku temu, więc co to za wiara? <hmm> Kościół zabrania wielu rzeczy, z niektórymi się nie umiem zgodzić.

Mówi się, że jak się kogoś kocha to chce się z nim spotykać jak najczęściej, stąd coniedzielne "obowiązkowe" msze, ale z drugiej strony, czy jest się złym i grzesznym człowiekiem, bo się zaklęło i zaraz trzeba biec do spowiedzi? <szok2>

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1700
  • Płeć: Mężczyzna
Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 17, 2012, 21:57:31 »
Są grzechy ciężkie i lekkie, przekleństwo do takiego się zalicza, wiec wystarczy przeprosić Boga w sercu. Wypowiadacie się na temat kościoła katolickiego stereotypowo. Zapraszam do przeczytania mojej wypowiedzi w temacie Wiara -> http://fobicy.pl/index.php?topic=188.60 , ostatni post. Nie chce tu nikogo moralizować, ale wypowiedzi nie których do tego mnie zmuszają. Bardzo lubię wypowiedzi na forum Thomas2, bo są pełne optymizmu , ale wydaje mi się ze nijak ta wypowiedz ma co do siebie. 2 tysiące lat temu zostało napisane pismo święte, jak i pierwszy raz zostały ukazane kroki postępowania chrześcijanina. Nie zgodzę się z wypowiedzą że religia = polityka. Religia ma być sensem życia a polityka to dział który odpowiada za trzon państwa politycznego.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 17, 2012, 21:59:23 wysłana przez Kali_k2 »

Offline Masahara

  • Mister Całokształtu 2016
  • *****
  • Wiadomości: 1435
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 24, 2012, 22:50:48 »
hmm niewiara to ciężko mi sobie wyobrazić by pomagała w walce z chorobą :D, a co do wiary to znam masę osób, którym pomaga wiara czy w życiu codziennym, czy  z chorobami może nie akurat z  fobią, gdyż wywodzę się z kółek współuzależnień takowej fobii to ja nie mam . lecz  wiele osób z innymi problemami  opowiadało jak wiara  czyniła dla nich dobro i cuda dzięki niej stawali się odważniejsi do życia szybciej wychodzili  z kłopotów , dawała wiara im ukojenie często ich życie zmieniało się o 180 stopni :) .
保留中の死

くちびる に どく を ぬて ぼく の へじゃ に きた でしおう
あなた の きす で もう からだ も のう も とけてしまい そう。

はきけ が する くらい あなた の こころ うつくしい の に。
なに ひとつ できない ぼく に どうして きすして くれる の?

Nakładasz na me usta truciznę, gdy tylko pojawiasz się u mnie.
Twój pocałunek sprawia, że me całe ciało topnieje.

Twoje serce jest o wiele piękniejsze w porównaniu do ran, które pokazujesz.
Dla czego całujesz mnie skoro w Twoich oczach nic nie znaczę?

xnothingx

  • Gość
Odp: Czy wiara bądź niewiara pomaga w walce z chorobą
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 21, 2013, 18:42:37 »
Liczy sie jedynie pozytywne myslenie, jezeli ktos dostarcza sobie nadziei poprzez modlitwy , to wiara moze byc pomocna. Kazdy ma swoj sposob.