Autor Wątek: Wychodzenie z domu  (Przeczytany 8475 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline dzikaorchidea

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Kobieta
Wychodzenie z domu
« dnia: Lipiec 31, 2012, 16:54:19 »
Są tu osoby ,które w ogóle nie wychodzą z domu ? Czy fobia może nas doprowadzić do tak poważnego stanu ?
'wierzę ,że coś co trwało tyle lat ,nie da się zdmuchnąć tak jak domek z kart.

Offline Tre_Cool

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 31, 2012, 23:14:35 »
Są tu osoby ,które w ogóle nie wychodzą z domu ?

Tak!  Ja nie wychodziłem z domu około 10 lat przez co zmarnowałem sobie życie
Czy fobia może nas doprowadzić do tak poważnego stanu ?

Uważam że tak, może. Ja jestem żywym przykładem, teraz już ze mną wszystko w porządku. A od półtora roku reperuje swoje życie. Czyli wróciłem do szkoły. Bez edukacji nie mogłem znaleźć pracy ale co tu się rozpisywać o moich kłopotach trzeba się brać do ich naprawiania.
Jeszcze wspomnę to co jest najgorsze w fobii z mojego punktu widzenia. Jest to samotność w pokonywaniu fobii ale i także odczuwam brak bliskości drugiej osoby. Nigdy jeszcze nie miałem dziewczyny i to doskwiera najbardziej w życiu. :(

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3146
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 01, 2012, 13:34:30 »
Są tu osoby ,które w ogóle nie wychodzą z domu ? Czy fobia może nas doprowadzić do tak poważnego stanu ?

Ja miałam jakoś na początku tego roku taki okres, kiedy w ogóle nie wychodziłam, tylko siedziałam przed kompem. Tzn wychodziłam raz na kilka dni (zbierając się do tego Czynu przez co najmniej kilka godzin i to nie dlatego, że się szykowałam przed lustrem), robiłam zapasy jakiegoś jedzenia (mało) i piwa (dużo), po czym wracałam wystraszona, że albo ktoś za mną idzie, albo ktoś mnie o coś zapyta, albo ktoś będzie akurat szedł klatką schodową w tym samym czasie, co ja. Później przez dobre kilka dni nie wychylałam się nigdzie. I tak przez jakiś miesiąc, może trochę więcej. Właściwie nie wiem, czy to była sama fobia. Przypuszczam, że raczej fobia w połączeniu z ogólnym zniechęceniem i poczuciem pustki i nie wiadomo jakim jeszcze g*wnem.

W ogóle trudno wyciągnąć mnie z domu, choć zdarzają się takie okresy, że sama już nie wytrzymuję zamknięcia i muszę wyjść gdziekolwiek. Jak dla mnie to w wychodzeniu najgorszy jest początek, czyli zwykłe otworzenie drzwi. Zdarza mi się czekać pod nimi kilkadziesiąt minut zanim upewnię się, że na nikogo po drodze nie trafię i że nikogo nie ma na klatce/na ławce przed blokiem. Oczywiście, jeżeli ktoś tam jest, to nigdzie nie idę.
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 01, 2012, 14:11:17 »
Ja zawsze opóźniałem wymarsz, a to jeszcze sie napić a to jeszcze coś zjeść ato do toalety, zawsze wszyscy na mnie musieli czekać
Ale odkąd zacząłem terapie wychodze ot tak :P

Offline aftermemothis

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:09:12 »
Jeśli za wyjście z domu należy uznać na wsi wyjście poza obręb gospodarstwa - nie wyszedłem z domu od dwóch tygodni. Tak "od zawsze" wyglądają moje wakacje, ferie, święta i inne dni wolne.

Offline Aldo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 628
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 01, 2012, 22:14:25 »
Jeśli za wyjście z domu należy uznać na wsi wyjście poza obręb gospodarstwa - nie wyszedłem z domu od dwóch tygodni. Tak "od zawsze" wyglądają moje wakacje, ferie, święta i inne dni wolne.
Przynajmniej nie kisisz się w bloku całe wakacje i możesz wyjść na świeże powietrze.  :P
Gdy cię mają wieszać, poproś o szklankę wody. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, zanim przyniosą.

Offline andyvdm

  • Za zasługi
  • *****
  • Wiadomości: 2121
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 05, 2012, 17:14:20 »
Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem poza domem więcej niż 3 godziny.

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2257
  • ✝ D△RK ✠ KICZ ✝
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 05, 2012, 17:56:42 »
Cytuj
Czy fobia może nas doprowadzić do tak poważnego stanu ?
To nie tylko kwestia "stanu". Trzeba patrzeć też na to, że nie każdy ma ten komfort żeby mógł sobie pozwolić na całkowite niewychodzenie z domu  <glupek2>  Wychodzę kiedy muszę, potem mam dość  <vv>. Kiedy mam wolne wynurzę się czasem na moment, żeby coś kupić. Poza tym potrafię gnić w domu całymi dniami  ^^

Offline ewita

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 106
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 06, 2012, 00:19:57 »
 tez nie wychodze z domu  , bopje sie ze mnie tfu obłakaja .nie wiemjak to bedzie na podwórku.

Offline Piotr

  • Możliwość wyboru to dla jednych dar, a dla innych przekleństwo.
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedy pytam: Jaki mam wybór? - otwierają się drzwi
    • Moje Związki
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 06, 2012, 17:06:11 »
Tak czytam o strachu przed wychodzeniem z domu, spotykaniem innych ludzi i dumam, skąd się to mogło wziąć?

Ja w dzieciństwie byłem gnojony przez rówieśników, obśmiewany, odrzucony przez nich. Poza tym ojciec najczęsciej za mnie załatwiał różne sprawy związane z interakcją z innymi ludźmi.

I potem tak już było, że siedziałem w domu i sklejałem modele Małego Modelarza - wychodząc tylko wtedy, gdy musiałem, ale na pewno nie przed blok, by coś porobić z kolegami(były okresy wyjątków, ale potem wystarczyła jedna "obśmiewka" i przezywanie, żebym znów się wycofał.

To było lata temu.
A dziś? Hm....  z jednej strony rzadko wychodzę z domu, ale teraz bardzie z wyboru niż z obawy przed ludźmi. Jak to możliwe?

Ostatnie lata przeznaczyłem na poznawanie siebie, przyglądanie się swoim interakcjom z innymi, reakcjom na komentarze pod moimi wpisami, ocenom, relacjom w domu i... okazało się, że im bardziej jestem świadomy siebie, tym robi się jaśniej w głowie, a nie ciemniej od strachu, który zaślepia.

Rzadko tu bywałem ostatnio na forum, ale czasem zastanawiam się, czy pisanie tu pomaga osobom, które naprawdę bardzo się boją (nieważne czego i kogo)? Czy ten czas, który spędzają w internecie przynosi choćby trochę ulgi? Czy na drugi dzień wiedzą więcej o sobie, o swoich lękach, o sposobach poradzenia sobie z nimi... Jak to jest. Ile wart jest dla nich czas - który zamieniany jest tu na pisanie o swoich lękach.

Jak to jest? Czy pomaga samo wygadanie się, czy coś innego?
Tylko będąc szczęśliwym,
można naprawdę uszczęśliwić innych.
Dlatego…
Zadbaj przede wszystkim o siebie
I każdego dnia dawaj sobie to, co najlepsze.

Uszczęśliwiając i kochając siebie
Uszczęśliwisz i naprawdę pokochasz innych.

Offline Treya

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
  • Just a girl
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 17, 2012, 12:05:11 »

 Piotr, na pewno to bardzo ważne co napisałeś i ładnie to ująłeś, tyle że większość osób nie wychodzi z domu z własnego wyboru, tylko z powodu strachu. Jedno głupie, małe wyjście z domu jest napiętnowane strachem, ślęczeniem przed drzwiami, obawą przed zrobieniem pierwszego kroku. Nie jest to przyjemne, a jedynie bardzo męczące, więc stąd staranie o jak najmniej powodów by wychodzić z domu - by uchronić się przed tym strachem. I to jeszcze przed wyjściem z domu jest tak trudno, a co dopiero po tym. Każde zderzenie z ludźmi, ktoś krzywo patrzący po drodze, wszystko to sprawia, że unika się wychodzenia z domu.
pocałuj mnie śmiertelnie
wpij się we mnie cały
wydrap swoje imię na moich plecach
wyssij ze mnie życie
zjedz mnie

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1700
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 17, 2012, 12:46:45 »
ja unikam. boje sie ze czyms moglbym sie zarazic. dzis musialem rano wyjsc i dla mnie to byla tragedia..

Offline nmgr

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 08, 2012, 21:20:36 »
Kiedyś... ze dwa czy trzy lata temu miałem taki okres, że wychodziłem z domu może z raz na dwa tygodnie, w i tak niezbyt zaludnione miejsca. Gdy po pewnym czasie zacząłem "wychodzić do ludzi" zdziwiłem się, że istnieje jakiś inny świat. Wspaniałość! Polecam gorąco!

Offline Anakond

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Wrocław
  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 05, 2014, 11:32:53 »
<rachu ciachu post do piachu>
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2016, 09:16:54 wysłana przez Anakond »

Offline simplicity

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wychodzenie z domu
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 05, 2014, 11:52:51 »
Cały weekend majowy sam..teraz kilka dni choroby przede mną - również w samotnosci. Strasznie to męczy, aż zwariować idzie!