Autor Wątek: Filozofiołki - kącik myślicieli  (Przeczytany 2339 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline scintilla

  • Kreatywna
  • *****
  • Wiadomości: 410
  • Płeć: Kobieta
  • Panna nikt
Filozofiołki - kącik myślicieli
« dnia: Wrzesień 16, 2010, 09:49:34 »
Proponuje żeby to wpisywać jakieś różne refleksje, czy przemyślenia na temat życia, ludzi, czy czego tylko chcecie
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2010, 09:51:12 wysłana przez scintilla »

Offline scintilla

  • Kreatywna
  • *****
  • Wiadomości: 410
  • Płeć: Kobieta
  • Panna nikt
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 17, 2010, 10:38:41 »
Tak mi się przypomniało pewne niesamowite uczucie, które kiedyś przeżyłam i tak naprawdę, wydawałoby się, że to nic wielkiego. Podziałał tak na mnie bezmiar nocnego nieba i gwiazd. Wtedy poczułam taką prawdziwą wolność, chyba pierwszy raz w życiu. Takie oderwanie się od wszystkiego, tylko wolność. Zapomina się często jak mało czasem potrzeba, żeby poczuć prawdziwą wolność. Wiecie co, myślę, że prawdziwej wolności nie ma tak naprawdę, są tylko chwile, w których możemy ją poczuć. To tak jak ze szczęściem, nie ma szczęścia, ale są chwile, kiedy możemy je odkryć...

Satori

  • Gość
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 19, 2011, 09:46:11 »
Tak mi się przypomniało pewne niesamowite uczucie...Podziałał tak na mnie bezmiar nocnego nieba i gwiazd...
Mistyczne przezycie zwiazane z przyroda, bytem, Wrzechswiatem? Nagle (choc w odczuciu chwilowe) zjednoczenie z caloscia? Prawda odczuwana i poznana uczuciowo?
Fajnie jest tak odnalesc sie, poczuc wiez, jednosc, pogodzenie, akceptacje bytu...
Moze rzeczywistosc, Wrzechswiat do nas przemawiaja? Swiadomosc jako "lustro" bytu...nagle zrozumienie, "iluminacja", odczucie wolnosci...



----------------
Now playing: Iron Maiden - For the Greater Good of God
via FoxyTunes  <kapela>

Offline scintilla

  • Kreatywna
  • *****
  • Wiadomości: 410
  • Płeć: Kobieta
  • Panna nikt
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 25, 2011, 09:06:24 »
Żałuję bardzo że takie uczucie zdarza się bardzo rzadko, może tylko raz w życiu. Tak bym chciała odnaleźć je w sobie każdego dnia.

Satori

  • Gość
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 25, 2011, 11:32:50 »
Czy tutaj chodzi o puczucie hm przygody, jak u Sartre'a??

Jest cos, na czym zalezalo mi bardziej niz na calej reszcie - i nie zdawalem sobie z tego sprawy. To nie byla milosc, nie Bog, ani slawa, ani bogactwo. To bylo... Tak, wyobrazalem sobie, ze w pewnych chwilach moje zycie mogloby nabrac rzadkiej i drogocennej jakosci. Nie zachodzila potrzeba nadzwyczajnych okolicznosci: zadalem tylko troche twardosci. (...) Dowiedzialem sie nagle, bez widocznej przyczyny, ze oklamywalem sie przez 10 lat. Przygody sa w ksiazkach. I oczywiscie, wszystko to, co opowiada sie w ksiazkach, moze zdarzyc sie naprawde, ale nie w ten sam sposob. Zalezalo mi na tym sposobie dziania sie. (...) Tak, tego wlasnie chcialem - niestety! I tego wlasnie pragne jeszcze. (...) jakie wyzyny bym osiagnal, gdyby moje wlasne zycie bylo zawartoscia melodii. Mysl jest ciagle tutaj, nie do nazwania. Oczekuje spokojnie. Wlasnie jakby mowi: "Tak? To tego chciales? I prosze, wlasnie tego nigdy nie miales (przypomnij sobie: nabierales sie na slowa, nazywales przygoda blichtr podrozy, milosc dziewczyn, bijatyki, swiecidelka) i tego nie bedziesz mial nigdy - ani nikt inny". Ale dlaczego? DLACZEGO?

Przez chwile zastanawialem sie, czy nie pokocham ludzi. Ale w koncu to byla ich niedziela, a nie moja. (...) Wtenczas poczulem, ze serce przepelnia mi wielkie uczucie przygody. (...) Nic sie nie zmienilo, a przeciez wszystko istnieje w inny sposob. Nie moge tego opisac; to jak Mdlosci, a przeciez to wlasnie ich przeciwienstwo: wreszcie spotyka mnie przygoda i kiedy zastanawiam sie, widze, ze spotyka mnie, ze jestem soba, i ze jestem tutaj; to ja przebijam sie przez noc, jestem szczesliwy jak bohater powiesci. (...) Nie wiem, czy to swiat skurczyl sie nagle, czy to raczej ja lacze dzwieki i formy w tak ogromna jednosc: nie moge sobie nawet wyobrazic, aby cokolwiek z tego, co mnie otacza, bylo czyms innym, niz jest (...) Nie spieszno mi w dalsza droge. Zdaje mi sie, ze dotknalem reka szczytu swojego szczescia. (...) Dzisiaj nie czekam juz na nic, wracam do siebie, na schylku pustej niedzieli: mam je, jest :)

(...) pozostal mi tylko gorzki zal. Powiadalem sobie: "Nie ma moze na swiecie niczego, na czym by mi tak zalezalo, jak na uczuciu przygody. Ale ono przychodzi wedle swego widzimisie: odchodzi tak szybko, a kiedy odchodzi, pozostaje oschlosc. Czy sklada mi krotkie ironiczne wizyty, aby pokazac, ze przegralem zycie?

Jean - Paul Sartre Mdłości

Offline scintilla

  • Kreatywna
  • *****
  • Wiadomości: 410
  • Płeć: Kobieta
  • Panna nikt
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 25, 2011, 14:43:50 »
Właśnie to było dokładnie tak jak opisał to Sartre, znalazł na to piękną formę, tylko zamiast przygody mnie przepełniła wolność i spokój. To tak jak wielkie katharsis, tak jakby jakiś cudowny wiatr wywiał mi ze środka wszystko co mnie ograniczało, co mnie przygniatało, co nie pozwalało mi być.
Wtenczas poczulem, ze serce przepelnia mi wielkie uczucie przygody. (...) Nic sie nie zmienilo, a przeciez wszystko istnieje w inny sposob. Nie moge tego opisac; to jak Mdlosci, a przeciez to wlasnie ich przeciwienstwo: wreszcie spotyka mnie przygoda i kiedy zastanawiam sie, widze, ze spotyka mnie, ze jestem soba, i ze jestem tutaj; to ja przebijam sie przez noc, jestem szczesliwy jak bohater powiesci. (...) Nie wiem, czy to swiat skurczyl sie nagle, czy to raczej ja lacze dzwieki i formy w tak ogromna jednosc: nie moge sobie nawet wyobrazic, aby cokolwiek z tego, co mnie otacza, bylo czyms innym, niz jest (...)

Niestety to była tylko chwila, potem kolejne wiatry, jakie mną targały przywiały mi to wszystko, od czego na chwilę udało mi się uwolnić, co przeszkadza mi i przygniata codziennością. Wiem też dlaczego tak jest, ja za bardzo angażuje się w codzienne życie, tak się staram spełniać oczekiwania innych, którzy i tak zawsze są niezadowoleni, tak dbam o samopoczucie innych, że w tym wszystkim straciłam siebie i kompletnie nie potrafię tego odzyskać, nawet kiedy się staram. Tak więc:
(...) pozostal mi tylko gorzki zal. Powiadalem sobie: "Nie ma moze na swiecie niczego, na czym by mi tak zalezalo, jak na uczuciu przygody. Ale ono przychodzi wedle swego widzimisie: odchodzi tak szybko, a kiedy odchodzi, pozostaje oschlosc. Czy sklada mi krotkie ironiczne wizyty, aby pokazac, ze przegralem zycie?
Jean - Paul Sartre Mdłości

Satori

  • Gość
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 25, 2011, 17:00:46 »
...ja za bardzo angażuje się w codzienne życie, tak się staram spełniać oczekiwania innych, którzy i tak zawsze są niezadowoleni, tak dbam o samopoczucie innych...

Nic nie jest ciezsze od wspolczucia. Nawet wlasny bol nie jest tak ciezki, jak bol z kims wspolodczuwany, bol za kogos, dla kogos, zwielokrotniony przez wyobraznie. :(

Milan Kundera w Nieznosna Lekkosc Bytu

Lagodne swiatlo; ludzie siedza w domu, na pewno takze pozapalali swiatlo, wygladaja przez okna, jaka pogoda. Dla nich... to co innego. Oni zestarzeli sie inaczej. Zyja posrod tego, co odziedziczyli, posrod podarkow, i kazdy mebel jest dla nich wspomnieniem. Zegary scienne, medale, portrety, muszle, przyciski, parawany, szale. Maja szafy pelne butelek, materialow, starych ubran, gazet, zachowali wszystko. Przeszlosc to zbytek posiadacza. Gdzie mialbym trzymac swoja przeszlosc? Nie mozna jej wlozyc do kieszeni, trzeba miec dom, zeby ja tam ulozyc. Ja posiadam tylko cialo, samotny czlowiek ze swoim samotnym cialem nie moze zatrzymac wspomnien, przeplywaja przez niego. Nie powinienem sie zalic: pragnalem tylko wolnosci

Jean - Paul Satre w Mdłości

A teraz cos bardziej "budujacego", jesli mozna tak powiedziec:

(...) ciezar, koniecznosc i wartosc to trzy pojecia wewnetrznie zwiazane: tylko to, co konieczne, jest ciezkie, tylko to, co wazy, ma wartosc.

Im ciezsze brzemie, tym nasze zycie blizsze jest ziemi, tym jest realniejsze i prawdziwsze.

Milna Kundera w j/w


Satori

  • Gość
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 27, 2011, 15:35:52 »
Przec cnote i moc rozumiem to samo.

Spinoza


Wola prawdy jest slaboscia woli mocy.

Friedrich Nietzsche


Zrozumiec - w rzeczywistosci znaczy tyle, co posiasc (w przeciwnym razie nie byloby to takie wazne).


Imre Kertesz


Prawda jest kryterium samej siebie i tego, co sluszne.

Spinoza


Czyz nie wystarczy, ze prawda jest prawda?

Lew Szestow


W dziejach swiata zdarzyl sie moment, kiedy ktos odebral ludziom wolnosc i podsunal im w zamian - wiedze. A nadto wpoil im przekonanie, ze tylko poznanie gwarantuje im wolnosc.


Lew Szestow

Czy wiedza/poznanie/zrozumienie daje szczescie? Jesli jest wogole mozliwe? Jak ma sie ilosc zdobytej wiedzy do zrozumienia? Nie uwazam, jakoby czlowiekowi do szczescia potrzebna byla wiedza w sensie poznania/zrozumienia wszystkiego. Wazniejszy jest mysle sam proces poznawania, rozumienia, zadawanie pytan niz ilosc zgromadzonych w glowie teorii na ten temat. Skupic sie na procesie. Bardzo madrze pisal o tym Erich Fromm w ksiazce Mieć czy Być? w rozdziale o gromadzeniu wiedzy, informacji, etc., zamiast skupianiu sie na procesie. Bo celu nigdy nie osiagniemy chyba, ze celem bedzie ilosc zdobytej wiedzy czy informacji. Miniemy sie z celem. Celem nie moze byc zrozumienie, tylko rozumienie. Jak mowi wschodnia madrosc, liczy sie "rozumienie, ktore nie pojmuje..."

Kot Schrödingera

  • Gość
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 16, 2011, 14:07:58 »
Żadne dzieło nie może powstać z obojętności ani nawet pogody, tej obojętności odstałej, skończonej, zwycięskiej. Nieraz, poddani ciężkiej próbie, stwierdzamy ze zdumieniem jak niewiele jest dzieł zdolnych nieść pokój i pocieszenie. Jakże mogłyby to robić, skoro same są wytworem nieuspokojenia i niepocieszenia.
Emil Cioran

"Nigdy nie poddawaj się melancholii, bo przeszkadza ona wszelkiemu dobru" - mówi Tauler w swym kazaniu "o dobrym użytku dnia". Jakże zły użytek musiałem czynić z każdego swojego dnia!
Emil Cioran

Offline Szop

  • Celebryta
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5963
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 25, 2011, 09:29:29 »
Jak ukapitalizować komunizm i ukomuniźmić kapitalizm, czyli burżuji w bloku z Wielkiej Płyty mezalians i odpadające płytki w łazience.
Ja sam.

Dotyczy: wizyty faceta mojej mamy.
"Jeszcze będzie weselej i mądrzej..."

Offline Jacksons

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 2525
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 25, 2011, 10:08:07 »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5553
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 27, 2012, 22:32:10 »
Baw sie, pier..ol wszystko, bo życie jest krótkie umżesz nim zdażysz się obejrzeć, więc baw się i pie...ol, niczego nie żałuj.

Offline Malcontenta

  • Ciągle walcząca....
  • Miss Lata 2013
  • *****
  • Miejsce pobytu: Kielce
  • Wiadomości: 2017
  • Płeć: Kobieta
  • Si je n’ai rien de toi À quoi sert d’être moi?
Odp: Filozofiołki - kącik myślicieli
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 25, 2013, 13:13:43 »

O kurcze! Temat dla mnie!
Przeważnie stoję obok samej siebie i patrzę jak życie w tej drugiej ja pulsuje w rytmie niepokoju.
Rzeczy niemożliwe załatwiam od reki , na cud trzeba poczekac 7 dni