Autor Wątek: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)  (Przeczytany 4147 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kranki

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
Witam!

Od kilkunastu lat borykam sie z problemem fobii społecznej,  nie lubie przebywać z ludzmi, a raczej to juz jest w pewien sposób strachu, lęku, niepewności sam nie wiem, denerwuje sie wtedy poce. Jutro jest sylwester, zostałem zaproszony wraz z dziewczyna na "domówke", obecnie odczuwam dziwny strach, niepokój wewnetrzny, nie bede znał żadnej z tych osób obecnych tam, czuje sie troche przytłoczony, z dawnych przeżyć pamietam ze w kazdym momencie trzesły mi sie rece, nawet gdy miałem podnieść głupi kieliszek to reka mi latała niewiarygodnie, przyspieszone bicie serca, czesto  ciezkość złapania tchu w płuca, strasznie męczy mnie to, czuje ciagły stres w ciele i napięcie. Nie wiem co robić, może macie jakieś pomysły?

Czekam na szybką pomoc, bede tu zaglądał co chwile :).

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1702
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 30, 2012, 16:58:49 »
Cześć :)


to może parę głębszych przed wypadem na domówkę ?

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5026
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 30, 2012, 16:59:42 »
Przełam się i idź. Na pewno (mimo stresu dasz radę <oczami2>) I zobaczysz jaki w nowy rok będziesz zadowolony, że Ci się udało <yes>
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5026
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:00:13 »
P.S.
Witaj na forum ;D
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

Offline kranki

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:03:56 »
No witam, kiedyś byłem na innym forum przez kilka lat, próbowałem sobie pomoc i innym własnie rozdrapujac czego moze byc to skutek, chodziłem do różnych psychologów i psychiatrów, którzy jedyne co mogli mi zaoferować to leki które i tak nic nie pomagały,  wiem ze powinienem sie przełamać i isc ze to by było najlepsze, ale najgorzej wlasnie boje sie momentu kiedy bede musiał np wziąć kieliszek do reki i uaktywnia sie drgania i stres albo jak co kolwiek bedzie jaka kolwiek sytuacja, ze coś nie wyjdzie, wiem ze powiecie mi mysl pozytywnie bo od tego trzeba zacząć ale w moim organizmie zawsze wpierw kłębią się te najgorsze scenariusze i mysle jak im zaradzać... Ale czasem wiem ze nie ma ucieczki przed tym. Dlatego własnie zwracam sie do was aby zmniejszyc to i w jak najmniejszym stopniu przejsc z tym. Sadzisz ze kilka głębszych bedzie dobre?

Offline Szop

  • Celebryta
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5926
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:06:35 »
Sadzisz ze kilka głębszych bedzie dobre?


Nie, ponieważ skończysz tą imprezę szybciej od innych i dziewczyna nie będzie z tego faktu zadowolona <no>
"Jeszcze będzie weselej i mądrzej..."

Offline kranki

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:08:07 »
No wiec co powinienem zrobić... juz nawet teraz jak mysle o tym mam niepokój wystawie lekko reke przed siebie to trzesie sie jak głupia...

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1702
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:08:33 »
myślę że dwa kieliszki nie zaszkodzą. w dodatku godzinę albo dwie przed wyjściem spotkaj się z dziewczyną albo z jakimś znajomym. pogadajcie o czymś przyjemnym , dobrej muzyki może posłuchajcie pożartujcie? człowiek to tylko człowiek, oni Ciebie też nie znają, właśnie musisz się ukazać jako osoba pewna siebie, wtedy będą czuć respekt, konwersuj dużo z tą osobą którą idziesz, niech zauważą że potrafisz dużo mówić, być towarzyski. podejdz do każdego faceta, podaj rękę, patrz prosto w oczy każdemu. Najlepiej jeszcze jakbyś się przedstawił krótko. Typu : Witam, Kamil. i podstawa to patrzenie prosto w oczy. najwyżej poproś o zrobienie drinka, wtedy nie będziesz musiał trzymać małego kieliszka. takich małych angedotek jest wiele. staraj się czuć luz bo przecież idziesz tam dla przyjemności.

Offline Szop

  • Celebryta
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5926
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:11:31 »
Proponuję -przyzwyczaj się do tego i nie myśl o tym na imprezie :) A jeśli już się zdarzy -nie daj po sobie poznać, że Cię to peszy! A jeśli ktoś to zauważy i głośno skomentuje -zaśmiej się i zażartuj z tego ;) Po takim zabiegu wszyscy się do tego przyzwyczają i nikt już nie będzie zwracał na to uwagi.
"Jeszcze będzie weselej i mądrzej..."

Offline kranki

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:14:03 »
Uwierz mi Buka ze chciałbym isc tam dla przyjemności, bez zadnych rozmyśleń jak to bedzie i po prostu dobrze sie bawić, ale ten niepokój wewnetrzny mnie unieruchamia, nawet teraz czuje ze ciezko mi si e oddycha z niewiadomych przyczyn... dodatkowo mam kaszel z odruchem wymiotnym który nie dochodzi do skutku, ale to bez różnicy czy kieliszek czy szklanka bo kiedy mam juz podnieśc to reka sie trzesie jakby nie wiadomo ile to ważyło a tak nie jest... dodatkowo chodze na siłownie myslalem ze to mi pomoże w przezwyciezeniu tego ale wszystko jest na tym samym etapie co wcześniej. Ja zaraz robie sie czerwony jak cos mnie zpeszy, a jak jestem pod wpływem stresu to zaraz gorzej widze na oczy i czuje sie zmeczony bez siły.

Offline edit

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:21:08 »
wiesz, ja bym na Twoim miejscu przyszła na imprezę troche pózniej jak juz wszyscy będa troche zrobieni...wtedy w głowie wytłumaczysz sobie ze są pijani wiec nawet jakby coś mi się przytrafiło przykrego- nie zauważą....
Albo odwrotnie, isc i byc pierwszym gosciem ....witac wszystkich od progu niech to ci wchodzący mają większy stres jak sie zachowac....
Kieliszek alkoholu przed nie zaszkodzi.....i przede wszystkim idziesz tam sie bawic a nie na egzamin....a jak to ma być dla Cebie aż tak silny stres- odpuść...idź z dziewczyną do kina na seans sylwestrowy....i spędźcie go we dwoje tez będzie pięknie....pamiętaj nic na siłę!!!!!

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1702
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:23:40 »
kup rakietki do wystrzelania :D będziesz miał temat do rozmowy. zapytaj "gospodarza" gdzie możesz je zostawić. podpytaj o miejsce gdzie mniej więcej można je wystrzelić.
Jak masz problem z utrzymaniem szklanki w jednej ręce to od czego masz drugą? możesz delikatnie drugą ręką podtrzymać spód. coś pod ten styl.. ale staraj się zrobić to jakoś dyskretnie -> http://m.ocdn.eu/_m/b670e1972aea4a2010f6314662286720,10,1.jpg .

Człowiek po prostu obawia się przegranej .  Nie raz pewnie już tak rozmyślałeś, obawiałeś się porażki i pewnie nie raz przez to natrętne myślenie nie wychodziło tak jak sobie to wyobrażałeś . Ale idziesz tam z dziewczyną tak? poproś ją o pomoc . żeby czasem Cie jakoś rozbudziła. Jak ludzie będą rozmawiać, staraj się wysłuchać ich. staraj się wtrącić coś do tematu , ale najlepiej jakbyś był w tej dziedzinie specem, że aktualnie coś robisz etc etc. po prostu na takiej imprezie podstawa to dobrze się napić i najeść. więc może po prostu pij i jedz jak najwięcej? :D

Offline Buka

  • Best Typer
  • *****
  • Wiadomości: 1702
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:24:59 »
a moim zdaniem , spóznianie się nie jest mądrym posunieciem. wtedy wszyscy się poznają już mniej więcej i ciężko będzie nawiązać z kimś kontakt , podczas gdy inni będą prowadzić rozmowy na różne tematy. wszystko ma swoje plusy i minusy. mówie Ci, wychlej wszystkie flaszki na tej imprezie :D

Offline kranki

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:35:13 »
Nie bawią mnie petardy, kilka lat wstecz tak ale nie teraz. Ona jak to kobieta ma co chwile wahania nastrojów, w jednym momencie mnie uwielbia w drugim ją denerwuje.  Dla mnie podstawą byłoby chociaz zachować norme czyli nie trzesące sie rece, niepokój w środku tak ale nie trzesawki w ciele... Dlatego pewnie też pale, bo sadziłem ze to w jakis sposób da mi ukojenie ale nie. Z jedzeniem tez sie boje bo jak mam zupe zjesc to juz nie da rady, lata reka konkretnie, badz widelec jak cos innego jjem, nawet przy głupim opłatku z rodzina jak mam ułamać opłatek np z kims z rodziny to widac ze reka sie trzesie i cały sie denerwuje, cholera ze musiało paść akurat na mnie, do 14 roku zycia było normalnie wszystko, nagle musiało sie wszystki spierdolić i męcze sie z tym 6 lat bez wyników... Odpuścić nie moge, bo robie to dla dziewczyny, chciała zebym z nia poszedł.

Offline edit

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moja fobia w życiu codziennym jak i jutrzejszym dniu (sylwester)
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 30, 2012, 17:46:06 »
Zaliczysz zawał ale musisz iść......nie ma jak to "dojrzały" związek.......Jak bym wiedziała, że mój facet przechodzi aż takie cierpienia by mi dogodzić , przejęłabym inicjatywę i zaproponowała jakiś kompromis.....wyjście z tej sytuacji... ale jak domniemywam Ty nawet sie jej nie przyznałes, ze tak sie z Tobą dzieje, bo to obciachowe jest...(jeszcze Cię rzuci i co będzie)..lepiej zgrywac macho i zejść na zawał....
Mów otwarcie,  qrwa mam stresa ..powiedz to jej.......pierwszej....a i na imprezie powiedz przy wejściu, że masz stresa i zapytaj ( w formie żartu) czy jest tu ktos kto ma podobnie i czy w takiej sytuacji trzaśnie z Toba kielicha na rozluźnienie.....słuchaj, wyjść z tej sytuacji jest wiele..myślę ze najistotniejsze...nie grac twardziela na siłę, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego...powodzenia!!