Autor Wątek: fobia społeczna a praca  (Przeczytany 37564 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline takitam

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
fobia społeczna a praca
« dnia: Styczeń 08, 2013, 16:53:11 »


praca ... to jest mój największy problem związany z fobią społeczną , mega mnie doluje , boje się tego , facet bez pracy.Bardzo boje sie iść pracy  :/  widze siebie jedynie w pracy gdzie są z dwie trzy osoby jakiś mały zakład , gdzie nie trzeba dojezdzac autobusem pelnym ludzi , stac na przystanku pelnym ludzi , rozmawiac z ludzmi na codzienne tematy...Jak radzicie sobie z pracą?

Lśnienie23

  • Gość
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 08, 2013, 18:55:29 »
takitam no inaczej nima w obecnych czasach warunkiem przeżycia jest życie wśród ludzi tzn wiadomo że są jakies alternatywy ale ja tak owych nie odkryłem. Można sie wybrać do lasu i upolować dzika i krzepa jest.

Offline ilonka

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Kobieta
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 08, 2013, 19:11:47 »


   no,a jak zwlec sie z wyrka kiedy masz zawroty glowy,nudnosci i trzesawki.udawac ;wszystko jest ok!!!???

Offline ergokatarzyna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 09, 2013, 13:18:19 »
Mam również ten sam problem co większośc na tym forum. Ale postanowiłam z tym walczyć póki co sama. Doszłam do wniosku, że najlepszym na to sposobem będzie pisanie bloga. Wyrzucenie z siebie wszystkiego co mnie dręczy, większe motywowanie. Mam nadzieję, że ten blog w przyszłości posłuży nie tylko mnie, ale wszystkim, którzy się z tym zmagają. Chętnych do czytania zapraszam : http://moja-ergofobia.blogspot.com/

Offline takitam

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 11, 2013, 11:05:08 »


link nie dziala , jest napis ze blog nie istnieje

Offline magneto

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Śląsk
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fobia jest ulotna
    • Fobia społeczna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 19, 2013, 21:05:32 »
Prawda jest taka, że nie pracuję. Nie tylko przez moje złe kontakty i brak porozumienia z ludźmi, ale również z innych przyczyn.
 :) Ja sam zdałem sobie sprawę z tego, że młodość już mija a kilka moich lat spędziłem w pracy bezskutecznie, to raczej była męka dla mnie. Doszedłem do wniosku, że lepiej będzie coś robić  dla siebie, bo zauważyłem, że indywidualnie jestem bardzo operatywny i lepiej mi idzie niż w pracy. Nie wiem może coś się jeszcze odezwie we mnie i wrócę do niej.
Nie mniej jednak ja radzę każdemu, aby póki jest młody próbował swoich sił w pracy, choć na początku, bo fobia może przecież w każdym momencie ustąpić ;)
ekasa --> strona o zarabianiu w internecie
Zbiór książek --> drukowane książki, e-booki i audiobooki
Fobia społeczna --> strona dla nieśmiałych i lękliwych społecznie

Offline Exeen

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 2659
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 25, 2013, 15:15:42 »
Najlepszym rozwiązaniem byłoby wielkie prosperujące przedsiębiorstwo zatrudniające samych fobików. Wszyscy pracowaliby w milczeniu i nikt by sobie wzajemnie nie przeszkadzał. Ja sam też nie przepadam za pracą wśród innych ludzi, ale kiedy już zacznę pracować to robię wszystko, żeby moja praca była wykonywana perfekcyjnie. Wprowadzam do niej nieco innowacji dzięki czemu zostaję dostrzeżony i doceniony przez pracodawców.

niebieskowata

  • Gość
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 26, 2013, 11:26:52 »
Moim dużym marzeniem jest praca na własny rachunek.Nie ma chyba większej  wolności siebie ..niż bycie na swoim ..bez bycia zależnym od czyjejś subiektywnej oceny naszej pracy..od czyjegoś nastroju..

Offline magneto

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Śląsk
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fobia jest ulotna
    • Fobia społeczna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 26, 2013, 20:29:58 »
Przypominam sobie czasy gdy pracowałem, heh.
Ludzie podejrzewali w pracy, że jestem złośliwy <suspicious>, sam nie wiem dlaczego ?
Mimo wszystko starałem sie wykonywać swoje obowiązki i w ogóle mi przez głowę nie przeszło żeby być dla kogoś złośliwym ;)
Dzisiaj tylko sie śmieje z tego  :D, bo wiem doskonale jak przemawiała przeze mnie fobia.
Czułem strach, gniew, agresję i złość. Próbowałem ukryć te emocje, jednak na daremnie, bo one były widoczne dla innych.
Emocji nie da sie ukryć i prędzej czy później one z nas wyjdą  ;)

Tylko dlaczego złośliwy ? śmiać mi sie chce z tej fobii  <hahaha>
ekasa --> strona o zarabianiu w internecie
Zbiór książek --> drukowane książki, e-booki i audiobooki
Fobia społeczna --> strona dla nieśmiałych i lękliwych społecznie

Offline Exeen

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 2659
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 26, 2013, 20:40:19 »
Czyli udało Ci się wyjść całkowicie z fobii?

Offline magneto

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Śląsk
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
  • Fobia jest ulotna
    • Fobia społeczna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 26, 2013, 21:04:57 »
O fobii można pisać dużo, jak tu jesteśmy wszyscy, tak każdy jest inny pod każdym względem.
Nie mogę Ci powiedzieć czy do końca wyszedłem z fobii, bo to powinna zweryfikować sytuacja, gdy znajde się wśród ludzi, a obecnie nie pracuje.
Fobia to moje życie całe i wątpie żeby ona sobie ot tak odeszła.
Niedawno miałem sytuację kiedy z obca osoba , dawna znajomą podwoziłem do domu, wcześniej rozmawialiśmy ok 6 godzin i cały czas czułem napięcie.
Popatrz to napięcie nie dawało o sobie znać przez dłuższy czas, a tu nagle jedna sytuacja i pras.
Masz tu wyraz tego, że nadal odczuwam napięcie i ten cały mechanizm uruchamia sie na nowo, nie pozbyłem sie tego jeszcze, dlatego dalej jeszcze muszę pracować nad sobą.
Wydaje mi się, że długotrwałą nerwice trzeba leczyć długo i mozna się z niej wyleczyć tzn. poczuć ulgę w tej chorobie, wyleczyć ale nie do końca. Wszystko zależy też jak silną i zaawansowaną ktos ma fobię.
Na pewno trzeba w leczenie włożyć trochę chęci, pracy, bo samo nie odejdzie.
ekasa --> strona o zarabianiu w internecie
Zbiór książek --> drukowane książki, e-booki i audiobooki
Fobia społeczna --> strona dla nieśmiałych i lękliwych społecznie

Offline hobik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 761
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 26, 2013, 21:10:43 »
Moim dużym marzeniem jest praca na własny rachunek.Nie ma chyba większej  wolności siebie ..niż bycie na swoim ..bez bycia zależnym od czyjejś subiektywnej oceny naszej pracy..od czyjegoś nastroju..
Mi się wydaję, że prowadzenie własnej działalności to większe psychiczne obciążenie niż bycie pracownikiem. Moja pierwsza myśl to urzędy, jacyś zleceniodawcy, lęk o płynność finansową.. Takie moje czarnowidztwo  <glupek2>

Offline Exeen

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 2659
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 26, 2013, 22:34:11 »
To pozytywnie magneto, że fobia nie jest już dla Ciebie tak uciążliwa. Wiadomo coś tam zawsze w człowieku pozostanie. A może to już wcale nie fobia tylko zwykłe ludzkie odruchy obronne. Tak się zagłębiliśmy w to rozpatrywanie wszelkich sytuacji w życiu pod kątem fobii, że nie dostrzegamy zachowań naturalnych dla "zdrowych" ludzi i przyjmujemy je za objawy lęków społecznych. Powodzenia w pokonywaniu kolejnych barier.

niebieskowata

  • Gość
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 27, 2013, 12:58:58 »
Przypominam sobie czasy gdy pracowałem, heh. Ludzie podejrzewali w pracy, że jestem złośliwy , sam nie wiem dlaczego ? Mimo wszystko starałem sie wykonywać swoje obowiązki i w ogóle mi przez głowę nie przeszło żeby być dla kogoś złośliwym ;)


To jest w dużym skrócie  powód dlaczego nie wyobrażam sobie pracy w grupie, dlaczego  tak ciągnie mnie do samodzielnego zajęcia choćby za gorsze pieniądze...Też doświadczyłam podobnej sytuacji jak powyżej:) że jak ktoś nie jest  taki jak reszta  od razu jest na pewno  przeciwko  nim..Boże jakież to bylo straszne   doświadczenie..ludzie są tak podejrzliwi, kiedy tylko dostrzegą w kimś jakąś różnicę, nie ważne że ktoś jest miły,trzyma się na uboczu  że się stara nie wchodzić w żadne konflikty ale chyba paradoksalnie najczęściej jest w nie wciągany..własnie dlatego że tak ich unika.Nie wiem może to też taka specyfika pracy w grupie wielu kobiet im hormony buzują na okrągło:) jak jednej przestają to drugiej zaczynają 
 <hahaha>

Nie wiem czemu tak jest z czego to wynika że ludzie  tak szybko wyczuwaja zagrożenie..Wiem że bardzo się izolowałam z czasem coraz bardziej, nie umiałam wchodzić w te wszystkie gadki szmatki i plotki na niskim poziomie ale wiem też  że swiat jest tak zbudowany że trzeba jest to niejako narzucone takie gadanie o  niczym , albo obrabianie innym  czterech liter w przerwach czy czasie  kiedy pracownicy się nudzą , to są momenty kiedy  albo się sprawdzimy :) bo  wejdziemy w ten sam rytm co inni albo ..no właśnie będziemy  tymi "dziwolągami"..do tego  jesli jeszcze taki "dziwoląg" będzie umiłl się bronić  to   agresywnością(słowną) ustawi ich do pionu albo przynajmniej  pomimo ze nie będzie lubiany to  ustali 
granice której  nie beda przekraczać.Natomiast jeśli nie będzie asertywny  to go zwyczajnie 'zjedzą'
W pracy  grupowej są te wszystkie zależności relacje , w których do końca nie wiadomo o co chodzi, ..Byłabym najszczęśliwsza osobą gdyby do pracy  przychodziłoby się do pracy właśnie..żeby był jakiś system który by tego pilnował a gadki szmatki  nie miałyby miejsca bo  prowadzą  tylko do chorych porównań i zawiści.

Cytat: hobik
Mi się wydaję, że prowadzenie własnej działalności to większe psychiczne obciążenie niż bycie pracownikiem. Moja pierwsza myśl to urzędy, jacyś zleceniodawcy, lęk o płynność finansową.. Takie moje czarnowidztwo   

Fakt, gdy ktoś ma lęk przed sprawami urzędowymi  to trochę na pewno tego by było zwłaszcza na poczatku , da mnie sprawy urzędowe  to działanie  jak z automatu, wchodzę w pewna rolę, nie wchodząc jednocześnie  w żadna relację czy  to koleżenską czy żadną inną z osobą z która rozmawiam,nie ma w tym żadnych emocji, zadaje pytania i wychodzę przecież za mną wejdzie kilkadziesiąt   innych osób z podobnymi sprawami ja jestem dla kogoś tylko nic nie znaczącym petentem:) i vice versa:) -nic nie znaczącym urzednikiem:) każde z nas chce  tego samego  i to nas łączy:) świętego spokoju <hahaha>

Co do reszty spraw jakie niesie za sobą wlasna dzialalnosc mysle ze po wejsciu w okreslony schemat dzialani  czlowiek dziala wlansie  na zasadzie jak automat wchodzi  w rytm...Owszem stres  jest i odpowiedzialność  ale z drugiej strony pracując  u kogoś  nigdy nie wiadomo czy się nie dostanie wypowiedzenia z dnai na dzień.Gdybym tylko była w głowie trochę bardziej mniej toporna fobicznie to bym działała..a tak to moge sobie tylko gdybać co by było gdyby.. <glupek2>

Jest tu ktoś kto pracuję  teraz ? ja niedługo  chyba stanę przed taką sytuacją i co prawda  nie chce mi się szukać i wertować postów :P ale chętnie bym popisała z kimś kto jest na bieżąco w tym temacie   może coś nowego, pozytywnego w głowie  by sie urodziło :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2013, 13:06:10 wysłana przez niebieskowata »

Offline shalafi

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Krk
  • Wiadomości: 101
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 31, 2013, 15:26:24 »
Pracuję w biurze, ale w pracy jestem trochę warzywkiem. Nie odzywam się niepytany (z drobnymi wyjątkami), wykonywanie telefonu zdarza się rzadko. Mam wrażenie, że ludzie źle oceniają moje milczenie (nawet jeżeli tak nie jest i po prostu skupiają się na swoich sprawach, nie zwracając na mnie uwagi, to i tak pozostaje u mnie to natręctwo myślowe).
Tacy sami
A ściana między nami