Autor Wątek: fobia społeczna a praca  (Przeczytany 38111 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline o2

  • Kolorek o2
  • *****
  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #180 dnia: Październik 08, 2017, 19:26:18 »
mam taką pracę, że nie boję się jej wykonywać, ale gdybym miał zajmować się czymś innym to na pewno podniosłoby to mój poziom stresu

Offline Lilia83

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #181 dnia: Listopad 24, 2017, 21:52:49 »
Nie mogę sobie pozwolić na nie pracowanie, więc pracuję.  Na szczęście udało mi się dostać do pracy gdzie kontakt z ludźmi mam ograniczony do minimum.

Offline abelino

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #182 dnia: Listopad 27, 2017, 23:11:06 »
Moją metodą na strach jest "po prostu zrób to". Idę i się nie zastanawiam. Jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, trudno. Najem się wstydu i stresu, ale po jakimś czasie przechodzi i można nawet przełamać swoje lęki.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2017, 23:28:58 wysłana przez abelino »

pocek

  • Gość
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #183 dnia: Listopad 28, 2017, 00:03:56 »
Czyli cytując klasyka: Żeby się nie stresować, wystarczy się nie przejmować.

Offline Nut

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1051
Odp: fobia społeczna a praca
« Odpowiedź #184 dnia: Listopad 29, 2017, 14:18:39 »
Praca wymagająca minimum bycia kontaktowym, przystępnym zużywa szybciej niż czas. Wypala szare komórki zmuszając do słuchania oraz przetwarzania<wymagane coś na kształt odpowiedzi> prozy<bzdur> życia kolejnych szarych ludzi. Jestem w tym sztuczna, fałszywa, obojętna aż zadziwia mnie, że ktokolwiek chce cokolwiek ode mnie. Nigdy nie zrozumiem czemu ma służyć paplanie o sobie z pierwszą lepszą, napotkaną osobą. I nie wiem co tam robię, ale z braku lepszego wykształcenia, większej wiedzy/inteligencji/zaradności życiowej jest to jakiś sposób pozyskania pieniędzy.
Jeden jest tylko błąd wrodzony, przekonanie, że żyjemy po to abyśmy byli szczęśliwi.

Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.