Autor Wątek: Randki - płacić czy nie płacić? :P  (Przeczytany 6744 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

pocek

  • Gość
Randki - płacić czy nie płacić? :P
« dnia: Marzec 28, 2013, 13:12:43 »
No właśnie.
W nawiązaniu do dyskusji w sb z przed chwili chcialbym Was zapytać drogie Panie i drodzy Panowie.

Panowie - czy na pierwszej randce (gdy zapraszacie) to płacicie za swoje przyszłe pociechy?
Albo może płacić nie chcecie bo np. uważacie, że swojej wartości w jej oczach nie powinno budować się na fundamentach finansowych?:D
Panie - a czy Wy za siebie  płacić pozwalacie czy od razu wolicie zapłacić same by nie było później gadania jakie my to wstrętne materialistki albo chcemy wykluczyć sytuacje typu: ten łajdak pocek postawił mi piwo za 8 zl więć napewno musi mu chodzić tylko o moje cycki!!!
A może nasze drogie Panie uważacie, że to facet ma być facetem, naszym bohaterem, obrońcą i w ogóle przyjacielelem więc jeśli chce włożyć to niech najpierw sam da wyjąć (z portfela)? :D

Ja tam w spotkaniach jeden na jeden, gdy proponuję jakieś piwo czy inną gorącą czekoladę to zawsze chcę zapłacić.
Jedne się na to zgadzały, inne nie, a jeszcze inne obiecywały, że przy kolejnym spotkaniu to one się zrewanżują.

dominiqe

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 28, 2013, 13:17:01 »
Ja uważam, że :
Częściej mimo wszystko (aczkolwiek to nie jest zasada) jest tak, że to mężczyzna  zaprasza na randkę. Wtedy wydaje mi się, że kulturalnie jest podjąć ewentualne koszty takiego spotkania przez mężczyznę. A z drugiej strony niekulturalnie jest ze strony kobiety, jeśli nie wykaże takiej możliwości, że może zapłacić, tylko milcząco czeka aż mężczyzna sięgnie po rachunek.

Najprostszym rozwiązaniem jest zwyczajnie się dogadać (i wydaje mi się, że to jest najczęściej praktykowane, aczkolwiek może mi się tylko tak wydaje, bo ja zawsze tak robię), ale broń Boże nie przed spotkaniem, np. tak:
On:  „Umówisz się ze mną do kina?”
Ona:  „O, jak miło… Umówię się z chęcią”
On: „Super. Ale płacimy za siebie”
Ona: <facepalm>

Tylko przy płaceniu rachunku wystarczy normalnie, po ludzku się dogadać. Opcji jest wiele. Począwszy od: „Definitywnie ja zapłacę, nie podejmujmy dyskusji w tym temacie”, poprzez „Ok, ale następnym razem ja stawiam”, skończywszy na „zapłaćmy po połowie”.  A szczerze mówiąc nie wierzę w to, że dziewczyny zaproszone na randkę nie noszą ze sobą pieniędzy. Od takich dziewczyn stroncie, jest wysokie prawdopodobieństwo, że to zwykłe blachary są  <glupek2>

Tośka

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 28, 2013, 13:29:21 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 14:05:48 wysłana przez Alien »

pocek

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 28, 2013, 13:32:24 »
A jak to wygląda ze strategicznego punktu widzenia? :D


Logika kobiety.

Kelner przynosi rachunek:
Ona: <wyciąga portfel by zapłacić za siebie>
On: też wyciąga i mówi z rozbrajającym spojrzeniem "ja płacę  8)"
Ona myśli: <oooch, aaach jaki on szarmancki i jaki dżentelmen, jestem cała w skowronkach i napewno jeszcze się z nim umówię <2na1>>

Logika faceta.

Kelner przynosi rachunek:
Ona: <wyciąga portfel by zapłacić za siebie>
On: też wyciąga i mówi z rozbrajającym spojrzeniem "ja płacę  8)"
On myśli: < i tak mi to kiedyś oddasz z nawiązką w naturze <swiety>>

Offline BlankAvatar

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 822
  • Płeć: Mężczyzna
    • [PSYCHOTERAPIA self-help poradniki]
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 28, 2013, 13:34:41 »
jesli sie nie myle, to zasada jest taka, ze ten kto zaprasza (a wiec jakby jest organizatorem spotkania) ten placi.

szkoda ze ludzie na ogol tego nie wiedza i potem dziwnie rozmowy przy rachunku powstaja  ::)
<-- Zbiór poradników psychologicznych/samopomocy dotyczących m.in.:

-Zaburzeń psychicznych np. fobie, ataki paniki, depresja, ChAD, psychozy, ZOK, anoreksja, bulimia, hipochondria, zab. osobowości itd.
-Psychologii relacji międzyludzkich, inteligencji emocjonalnej, psychologii szczęścia itp.
-Redukcji stresu (techniki relaksacyjne, mindfulness, autosugestia itd).

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2016 + Darmowy Download

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPIA+self-help+poradniki HASŁO: fobia

Tośka

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 28, 2013, 13:36:45 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 14:06:05 wysłana przez Alien »

dominiqe

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 28, 2013, 13:40:37 »
Jest mi głupio, jak ktoś za mnie płaci. No chyba, że już znam tę osobę i zrobimy tak, żeby być kwita. Kupię braciszkowi cośtam, a on przez kilka dni funduje mi przejazdy mpk, bo ma pejpasa i wygodniej mu kupować fahrkarty. Inny delikwent zainwestuje w cośtam, a ja uraczę go kanapką i ciepłą herbatą.

Mówimy o randkach raczej, nie o spotkaniach z przyjaciółmi, bo tu sprawa jest całkiem banalna.

Ale żeby brać coś od kogoś, i to od kogoś ledwie poznanego, i nie dać nic w zamian, to mi się we łbie nie mieści.

To chyba tak trochę co ja powiedziałam, że warto umówić się na opcję: "Ty zapłacisz teraz, ja następnym razem"? Czy o inne dawanie w zamian chodzi? (żart)

W ten sposób postępują piep*****, nadąsane, świadome swej urody i przyzwyczajone do adoracji księżniczki, które myślą, że wszystko im się należy. A ja nie chcę taka być. Nienawidzę księżniczek.

Też nie do końca rozumiem od kiedy zaczyna się być pieprzoną księżniczką. Czy od momentu, w którym nie podejmą chęci zapłacenia za swoją część randki, czy on przystania na propozycję mężczyzny, że on zapłaci, czy w ogóle od pójścia na randkę, na której trzeba wydać grosz
_______
@Blank - właśnie podobnie myślę.


Tośka

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 28, 2013, 13:42:09 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 14:06:30 wysłana przez Alien »

Offline Supa

  • Mister Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 4434
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 28, 2013, 13:43:43 »
jesli sie nie myle, to zasada jest taka, ze ten kto zaprasza (a wiec jakby jest organizatorem spotkania) ten placi. szkoda ze ludzie na ogol tego nie wiedza i potem dziwnie rozmowy przy rachunku powstaja ::)

Tak, tyle że to jest bardzo wygodne z perspektywy częśći kobiet bo to one zazwyczaj są zapraszane. Na szczęście istnieją takie którą są ponad tę zasadę, nie traktują jej jak nienaruszalnej świętości czy dogmatu. Bardzo cenię sobie takie podejście i żeby mi tu ktoś nie wytknął nie wynika to z tego że jestem skąpcem/ biedakiem/burakiem/wstawcie tu sobie jeszcze coś negatywnego. Skąd taka wyliczanka? Bo tak właśnie pewien typ kobiet zwykł określać takich facetów. Uważam że to jest "argument" poniżej pasa, jeśli w ogóle traktować go poważnie i świadczy źle jedynie o takich paniach.
« Ostatnia zmiana: Marzec 28, 2013, 13:52:07 wysłana przez Bafango »

pocek

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 28, 2013, 13:44:36 »
Randka jest wtedy gdy spotkanie jest nacechowane elementami matrymonialnymi ;p


dominiqe

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 28, 2013, 13:47:17 »
jesli sie nie myle, to zasada jest taka, ze ten kto zaprasza (a wiec jakby jest organizatorem spotkania) ten placi. szkoda ze ludzie na ogol tego nie wiedza i potem dziwnie rozmowy przy rachunku powstaja ::)
Tak, tyle że to jest bardzo wygodne z perspektywy częśći kobiet bo to one zazwyczaj są zapraszane. Na szczęście istnieją takie którą są ponad tę zasadę, nie traktują jej jak nienaruszalnej świętości czy dogmatu. Bardzo cenię sobie takie podejście i żeby mi tu ktoś nie wytknął nie wynika to z tego że jestem skąpcem/ biedakiem/burakiem/wstawcie tu sobie jeszcze coś negatywnego. Skąd taka wyliczanka? Bo tak właśnie pewien typ kobiet zwykł określać takich facetów. Uważam że to jest "argument" poniżej pasa, jeśli w ogóle traktować go poważnie i świadczy źle jedynie o takich panach.

Piszemy, że:

a) można się dogadać
b) kto zaprasza raczej powinien zapłacić

a Ty masz pretensje o to, że częściej kobiety są zapraszane, czy jak? A to wredne jędze, jak sobie facetów poustawiały! Materialistki pieprzone  <glupek2> <jabol2>

Tośka

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 28, 2013, 13:48:06 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 14:07:25 wysłana przez Alien »

dominiqe

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 28, 2013, 13:50:17 »
Czy aby nie mylicie randki z prawdziwego zdarzenia, ze spotkaniem zapoznawczym? Dla mnie randka to coś więcej, w momencie kiedy już wiemy, na czym stoimy i do czego to zmierza :P

Wg Twojej definicji kwestia opłat za spotkanie raczej pozostaje taka sama, tak mi się wydaje.

Tośka

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 28, 2013, 13:51:31 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 14:06:43 wysłana przez Alien »

dominiqe

  • Gość
Odp: Randki - płacić czy nie płacić? :P
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 28, 2013, 13:54:53 »
Spotkanie zapoznawcze jest niezobowiązujące. Po co więc pakować się w jakieś zobowiązania finansowe?

Ja nie pisze, że należy się pakować w jakiekolwiek zobowiązania.
Piszę, że osoba, która proponuje spotkanie powinna mieć na uwadze fakt, że raczej powinna za spotkanie zapłacić. I piszę również, że kulturalnie jest jak druga strona wyrazi również chęć uregulowania swojej części rachunku. A wszystko zależy od tego jakie było to spotkanie, w jakiej atmosferze minęło, czy planuje się następne i w ogóle.