Autor Wątek: Żyletka sposobem na stres...  (Przeczytany 18506 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lily

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Kobieta
  • " Mam wiele powodów żeby ciągle iść do przodu "
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 30, 2010, 18:33:38 »
Też się ciełam. Dawało to ulgę alr tylko na chwilę. Od 2 lat daję radę się powstrzymywać. Ale były takie momenty, w których myślałam, że nie wytrzymam. Wtedy musiałam całą uwagę skupić natychmiast na czymś innym. Nie powiem było ciężko. Cały czas mam nadzieję, że już nigdy tego nie zrobię ;)

Offline Outsiderka

  • Nic nie warte przekleństwo..
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: Piekło
  • Wiadomości: 279
  • Płeć: Kobieta
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 12, 2011, 01:11:50 »
Wróciło, kur*wa, wróciło.
Najpierw myśli o kupieniu żyletek.. Udało mi się wmówić sobie, że wcale nie chcę się ciąć i kupuję "tak sobie", żeby mieć..
Kupiłam. Wzięłam je ze sobą na zawody, oczywiście nadal "tak sobie", żeby były.
Ale niestety pierwszego dnia zawodów nie wytrzymałam, po starcie odstawiłam psa do klatki, wzięłam żyletkę, telefon i słuchawki i "poszłam się przejść".. Emocje wrzały, muzyka jeszcze mi pomagała się nakręcić.. Znalazłam miejsce w parku i kilka nowych blizn przybyło.. Dziś mija tydzień, nie powtórzyłam tego, ale ostatnio jest mi bardzo cięzko i nie wiem, czy sobie z tym wszystkim poradzę bez cięcia..
"Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies... Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie" - George G. Vest

Trzyzet

  • Gość
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 18, 2011, 23:45:40 »
Ciąłem się krótko... Ale całe ręce sine od blizn... Nie wytrzymam dziś :(

Offline scintilla

  • Kreatywna
  • *****
  • Wiadomości: 412
  • Płeć: Kobieta
  • Panna nikt
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 14, 2011, 07:34:20 »
ostatnio znów mam wielką ochotę na to, ale jednak staram się to powstrzymywać

Offline Sowa

  • zgubiona
  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Sląsk - trochę dolny, trochę górny
  • Wiadomości: 733
  • Płeć: Kobieta
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 14, 2011, 18:34:46 »
spróbowałam tylko raz... pocięłam sobie udo - żeby nie było widać ale tak troszeczkę bo strasznie się bałam. Nie przyniosło mi ulgi. Wprost przeciwnie ból był jeszcze większy. Zawsze żle znoszę ból a wtedy łkała i dusza i ciało... ten jeden raz wystarczył. Nie próbowałam już więcej :(
czy to że nie potrafię poprawnie pisać po polsku oznacza, że jestem gorszym człowiekiem?

mateqf90

  • Gość
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 18, 2012, 00:35:40 »
Hmm ja się podcinałem...w myślach, ale tak na serio to nieee. Napewno nie golłbym żył z powodu stresu czy dlatego żeby siebie za coś ukarać, ale z powodu załamania, zawodu miłosnego czy czegoś co by mnie złamało, ale wątpie, raczej bym się upił co jest bezpieczniejsze... <jabol2> Nie rozumiem cięcia się w celu rozładowania stresu, przecież jest tyle sposobów żeby rozładować stres (bieganie, piłka, rzucie gałęzi  :D). Za to jeśli chcesz sie ukarać to walnij sobie liścia w twarz, zapewniam że poczujesz się lepiej. Podcinając żyły można podciąć za głęboko i przeciąć ścięgna... cięcie siebie nie zależnie od części ciała to głupota, zresztą ci którzy to praktykują niech się zastanowią co to im da...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 18, 2012, 00:40:21 wysłana przez mateqf90 »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5624
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 21, 2012, 11:53:52 »
Jakaś skrajna metoda, gdy nie wytrzymuje się już wszystkiego pewnie, lepiej się nie doprowadzać do takiego stanu emocjonalnego i nie korzystać z żyletki

Offline nela

  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: dolny śląsk
  • Wiadomości: 93
  • Płeć: Kobieta
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 13, 2013, 15:52:26 »
Cięłam się, na pewno dało mi to ulgę, wcale tego nie żałuję, nie mam bardzo widocznych blizn, bo nie cięłam się zbyt mocno i głęboko. Na razie się powstrzymuję, ale cały czas mam ochotę się pociąć. :blank:

Offline kajetanka

  • ...drifting...
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3008
  • Płeć: Kobieta
  • nie ma mnie...
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 14, 2013, 10:13:48 »
Ehh....chciałabym...chciała... <kapela>
"Wszystkie te szmery
W Twojej głowie
Uważaj
Gdy wstajesz rano
Wszystko zmienia się
I wypacza
Ty odlatujesz znów daleko
Najdalej
I musisz wszystko stracić
By siebie zobaczyć..."

MilkyWay

  • Gość
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 14, 2013, 15:20:05 »
żyletka nie jest sposobem na stres, jest sposobem na blizny. <ptak>
Staram się powstrzymywać, szczególnie teraz przed latem(moje szramy na pewno pięknie będą się prezentowały na plaży <shy>). A gdy czasem potrzebuje odrobiny bólu, biorę igłę i przekuwam sobie ucho, albo nakłuwam inne części ciała, to nie powoduj blizn.
Nie jest wyjście, bynajmniej ciało tak nie cierpi ^^

Offline nmgr

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 14, 2013, 21:32:43 »
żyletka nie jest sposobem na stres, jest sposobem na blizny.
A gdy czasem potrzebuje odrobiny bólu, biorę igłę i przekuwam sobie ucho, albo nakłuwam inne części ciała, to nie powoduj blizn.
<glupek2>

Ja żyletek nie używam, chodzę zarośnięty.  :)

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5624
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 01, 2013, 20:36:35 »
Ja żyletek nie używam, chodzę zarośnięty.  :)

Nie ma sie z czego cieszyć to przez chorobę, jak sie nie weźmie leku ręce sie trzęsą i można się pociąć, a jak sie weźmie lek to ręce się nie trzesą ale świadomość zanika i tez się można pociąć  ;D

Offline M.Sz

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 23, 2017, 11:14:35 »
Ciąłem się w gimnazjum. Nie chcę do tego wracać.

Offline o2

  • Kolorek o2
  • *****
  • Wiadomości: 160
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żyletka sposobem na stres...
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 06, 2017, 13:35:54 »
nie wiem w jaki sposób miałoby to pomóc