Autor Wątek: fobija i magija, kiedyś płocha sarna, a dziś kąsa jak żmija  (Przeczytany 1113 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline black

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
fobija i magija, kiedyś płocha sarna, a dziś kąsa jak żmija
« dnia: Sierpień 10, 2013, 15:44:19 »
Witajcie Kochani,
mam fobie społeczną  <szok>
trzeci tydzien mija odkąd biorę asertin- lęk nie wystepuje. ani depresyjność. czuje sie jak przebudzona, choc czasem bywam senna. <vv>
natomiast pewne fobiczne zachowania wciąż są. oraz grymasy twarzy, drżenia albo wycofanie. <szok2>
wlasciwie to wydaje mi sie ze od dziecka mialam fobie- moze to  jakaś częśc mojego charakteru..jakos tak stroniłam od ludzi.nie bardzo umialam z nimi postepowac, ale kiedys zdarzyla sie taka sytuacja ze oddalam swoje zabawki byle tylko ktos sie ze mna pobawil, a wg mnie to jakis brak elementarnego poczucia wartosci <glupek2>
w sumie pomimo unikania wyjechalam z miasta, skonczylam studia i znalazlam prace, ale nameczylam sie nieźle.
i wciąż odczuwam to zmęczenie. A chce czerpac radosc z kontaktów z ludźmi, a nie sie alienowac badz dostawac telepek ze o publicznym jedzeniu nie wspomne....

czy ktos z was do konca ogarnął temat fobii?macie jakieś ksiązki albo porady?

yoyo

  • Gość
Odp: fobija i magija, kiedyś płocha sarna, a dziś kąsa jak żmija
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 08, 2013, 21:23:32 »
 <przytul> Witaj,  <shy>.
Ja też mam fobię odkąd sięgam pamięcią  <chlip>. Ja brałam asertin prawie do końca sierpnia teraz tego roku czyli 2013. Działa dobrze ale niestety jak zauważyłaś powoduje senność. Ja w pewnym momencie miałam dawkę podwyższoną i potem spałam na okrągło. Ale dzięki niemu skończyłam wogóle studia i podjęłam pracę. Sama do teraz nie wierzę że wogóle dałam rade w pracy ale wytrzymałam 5 i pół roku w pracy z ludźmi  <lovely>. Wyobrażasz sobie zapewne ile to mogło kosztować kogoś kto w podstawówce oddawał całe śniadanie każdego dnia żeby ktoś do niego zagadał. Miałaś podobny problem w dzieciństwie. Jedno co Ci powiem to to, żebyś się nie poddawała. Najważniejsze jest aby dążyć do pokonania "potwora" czyli fobii.

Asertin nie wyleczy fobii społecznej. Moja psychiatra leczyła tym stany lękowe ale nie widziała ukrytego głębszego problemu bo bałam się mówić o tym. Dowiedziałam się niedawno o nowoczesnym leku od mojej ogólnej lekarz - mokloksil. Jest na fobię społeczną!! Stosuję drugi tydzień. Pierwsze 5 dni latałam jak nakręcona zabawka którą ktoś za mocno nakręcił i bardzo nastrój mi poprawił :D

Daj znać jak się czujesz na tym co masz. Jak nabiore odwagi to założe temat o mojej historii. Póki co jestem w szoku ze odpowiedziałam na Twoją wiadomość  <lovely>

...
natomiast pewne fobiczne zachowania wciąż są. oraz grymasy twarzy, drżenia albo wycofanie. <szok2>
wlasciwie to wydaje mi sie ze od dziecka mialam fobie- moze to  jakaś częśc mojego charakteru..jakos tak stroniłam od ludzi.nie bardzo umialam z nimi postepowac
...

Nie daj sama sobie wmówić że to część Twojego charakteru!!! Wszyscy w mojej rodzinie uważali że jestem poprostu MEGA nieśmiała i MEGA leniwa a w rzeczywistości poprostu chole.nie się bałam odezwać czy w oczy spojrzeć  albo zapytać
<lovely>
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2017, 22:57:50 wysłana przez yoyo »