Autor Wątek: Czy jesteście akceptowani?  (Przeczytany 19411 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michal90

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #75 dnia: Listopad 10, 2017, 17:10:34 »
Ja w szkole średniej byłem uznawany troche za odludka, niektórzy wołali na mnie nie mowa nawet :D Jeśli chodzi o rodzinę to najwięcej wie mama i ona akceptuje, pozostali członkowie rodziny nie wiele wiedzą. W pracy mam opinię cichego i mało odzywającego się.

Offline Masahara

  • Ciężkie jest życie Nienormalsa
  • Mister Całokształtu 2016
  • *****
  • Wiadomości: 1550
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #76 dnia: Listopad 10, 2017, 18:05:15 »
Nie jestem akceptowany przede wszystkim przez rodzinę.
Z resztą w pełni to rozumiem. Pewnie nie tego oczekiwali po synu.
kulfon to ty <shy>
ja raczej nie byłem akceptowany aż teraz sam przestałem akceptować innych kiedyś ludziom się uniżałem dziś wole ich zdeptać
保留中の死

くちびる に どく を ぬて ぼく の へじゃ に きた でしおう
あなた の きす で もう からだ も のう も とけてしまい そう。

はきけ が する くらい あなた の こころ うつくしい の に。
なに ひとつ できない ぼく に どうして きすして くれる の?

Nakładasz na me usta truciznę, gdy tylko pojawiasz się u mnie.
Twój pocałunek sprawia, że me całe ciało topnieje.

Twoje serce jest o wiele piękniejsze w porównaniu do ran, które pokazujesz.
Dla czego całujesz mnie skoro w Twoich oczach nic nie znaczę?

Enua

  • Gość
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #77 dnia: Listopad 10, 2017, 18:26:05 »
Ludzie mnie nie akceptują i ja ich rozumiem bo jestem tą inną, gorszą osobą.W rodzinie to wszyscy mnie akceptują.

Offline sdbx

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 212
  • Płeć: Mężczyzna
  • Coolphone
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #78 dnia: Listopad 11, 2017, 01:12:36 »
Ja we własnej osobie Masahara.
No też teraz zmienia mi się, że chcę kogoś zdeptać jednocześnie wiedząc, że to złe i nie chcąć tego robić.
To już jest w ogóle paranoja i rozdwojenie jaźni  <jabol2>
Szedł chłop na jarmark, ciągnąc cielę na powrozie.
W lesie, w wąwozie,
W nocy burza napadła, a gdy wiatry świszczą,
Wśród ciemności postrzegł wilka po oczach, co błyszczą.
Więc do pałki; jak jął machać nie myślawszy wiele,
Zamiast wilka, który uciekł, zabił swoje cielę.

 
Trafia się to i nie w lesie, panowie doktorzy!
Leki - pałka, wilk - choroba, a cielęta - chorzy.

Offline Dzika

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 812
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #79 dnia: Listopad 11, 2017, 11:31:24 »
Dostałam komunikat o wspomnieniu i gdzie ono jest, niewidzialne? Bo nie rozumiem o co Ci chodzi @sowa_ ? Przeze mnie się czujesz nieakceptowana/y czy jak?

Offline demcienistyczny92

  • " tu gdzie szary chodnik smród albo sport albo cug..''
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Dolnośląskie
  • Wiadomości: 146
  • Płeć: Mężczyzna
  • 《♧ToJużNieJaUmarłoCośWeMnie¡NicMiSięNieChce♧》
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #80 dnia: Listopad 24, 2017, 02:40:07 »
Lata wstecz miałem tak że długi czas spędziłem w domu min przez nią i doszła mega silna depresja do tego otoczenie bez wzgledu czy rodzina czy nie zaczęło mnie "butować" docinkami itp. Przetrwałem i to dziś to wraca to butowanie ze zdwojoną siłą a ja chcę z tąd uciec, ale niemam gdzie :(( gdy znajdę plan ucikam w nieznane.   
" co gdy w prawo, co gdy w lewo wie to juz tylko Bóg bierz swoj los w swoje ręce, życie nie czekaj na cud jak będziesz bez ruchu stał to uważaj na kurz..!''

Offline Ragnar

  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: Igołomia
  • Wiadomości: 570
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #81 dnia: Grudzień 12, 2017, 03:56:36 »
tutaj się czuje akceptowany chociaż niewiem czemu to robicie  <shy> .Pewnie już wszyscy mają już dośc ile tu napisałem i ludziom nie daje spać  :D


Offline Artmedia9

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Podkarpacie
  • Wiadomości: 127
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #82 dnia: Grudzień 23, 2017, 14:34:20 »
Ja przez cały czas mojej edukacji czułem się "akceptowany pasywnie", tzn. nikt mnie nie wyzywał itp., także dlatego, że dobrze się uczyłem i sporadycznie pomagałem innym w nauce. Ale nigdy to nie była jakaś zażyłość, nie zapraszali mnie na imprezy, cześć cześć i tyle. Na wf było trochę więcej okazji do integracji, ale przez mój wzrok czułem się licho, bo czasem po prostu nie widziałem ludzi z daleka.
Teraz na studiach dalej trwa ten stan "pasywnej akceptacji", ale tutaj już nie jestem wyjątkiem, bo w naszym dużym roczniku są też pojedyncze osoby, które często siedzą same, bo albo poświęcają się bardziej pracy niż studiom, albo przyszli z innnej uczelni i nie mieli czasu się zintegrować. Ale o ile jeszcze w liceum ogarniało mnie przerażenie, jak sobie poradzę w życiu bez znajomych, to teraz już widzę to bardziej optymistycznie.

Offline Wspaniały

  • Filmowiec.
  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: Nie za fajne miasto.
  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marzyciel...
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #83 dnia: Grudzień 23, 2017, 20:23:29 »
Ja nawet nie wiem, czy jestem przez kogoś akceptowany, czy nie.
Jakoś nikt mi tego nie mówi, a wiadomo, że człowiek potrzebuje jakiejś akceptacji ze strony innych.
Wiele może zależeć od sytuacji.
Marzenia są piękne, nawet jeśli się nie spełniają.

Offline Ragnar

  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: Igołomia
  • Wiadomości: 570
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #84 dnia: Grudzień 26, 2017, 21:52:14 »
 To tak zawsze będzie że inność dla normalsów to inna kategoria.Nie powinno być normalsów na świecie tylko sami inni, może wtedy było by lepiej na tym świecie .Mamy XXI wiek a dalej jest jak w średniowieczu kiedy tacy jak my byli traktowani jak najgorsze zwierzęta .Dziś jest podobnie i przeklinam ludzi co są za to odpowiedzialni.Mowa o naszej rodzinie i bliskich kiedy nie jedna osoba z nas przez nich ma takie życie dzisiaj .Kiedy oni nawet nie rozumieją jak w przeszłości mogli cię skrzywdzić.Ten świat jest tak poj.........ny że głowa mała.Jesteśmy inni ale nie jestesmy złymi ludzmi jak większość tych lepszych osobników ,,bez ,,skazy..Ch............ im w dupę .A wracając do pytania to ja nigdy nie śmiałem się ze słabszego czy osobę troche inną niż inni.Na świecie są nie tylko fobicy co są inni ale z fobików też bym się nie śmiał jak bym by zdrowy i mogli by być moimi przyjaciółmi.Ja wychodze z założenia skoro my potrzebujemy akceptacji  to i my tez musimy dawać akceptacje, innej drogi nie ma.Przede wszystkim trza siebie akceptować a to już złożony proces przynajmniej dla mnie, będę musiał jeszcze nie jedną górę zaliczyć, zobaczyć szczyt zanim zrozumie to wszystko.Jestem z natury buntownikiem więc czas pokaże. <old>
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2017, 22:14:12 wysłana przez Ragnar »

Offline krzywik

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: Kraków
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Schizoid
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #85 dnia: Luty 04, 2018, 12:47:29 »
Nie jestem akceptowany przez nikogo w pracy, w rodzinie, w pracy jestem tolerowany jedynie, mam opinię odludka i dziwaka. Tolerują mnie jedynie, dlatego że prezes firmy w której pracuje, to mój szwagier. Z rodziny, gdy ktoś dzwoni do nas, aby porozmawiać z moją matką, ze mną nie rozpoczyna rozmowy nawet, wszyscy uważają że dziwak jestem, kiedyś na rodzinnych spotkaniach (pogrzeby) gdy miałem jeszcze dwójkę z przodu, pytali kiedy znajdę sobie dziewczynę. Teraz mnie całkiem olewają. Wnuczka siostry ojca, wychodziła w tamtym roku za mąż, nie zaprosili mnie, jedynie rodziców i siostrę.
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2018, 17:48:05 wysłana przez krzywik »
Krakowski schizoid

Offline Wspaniały

  • Filmowiec.
  • Użytkownik
  • **
  • Miejsce pobytu: Nie za fajne miasto.
  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marzyciel...
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #86 dnia: Luty 04, 2018, 15:14:58 »
Jak miałem kontakty i znajomości z kobietami, różnie to bywało, to raczej nie byłem akceptowany przez te kobiety.
One tego mi nie mówiły wprost, ale dało się wyczuć.

My nawet możemy nie wiedzieć, czy ktoś nas akceptuje w otoczeniu, wśród rodziny, znajomych, jeżeli ktoś nam tego nie powie.
Ktoś musi chcieć nas akceptować, z własnej woli.

Marzenia są piękne, nawet jeśli się nie spełniają.

Offline demcienistyczny92

  • " tu gdzie szary chodnik smród albo sport albo cug..''
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Dolnośląskie
  • Wiadomości: 146
  • Płeć: Mężczyzna
  • 《♧ToJużNieJaUmarłoCośWeMnie¡NicMiSięNieChce♧》
Odp: Czy jesteście akceptowani?
« Odpowiedź #87 dnia: Luty 04, 2018, 21:15:18 »
Mnie mają też za dziwnego ale wbijam w to, co, kto i po co o mnie myśli to jest jego, sam lepiej wiem o sobie i o tym co dla mnie jest dobre, nie odczuwam potrzeby korzystania z towarzystwa normalsów.. zresztą oni dla mnie są dziwni, choćby nawet z tego powodu że starają się wszelkimi sposobami poniżyć każdą inność czują się wyżej niż wyżej a to zła droga.. ;> często spotykałem się z różnymi zachowaniami takich przykrych osobników..
" co gdy w prawo, co gdy w lewo wie to juz tylko Bóg bierz swoj los w swoje ręce, życie nie czekaj na cud jak będziesz bez ruchu stał to uważaj na kurz..!''