Autor Wątek: xxxxx, a fobia społeczna  (Przeczytany 4686 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pirotehnik

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
xxxxx, a fobia społeczna
« dnia: Styczeń 19, 2014, 13:33:43 »
Tak się zastanawiam, co ma wpływ na zmniejszanie objawów FS. Chodzi o główne rzeczy, które później mają wpływ na wiele innych nie wiem jak to fachowo nazwać.

Np czy wiek człowieka ma wpływ?
Czy FS zanika, bądź zostaje jakoś inaczej zatarta wraz ze wzrostem wieku, z rozwojem człowieka, z zebranymi doświadczeniami życiowymi, zwiększoną liczbą obowiązków, z tym, że brakuje nam czasu na przemyślenia, bo np musimy zająć się domem, dziećmi, praca itd itd.

Patrząc na wiek ludzi na forum to najwięcej chyba jest do 30. roku życia. A może Ci 40 i 50 latkowie się nie ujawniają, bo nie sadze, by nie mieli dostępu do sieci czy nie umieli kompa obsłużyć, nie wierze też, że wyginęli  ;)


Druga rzecz jaka mnie zastanawia, to czy pieniądze mają taki wpływ?
Czy duża majętność pozwoli nam się nie przejmować innymi, nie martwić, że czegoś nie zrobię, bo ktoś to za mnie zrobi jak zapłacę, że jak będę bogaty to inni będą mnie "szanować", będę mógł pomóc innym, którzy potrzebują pomocy, zwiększą bezpieczeństwo w mojej głowie.

Nie pytam o zasadność takiego podejścia, bo każdy powie, że pieniądze to nie wszystko, ok. Pytam o faktyczny stan rzeczy, jak to czujecie, czy poczulibyście ulgę np wygrywając 10 mln zł w lotto.


Jakiś mocny wstrzas życiowy, śmierć kogoś bliskiego, narodziny dziecka, jakiś wypadek, który na nas odbije piętno. Tutaj nie wiem co jeszcze.
Bo tak kombinuje, że zdrowego takie rzeczy mogą wpędzić w depresje, lęki itd, ale czy to zadziała na odwrót?

Tak sobie luźno myślę, nie róbcie z tego linczu jeżeli przykłady są nietrafione.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2014, 13:35:14 wysłana przez pirotehnik »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 19, 2014, 13:42:01 »
Psychoterapia, ćwiczenia relaksacyjne i leki. Jak ktoś zacznie nad sobą pracować z pomocą psychologa, ćwiczeń relaksacyjnych i oddechu, zacznie stosować myślenie pozytywne, nauczy się relaksować, to ma duże szanse na zmiany.

Offline OtoJa

  • Profesor
  • ******
  • Miejsce pobytu: Małopolska
  • Wiadomości: 1281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 19, 2014, 13:58:08 »
Czy FS zanika, bądź zostaje jakoś inaczej zatarta wraz ze wzrostem wieku
I tak i nie. Z wiekiem chyba na niektóre rzeczy zaczynasz inaczej patrzeć przestają być dla ciebie aż tak ważne. Ale fs sama nie przechodzi, trzeba się nią zająć. Według mnie im szybciej się zacznie coś z tym robić tym lepiej. Jak człowiek starszy to trudniej się pozbyć zakorzenionych przez lata złych schematów.

Patrząc na wiek ludzi na forum to najwięcej chyba jest do 30. roku życia.
Nawet bym powiedział, że do 25.

Druga rzecz jaka mnie zastanawia, to czy pieniądze mają taki wpływ?
Nie wiem bo nie jestem bogaty ;) Powiedział bym, że mają wpływ taki jak na każdego zwykłego człowieka. Jak nie musisz się martwić o pieniądze to i głowa spokojniejsza i stresów mniej, więc ja bym tu nie rozróżniał fobika czy nie fobika.

że jak będę bogaty to inni będą mnie "szanować"
Według mnie to zrodziło by kolejny problem u fobika. Pojawiło by się pewnie myślenie, czy oni mnie szanują bo widzą tylko moją kasę, czy rzeczywiście jestem dla nich kimś istotnym :) Nadmiar nie jest dobry :)

będę mógł pomóc innym, którzy potrzebują pomocy
Osobiście dla mnie to by było dobre, chciał bym móc komuś pomóc :)


Online JOY OF SATAN

  • Kolorek JOY OF SATAN
  • *****
  • Wiadomości: 6101
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 19, 2014, 14:19:00 »
ja po sobie wiem że im starszy jestem tym jest gorzej, ludzie nie wiedza co to fobia społeczna i biora to za niesmiałość która w moim wieku wiekszosć ludzi dziwi a czasem niestety smieszy...co jest kure...o bolesne...  >:D
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline OtoJa

  • Profesor
  • ******
  • Miejsce pobytu: Małopolska
  • Wiadomości: 1281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 19, 2014, 14:24:48 »
ludzie nie wiedza co to fobia społeczna i biora to za niesmiałość która w moim wieku wiekszosć ludzi dziwi a czasem niestety smieszy...co jest kure...o bolesne...  >:D
Też najmłodszy nie jestem i wiem o czym piszesz :/
Chociaż często nikt nie sugeruje mi nieśmiałości, ale powie coś w taki sposób, że resztę sobie sam dopisuję :(

Offline Nenaja

  • świnia
  • Różowa
  • *****
  • Wiadomości: 1532
  • Płeć: Kobieta
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 19, 2014, 15:26:08 »
Cytuj
co ma wpływ na zmniejszanie objawów FS

na pewno ciągła praca nad sobą, tak jak napisał Wesoły.... nie "leczona" fobia społeczna, brak kontaktu z ludźmi, zamykanie się w 4 ścianach... z wiekiem może się pogłębić, co może doprowadzić do np. Agorafobii czy innych zaburzeń nerwicowych, więc raczej nie jest to kwestia wieku <hm>

co do kwestii finansowej <hm> ciężko powiedzieć... napewno jakiś spokój psychiczny by to dawało, człowiek by się tak nie zamartwiał o swoją przyszłość czy przyszłość swoich bliskich, ale czy pomogło by to w walce z fobią <hm> pewnie napewno nie....i tak jak pisze OtoJa nadmiar mógłby przysporzyć dodatkowych problemów....

po prostu każdy z nas sam musi znaleźć taki swój "złoty środek"

Offline pirotehnik

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 19, 2014, 16:49:22 »
Właśnie mi chodziło o rzeczy, które nie są terapią, leczeniem, nie są planowane. Bardziej właśnie takie, które na nas spadną nagle i niespodziewanie, czy jak dojrzewanie z wiekiem.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2014, 16:51:28 wysłana przez pirotehnik »

Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5620
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 19, 2014, 16:51:16 »
Jak bedziesz chicał żeby coś na Ciebie spadło nagle i niespodziewanie możesz ściagnąć na siebie podświadomie złe wydarzenia  :P

Offline pirotehnik

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 19, 2014, 16:58:25 »
łeeee tam.

Może druga osoba, której fobik ufa (partner, kolega, koleżanka, etc) złagodzi objawy?

Osoba, która za fobika zrobi rzeczy, których sie boi, będzie popychał fobika do działania wpierając równocześnie, pokaże, że nie taki diabeł straszny?

Offline OtoJa

  • Profesor
  • ******
  • Miejsce pobytu: Małopolska
  • Wiadomości: 1281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 19, 2014, 17:03:18 »
Może druga osoba, której fobik ufa (partner, kolega, koleżanka, etc) złagodzi objawy?
Hmm, w pewnym stopniu tak, zawsze to się można pewniej poczuć jak się ma kogoś takiego.

Osoba, która za fobika zrobi rzeczy, których sie boi, będzie popychał fobika do działania wpierając równocześnie, pokaże, że nie taki diabeł straszny?
To w końcu zrobi za, czy będzie wspierała żeby sam zrobił? :P



Offline pirotehnik

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 19, 2014, 17:08:13 »
To w końcu zrobi za, czy będzie wspierała żeby sam zrobił? :P

Od czegoś trzeba zacząć, a i rzeczy do opanowania znajdzie się pewnie więcej jak mało, więc na początku robimy za, stopniowo zmniejszając nasz udział w "robienie", a zwiększamy w "wspieranie".

Tak to widziałem.

lula

  • Gość
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 19, 2014, 17:12:09 »
co ma wpływ na zmniejszanie objawów FS.
akceptacja- samego siebie i z otoczenia, jedno wiaze sie z drugim, ale np dla mnie akceptacja siebie jako takiego nie istnieje, tzn. pojecie równie absurdalne co ufo

wiek- to zależy od sposobu interpretacji, czy wyższa inteligencja nie pozwala w jakiejs mierze uniezależnić się od oceny społeczenstwa.

Offline pirotehnik

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 19, 2014, 17:24:46 »
akceptacja- samego siebie i z otoczenia, jedno wiaze sie z drugim, ale np dla mnie akceptacja siebie jako takiego nie istnieje, tzn. pojecie równie absurdalne co ufo
To właśnie zdążyłem zauważyć, że mimo akceptacji z otoczenia, sama osoba w to nie wierzy i koło się zamyka. Kto lub jak musiałby powiedzieć albo zrobić by fobik uwierzył?

wiek- to zależy od sposobu interpretacji, czy wyższa inteligencja nie pozwala w jakiejs mierze uniezależnić się od oceny społeczenstwa.

Nie wiązałbym inteligencji z wiekiem, bo mówimy o w miarę wąskim przedziale wiekowym, ale właśnie wiek wg mnie może mieć wpływ na niezależność od oceny otoczenia.

Posty połaczone: Styczeń 19, 2014, 20:12:33
mozna pojsc w dwie strony- dziecko, które jest bardzo uzaleznione od otoczenia, jego oceny, ale dorosły także może- ze względu na świadomość (wymagania, presja itp)
Właśnie tak to próbuje ugryźć, i czy nie jest tak, że poziom fobii (jeśli tak mogę to ująć) nie jest niski w niskim wieku, bo nie mamy tylu problemów dorosłego życia, dużej świadomości co się dookoła dzieje, że nasza "powaga" jest mniejsza?
Narasta w wieku gdy wchodzimy w dorosłe życie, gdy mamy poważniejsze rzeczy do zrobienia, gdy mamy myśli o dorosłym życiu, związkach, pracy, o przyszłości itd?

Znowu spada gdy już przeszlismy przez wiele rzeczy, życie dało nam popalić, zmierzyliśmy się z wieloma trudnymi rzeczami i generalnie skoro nas nie zabiło to nas wzmocniło?

Może to tak jak na prowizorycznym wykresie :)



Jeżeli tak, to dalsze pytanie na jaki przedział to by mogło przypadać? Ja wstępnie strzelam, że kulminacja FS by przypadała na ~25-35.

wydaje mi sie ze osoby inetligenne po prostu nie bazuja na emocjach.
Z jednej strony bym się zgodził, bo podobno mało we mnie emocji  :) a poważnie to nie zauwazyłem reguły, nawet bym powiedział, że inteligentni dużo analizuja, a jak wiemy im więcej sie myśli tym można gorsze wnioski wypracować, choć znowu tu reguły nie ma ;)

jeszcze pytanie co rozumiemy przez otoczenie
Wszystko co wymieniłaś, ze wskazaniem, że najbliższe otoczenie i rodzinę, czyli Ci, którzy maja największe zaufanie i z pewnością życzą dobrze fobikowi.

Cytat: lula
wstrząs - ...
ok

Cytat: lula
pieniadze pozwalaja na pewna niezaleznosc, tj mozna sie na chwile wyrwac, albo zmieniac otoczenie moze, jesli ktos chce.
No właśnie, to jest ciekawostka.

Cytat: lula
ogółem rzecz biorac, bazuje tylko na sobie- w moim pryzpadku izolacja wzrasta, wydaje mi sie, ze w niektórych pryzpadkach takze jesli obecna jest stagnacja.
U mnie, mimo, że nie mam FS (raczej ;) ) zastój, który wychwyciłem od roku, dwóch, zaprząta mi cholernie głowę i powoduje niepokój. Od kiedy żyję w "dorosłym życiu", gdzieś od 18 roku  życia,  ciągle miałem mniej więcej rozwój, od dwóch lat czuję, że się nie rozwijam, stoję w miejscu, jakbym dreptał w miejscu.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2014, 20:12:33 wysłana przez fobka, Powód: Połączono podwójny post »

Offline OtoJa

  • Profesor
  • ******
  • Miejsce pobytu: Małopolska
  • Wiadomości: 1281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 19, 2014, 20:06:43 »
Jeżeli tak, to dalsze pytanie na jaki przedział to by mogło przypadać? Ja wstępnie strzelam, że kulminacja FS by przypadała na ~25-35
No nie wiem, jak dla mnie to dla każdej osoby musiał by być inny wykres :) Nie wiem, czy to się da tak wrzucić do jednego wora, że najbardziej fobie to się ma po 25 roku życia a po 35 to się lżej robi ;)

Offline bransoletka

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1219
  • Płeć: Kobieta
Odp: xxxxx, a fobia społeczna
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 19, 2014, 20:15:05 »
Jeżeli tak, to dalsze pytanie na jaki przedział to by mogło przypadać? Ja wstępnie strzelam, że kulminacja FS by przypadała na ~25-35
No nie wiem, jak dla mnie to dla każdej osoby musiał by być inny wykres :) Nie wiem, czy to się da tak wrzucić do jednego wora, że najbardziej fobie to się ma po 25 roku życia a po 35 to się lżej robi ;)

Można odnieść takie wrażenie z kilku przyczyn. Po pierwsze w wieku dojrzewania wszystko się dopiero kształtuje, wiele symptomów, które mogą się kojarzyć z fobią społeczną, jest oznaką nieradzenia sobie ze zmianami w nas i w otoczeniu, a potem to przechodzi. Jeśli chodzi o umowne "35+" często sytuacja życiowa się stabilizuje, co pomaga w wielu zaburzeniach i problemach psychologicznych - to wszystko uogólnienia, ale myślę, że ten przedział wiekowy to jest taki czas, kiedy człowiek dorasta tak naprawdę, staje przed wieloma nowymi i poważnymi wyzwaniami i z życiem samodzielnym. Przynajmniej ja tak to widzę, wiele z moich znajomych, szczególnie kobiet, niekoniecznie z problemami, wkraczając w taki wiek, zaczyna podsumowywać to,co dotychczas osiągnęły, w jakim są miejscu, co chciały do tego czasu zrobić, a co się nie udało... i mają załamania. Ja, rozmawiając z psycholog, wiele razy zastanawiałam się, dlaczego teraz, po latach od moich problemów zaczęły się dziać ze mną takie rzeczy... po prostu taki okres w życiu człowieka, kiedy staje się dorosły, często samodzielny (albo chce być samodzielny, albo powinien być - wg kogoś)...