Autor Wątek: monotonne życie  (Przeczytany 1147 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline fobiczka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
monotonne życie
« dnia: Luty 02, 2014, 01:25:33 »
Czy Wy też czujecie jakby życie przelatywało Wam przez palce?Jest tak,jakby wszyscy mieli swoje sprawy,znajomych,partnerów itp.,a w tkwicie w martwym punkcie?Zastanawiam się czy to specyfika nas - fobików (izolowanie się od świata,strach,odpychanie ludzi)czy też może moje osobiste odczucie.

triste

  • Gość
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 02, 2014, 01:33:42 »
Na pewno nie jesteś jedyną osobą, która ma takie odczucie :) Sam mam wrażenie, że życie ucieka mi przez palce...zresztą 'wrażenie' to delikatne określenie. Tak po prostu jest. Kupę życia zmarnowałem na siedzenie w czterech ścianach, użalanie się nad sobą, na ciągłej depresji - może nie jest tak tragicznie jak kiedyś ale jednak... bez postępów. Bo raczej nie można nazwać postępem przejścia od stanu rozpaczy do obojętności i wypalenia psychicznego.

Dużo mnie w tym życiu ominęło i ten stan niestety dalej trwa. Brak perspektyw na przyszłość, brak oparcia w kimkolwiek, na co pewnie po części sobie sam zasłużyłem. Dołuje mnie też fakt, że niejednokrotnie widzę jak sobie mimo swoich problemów radzą fobicy...może nie wszyscy, ale jednak każdy notuje mniejsze lub większe postępy. Ja tkwię w miejscu od lat, a jedynym sukcesikiem, który dał mi chwilę radości przez ostatnie lata, było zdanie prawa jazdy. Szczęście, którym nie miałem się z kim podzielić. I odczuwalne tylko przez chwilę, jak tabliczka czekolady :P

Życie jest do kitu.

Offline avoidant

  • ...
  • Kolorek avoidant
  • *****
  • Wiadomości: 1687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 02, 2014, 01:34:39 »
Na pewno unikanie sprawia, iż wiele istotnych wydarzeń nas omija. Wielu rzeczy nie doświadczamy, rzeczy, które moglibyśmy gdybyśmy nie izolowali się...
If you feel like shit, people you hate wins.

Offline Mefistofeles

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 635
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 02, 2014, 07:30:37 »
Jestę eksprtę w tej dziedzinie :)


Ja staram się to zmienić, bo mam już dość tej stagnacji. Na pewno wpływ na moje zachowania miały sytuacje z okresu dojrzewania gdzie byłem notorycznie upokarzany i przez to tak się wycofałem ze społeczeństwa, ale to nie jest najgorsze w tym wszystkim. Prawdziwy problem zaczyna się gdy do tego wycofania i nieangażowania się w relacje z ludźmi dochodzi ogólna niechęć do robienia czegokolwiek, do rozwijania własnej osoby, do odpuszczenia sobie dążenia w kierunku spełnienia swoich marzeń(o ile jeszcze ktoś jakieś ma na tym etapie). Na początku jest to błogie nic nie robienie i życie bez zobowiązań webec siebie i innych(przecież nie ma już nikogo wokół nas bo ich odepchnęliśmy, w niektórych przypadkach nawet rodzinę) Jeżeli połączymy te dwa problemy to... krzyż na drogę. Bez innych ludzi da się żyć, tylko trzeba mieć jakiś cel, ja przynajmniej jestem sobie w stanie to wyobrazić i pewnie reszta introwertyków też.


Ważne jest zdanie sobie sprawę z tego że to wszystko dzieję się z naszego lenistwa lub przywyknięcia do nieprzekraczania strefy komfortu, później gdy nam się chce coś nowego pojawia się strach i lęk. Irracjonalne myśli na temat tego co sądzą o nas inni ludzie, gdzie tak na prawdę g...o ich obchodzimy, przynajmniej jakieś 99,9%. Pomyślcie jakie nudne życie musi mieć ktoś kto nas obgaduje albo komentuje. Jeszcze rozumiem jak by pisali o mnie w gazetach i byłbym w rankingu wprost na liscie najbogatszych ludzi w Polsce.


Życie ma w sobie różne smaki, ale chyba warto je poznać: radość, smutek, strach, miłość, odrzucenie, wew. spełnienie. Nie ma na świcie nikogo kto by przeszedł przez życie i odczuwał tylko te pozytywne bez zamartwiania się o nic i o nikogo. Strach i lęk można zmienić na naszą wew. siłę napędową do działania, niekoniecznie musi to się wiązać z blokadą przed działaniem a właśnie z czymś przeciwnym.


Warto sobie zadać pytanie, na co mamy ochotę i co chcemy robić w życiu i zacząć to robić :)




I nie patrzcie na innych ludzi i tak większość to debile którzy nas nie zrozumieją. Dla niektórych nudne i monotonne życie to takie gdzie co tydzień nie idzie się na imprezę do klubu i nie budzi z kacem bo później nie ma co opowiadać znajomym albo nie ma sweet foci na fejsie.




Jeżeli ktoś chce sam podróżować i robić zdjęcia to niech to robi, jeżeli ktoś chce okrążyć ziemie na motocyklu to niech to robi, jeżeli ktoś chce spędzić życie w samotności w jakimś domku pod lasem i rzeźbić jezuski w drewnie to niech to robi :)




NIE PATRZCIE NA INNYCH LUDZI NA TO CO ONI ROBIĄ I JAKIE SĄ ICH PRIORYTETY W ŻYCIU!

Edit:



Dorzuce jeszcze kilka inspirujących tekstów i filmików.


http://www.kamilcebulski.pl/zyski-utracone-sa-twoim-kosztem/


http://www.eioba.pl/a/3ls9/bullshit-detector


http://www.eioba.pl/a/26d0/nie-mam-czasu-czyli-slow-kilka-o-wymowkach


http://www.eioba.pl/a/2rwv/nieznane-fascynuje-czy-przeraza















Ten filmik proszę traktować z dystansem, chodzi o zrozumienie i wyciągnięcie wniosków.







Na koniec krótki filmik traktujący o decyzji zgadania do dziewczyny, oczywiście możemy to przenieść na resztę życia i decyzji, wiemy o co chodzi, daje trochę do myślenia.













« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2014, 08:39:01 wysłana przez Pabito »

Offline nadwrażliwa

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 79
  • Płeć: Kobieta
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 02, 2014, 10:59:52 »
Też na swoim przykładzie mogę potwierdzić, że nawet mając silne lęki i siedząc niestannie w domu można się przełamać i robić w życiu to co człowiek bez fobii. Doszłam do tego właśnie powtarzając sobie, że nie obchodzi wcale ludzi co robię, tych których spotykam w nowych miejscach i na ulicy nigdy więcej nie zobaczę, więc nawet jak się ośmieszę to co z tego. No i ogarnął mnie strach przed marnowaniem sobie życia. Mocniejszy niż strach przed ludźmi. Widziałam innych innych ludzi, jeżdżących na wakacje, chodzących na koncerty, cieszących się życiem... Doszłam do wniosku, że nie dam fobii odebrać sobie całego życia i marzeń. Wiadomo nie wszystko jest w moim zasięgu i nie pozbyłam się strachu, ale jestem w stanie robić prawie wszystko co sobie zaplanuję. Tak jak mówi Pabito, strach można zamienić na coś co nas napędza. Trzeba tylko uświadomić sobie czy jesteśmy zadowoleni z tego jak nasze życie wygląda i chcieć coś zmienić.

Offline Hatifnatka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Kobieta
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 02, 2014, 14:14:42 »
Mam monotonne życie. Z jednej strony chciałabym podróżować, zobaczyć coś więcej niż to co mam na co dzień, a z drugiej nie chce mi się za bardzo nigdzie wychodzić, spotkać się z ludźmi. Czyli w sumie na własne życzenie mam jak mam. Może kiedyś coś się zmieni ;p.

Alien

  • Gość
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 02, 2014, 14:33:17 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 20:59:40 wysłana przez Alien »

Offline Ptili

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Kobieta
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 02, 2014, 16:31:17 »
Uświadomiłam sobie jednak, że muszę czegoś dokonać w kierunku wykształcenia, i chyba będę myśleć o jakiejś dodatkowej szkole. Z tym, że to wszystko czysta kalkulacja, bez pasji i zamiłowania, po prostu na siłę, bo trzeba. Radości w życiu to mi to nie da. Ale może chociaż zarobek, oby...

Na początku może nie sprawiać radości, ale z czasem kto wie? ja tez nie lubiłam na początku np ćwiczyć, zmuszałam się, a teraz to uwielbiam bo dzięki temu czuje że żyję i robię coś wartościowego w swoim życiu, nie siedzę na tyłku i nic nie robię  :)

Alien

  • Gość
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 02, 2014, 16:46:09 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 21:00:09 wysłana przez Alien »

Offline a

  • objet petit a
  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Miejsce pobytu: (od)bytu do głębi
  • Wiadomości: 3147
  • Płeć: Kobieta
    • a
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 02, 2014, 17:53:02 »
Czy Wy też czujecie jakby życie przelatywało Wam przez palce?Jest tak,jakby wszyscy mieli swoje sprawy,znajomych,partnerów itp.,a w tkwicie w martwym punkcie?Zastanawiam się czy to specyfika nas - fobików (izolowanie się od świata,strach,odpychanie ludzi)czy też może moje osobiste odczucie.

a po co mi sprawy, które niekoniecznie mnie cieszą/obchodzą?
to, że lud ma masę znajomych nie znaczy, że każdy musi mieć też.

ja np jestem w punckie, który można nazwać prawie totalnym minimalizmem. oczywiście nie jest tak, że nie obchodzą mnie sprawy iście socjologiczne /ale bardziej na poziomie teoretycznym, a nie fizycznomiędzyludzkim/, ale żyję sobie jakby w bunkrze, w którym jest miło. a każde dźgnięcie ze strony świata zewnętrznego jest dla mnie zbędną boleścią. uwielbiam odpychać. izolować się też.

już wielokrotnie wspominałam o tym, że niejednokrotnie sami wmawiamy sobie, że coś jest nie tak z nami, bo mamy mniej znajomych. a czy ktoś pomyślał kiedyś, że może coś nie tak jest z ludźmi, którzy mają tych znajomych tysiące. i że może dla nich wcale nie jest to takie wielkie szczęście, jak "nam" się wydaje.

taka sytuacja:
w pokoju obok sylwester, zabawa, tłumek znajomych, śmiechy.. później kłótnie, zamieszanie, chaos. i zaraz potem kilka osób, pojedynczo, po kolei, puka do naszego bunkra, zaczyna płakać i głosi, że oni nas podziwiają, że tak się izolujemy, że potrafimy się od tego wszystkiego odciąć, że tutaj jest tak miło i spokojnie. o. więc ja się pytam: kto ma "prawdziwe życie" i co to w ogóle jest "prawdziwe życie" i oczywiście: "czy życie innych nie przecieka im przez palce"?


Uświadomiłam sobie jednak, że muszę czegoś dokonać w kierunku wykształcenia, i chyba będę myśleć o jakiejś dodatkowej szkole. Z tym, że to wszystko czysta kalkulacja, bez pasji i zamiłowania, po prostu na siłę, bo trzeba. Radości w życiu to mi to nie da.

o. takie właśnie "nieprzeciekające przez palce prawdziwe życie" mają tzw normalni ludzie.
i my przyjmujemy, że skoro lud tak robi, to tak właśnie owa prawdziwość wygląda, a inni, którzy tak żyją są mega szczęśliwi. kiedy zazwyczaj wcale nie są, tylko robią to, bo tak się robi, bo coś innego to "nie życie". tylko czy naprawdę trzeba za tym biec, kiedy żadnej radości to nie daje?
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2014, 18:01:00 wysłana przez a »
znam takie miejsce, gdzie przychodzą umierać koty

Alien

  • Gość
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 02, 2014, 18:03:05 »
.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 21:00:22 wysłana przez Alien »

Offline Nut

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 1057
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 02, 2014, 20:21:06 »
Odtworzyłam te wykłady polecane przez Pabito, bardzo lekko i przyjemnie się tego słuchało.
Jeden jest tylko błąd wrodzony, przekonanie, że żyjemy po to abyśmy byli szczęśliwi.

Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.

Offline nadwrażliwa

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 79
  • Płeć: Kobieta
Odp: monotonne życie
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 02, 2014, 22:19:31 »
tylko czy naprawdę trzeba za tym biec, kiedy żadnej radości to nie daje?

Lepsze to, niż zasilanie szeregu bezrobotnych. Jak się nie ma talentów ani predyspozycji do czegokolwiek, to trzeba działać na siłę.
No właśnie.. Życie składa się z wielu obowiązków, które musimy wypełniać, nawet jeśli to nie jest przyjemne i nie daje nam radości. Garstka ludzi pracuje w zawodzie który lubi, ale zmuszają się bo muszą z czegoś żyć.
Czasem boimy się zrobić coś czego tak naprawdę chcemy, ale przez strach wmawiamy sobie, że lepiej się poddać i zostać w swojej wygodnej, bezpiecznej bańce. Myślę, że czasem warto z niej wyjść by móc rozwinąć skrzydła. Ale to jest na pewno mocno indywidualna sprawa i są osoby które w ogóle nie mają w ogóle takiej potrzeby.