Autor Wątek: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?  (Przeczytany 16022 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

moriar

  • Gość
Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« dnia: Sierpień 22, 2009, 18:11:35 »
   Uzależnienie od internetu to zapewne problem wielu osób z fobią społeczną. Czasami myślę nawet, że lepiej byłoby, gdyby nie wymyślono czegoś takiego jak internet. Być może wówczas, tacy ludzie jak my - fobicy - walcząc z poczuciem samotności, bylibyśmy skłonni częściej wychodzić do ludzi. Ale z drugiej strony - teraz internet dla niejednego z nas jest jedynym miejscem, gdzie mamy choćby wirtualny kontakt ze społeczeństwem. To właściwie jedyne miejsce, gdzie możemy swobodnie porozmawiać, bo w rzeczywistości boimy się rozmów "oko w oko".

Jednak doskonale wiemy, że internet potrafi bardzo uzależnić. Sam coś o tym wiem, bo jeszcze do niedawna potrafiłem przesiadywać przed monitorem po kilkanaście godzin dziennie. Najgorsze było to, że nie zajmowałem się żadnymi pożytecznymi rzeczami, tylko jakimiś głupotami...więc nie spożytkowałem dobrze czasu spędzanego przed komputerem.

I tu pojawia się pytanie: czy sami macie(a może mieliście) problem ze zbyt częstym i długim korzystaniem z internetu? Jeśli tak, to jak walczyliście/walczycie, aby ten czas poświęcany komputerowi skrócić?

Offline Joasia

  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiadomości: 280
  • Płeć: Kobieta
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 02, 2009, 12:33:36 »
Ja jestem uzależniona od internetu i od telefonu komorkowego. Chyba innych uzależnień nie mam, na szczęście:) Mimo tego, że mam 21 lat, jestem na utzrymaniu rodziców. Właśnie skończyłam studium, zaczynam studia i szukam pracy. O tym utrzymaniu rodziców wspomniałam dlatego, że oczywiście rodzice płacą rochunki (z czym jest związany właśnie komputer). Mam wytyczone przez mamę cztery godziny dziennie korzystanie z komputera. Kłotnie w domu są niezłe, jak dłużej posiedzę...;D Ciężko jest mi, bo mi to niewystarcza!!:) Ale cóż...
Nigdy nie walczyłam o to, aby skrócić czas internetu, bo mama to za mnie robi hahaha;p
A czy internet działa nieodpowiednio na fobika, to musiałabym się głębiej zastanowić...Myślę, że z jednej strony dobrze, a z jednej źle. Dobrze, gdyż możemy znaleźć pocieszenie, radość, zrozumienie, przyjaciół. Źle- gdyż fobik zastępuje swoje kontakty realne internetowymi..i nie przełamywuje się....No co innego, jak korzysta z internetu jak również pracuje nad sobą solidnie w realu. Przykładem jestem ja:)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2009, 12:36:04 wysłana przez Różowa dziewczynka;) »

Offline Joasia

  • Kreatywna
  • *****
  • Miejsce pobytu: Elbląg
  • Wiadomości: 280
  • Płeć: Kobieta
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 02, 2009, 12:37:55 »
Trochę moriar się zakręciłam bo następny temat to uzależnienia...Przepraszam jełi coś pomylilam, ale myślę, że nie będzie problemu.

Offline kia

  • Sorento;-)
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 315
  • Płeć: Kobieta
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 30, 2009, 10:55:41 »
(...)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2015, 16:23:52 wysłana przez kia »
wszystko jest kwestią interpretacji...

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 965
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 30, 2009, 12:50:39 »
W tym artykule wymienionych jest szereg wad dotyczących kontaktów towarzyskich za pomocą netu. Na pewno zdrowsze i lepsze jest kontaktowanie się i rozmowa z realnymi osobami z krwi i kości tym bardziej, jeśli te relacje nacechowane są wzajemną sympatią i zrozumieniem. Jednak nie każdy ma możliwość i chęć bezpośredniego wyjścia do ludzi i rozmowy z nimi. Ja nie odczuwam dużej potrzeby wyjścia z domu i szukania bezpośrednich kontaktów z ludźmi. Bardzo możliwe, że wynika to z mojej fobii i strachu przed ludźmi. Dlatego wychodzę z założenia, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Internet zaspokaja mi potrzebę wzajemnych relacji z innymi ludźmi, a jak to się skończy to życie pokaże :P
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline kia

  • Sorento;-)
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 315
  • Płeć: Kobieta
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 30, 2009, 12:57:18 »
ja często wolalam siedizec w sieci niz sie spotykac ze znajomymi normalnie, pamietam jak sie zrywalam wczesniej od znajomych zeby w koncu siasc na kurniku i pograć, a to bez sensu, teraz juz coraz rzadziej uciekam w siec, ale ciagle jeszcze mi sie zdarza..
wszystko jest kwestią interpretacji...

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: W pustce
  • Wiadomości: 4916
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 31, 2009, 21:45:25 »
Zdecydowanie za dużo siedzę w sieci ale gdyby nie on byłbym całkowicie samotny.
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

Offline Lon

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 4351
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 01, 2009, 14:46:38 »
Ja od jakiegoś czasu przeniosłem swoje życie towarzyskie do internetu, ale chyba powoli zaczyna mi przechodzić. I dobrze, bo to już była przesada.

Offline kia

  • Sorento;-)
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 315
  • Płeć: Kobieta
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 09, 2009, 19:14:34 »
internet NICZEGO nie wymaga, po prostu niczego, nie trzeba się ani ruszać, ani starać, ani wysilać, mysleć, byc lojalnym, ani być odważnym. Nie trzeba sie przełamywac zmagac ze sobą, moznaby sie tak przy necie zestarzeć umrzeć i nikt by nas nie znalazł, bo by nawet nie szukał..
wszystko jest kwestią interpretacji...

Offline Samek

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 965
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 10, 2009, 16:45:04 »
nikt by nas nie znalazł, bo by nawet nie szukał..
Oj, czasem znajdują nas w necie Ci z reala i komplikują życie >:(
Tracimy zdrowie w pogoni za pieniadzem tylko po to, by potem stracić pieniadze na odzyskanie utraconego zdrowia.

Offline andyvdm

  • Za zasługi
  • *****
  • Wiadomości: 2096
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 22, 2009, 11:59:07 »
Czasami marzę o tym żeby internet przestał mi chodzić. Zajął bym się między innymi walka z lękami

Offline andrzejek606

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 23, 2009, 13:50:39 »
Internet? Tak uzależnia. Ja sam jestem od niego uzależniony. Ale uważam, że dla osób z fobią jest błogosławieństwem. Bo daje namiastkę prawdziwego życia. Ja nie zgadzam się z tym, że internet niczego nie wymaga. Oczywiście jeżeli mówimy o wykorzystaniu internetu do ćwiczenia kontaktów międzyludzkich. W takim przypadku internet także wymaga pewnej odwagi. Przecież po drugiej stronie też siedzą ludzie. I kontakt z nimi wymaga odwagi, bo przecież mam świadomość, że ci ludzie pewnie mnie będą oceniać jak w życiu. Oczywiście jest to o wiele łatwiejsze niż w realu, ale doświadczenia z internetu można też przenosić do prawdziwego życia. Sądzę, że bez internetu tacy ludzie jak my zginęliby. Ale oczywiście trzeba też pamiętać, że należy rozgraniczać życie wirtualne i prawdziwe. Mój psycholog jakiś czas temu proponował mi, żeby kontaktować się przez internet, ale wtedy też myślałem, że przecież w niczym mi to nie pomoże. Teraz jednak widzę, że sieć może odegrać dużą i pozytywną rolę w procesie wychodzenia z fobii. Ale tak jak mówię trzeba rozdzielić życie wirtualne od realnego. W internecie nie można się zatracić. Nie może być tak, że są tylko jakieś znajomości w internecie, a w realu nie ma nic, bo to faktycznie nie prowadzi do niczego dobrego. Trzeba działać równolegle na obu frontach. Realnym i wirtualnym.

Offline nika

  • V.I.P
  • *****
  • Wiadomości: 5003
  • Płeć: Kobieta
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 13, 2010, 15:03:13 »
Ja może nie tyle od internetu co od forum się uzależniłam  :P
Nie poznajemy dróg, którymi już szliśmy, nasza pamięć przestała funkcjonować. Świat rozpadł się w serię obrazów, których znaczenia nie rozumiemy, i których nie potrafimy połączyć w logiczną całość. Zagubiliśmy klucz do naszego umysłu. A. K.

PoCo

  • Gość
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 03, 2010, 01:19:09 »
To ja to rozszerzę ogólnie na komputer a nie tylko sam net..
Jaki jest wasz rekord ciągłego siedzenia przed kompem bez przerw dłuższych niż 5 minut ?

Jak kiedyś siadłem do komputera o 6 rano to skończyłem o 4 rano, czyli 22 godziny.

Kto da więcej, kto da więcej ? :D

Offline Nenaja

  • świnia
  • Różowa
  • *****
  • Wiadomości: 1516
  • Płeć: Kobieta
Odp: Internet wrogiem fobika: czy rzeczywiście tak jest?
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 22, 2010, 14:52:39 »
Uważam, że net dla nerwika/ fobika nie jest dobrym wyjściem... kiedyś siedziałam, całymi dniami na forach szukając odpowiedzi na to co mi dolega, no i także z nudów...czytając te wszystkie objawy i samopoczucie innych osób, sama czułam się jak wrak człowieka. To jest  podobnie jak czytanie ulotki przed zażyciem lekarstw, miesza w głowie... dlatego teraz net dla mnie istnieje tylko rano do kawki i przed snem ;)