Autor Wątek: Czy wstydzicie się swoich problemów?  (Przeczytany 1105 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MATEUSZ89M

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: Dolnyśląsk
  • Wiadomości: 277
  • Płeć: Mężczyzna
    • Eteryt
Czy wstydzicie się swoich problemów?
« dnia: Maj 11, 2014, 00:49:58 »
Otóż, tak sobie przeglądam internet i przeglądałem kilka wiadomości z akceptacją chorób psychicznych w Polsce i praktycznie wszędzie jest info, że brak tolerancji w większości, nieświadomość, strach w ich oczach itp. Jak u was z tego typu sprawami? Czy wstydzicie się siebie czy może co innego? W moim przypadku to różnie jest z tym jakoś nie wstydzę się, że mam problem psychiczny ale jakoś nie rozpowiadam o tym. Nawet jeśli osoba, która by zadała by mi takie pytanie czy ty masz jakiś tam problem? Odpowiedziałbym, że to po prostu "nie jest to jego  sprawa" bo o tych sprawach to rozmawiam z psychologiem czy osobą mądrą w tych "sprawach". Wstyd czy to wstyd jaki wstyd to moja zwyczajny sposób działania. Jestem uparty ogólnie i zarozumiały i niekiedy więcej a niekiedy mniej. W pracy zwyczajnie mogli by roszczyć moje zdrowie ale nie winiłbym ich za to- rozumiem ich nieświadomość, brak empatii, wyrozumiałość czy nie nadążam za normą-obowiązkiem. Myślę, że jednak będzie pod ty kontem lepiej z roku na rok. Zobaczymy.
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2014, 00:53:01 wysłana przez MATEUSZ89M »


Offline Thomas2

  • Z radiem na uszach i wartości swej, w pełni świadomy, świadomy że hej
  • Mityczny użytkownik
  • ********
  • Wiadomości: 5440
  • Keep Calm And Avoid Microbiome Mayhem
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 11, 2014, 11:23:33 »
Trochę jest brak kampani społecznych i wiedzy ludzi na temat chorób psychicznych. Szarzy ludzie puszczają wodzę fantazji że wariat, w kaftanie, agresywny, są przeświadczeni że coś im grozi, a to jest zupełnie odwrotnie, prawie zawsze przestraszona, smutna osoba, ktora potrzebuje czasem pomocy społecznej i akceptacji.

Offline JOY OF SATAN

  • SZATAN ROKU
  • *****
  • Wiadomości: 6759
  • Płeć: Mężczyzna
  • „Matka siedzi z tyłu!” Tak powiedział!:))
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 11, 2014, 11:30:12 »
wstydze się nie tyle tego na co cierpie, ale tego jak jaki to ma wpływ na moje życie i w efekcie wysoko rozwinietą nieporadność zyciową :))
co do samego faktu problemów psychicznych to nie przyznaje sie do tego...uważam, że niezależnie od tego jak wysoka będzie świadomość społeczna i tolerancja, to i tak problemy psychiczne będą rozumiane jako słabość i będą stawiać chorego na straconej pozycji...:/
Not giving a fuck improves your quality of life significantly by drastically reducing your capabilities of giving a fuck. Scientists have proven that the average human being gives 60 percent too much of a fuck about most daily activities...Start not giving a fuck today because seriously, who gives a fuck?
 

Offline NieWiemPoCo

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: śląsk
  • Wiadomości: 252
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 21, 2014, 16:37:59 »
Tak, wstydzę się ponieważ z ich powodu nie mogę żyć tak jak inni. Poza tym większość ludzi gardzi ludźmi z chociażby najmniejszym zaburzeniem.
Im dłużej czekasz na przyszłość, tym będzie ona krótsza..

Offline rfvujm

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 537
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 21, 2014, 20:53:04 »
Ja nie wstydzę się moich problemów, bo wiem, że są jako tako "realne", a nie jest to takie naprawdę typowe użalanie się nad sobą. Oczywiście pewnie wiele osób ma i większe, a nie twierdzą, żeby mieli jakiekolwiek. Wstydzę się metod, jakimi sobie z nimi radzę, wstydzę się tego, że przez takie błahostki stałam się kimś takim. <smiley> Wstydzę się siebie, nie swoich problemów.

Offline Samantha

  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: Podlasie
  • Wiadomości: 547
  • Płeć: Kobieta
  • Tradycjonalistka
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 17, 2018, 16:20:10 »
Wstydzę się na potęgę, chociaż nie mam racjonalnych powodów, bo zachowuję się jak tzw. "osoba normalna", przynajmniej w oczach nieznajomych. Jednak często robię się czerwona jak burak, nawet jeśli mam zamienić w sklepie parę słów.
Unikajcie Kościoła posoborowego, jak ognia piekielnego!

Offline Ragnar

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 900
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 17, 2018, 16:28:58 »
też się wstydze siebie za to kim jestem i nie jestem a chciałbym być tego też się wstydzę i za swoje dziwactwa ogólnie

Offline Człek

  • O rety
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Miejsce pobytu: Kosmos
  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 17, 2018, 19:21:43 »
Zależy przed kim. Przed osobami, które znają już moje problemy nie wstydzę się. Przed obcymi osobami się nie chwalę, ale podejrzewam, że wstydziłbym się o tym rozmawiać.
Już się nie troskam o żaden z upadających dni, gdy wiem, że wszystkie upadną.

Offline saintan

  • paranoia activity
  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: Warszawa
  • Wiadomości: 275
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 17, 2018, 19:49:52 »
Oczywiście, że się wstydzę swoich fobii  :(
Szczególnie wśród obcych czuję się jak klaun obrzucany pomidorami...
-saintan-

Offline SuperNick

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 331
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 17, 2018, 20:39:53 »
W przeszłości ludzie wielokrotnie mnie zawodzili i widzę, jak zawodzą siebie nawzajem niemal non stop, dlatego ogólnie postrzegam ludzi raczej w kategoriach potencjalnego zagrożenia - nigdy nie wiadomo, kto nagle nie postanowi mi wbić noża w plecy, toteż staram się unikać ujawniania informacji o sobie, by nie mogli ich wykorzystywać przeciwko mnie. Więcej piszę o sobie na forum, bo tu nie ma nikogo, kto chciałby się do mnie zbliżyć i mnie skrzywdzić.
If we gonna kill each other, how we gonna live forever?
If we gonna live forever, how we gonna kill each other?

Offline Monia0

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 795
  • Płeć: Kobieta
    • Mój blog
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 19, 2018, 13:44:41 »
Ja się nie wstydzę rodziny, rodzina wszystko wie, reszta ludzi nie musi nic wiedzieć o mnie, więc także nie wiedzą o moich problemach.

Offline MATEUSZ89M

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Miejsce pobytu: Dolnyśląsk
  • Wiadomości: 277
  • Płeć: Mężczyzna
    • Eteryt
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 20, 2018, 23:24:23 »
Nie wiedziałem, że taki temat założyłem w ogóle choć coś mi świta ciekawe.


Offline Michal90

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 21, 2018, 06:35:41 »
Ja się wstydzę swoich problemów nawet przed swoją rodziną która i tak nie zna całej całej prawdy. Wstyd właśnie nie pozwala mi pójść do psychiatry, bo co jeśli ktoś z rodziny się dowie.

Offline Samantha

  • Ekspert
  • *****
  • Miejsce pobytu: Podlasie
  • Wiadomości: 547
  • Płeć: Kobieta
  • Tradycjonalistka
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 21, 2018, 16:13:54 »
U mnie w rodzinie, prawie wszyscy wiedzą, że leczę się psychiatrycznie. Częściowo, że byłam w psychiatryku, w zeszłym roku. Nie robią mi wyrzutów.
Unikajcie Kościoła posoborowego, jak ognia piekielnego!

Offline Michal90

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy wstydzicie się swoich problemów?
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 21, 2018, 17:43:01 »
U mnie w rodzinie, prawie wszyscy wiedzą, że leczę się psychiatrycznie. Częściowo, że byłam w psychiatryku, w zeszłym roku. Nie robią mi wyrzutów.

Wsparcie rodziny jest ważne dodaje siły do walki z problemami.

Ja najpierw musiałbym powiedzieć bliskim co się dzieje ze mną, sądzę że mama by zrozumiała ale jeśli chodzi o tatę to już tego nie jestem pewien, a nie chciałbym żeby mi jakieś wyrzuty robił.