Autor Wątek: ajseje  (Przeczytany 1481 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Beica

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
ajseje
« dnia: Listopad 07, 2014, 18:11:13 »
fobia je gupio  <kapela> <kapela> <kapela>
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2016, 17:34:50 wysłana przez Beica »

lulajlu

  • Gość
Odp: fobia społeczna , a alkohol- moja historia
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 07, 2014, 18:24:31 »
omg a ja głjupia chciałam być miła, jesusie
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2014, 20:02:17 wysłana przez lulajlu »

Offline Beica

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
Ich habe kein Hobby
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 07, 2014, 18:31:19 »
bojkim sie  <szok2>
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2016, 17:34:29 wysłana przez Beica »

Offline Elfka

  • Miss Całokształtu 2013
  • *****
  • Wiadomości: 1557
  • Płeć: Kobieta
Odp: fobia społeczna , a alkohol- moja historia
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 07, 2014, 19:48:28 »
Prędzej ten alkohol Ci zniszczy życie, niż fobia.

Co ma oznaczać Twój avatar?

Offline Exeen

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 2659
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna , a alkohol- moja historia
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 07, 2014, 20:23:16 »
[Do: Beica] Co ma oznaczać Twój avatar?

Zadzio w stringach  ;D

Offline trash

  • Profesor
  • ******
  • Wiadomości: 2265
  • ✝ D△RK ✠ KICZ ✝
Odp: fobia społeczna , a alkohol- moja historia
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 07, 2014, 21:39:58 »
Moja mama i kuzyn zawiadomili o tym policje.
Skąd ja to znam  <ptak> Nie ma to jak "pomoc"  <hahaha>
Beica tak w skrócie : picie "na odwagę" działa tylko i wyłącznie doraźnie. Później jest gorzej. Odradzam picia tych "tymbarko-bełtów" domowej roboty, bo cholera wie co się w układzie pokarmowym zalęgnie.

W Twoim przypadku istnieje spore ryzyko nabawienia się fizycznego uzależnienia od alkoholu w dość krótkim czasie (+bardzo młodym wieku). Konsekwencje były by na prawdę paskudne. Także w pierwszej kolejności chociaż ogranicz alkohol do minimum (najlepiej bliskiego/równego zeru) a jeśli już go spożywasz to staraj się nie robić tego "na odwagę". 

I jedna rada - jeśli trafisz do psychologa to na pierwszy plan wysuń objawy fobii społecznej/skrajnej nieśmiałości, bo alkohol to u Ciebie ewidentnie problem wtórny. Kiedy będziesz mówić o piciu to przede wszystkim powiedz dlaczego sięgasz po alkohol (żeby nie potraktowali Cię jako "rozrywkowej" małolaty, która przegięła parę razy z wódą). 
Prędzej ten alkohol Ci zniszczy życie, niż fobia.
A ja bym powiedział, że prędzej jedno i drugie, bo to mieszanka bardzo niedobra. z resztą nie chodzi tu konkretnie o alkohol, ale o wszystkie inne substancje będące agonistami (ściślej modulatorami) GABA. Także jak ktoś dostaje rolki/klony/alpra/łotewer od psychiatry to niech zdaje sobie sprawę z tego, że łykanie tabletki benza a walnięcie pięćdziesiątki/setki wódy to dla organizmu mniej więcej to samo (z tą różnicą, że benzodiazepiny uzależniają dużo bardziej niż wóda ^^).



Offline zbigi

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: fobia społeczna , a alkohol- moja historia
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 12, 2014, 15:53:30 »
Masz twardą głowę - zazdroszczę :)