Autor Wątek: Hej  (Przeczytany 654 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KonstantyWillemann

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Miejsce pobytu: B-612
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
Hej
« dnia: Grudzień 14, 2014, 20:15:27 »
Dobry wieczór wszystkim.
Na początku dosyć standardowo powiem coś o sobie.
Od dłuższego czasu obserwowałem u siebie różne objawy- wahania nastroju, większy niż zazwyczaj pesymizm, potem doszło intensywne obniżenie samooceny, zaburzenia snu (bardzo intensywne koszmary, krzyk, lunatykowanie). Pokrywało się to z wieloma istotnymi momentami w życiu, stawałem się coraz bardziej nerwowy i nieobecny, ale nie myślałem jeszcze o terapii. Powoli zaczynałem denerwować się bez powodu w autobusach, większych grupach ludzi itp. W maju doszedł kolejny stres przeprowadzki, zmiany pracy ble ble ble, a lekarz pierwszego kontaktu przepisał mi doraźnie Afobam, zaznaczając oczywiście, że to nie zlikwiduje problemu, a jedynie go zamaskuje. We wrześniu zacząłem kolejne studia i podczas drugiego, może trzeciego zjazdu w jednej chwili, niczym grom z jasnego nieba pojawił się... no właśnie... strach?lęk?panika? Myślałem że zaraz zemdleję, do tego drgawki (ręce, twarz), nie umiałem tego powstrzymać i pod durnym pretekstem bólu zęba zwolniłem się do domu. Wtedy zacząłem sobie przypominać, że częściowo te objawy znałem już dużo, nawet kilka lat wcześniej, a lunatykowałem jeszcze jako dziecko. Od wielu lat mój pesymistyczny, mocno ponury, czasem nawet apatyczny styl bycia- delikatnie mówiąc- nie pomagał, a poczucie oryginalności ustępowało nieprzyjemnemu odczuciu wyobcowania i samotności. Innymi słowy- było coraz gorzej, straciłem resztkę pewności siebie, nie ma mowy o spontaniczności i takie czystej, naturalnej radości. W pracy coraz gorzej, w niedzielę strach przed poniedziałkiem, do tego nigdy nie byłem abstynentem, koło się zamyka. Od września objawy pojawiają się regularnie, ostatnio miałem gości i nie mogłem z nimi nawet spokojnie porozmawiać- we własnym domu!! Afobam oczywiście pomógł, po godzinie wszystko było ok, ale wieczorem musiałem szukać wymówki od piwa, już raz wpadłem na znakomity pomysł picia alkoholu po benzo, nie polecam. Poszedłem do lekarza po kolejne skierowanie (poprzednie oczywiście zignorowałem) i poprosiłem o inny, bezpieczniejszy lek (hydroksyzynę zapewne już znacie:) ) Dzisiaj jest niedziela, a już na samą myśl o pracy, autobusie, rozmowach itd mam skurcz w gardle. Jutro rejestruję się do psychologa, zobaczymy na jaki termin i postaram się na bieżąco pisać co w trawie piszczy. Się rozgadałem...
Pozdrawiam. 
Teraz jest zawsze teraz, wystarczy umieć liczyć do zera.

Offline Obcy

  • Kosmiczny gruz
  • Administrator
  • *****
  • Miejsce pobytu: Czarna dziura
  • Wiadomości: 4831
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Hej
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 14, 2014, 20:22:19 »
Witaj na forum :)
"Pomiędzy życiem i śmiercią znajduje się pragnienie.
Pragnienie życia, miłości, wszystkiego co dobre…
I to pragnienie jest źródłem wszelkiego cierpienia."

waldi2000

  • Gość
Odp: Hej
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 14, 2014, 20:41:42 »
witamy:-)

Offline bassistka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Hej
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 14, 2014, 21:05:22 »
witaj Konstanty :)

Offline Rea

  • Legendarny użytkownik
  • *******
  • Wiadomości: 3352
  • Płeć: Kobieta
  • Poniżej dna
Odp: Hej
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 14, 2014, 23:49:11 »
Witaj. :)
"Jeśli trzymasz miłość zbyt słabo - odleci,
jeśli ją ściśniesz za mocno - umrze.
Oto jedna z zagadek."

Tom T. Hall